Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Koła, ogumienie
Awatar użytkownika
Radek04251
Posty: 356
Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Lublin

Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Radek04251 »

cześć
Poniżej zdjęcia szczęk hamulcowych jakie występowały w NSU 351/501 na przestrzeni całego okresu produkcji:
1. szczęki szerokości 25mm do NSU 351 z lat - 1932 do 1935 - pierwsza z prawej
2. szczęki szerokości 30mm do NSU 501 z lat 1932 do 1937 i NSU 351 z lat 1935 do 1937 - środkowa
3. szczęki szerokości 30mm do NSU 351/501 stosowane od 1938 r w obu modelach - lewa
Średnice bębnów nie zmieniały się przez cały okres produkcji tych modeli. Szczęki "szerokie" 30 mm, można stosować zamiennie niezależnie od rocznika.
PB051030.JPG
PB051028.JPG
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Super zestawienie. W prosty ilustracyjny sposób sporo wyjaśnia. Wielkie dzięki!
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Z katalogów producentów okładzin wynika, że dla niezużytego i nieroztaczanego bębna hamulcowego okładziny powinny mieć grubość 4 mm. Czy potwierdzacie?

Mając na uwadze dane zestawione przez Radka zastanawiająca jest szerokość 35 mm podana w jednym z katalogów akcesoriów:
okładziny nsu.jpg

Zachowane okładziny/fotki z epoki pokazują sygnowania Jurid - i raczej to było dostawca OEM. Ale na rynku niemieckim byli też inni producenci okładzin (Bremsit/Autofren, Ferodo, itp.), oferujący swe wyroby także do OSL-ek. Z dumą informowano o zawartości azbestu.
Niestety oryginalne okładziny są niemiłosiernie twarde - dzięki temu wytrzymałe (na zużycie), ale w praktyce mało skuteczne.
Nie chcę tworzyć/dublować wątku w "kąciku enesiarza jeżdżącego" więc zapytam tutaj jakie okładziny w obecnie stosujecie? Czy tylko te miękkie, elastyczne i klejone? Czy ktoś z was jeszcze nituje okładziny przy regeneracji szczęki?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: pawelcen »

Czy ktoś z was jeszcze nituje okładziny przy regeneracji szczęki?
Cześć wszystkim w Nowym Roku.
Co do Twojego pytania Rysiu to owszem w zeszłym roku nitowałem szczęki do Triumpha. W starych okładzinach (są dosyć grube) pogłębiłem o 1mm gniazda pod łeb nita i dałem nowe nity aluminiowe. Najciekawsze to, że nity które tata dorabiał w końcówce lat 70 do Zaporożca pasowały średnicą do tych angielskich. W okolicach 1977/78 roku okładziny w nowym "Nosorożcu" odkleiły się i po przeróbkach zostały przynitowane Syrenowskie okładziny. Samochód zaczął nagle hamować :o i hamulce nigdy nie były więcej naprawiane.
Wiem co powiecie: że nowe kleje, nowe technologie, nowe materiały itd... ale w starych urządzeniach staram się stosować, o ile to możliwe, stare technologie. Wiadomo, że klejone okładziny mają zalety, ale czy klejąc je w domowych/warsztatowych warunkach osiągniemy takie parametry wytrzymałości jakie są uzyskiwane w fabrykach klocków/szczęk hamulcowych?

P.S.
Ruskie okładziny po kilku hamowaniach topiły się i na wierzchu powstawała warstwa jakby szkliwa, które pięknie piszczało, ale już nie hamowało. Wyczyszczenie papierem ściernym pomagało znowu na kilka zahamowań. Odklejanie też pewnie było spowodowane przegrzewaniem się tego materiału i na skutek dużej różnicy rozszerzalności cieplnej metalu i okładziny, klejenie nie mogło wytrzymać. Widomo, że na naprężenia ścinające połączenia klejone są mało odporne.
Taka przestroga ode mnie: nie kupujcie ruskich części. :lol:
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

pawelcen pisze: czw 08 sty, 2026 11:42 am czy klejąc je w domowych/warsztatowych warunkach osiągniemy takie parametry wytrzymałości jakie są uzyskiwane w fabrykach klocków/szczęk hamulcowych?
W tej kwestii nie mam obaw, bo wysłałbym szczęki ponownie do Maklandu cieszącego się od lat w środowisku motocykli klasycznych i zabytkowych dobrą opinią. Mam od nich zregenerowane szczęki w Junaku (te późniejsze fabrycznie także klejone, więc nie miałem dylematu z ponownym użyciem tej technologii). Więcej tutaj: https://www.makland.com.pl/produkty/szc ... egeneracja
Te 25-50 złotych za szczękę to cena nie warta własnych zabiegów (kleje, przyrządy, obróbka, wygrzewanie kleju, o smrodzie w garażu nie wspomnę).

