Ja zastosowałem jednoskładnikowy akryl - mając świadomość zalet i wad takiej opcji. Świeci się mniej niż klar, ale jednak świeci. Śmiem jednak twierdzić, że przed wojną nowy motocykl NSU miał też jakiś tam połysk. Prawdopodobnie dosyć szybko go tracił, bo lakiery były jednak mniej odporne na degradujący wpływ promieni UV jak i zarysowania eksploatacyjne. Ja bym jednak jednoskładnikowego akrylu nie wykluczał z palety współczesnych opcji malowania. Sam jestem ortodoksem i purystą, ale bez przesady

. Oczywiście jak ktoś chce robić lakier, który wygląda jak zachowany przedwojenny to niestety tylko "renolak i nitro" zostają ... ale szczerze mówiąc wśród typowej "gawiedzi" mało kto to doceni.

- Taki mniej więcej połysk miał nowy motocykl NSU w drugiej połowie lat 30-tych. Uwaga: tłumiki malowane farbą żaroodporna miały nieco mniejszy połysk.

- Malowanie nowych części 601 OSL. Można sobie wyrobić opinie na jakim poziomie połysku był fabryczny lakier.

- Malowanie osłony łańcucha Quicka w fabryce NSU -- zdjęcie z fabrycznego przedwojennego wydawnictwa "Kamerad Motorrad"
Ja bym jednak wykluczał klar, zwłaszcza kładziony na szparunki i kalkomanie - to od razu rzuca się w oczy niestety. Ale to tylko moja opinia, każdy niech decyduje sam. Trzeba jednak pamiętać, że (tak jak zwracał już uwagę kol. Szmaja) rynek renowacji pojazdów odchodzi już powoli od modelu "błysk lakieru, chrom na wszystkim i polerka odlewów" ceniąc coraz bardziej urok stonowanego połysku, kół malowanych ze szprychami i satynowych pokryć galwanicznych. Nie widziałem jeszcze sztucznego postarzania nowych powłok na pojazdach cywilnych, tak jak dzieje się to już w przypadku pojazdów wojskowych, ale pewnie niedługo i taki trend będzie się pojawiał. Sami właściciele muzeów i kolekcji szczerze przyznają, że żałują nieprzemyślanych "renowacji" sprzed kilkunastu lat. Oglądacie może "Wheels Trough Time" na youtube? Tam nikomu nie przeszkadza zardzewiały motocykl z pozostałością może 10% oryginalnego lakieru, ledwo widoczna kalkomania, czy nawet nalot na aluminiowym odlewie. Coraz częściej zaczyna się doceniać taką patynę.
A tak przy okazji ... dla mnie lakier "proszek" to też porażka. Ale wiem, że są i tacy, którzy wciąż sobie chwalą.
To nie jest prosty i jednoznaczny temat! Trudno dać jedną receptę. Ci, którzy są jeszcze przed decyzją o malowaniu muszą wysłuchać wszystkich opinii i sami zdecydować. Na szczęście nasze pojazdy to nie jest jeszcze górna półka najrzadszych i najcenniejszych motocykli świata. Tak więc ból głowy mniejszy i ewentualne błędy mniej dotkliwe.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...