Luz tłoka w cylindrze
Re: Luz tłoka w cylindrze
Czesc, ja tylko raz popelnilem blad przy oddaniu cylindra do szlifu z tlokiem 'H - D Panhead' 88mm i pytalem wczesniej 'znawcow tematu' - ile trzeba dac luzu [ 25 lat temu ], to odpowiadali - 'ze 4-5 setek'...
I tak powiedzialem szlifierzowi, zeby zrobil '6 setek' [ przy ogromnym tloku 88 mm ] i moglem na nim 'jezdzic' z wozkiem wlasnie ok. 600-800m do 'chwytania - przytarcia' i 10 minut studzenia silnika za kazdym razem, wprawdzie byly wtedy upaly jak dzisiaj - po 35 / 36 stopni, ale po kilku dniach prob jazdy - rozebralem silnik i wlozylem tlok zuzlowy z luzem 0,2mm - koniec jakiegokolwiek 'przycierania' i 'pelen gaz' na drugi dzien na trasie.
Po kilku probach wczesniej, ze nie chwyta przy 80- 90 - 100km/h na trasie do Lodzi/' motobazar', jechalem juz z pelnym obciazeniem wozka i pasazerem, utrzymujac predkosc najbardziej ekonomiczna, jak sie okazalo - potrzebna byla w granicach 110 - 115 najlepiej [ wg 'ruskiego licznika' ] i ok. 550kg zestaw spalal przy tym 4,3 - 4,4 L / 100km, no ale nie mialem wczesniejszego 'doladowania dynamicznego' - ktore stosowalem przez kilka lat z tym silnikiem 600cc w 'chopperze'...W przypadku oryginalnych plytek przerywaczy od M 72 / K 750, typu 'Bosch' - trzeba by wyprobowac to, co widzialem w nich juz ponad 40 lat temu, czyli te 'powiekszone fasolki regulacyjne', np. o 3-4mm 'do przodu', zeby nie za duzo od razu i musi byc do kompletu dzwigienka na kierownice - ze spilowanym koleczkiem oporowym / prowadzacym od spodu, zeby dzwigienka miala porownywalny skok z obrotem plytki przerywacza - to najprawdopodobniej umozliwi jazde M 72 / K 750 na benzynach 86 - 92 Okt i 'odzyskanie brakujacych KM' silnikowi lub przynajmniej moc wzrosnie do 18 - 20 KM, bo aktualnie / na oryginalnych przerywaczach, bez modyfikacji 'fasolek regulacyjnych' - moc silnikow M 72 nie przekracza 13/14 KM, tyle maja najsilniejsze - osiagajace z wozkami ok. 75km/h, czyli nawet 25 km/h mniej - niz 35-40 lat temu na 'niebieskiej 78 Okt.', sam osobiscie tyle wtedy jezdzilem M - kami i 'Kaskami'...
Napisz Znajomym o tej modyfikacji plytki przerywacza - bo moi z kolei zawsze wyrzucali po pewnym czasie [ rok / dwa jazdy na zloty i po miescie ], podpilowane / zmodyfikowane plytki przerywaczy i montowali 'nowki sztuki' - po czym osiagi zaprzegow spadaly o 20 - 25km/h, a spalanie benzyny 'zoltej 94' - wzrastalo z wozkami do 11-12 L / 100km...
Wczesniej, na tych podpilowanych przerywaczach - zaprzegi palily 7-8 L / 100km i 'targaly 90-95km/h' i na niebieskiej 78 Okt.' - jeszcze 5-7km/h wiecej...Nikt nie wiedzial - dlaczego na 'nowkach przerywaczach wszystko sie schrzanilo'..?
Najbardziej mnie dziwi - dlaczego nie znaja tego 'patentu : podpilowanych fasolek regulacyjnych' w plytkach przerywaczy o kilka mm 'do przodu' i do tego usunietego koleczka pod dzwigienka na kierownicy 'rannieje / pozdnieje', bo ten 'patencik' umozliwia jazde na paliwach ok. 90 Oktan, a zostal 'wymyslony - opracowany' przez kogos [ pewnie w 'sporcie - cross z wozkiem ] juz ponad 40 lat temu co najmniej i to dziala na normalnych tlokach, nie potrzeba zadnych 'wydumek - sprezania, itp.' Czemu tego nie znaja na Wschodzie - przeciez stamtad sa te motocykle..?
Pozdr.
I tak powiedzialem szlifierzowi, zeby zrobil '6 setek' [ przy ogromnym tloku 88 mm ] i moglem na nim 'jezdzic' z wozkiem wlasnie ok. 600-800m do 'chwytania - przytarcia' i 10 minut studzenia silnika za kazdym razem, wprawdzie byly wtedy upaly jak dzisiaj - po 35 / 36 stopni, ale po kilku dniach prob jazdy - rozebralem silnik i wlozylem tlok zuzlowy z luzem 0,2mm - koniec jakiegokolwiek 'przycierania' i 'pelen gaz' na drugi dzien na trasie.
