Mozna taki odlac nawet w warunkach 'garazowych' - i 'nikt sie nie pozna po przetoczeniu' [ pamietacie chyba film 'Prawdziwa historia' i dzialalnosc Burta Munro ? Robil juz wprawdzie formy 'kokilowe' do tlokow ]...
Natomiast tloki 'sportowe / wyczynowe - odkuwane', do dzisiejszych paliw 90 - 102 Oktan - wymagaja juz dosc 'powaznego podejscia' do sprawy i wykonania odpowiednich form / matryc, umozliwiajacych 'odkuwanie tlokow' - a to juz tzw. 'wyzsza szkola jazdy odlewniczej' i pozniejszy wyrob finalny / musi odpowiednio kosztowac...
I zwyczajnie - nie oplaca sie takie dzialanie na wieksza skale, bo chetnych na takie tloki - moznaby 'policzyc na palcach jednej dloni' zaledwie - bo u nas 'nikt sie nie sciga zabytkami' akurat, w odroznieniu od USA czy tez Czechow...
Dlatego tez ja w przeszlosci - po probach na zwyklym, odlewanym tloku do 351 OT [ do stopnia sprezania az 10 - 11 : 1 ] i jego spekaniu po zlocie w Lubaszu 1985 - 'przeskoczylem' na fabryczny tlok 'duzego Fiata 125p / plaski', ktory okazal sie 'megawytrzymaly', chociaz sporo za ciezki...