Wiem, w przedwojennym NSU chciało by się mieć wszystko zrobione jak w epoce - a więc na nitach, itp., ... sam miałem takie podejście przez lata, ale ja te motocykle naprawdę użytkuję i po serii budzących grozę hamowań na oryginalnych Juridach (zwłaszcza w górach) doszedłem już do momentu gdy priorytetem stała się jak najlepsza skuteczność możliwa do uzyskania z tych bębnów i dźwigni. Stałe ciśnięcie "na siłę" hamulców to oprócz niskiego komfortu kierowcy także nadwyrężanie linek i całego układu oraz ogólny brak zapasu siły hamowania w razie konieczności naprawdę awaryjnego zadziałania. Niestety przy twardych okładzinach trzeba mieć naprawdę mocną rękę ... a i tak ma się wrażenie bardziej zwalniania niż dającego hamowania. Mam w głowie tegoroczną opinie Radka, że jego 351 "zaskakująco dobrze hamuje" więc tym bardziej mam motywację i wzór.

Przy okazji: Zastanawiam się jaki jest wpływ coraz większego jałowego pochylenia rozpieraka względem szczęk na siłę hamowania. Czy warto ratować w połowie zużyte okładziny znaczną regulacją cięgien, czy może trzeba starać się utrzymywać nominalną grubość okładzin i minimalny luz w bębnie bez napięcia wstępnego rozpieraka?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: enesiak »

Wystarczy zbyt duzy 'luz' kola w widelcu, wymagajacy 'dociagania widelca' przy skrecaniu nakretkami przedniej osi / i juz pokrywa bebna 'idzie skosem' i okladziny na szczekach hamuja np. samym 'rantem' / przez co potrzebna jest bardzo duza sila nacisku na dzwignie w kierownicy... :idea: :shock:
Dawniej - robiono naciecia okladzin hamulcowych / poprzeczne i ukosne - zeby lepiej sie ukladaly do wnetrza bebna i zeby 'odprowadzaly paprochy' z okladzin przy hamowaniu, sam tak robilem w 601 z wozkiem i przednie kolo - moglem nawet 'przyblokowac na suchym asfalcie', nie wspominajac o kostce brukowej, na ktorej 'piszczalem oponami' jak mi wyjezdzala z bocznej uliczki 'jakas kierujaca Maluchem', itp. :idea: :shock:
Poza tym - przeciez latwo da sie zmodyfikowac rozpierak szczek i uzyskac znacznie wieksza sile hamowania, a nie bedzie 'tego widac' w ogole... :idea:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

enesiak pisze: czw 08 sty, 2026 2:31 pm Poza tym - przeciez latwo da sie zmodyfikowac rozpierak szczek i uzyskac znacznie wieksza sile hamowania, a nie bedzie 'tego widac' w ogole... :idea:
W tym wątku rozmawiajmy o szczękach 351/501 OSL i ich okładzinach, aby nie mieszać za bardzo tematów.
Natomiast ogólne dywagacje o hamulcach w zabytkach kontynuujmy może w tym wątku: viewtopic.php?t=1806
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: skrzydlaty »

Witam!
Osobiście mam naklejone miękkie okładziny hamulcowe.
Naklejone w specjalistycznej firmie, którą oczywiście zaorał w zeszłym roku postępujący dobrobyt naszego Państwa.
Sprawują się rewelacyjnie od 20 lat!
Tył jest brzytwa - bo staliwny bęben.
Przód - mógłby być lepszy - ale tu geometria tarczy kotwicznej pozostawia wiele do życzenia
oraz stalowy cienki bęben też psuje efekt.
Tak czy siak polecam klejenie oraz zdrowy rozsądek i rezerwę przed pojazdem poprzedzającym - mimo wszystko :lol:
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Awatar użytkownika
Radek04251
Posty: 356
Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Lublin