Po kilku probach wczesniej, ze nie chwyta przy 80- 90 - 100km/h na trasie do Lodzi/' motobazar', jechalem juz z pelnym obciazeniem wozka i pasazerem, utrzymujac predkosc najbardziej ekonomiczna, jak sie okazalo - potrzebna byla w granicach 110 - 115 najlepiej [ wg 'ruskiego licznika' ] i ok. 550kg zestaw spalal przy tym 4,3 - 4,4 L / 100km, no ale nie mialem wczesniejszego 'doladowania dynamicznego' - ktore stosowalem przez kilka lat z tym silnikiem 600cc w 'chopperze'...W przypadku oryginalnych plytek przerywaczy od M 72 / K 750, typu 'Bosch' - trzeba by wyprobowac to, co widzialem w nich juz ponad 40 lat temu, czyli te 'powiekszone fasolki regulacyjne', np. o 3-4mm 'do przodu', zeby nie za duzo od razu i musi byc do kompletu dzwigienka na kierownice - ze spilowanym koleczkiem oporowym / prowadzacym od spodu, zeby dzwigienka miala porownywalny skok z obrotem plytki przerywacza - to najprawdopodobniej umozliwi jazde M 72 / K 750 na benzynach 86 - 92 Okt i 'odzyskanie brakujacych KM' silnikowi lub przynajmniej moc wzrosnie do 18 - 20 KM, bo aktualnie / na oryginalnych przerywaczach, bez modyfikacji 'fasolek regulacyjnych' - moc silnikow M 72 nie przekracza 13/14 KM, tyle maja najsilniejsze - osiagajace z wozkami ok. 75km/h, czyli nawet 25 km/h mniej - niz 35-40 lat temu na 'niebieskiej 78 Okt.', sam osobiscie tyle wtedy jezdzilem M - kami i 'Kaskami'...
Napisz Znajomym o tej modyfikacji plytki przerywacza - bo moi z kolei zawsze wyrzucali po pewnym czasie [ rok / dwa jazdy na zloty i po miescie ], podpilowane / zmodyfikowane plytki przerywaczy i montowali 'nowki sztuki' - po czym osiagi zaprzegow spadaly o 20 - 25km/h, a spalanie benzyny 'zoltej 94' - wzrastalo z wozkami do 11-12 L / 100km...
Wczesniej, na tych podpilowanych przerywaczach - zaprzegi palily 7-8 L / 100km i 'targaly 90-95km/h' i na niebieskiej 78 Okt.' - jeszcze 5-7km/h wiecej...Nikt nie wiedzial - dlaczego na 'nowkach przerywaczach wszystko sie schrzanilo'..?
Najbardziej mnie dziwi - dlaczego nie znaja tego 'patentu : podpilowanych fasolek regulacyjnych' w plytkach przerywaczy o kilka mm 'do przodu' i do tego usunietego koleczka pod dzwigienka na kierownicy 'rannieje / pozdnieje', bo ten 'patencik' umozliwia jazde na paliwach ok. 90 Oktan, a zostal 'wymyslony - opracowany' przez kogos [ pewnie w 'sporcie - cross z wozkiem ] juz ponad 40 lat temu co najmniej i to dziala na normalnych tlokach, nie potrzeba zadnych 'wydumek - sprezania, itp.' Czemu tego nie znaja na Wschodzie - przeciez stamtad sa te motocykle..?
Pozdr.
Ostatnio zmieniony pn 19 lip, 2021 11:46 pm przez enesiak, łącznie zmieniany 3 razy.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Ja tez sie nasluchalem znawcow, ktorzy twierdzili, ze luz powinien zawierac sie miedzy 7 a 9 setek w dolniaku, dlatego wybralem optymalnie 8, co okazalo sie bledem. Dopiero po mojej garazowej operacji z tlokami, zaworami i cylindrami, rowniez moge odkrecic rozsadnie manetke i chociaz od szlifu minelo ledwie 250km to nie ma problemow nawet w upalach ze motocykl z koszem staje, gdzie wczesniej solowka "puchla" po 800m. Faktem jest, ze moim zaprzegiem poruszam sie srednio 50-60km/h max ale taka predkosc jest dla mnie wygodna i bezpieczna. A pewien kolega, ktorego juz nie ma na forum dawno pisal i powtarzal raz za razem, w rusku rob pasowanie na minimum 0.1 nawet jak masz tloki samochodowe a nie ruskie puchnace banie. Jak widac to co nas naprawde uczy to wlasne doswiadczenie.
