płyny ustrojowe
-
grzybunsu251osl
- Posty: 252
- Rejestracja: pn 17 sie, 2015 9:07 am
Re: płyny ustrojowe
Ten kisiel jest super,stosowałem go ruskich bokserach,a teraz w nsu,tyle że trzeba go strzykawką wcisnąć do skrzyni,polecam
Re: płyny ustrojowe
Sorry, nie mogę...olej mineralny do silnika?W 21W czyli wieku? Ludzie, dajcie spokój, ale powoli, Kiedyś stosowano mineralny bo nie było innego, używano inny olej na zimę inny na lato, Różniły się lepkością, ten zimowy był mówiąc kolokwialnie "rzadki" żeby dało się obrócić silnikiem kiedy wszystko zamarzło.Potem wymyślili oleje półsyntetyczne i syntetyczne. Różnią się od minerała tym że jak minerał jest "gesty" (to oczywiście nazewnictwo uliczne żeby dotarło do wszystkich a chodzi o lepkość) to pod wpływem temperatury robi się "rzadki" i nie ma na to bata, smarowanie jest umowne, za to pół i cały syntetyk zachowuje swoje parametry w całej rozciągłości temperatur. Dodatkowo pół i całe syntetyki zawierają różne dodatki usuwające nagar. I tu jest pies pogrzebany. Jeśli silnik jeździ na starych częściach lać taki olej jaki był, czyli minerał bo syntetyk wymyje nagar który kasuje luzy i wszystko zacznie klekotać. Po remoncie lać półsyntetyk czyli 10W40 najtańszy, i szlus. Kiedyś na szkoleniu po 2 godz. gadania spytałem czym różni się olej firmowy 10W40 z tym samym z Tesco, po 10 minutach ściemniania wykładowca przyparty do muru odpowiedział w końcu że ceną. Wiadomo że te droższe mają różne dodatki nie mające znaczenia przy naszych maszynach. Lanie w silnik "gęstych" olei mineralnych jest bez sensu bo jak dostaną ciepła zrobią się jak woda i jakość smarowania spadnie. Jasne, każdy robi jak chce. Jeden mój znajomy np.mówi że ten cały asbest to żydowski spisek bo ma rury od wody z asbestu i żyje. Każdy wleje co znajdzie byle śliskie. Reasumując: do motocykli, szczególnie chłodzonych powietrzem zaleca się półsyntetyk bo pod wpływem temperatury nie zmienia swoich parametrów, do skrzyni nie badałem tematu. A, i zmieniać olej co sezon bo się po prostu rozkłada pod wpływem benzyny i spalin. Kwestie uszczelnień nie maja znaczenia, bo co przy zimnym mineralu nie wypłynie to wypłynie przy ciepłym. Neodym w korku to super sprawa!!!!!
Re: płyny ustrojowe
W naszych przedwojennych silnikach nie ma wydajnego filtra oleju - jest tylko filtr siatkowy do wyłapywania większych zanieczyszczeń. Dlatego dbanie o silnik polega na częstej zmianie oleju. W praktyce wychodzi zmiana nawet po 2 tysiącach kilometrów, bo tyle robimy w sezonie. I jak ktoś oszczędza to leje najtańszy mineralny 20W50 czy coś w tym stylu. Nawet ten najtańszy olej przewyższa każdy olej z epoki. A poza tym jeździmy zazwyczaj tylko w lecie, przy większych temperaturach. I nie ma raczej co szukać innych rozwiązań ..., ale ...
ale ja od jakiegoś czasu myślę o wlaniu do "enesa" w pełni syntetycznego oleju 20W50 (np. Motul https://www.motul.com/pl/pl/products/7100-4t-20w50--2), bo taki olej wlewam do Harleya i zawsze coś zostaje. Wiem, że to przesada, ale chcę spróbować.
W korku spustowym karteru mam włożony neodym. A drugi wkładam w zbiornik oleju, na dnie obok filtra. Tak w razie czego.