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Radek04251 »

cześć
Spiker pisze: śr 07 sty, 2026 10:12 am Mając na uwadze dane zestawione przez Radka zastanawiająca jest szerokość 35 mm podana w jednym z katalogów akcesoriów:
okładziny
Może dlatego że bęben ma szerokość powierzchni ciernej 35mm? Taki system oznaczania okładzin?
Spiker pisze: śr 07 sty, 2026 10:12 am Przód i tył są takie same - to tak informacyjnie. Jest tylko różnica szerokości pomiędzy rocznikami (szczęka o numerze 58923 zmieniła się na przełomie 1937/38 roku na 58920).
Owszem przód i tył są takie same. Ale to co piszesz to nieprawda jeśli chodzi o stosowanie.
58920 - to szczęka 30mm stosowana w 501 od początku do końca produkcji w przodzie i tyle; oraz w 351 od 1935 roku w tylnym kole (po wprowadzeniu przykręcanego bębna); a także od 1936 w 351 już w przodzie i tyle.
58923 - to szczęka 25mm stosowana w 351 od początku produkcji do 1935r
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Radek04251 pisze: ndz 18 sty, 2026 11:22 pm Owszem przód i tył są takie same. Ale to co piszesz to nieprawda jeśli chodzi o stosowanie.
58920 - to szczęka 30mm stosowana w 501 od początku do końca produkcji w przodzie i tyle; oraz w 351 od 1935 roku w tylnym kole (po wprowadzeniu przykręcanego bębna); a także od 1936 w 351 już w przodzie i tyle.
58923 - to szczęka 25mm stosowana w 351 od początku produkcji do 1935r
Uprościłem wywód podając początek i koniec zmian dla 350-tki. Wczesne 500-tki to dla mnie mniej znany temat. Dzięki za sprostowanie Radku.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Postanowiłem w końcu rozprawić się z mało skutecznymi hamulcami w przednim kole. Wiedziałem, że są tam jeszcze oryginalne okładziny Jurid. Zostawiłem je kiedyś dlatego, że były w idealnym stanie, stykające się z bębnem na całej powierzchni, a zużycie było minimalne (grubość okładzin w przedziale 3,5-4 mm, czyli niewiele mniej od nominału). Niestety jak pokazała praktyka ich twardość (porównywalna z tekstolitem) i skłonność do zużycia na gładko (efekt szkliwienia powierzchni) wpływa niekorzystnie na skuteczność. Cóż z tego, że przetrwały prawie 90 lat, gdy oferują tylko zwalnianie. Czas na zmianę!

Tak to wygląda po rozbiórce:
20260329_211036.jpg
20260329_210430.jpg
20260329_210358.jpg
20260329_210336.jpg
Bęben hamulcowy ma równe 160 mm, mniej więcej tyle samo ma okładzina na długości ... więc tym bardziej dziwne podawanie 167 mm w opisie "35x4x167", który przytaczałem w jednym z poprzednich wpisów. Bęben ma szerokość całkowitą 35 mm, więc trop podany przez Radka ma sens.

Grubość krzywki / zabieraka rozszerzającego szczęki to równe 14,0 mm. Po wyglądzie wnoszę, że to nominał i nikt nie kombinował.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: skrzydlaty »

Polecam współczesne miękkie okładziny przeznaczone do klejenia.
Dobrze współpracują zwłaszcza ze staliwnymi lub żeliwnymi bębnami.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: MarkoPolo »

A ja polecam okładzinę Raybestos M9020 Bremsband. Mam zamontowaną w ciągniku zamiast klejonych okładzin. Dostępne w grubościach od 5mm.
Są dość sztywne, trzeba nitować... Ale wytrzymują duże obciążenia, i nie przegrzewają się (najlepiej pracować przy nich w masce i rękawicach).
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Szczęki pojechały do oklejenia. Priorytetem jest dla mnie siła hamowania, a chyba żadna okładzina do nitowania nie przebije tych miękkich okładzin do klejenia. Wystarczająco najadłem się strachu i wstydu podczas rajdu w Tatrach. Poza tym opinie forumowych praktyków są dla mnie ważne.

Zamówiłem okładziny o grubości 4 mm aby trzymać się nominalnego fabrycznego wymiaru i nie przetaczać szczęk na tarczy kotwicznej (to jak wiadomo najlepiej gwarantuje odpowiednie dopasowanie szczęk od samego początku, ale jest dość problematyczne w wykonaniu). Bębny mam zdaje się w nominalnych średnicach, więc liczę, że to zadziała. Jeśli radzicie inaczej to szybko pisać, bo po świętach będzie już za późno. :).