Na temat paliwa i zaplonu po analizie Twoich postow podpartych Twoim wlasnymi historiami oraz artykulami, ktore wklejales ja czuje sie przekonany. Duzo czasu spędziłem aby zapoznac sie z tymi materialami i trzyma sie to logiki. Obecnie w swojej M72 posiadam zaplon elektroniczny i reczna dzwignia przyspieszacza zaplonu jest odlaczona, zaplon elektroniczny nie umozliwia recznej regulacji. Co za tym idzie jestem w stanie uzyskac odpowiednie maxymalne przyspieszenie zaplonu, przy ktorym silnik powienien rozwijac maxymalna moc jednakze przy uruchamaniu silnika nie bede mogl go odpowiednio opoznic aby ulatwic rozruch i ustrzec sie przed brutalnym odbiciem kopniaka. W teorii wspolczesny zaplon elektroniczny na mikroproczesorze powinien zawierac w sobie odpowiednia mape zaplonu razem z odpowiednimi katami wyprzedzenia dla wspolczesnego paliwa, ale czy tak jest? Trudno to stwierdzic. Ja po przyspieszeniu swojego elektronika poczulem roznice, silnik zwawiej pracuje i bez regulacji gaznikow wskoczyly wolne obroty gdzie wczesniej na poprzednim ustawieniu ich nie bylo.
Na temat paliwa i zaplonu po analizie Twoich postow podpartych Twoim wlasnymi historiami oraz artykulami, ktore wklejales ja czuje sie przekonany. Duzo czasu spędziłem aby zapoznac sie z tymi materialami i trzyma sie to logiki. Obecnie w swojej M72 posiadam zaplon elektroniczny i reczna dzwignia przyspieszacza zaplonu jest odlaczona, zaplon elektroniczny nie umozliwia recznej regulacji. Co za tym idzie jestem w stanie uzyskac odpowiednie maxymalne przyspieszenie zaplonu, przy ktorym silnik powienien rozwijac maxymalna moc jednakze przy uruchamaniu silnika nie bede mogl go odpowiednio opoznic aby ulatwic rozruch i ustrzec sie przed brutalnym odbiciem kopniaka. W teorii wspolczesny zaplon elektroniczny na mikroproczesorze powinien zawierac w sobie odpowiednia mape zaplonu razem z odpowiednimi katami wyprzedzenia dla wspolczesnego paliwa, ale czy tak jest? Trudno to stwierdzic. Ja po przyspieszeniu swojego elektronika poczulem roznice, silnik zwawiej pracuje i bez regulacji gaznikow wskoczyly wolne obroty gdzie wczesniej na poprzednim ustawieniu ich nie bylo.
Ostatnio zmieniony pn 19 lip, 2021 11:28 pm przez majster49, łącznie zmieniany 1 raz.
M72 Power
Re: Luz tłoka w cylindrze
To trzeba by np. - polaczyc mechaniczny przerywacz z takimi 'podpilowanymi fasolkami regulacji o 3 - 5mm' - z zaplonem tyrystorowym lub podobnym, zeby iskra byla bardzo silna, ale zeby mozna bylo opoznic ruchoma plytka przerywacza przy zapalaniu i normalnie - dzwigienka na kierownicy, wtedy wszystko powinno dzialac perfekcyjnie...Problem z ta 'mapa zaplonu' przy tym elektronicznym zaplonie moze byc taki - ze ktos go mogl opracowac dla stopnia sprezania 9 : 1 lub wiekszego, bo do takiego odnosi sie LO dzisiejszej benzyny 95 Oktan - a nawet do 10 : 1, podczas gdy silniki M 72 osiagaly fabrycznie sprezanie max 6,3 : 1 i dlatego byly zasilane bardzo eksplozyjna benzyna 65/68 - 70 Oktan max i do takiej byl wlasnie mechaniczny przerywacz 'Bosch', skopiowany wprost z BMW R 71 - dlatego fabrycznie brakuje mu na 'fasolkach' co najmniej 3-4 / 5mm skoku - obrotu do '95 Okt.'...
Pozdr.
Pozdr.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Luz tłoka w cylindrze Panowie! Nie kąt wyprzedzenia zapłonu w tym wątku. Ja już się gubię, a co dopiero inni. Apeluję o porządek tematyczny. Unikajmy wpisów "od sasa do lasa". Luz tłoka w cylindrze tutaj!
Aby było merytorycznie to garść informacji z mojego frontu. Teraz znów jeżdżę 351 OSL na starym tłoku wykonanym kiedyś w zakładzie lotniczym, tylko odchudzonym od środka o 20 gramów (do 300 gramów). I skończyły się obawy o puchnięcie. Luz niby te 7 setek na dole płaszcza w głównym miejscu pomiarowym, ale pod pierścieniami (tam gdzie najpierw zaczyna łapać) jest teraz dużo luźniej niż powinno być, bo tam zaczyściłem ślady po zacierce (słynny zamknięty kranik olejowy). Pierścienie samochodowe z Łady, zamki 0,2. Osiągi czuję, że będą tak dobre jak pamiętam z dawnych czasów.
Jak się wcześniej okazało dla oryginalnego tłoka Kolbenschmidt NOS luz 7 setek wymaga naprawdę bardzo ostrożnego docierania, więc najlepiej profilaktycznie dać 8 setek moim zdaniem. A tym bardziej powiększać dla tłoka o nieznanym pochodzeniu i własnościach materiału.
Aby było merytorycznie to garść informacji z mojego frontu. Teraz znów jeżdżę 351 OSL na starym tłoku wykonanym kiedyś w zakładzie lotniczym, tylko odchudzonym od środka o 20 gramów (do 300 gramów). I skończyły się obawy o puchnięcie. Luz niby te 7 setek na dole płaszcza w głównym miejscu pomiarowym, ale pod pierścieniami (tam gdzie najpierw zaczyna łapać) jest teraz dużo luźniej niż powinno być, bo tam zaczyściłem ślady po zacierce (słynny zamknięty kranik olejowy). Pierścienie samochodowe z Łady, zamki 0,2. Osiągi czuję, że będą tak dobre jak pamiętam z dawnych czasów.
Jak się wcześniej okazało dla oryginalnego tłoka Kolbenschmidt NOS luz 7 setek wymaga naprawdę bardzo ostrożnego docierania, więc najlepiej profilaktycznie dać 8 setek moim zdaniem. A tym bardziej powiększać dla tłoka o nieznanym pochodzeniu i własnościach materiału.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Nie zapomnij wygotować tłoka w oleju. Może to dla niektórych młodziaków śmieszne ale to działa.
Re: Luz tłoka w cylindrze
Kolego Spiker masz racje i przepraszam za drobny offtop w tym temacie - "Ordnung muss sein"
Co do luzow tloka mysle, ze sami wpadamy w tzw. "bledne kolo". Kazdy z nas chce zrobic remont jak najlepiej i próbujemy dazyc do jak najlepszych rezultatow co czesto przeklada sie na pozniejsze problemy. Nastepstwem tego jest to, ze pozniej myslimy i szukamy, a moze zaplon zly, a moze gazniki. a moze wał. A okazuje sie, ze czesto wystarczy zachowac zdrowy rozsadek przy remoncie i nie ulegac nadmiernie teoriom roznego rodzaju znawcow, ktorzy w wiekszosci sa teoretykami i z praktyka maja niewiele wspolnego. Na moje pytania dlaczego taki luz czesto slyszalem, ze kiedys tloki byly robione z lyzeczek po herbacie a dzisiaj mamy tloki wyzszej jakosci i dlatego mozna pasowac je ciasniej. Jak widac po tym temacie niekoniecznie jest to prawda. O gotowaniu tlokow w oleju rowniez sporo mozna sie naczytac i rowniez czesto slyszalem, ze tloki "starej" produkcji badz niewiadomego pochodzenia dobrze jest wygotowac, ale w przypadku wspolczesnych tlokow niekoniecznie jest to potrzebne. Ile osob, tyle teorii. Wg mnie lepiej zrobic luzniej nawet byc moze kosztem nieco gorszych osiagow, niz zrobic za ciasno i pozniej zalowac i robic dwa razy ta sama robote. Pozdrawiam i zycze samych udanych remontow.
Co do luzow tloka mysle, ze sami wpadamy w tzw. "bledne kolo". Kazdy z nas chce zrobic remont jak najlepiej i próbujemy dazyc do jak najlepszych rezultatow co czesto przeklada sie na pozniejsze problemy. Nastepstwem tego jest to, ze pozniej myslimy i szukamy, a moze zaplon zly, a moze gazniki. a moze wał. A okazuje sie, ze czesto wystarczy zachowac zdrowy rozsadek przy remoncie i nie ulegac nadmiernie teoriom roznego rodzaju znawcow, ktorzy w wiekszosci sa teoretykami i z praktyka maja niewiele wspolnego. Na moje pytania dlaczego taki luz czesto slyszalem, ze kiedys tloki byly robione z lyzeczek po herbacie a dzisiaj mamy tloki wyzszej jakosci i dlatego mozna pasowac je ciasniej. Jak widac po tym temacie niekoniecznie jest to prawda. O gotowaniu tlokow w oleju rowniez sporo mozna sie naczytac i rowniez czesto slyszalem, ze tloki "starej" produkcji badz niewiadomego pochodzenia dobrze jest wygotowac, ale w przypadku wspolczesnych tlokow niekoniecznie jest to potrzebne. Ile osob, tyle teorii. Wg mnie lepiej zrobic luzniej nawet byc moze kosztem nieco gorszych osiagow, niz zrobic za ciasno i pozniej zalowac i robic dwa razy ta sama robote. Pozdrawiam i zycze samych udanych remontow.