Podobno można wysyłać z przynitowanymi starymi okładzinami, ale wolałem je sam zdjąć ... i przy okazji umyć. Tak to wygląda:
20260330_222213.jpg

Poniższe zdjęcia potwierdzają wcześniejszy opis Radka (zmiana pomiędzy 1937 a 1938 rokiem):
Po prawej 1937, po lewej 1938.
Po prawej 1937, po lewej 1938.

Przy okazji wygląd oryginalnej okładziny Jurid:
20260330_222251.jpg
20260330_222309.jpg
Wspomnę jeszcze, że zabieraki z motocykla 1937 mają grubość 14,12-14,15 około. Ale to, że w innym motocyklu zmierzyłem 14,0 tylko - pewnie nie ma większego znaczenia dla spasowania szczęk w bębnie.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Po dodatkowych konsultacjach skończyło się na zamówieniu okładzin o grubości 5 mm co wymusi przetoczenie na tarczy kotwicznej. Tak będzie więcej roboty, ale za to gwarancja sukcesu, bo przy fabrycznych okładzinach 4 mm mogło by być różnie. Jak wspominałem priorytetem jest wyciśniecie z tych hamulców maksimum możliwości bez zasadniczych zmian konstrukcyjnych. - więc nie ma co iść na kompromisy. To be continued ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Spiker pisze: czw 02 kwie, 2026 9:26 am skończyło się na zamówieniu okładzin o grubości 5 mm
... i to był chyba błąd - bo okładziny o grubości 4 mm siadły by idealnie w moich nominalnych bębnach 160 mm.
Oklejone szczęki przyszły z Maklandu jeszcze przed świętami. Zrobiłem na razie jedno koło (przednie z mojego 351 OSL '38). Po zebraniu niepotrzebnego materiału ciernego i tak nie zostało więcej niż 4 mm okładziny. Więc niepotrzebna robota wyszła. Tak więc jak ktoś nie ma roztaczanych bębnów to niech sobie lepiej odpuści zbyt grube okładziny. A toczenie na tarczy kotwicznej jest utrudnione bo szczęki chowają się nieco w jej przetłoczeniu.

Niebawem próby drogowe ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Radek04251
Posty: 356
Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Lublin

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Radek04251 »

cześć
Spiker pisze: pt 17 kwie, 2026 9:32 am
Spiker pisze: czw 02 kwie, 2026 9:26 am skończyło się na zamówieniu okładzin o grubości 5 mm
... i to był chyba błąd - bo okładziny o grubości 4 mm siadły by idealnie w moich nominalnych bębnach 160 mm.
Jedyny błąd to taki, że nie zrobiłeś dokładnych pomiarów przed wysłaniem szczęk. Zastanawianie się po fakcie - wyda czy nie wyda, tak się kończy. Toczenie na tarczy hamulcowej nie jest aż tak strasznie kłopotliwe.
Zastanawia mnie też jeszcze jedna sprawa. Nie wytaczasz bębnów do nowych szczęk? Nie masz pulsowania hamulców, czyli nierównych powierzchni ciernych w bębnach? Nie chodzi o roztoczenie bębna do okładzin 5mm, tylko o wyrównanie do najmniejszego możliwego rozmiaru. Zakładam że wiesz co robisz, ale generalnie bębny przeważnie wymagają takiej operacji.
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Szczęki hamulcowe - NSU 351/501

Post autor: Spiker »

Radek04251 pisze: ndz 26 kwie, 2026 11:19 pm Jedyny błąd to taki, że nie zrobiłeś dokładnych pomiarów przed wysłaniem szczęk.
Mierzyłem, mierzyłem, ... a to że później nabrałem wątpliwości to inna sprawa ;). Najważniejsze, że potwierdziło się, iż tarcze kotwiczne są jednak idealnie centryczne i w miarę proste, więc finalnie wyszło, że 4 mm okładziny wydadzą - tylko to chciałem przekazać jako podsumowanie. W motocyklu którym jeżdżę i chciałem poprawić skuteczność przedniego hamulca bębny nie miały bicia bo były wcześniej sprawdzane na tokarce.
A w tym nowym projekcie to już inny temat i będę nad tym pracował ... Będzie dobrze.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
ODPOWIEDZ