M72 Power
Re: Luz tłoka w cylindrze
Troche 'nie tak' z tymi tlokami - bo kompresje w cylindrze utrzymuja glownie pierscienie, dlatego dopuszczalny luz 'tlok / cylinder' jest czasem bardzo duzy, przykladowo - przy srednicy 80mm silnik bedzie nadal pracowal przy luzie tloka 0,50mm i nawet trzymal kompresje, nigdy nie chwyci / nie zatrze sie, ale silnik bedzie juz dosc glosno pracowal - bo tlok 'dzwoni w cylindrze /klekocze' o tuleje, dlatego najlepiej wymieniac tlok czesciej na nowy lub 'walcowac plaszcz - powiekszac srednice' reczna walcarka [ angielski patent ], mozna tak 'powiekszyc srednice' tloka nawet o 2 kolejne szlify w cylindrze i silnik nie straci kompresji, bo jest utrzymywana pierscieniami...
Wymyslono to juz w latach 30-stych, a u nas malo kto o tym wie.
Przykladowo - nawet tloki dobrych firm, szczegolnie dawniej / przed wojna / po wojnie - mialy srednice denka i na wysokosci pierscieni, o 0,5mm mniejsza, niz srednica plaszcza u dolu - wszystko po to, zeby denko 'puchnac od temperatury pracy/spalania' - nie zakleszczalo sie w tulei cylindra...
Tylko pierscienie trzymaja kompresje, a konstrukcja tloka umozliwia 'prowadzenie denka z pierscieniami w tulei cylindra' - zobacz, jakie od dawna byly tloki w silnikach sportowych, juz przed wojna istnialy tloki sportowe, majace praktycznie samo denko z pierscieniami - plaszcz byl w nich calkowicie 'szczatkowy' - na ogol 10 - 15mm szerokosci 'pasek aluminium' z przodu / z tylu, zeby 'prowadzic denko poziomo w cylindrze' i to czesto tloki w silnikach o sprezaniu 9 - 10 : 1, bo wlasnie kompresje utrzymywaly tylko pierscienie...
Przy silnikach 'turystycznych' - tloki mialy i maja wieksza powierzchnie plaszcza, bo na ogol nie przewidziano 'pilowania silnikow' na maksymalnych obrotach, tylko '1/2 - 3/4' obrotow maksymalnych, wiec chodzilo o to, zeby jak najdluzej 'nie dzwonily w cylindrze', zeby silniki pracowaly w miare cicho. W silnikach zuzlowych, np. Jawa / ESO z lat 50-tych, przy stopniu sprezania 13 - 14 : 1, luz montazowy tloka wynosil 0,18 - 0,20mm i silnik mial tak wielka kompresje 14 : 1 - bo mial doskonalej jakosci pierscienie i to zaledwie 1,5mm 'grubosci'.
Ten luz montazowy tlokow zuzlowych byl tak duzy [ 0,18 - 0,20mm ], pomimo - ze paliwo alkoholowe powoduje bardzo dobre chlodzenie silnika od wewnatrz, ale chodzilo glownie o jak najmniejsze ryzyko zatarcia tloka i pomimo tak duzego luzu montazowego - silnik Jawa / ESO 500 osiagal az 8000 obr./min. przy rozrzadzie OHV i moc ok. 52 KM...
Pozdr.
Wymyslono to juz w latach 30-stych, a u nas malo kto o tym wie.
Przykladowo - nawet tloki dobrych firm, szczegolnie dawniej / przed wojna / po wojnie - mialy srednice denka i na wysokosci pierscieni, o 0,5mm mniejsza, niz srednica plaszcza u dolu - wszystko po to, zeby denko 'puchnac od temperatury pracy/spalania' - nie zakleszczalo sie w tulei cylindra...
Tylko pierscienie trzymaja kompresje, a konstrukcja tloka umozliwia 'prowadzenie denka z pierscieniami w tulei cylindra' - zobacz, jakie od dawna byly tloki w silnikach sportowych, juz przed wojna istnialy tloki sportowe, majace praktycznie samo denko z pierscieniami - plaszcz byl w nich calkowicie 'szczatkowy' - na ogol 10 - 15mm szerokosci 'pasek aluminium' z przodu / z tylu, zeby 'prowadzic denko poziomo w cylindrze' i to czesto tloki w silnikach o sprezaniu 9 - 10 : 1, bo wlasnie kompresje utrzymywaly tylko pierscienie...
Przy silnikach 'turystycznych' - tloki mialy i maja wieksza powierzchnie plaszcza, bo na ogol nie przewidziano 'pilowania silnikow' na maksymalnych obrotach, tylko '1/2 - 3/4' obrotow maksymalnych, wiec chodzilo o to, zeby jak najdluzej 'nie dzwonily w cylindrze', zeby silniki pracowaly w miare cicho. W silnikach zuzlowych, np. Jawa / ESO z lat 50-tych, przy stopniu sprezania 13 - 14 : 1, luz montazowy tloka wynosil 0,18 - 0,20mm i silnik mial tak wielka kompresje 14 : 1 - bo mial doskonalej jakosci pierscienie i to zaledwie 1,5mm 'grubosci'.
Ten luz montazowy tlokow zuzlowych byl tak duzy [ 0,18 - 0,20mm ], pomimo - ze paliwo alkoholowe powoduje bardzo dobre chlodzenie silnika od wewnatrz, ale chodzilo glownie o jak najmniejsze ryzyko zatarcia tloka i pomimo tak duzego luzu montazowego - silnik Jawa / ESO 500 osiagal az 8000 obr./min. przy rozrzadzie OHV i moc ok. 52 KM...
Pozdr.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Luz tłoka w cylindrze
W takim razie powstaje pytanie, po co tak ciasno pasowac, co to ma na celu i czemu tak sie obecnie przyjelo? Osobiscie, nie wiem.
M72 Power
Re: Luz tłoka w cylindrze
Wszyscy sa 'zarazeni' od wielu lat 'japonska technika' i ich pasowaniami tlokow w silnikach, ale 'zapominaja' o tym, ze japonskie silniki chlodzone powietrzem glownie - maja bardzo geste ozebrowanie aluminiowe, doskonale odlewy tychze zeberek na cylindrach i glowicy i pompy olejowe o duzej wydajnosci, kute tloki, bardzo lekkie zawory, a takze - wydajne filtry olejowe i powietrza, itp...
Gosc od M 72, z ktorym rozmawialem na 'Oldtimerze' miesiac temu [ ktory robi M 72 jezdzace 180 km/h ] - wlasnie mowil o '3-5 razy wiekszych pompach oleju, ktore montuje w silnikach M 72, kutych tlokach po 300 - 350 / 400 E, duzych zaworach, waskich przylgniach na ich gniazdach, itp., itd. - wklada podobno w remont silnika czesci za '12 tysiakow', ale silnik osiaga po tym sprezanie 8 - 8,5 : 1, a predkosci rzedu 180 km/h wlasnie.
Znajomy mial 40 lat temu ksiazke z lat 50/60-tych, pt.: ' M 72 motocyklem wyczynowym ', w ktorej byly opisane podobne modyfikacje tych silnikow sprzed 60 lat [ do sportu / crossu z wozkami ] i byla podana moc silnikow M 72 po modyfikacjach - jako 45 KM, co przy szybkim dyfrze 9 : 36 / 10 : 35 lub podobnych, dawalo predkosci maksymalne 160 - 170 km/h...
Tamte remonty sprzed 65 / 60 lat do sportu, a dzisiejsze 'remonty amatorskie' - to trudna do porownania 'przepasc' : materialowa, jakosciowa, technologiczna - bo dopiero taki remont z czesciami za te '12 tysiakow' - moze dorownac tym sprzed 65 lat...
Po prostu - mieli wtedy [70 - 65 lat temu ] u nas pojedyncze BMW wyczynowe 'RS 500' bodajze, ktore wyciagaly wolnossaco cos ok. 55 KM - to podpatrywali rozne rozwiazania techniczne w ich silnikach i 'powielali' je w silnikach M 72, jak umieli najlepiej i po samej mocy 45 KM z 'dolniaka' widac, ze 'dawali rade' - zdolni mechanicy byli wtedy...
Pozdr.
Gosc od M 72, z ktorym rozmawialem na 'Oldtimerze' miesiac temu [ ktory robi M 72 jezdzace 180 km/h ] - wlasnie mowil o '3-5 razy wiekszych pompach oleju, ktore montuje w silnikach M 72, kutych tlokach po 300 - 350 / 400 E, duzych zaworach, waskich przylgniach na ich gniazdach, itp., itd. - wklada podobno w remont silnika czesci za '12 tysiakow', ale silnik osiaga po tym sprezanie 8 - 8,5 : 1, a predkosci rzedu 180 km/h wlasnie.
Znajomy mial 40 lat temu ksiazke z lat 50/60-tych, pt.: ' M 72 motocyklem wyczynowym ', w ktorej byly opisane podobne modyfikacje tych silnikow sprzed 60 lat [ do sportu / crossu z wozkami ] i byla podana moc silnikow M 72 po modyfikacjach - jako 45 KM, co przy szybkim dyfrze 9 : 36 / 10 : 35 lub podobnych, dawalo predkosci maksymalne 160 - 170 km/h...
Tamte remonty sprzed 65 / 60 lat do sportu, a dzisiejsze 'remonty amatorskie' - to trudna do porownania 'przepasc' : materialowa, jakosciowa, technologiczna - bo dopiero taki remont z czesciami za te '12 tysiakow' - moze dorownac tym sprzed 65 lat...
Po prostu - mieli wtedy [70 - 65 lat temu ] u nas pojedyncze BMW wyczynowe 'RS 500' bodajze, ktore wyciagaly wolnossaco cos ok. 55 KM - to podpatrywali rozne rozwiazania techniczne w ich silnikach i 'powielali' je w silnikach M 72, jak umieli najlepiej i po samej mocy 45 KM z 'dolniaka' widac, ze 'dawali rade' - zdolni mechanicy byli wtedy...
Pozdr.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Niestety największe bzdury jakie słyszałem to od fachowców, np. szlifierzy, ludzi remontujących silniki czy innych mechaników motoryzacyjnych. Jeden nawet twierdził, że luz na zamku pierścienia to może być w zasadzie na zero, bo szkoda kompresji. Inni wprowadzali własne modyfikacje czy mocno upraszczali obrabiane odlewy toków. Często młody adept po przeczytaniu jednej mądrej książki czy serwisówki więcej wie o właściwych pasowaniach niż zawodowiec. A przecież nie powinno tak być! Na niektórych forach piszą "daj staremu fachowcowi, nie mów mu jakie luzy ma zrobić a on najlepiej będzie wiedział jak zrobić". G... prawda, wierzcie mi. Z chlubnymi wyjątkami oczywiście.majster49 pisze: wt 20 lip, 2021 11:04 pm okazuje sie, ze czesto wystarczy zachowac zdrowy rozsadek przy remoncie i nie ulegac nadmiernie teoriom roznego rodzaju znawcow, ktorzy w wiekszosci sa teoretykami i z praktyka maja niewiele wspolnego.
To, że ś.p. Hius doszedł do właściwych wniosków jeśli chodzi o pasowania w "rusku" to nie zasługa "fachowców" niestety.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Czesc, wiele osob i to nawet zajmujacych sie wlasnie 'remontami silnikow' - ma 'blokade pamieci' i 7 klasa Szkoly Podstawowej, tudziez omawiana na 'Fizyce - rozszerzalnosc materialow/metali, itp. w wyzszej niz pokojowa temperaturze' - to dla nich po kilkunastu / kilkudziesieciu latach wrecz 'czarna magia' i dopiero zatarcie silnika, popekanie pierscieni / tloka, cylindra, itp. - im ten 'brak pamieci' uswiadamia/przywraca, niestety...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Kilka rzeczy do sprostowania, zaczynajac od konca nie bylo sportowej odmiany BMW 500 RS przed wojna, przedwojenne modele sportowe to wlasnie R5 / R51 / R66 ktore z silnikow wolnossacych dawalu max 30 KM. Moc okolo 50 KM dawaly wyscigowki BMW ze sprezarka. Byly to motocykle o pojemnosci 500 ccm z korpusem sprezarki wbudowanym w kartery. Nie mozna jej bylo zdjac i jezdzic bez niej bo byla integralna czescia silnika 255 RS.
Duze luzy montazowe tlokow w silnikach zuzlowych spowodowane sa tym ze sa to tloki kute, o rozszezalnosci o wiele wiekszej od lanych tlokow motocykli uzytkowych.
Osobiscie uwazam ze opowiesci o ogromnych szybkosciach i mocach rosyjskich motocykli M72 raczej miedzy bajki mozna wlozyc z jednego podstawowego powodu ze jest to silnik dolnozaworowy, a i z drugiego ze silnik znacznie przekraczajacy moce i obroty motocykla fabrycznego spowoduje szybkie zuzycie, czy awarie reszty podzespolow przeniesienia napedu z ktorych najslabszym ogniwem sa wielowypusty laczace tylne kolo z dyfrem. Te wielowypusty w kole co prawda Kaski a nie emki potrafilem zerwac jednym mocnycm odkreceniem gazu mojej Kasi wyposazonej w przerobiony silnik R75 ( polska nazwa Sahara ), ktory nigdy w zyciu nie mial nawet 40 KM.

Duze luzy montazowe tlokow w silnikach zuzlowych spowodowane sa tym ze sa to tloki kute, o rozszezalnosci o wiele wiekszej od lanych tlokow motocykli uzytkowych.
Osobiscie uwazam ze opowiesci o ogromnych szybkosciach i mocach rosyjskich motocykli M72 raczej miedzy bajki mozna wlozyc z jednego podstawowego powodu ze jest to silnik dolnozaworowy, a i z drugiego ze silnik znacznie przekraczajacy moce i obroty motocykla fabrycznego spowoduje szybkie zuzycie, czy awarie reszty podzespolow przeniesienia napedu z ktorych najslabszym ogniwem sa wielowypusty laczace tylne kolo z dyfrem. Te wielowypusty w kole co prawda Kaski a nie emki potrafilem zerwac jednym mocnycm odkreceniem gazu mojej Kasi wyposazonej w przerobiony silnik R75 ( polska nazwa Sahara ), ktory nigdy w zyciu nie mial nawet 40 KM.

Re: Luz tłoka w cylindrze
Fakt, mogło to być przedwojenne BMW że sprężarka - skoro był u nas co najmniej 1 NSU doładowany/rekordowy i kilka DKW 250/350 z kompresorami, to i BMW mogło się 'uchowac w komorce'...
A te 'M 72 rekordowe'- to gość robi dla zachodnich 'fascynatow' i skoro płacą tyle kasy za części i przeróbkę - to pewnie nie robi ich z 'cywilnego szmelcu/poza wyborem', jaki zawsze trafiał na rynek - tylko może z takich 'ruskich M 72 enduro/cross' z lat 50/60-tyclh ? Że 20-22 lata temu, był w Łodzi na 'Motobazarze' silnik z jakiejś prototypowni z Litwy chyba :blok, wal, cylindry, itp., nawet w miarę tani, bo 'odrzut produkcyjny'- pęknięty cylinder i miał pojemność 950cc, a sprzedawca twierdził - że to właśnie od ich 'crossowek z wozkiem' i że mają moc 60 - 65 KM w tej klasie u nich. To pewnie takie sprzęty mają u nich też mocniejsze skrzynie, dyfry, koła, itp.?, Żeby nie wymieniać non/stop części w trakcie zawodów...Tłoki były w tym silniku coś 82-84mm i wal był dużo większy, niż w cywilnym 750 , 2 razy grubsze korby, dłuższe od zwykłych i profilowane jak od 'wyscigowek'. Silnik był na normalne głowice - bo małe komory powodowały podobno sprężanie ok. 10 : 1 Tłoki takie trochę podobne do 'warszawowskich', ale widać było - że dużo nowocześniejsze i też właśnie kute, to mówił, że też na 'wieksze luzy/zuzlowe'...
A te 'M 72 rekordowe'- to gość robi dla zachodnich 'fascynatow' i skoro płacą tyle kasy za części i przeróbkę - to pewnie nie robi ich z 'cywilnego szmelcu/poza wyborem', jaki zawsze trafiał na rynek - tylko może z takich 'ruskich M 72 enduro/cross' z lat 50/60-tyclh ? Że 20-22 lata temu, był w Łodzi na 'Motobazarze' silnik z jakiejś prototypowni z Litwy chyba :blok, wal, cylindry, itp., nawet w miarę tani, bo 'odrzut produkcyjny'- pęknięty cylinder i miał pojemność 950cc, a sprzedawca twierdził - że to właśnie od ich 'crossowek z wozkiem' i że mają moc 60 - 65 KM w tej klasie u nich. To pewnie takie sprzęty mają u nich też mocniejsze skrzynie, dyfry, koła, itp.?, Żeby nie wymieniać non/stop części w trakcie zawodów...Tłoki były w tym silniku coś 82-84mm i wal był dużo większy, niż w cywilnym 750 , 2 razy grubsze korby, dłuższe od zwykłych i profilowane jak od 'wyscigowek'. Silnik był na normalne głowice - bo małe komory powodowały podobno sprężanie ok. 10 : 1 Tłoki takie trochę podobne do 'warszawowskich', ale widać było - że dużo nowocześniejsze i też właśnie kute, to mówił, że też na 'wieksze luzy/zuzlowe'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Luz tłoka w cylindrze
Wpis zgodny z tematem wątku. Nie miałem nigdy kutych tłoków (a może nie wiedziałem, że mamAdam M. pisze: czw 22 lip, 2021 12:45 am Duze luzy montazowe tlokow w silnikach zuzlowych spowodowane sa tym ze sa to tloki kute, o rozszezalnosci o wiele wiekszej od lanych tlokow motocykli uzytkowych.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Luz tłoka w cylindrze
To tzw. "kucie" to zazwyczaj wytlaczanie cisnieniowe. Puchnie bardziej bo pomimo bardzo wysokiej jakosci takiego tloka struktura materialu jest "gestsza" niz przy zwyklym odlewie 
M72 Power