A tak naprawdę największym zagrożeniem dla silnika dużego OSL nie jest rodzaj oleju czy częstość jego wymiany, ale ... kranik oleju, a w zasadzie ryzyko zapomnienia jego otwarcia. Ryzyko tym większe im częściej jeździ się innymi motocyklami. Dlatego od przyszłego sezonu przechodzę na akcesoryjny kranik z zabezpieczeniem (masujący przerywacz do masy w pozycji zamkniętej).
ale ja od jakiegoś czasu myślę o wlaniu do "enesa" w pełni syntetycznego oleju 20W50 (np. Motul https://www.motul.com/pl/pl/products/7100-4t-20w50--2), bo taki olej wlewam do Harleya i zawsze coś zostaje. Wiem, że to przesada, ale chcę spróbować.
W korku spustowym karteru mam włożony neodym. A drugi wkładam w zbiornik oleju, na dnie obok filtra. Tak w razie czego.
A tak naprawdę największym zagrożeniem dla silnika dużego OSL nie jest rodzaj oleju czy częstość jego wymiany, ale ... kranik oleju, a w zasadzie ryzyko zapomnienia jego otwarcia. Ryzyko tym większe im częściej jeździ się innymi motocyklami. Dlatego od przyszłego sezonu przechodzę na akcesoryjny kranik z zabezpieczeniem (masujący przerywacz do masy w pozycji zamkniętej).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: płyny ustrojowe
Cieszą mnie pozytywne opinie o "kisielu" w skrzyni biegów, bo już ponad rok mam go w swoim motocyklu. Co do smarowania kół zębatych czy przesuwek to od początku nie miałem wątpliwości, ale trochę obawiałem się smarowania kluczowych tulejek, zwłaszcza tej na dolnym wałku.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: płyny ustrojowe
Znajomy - mechanik samochodowy, silnikowy - przestrzegal mnie kiedys w rozmowie, przed 'wlewaniem do starych silnikow oleju syntentycznego' i jak pamietam, to chodzilo mu glownie o 'rzadkosc oleju syntetycznego' - ktory pompa starego typu bedzie slabiej pompowac, bedzie mniejsze cisnienie w magistrali olejowej...? Co zas sie tyczy 'slabego filtrowania w NSU' - to moze 'wymyslic' wklad papierowy 'od czegos' wspolczesnego i go zastosowac w zbiorniku oleju ? Nie bedzie go wcale widac, a filtrowanie bedzie duzo skuteczniejsze...
Z drugiej strony moze, jak zbiornik oleju jest wyzej niz wal - to ten 'olej syntetyczny' bedzie i tak latwo przeplywal sama 'sila ciazenia' ze zbiornika - do walu korbowego i 'na jedno wyjdzie' ?...
Z drugiej strony moze, jak zbiornik oleju jest wyzej niz wal - to ten 'olej syntetyczny' bedzie i tak latwo przeplywal sama 'sila ciazenia' ze zbiornika - do walu korbowego i 'na jedno wyjdzie' ?...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: płyny ustrojowe
Ale ja piszę o GĘSTYM syntetyku i to w dodatku specjalnym typie zalecanym do długoskokowych i wielkośrednicowych V-Twin. Według karty technicznej: "Grade 50 at hot temperature especially suitable for big bore engines thumpers, twins…" co w luźnym tłumaczeniu znaczy "Klasa 50 w wysokiej temperaturze, szczególnie odpowiednia dla silników o dużych średnicach cylindrów, jednocylindrowców, silników typu "twin"…."enesiak pisze: pn 02 gru, 2019 12:49 pm Znajomy - mechanik samochodowy, silnikowy - przestrzegal mnie kiedys w rozmowie, przed 'wlewaniem do starych silnikow oleju syntentycznego' i jak pamietam, to chodzilo mu glownie o 'rzadkosc oleju syntetycznego' - ktory pompa starego typu bedzie slabiej pompowac, bedzie mniejsze cisnienie w magistrali olejowej...?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: płyny ustrojowe
'Ok-ok', chodzilo wlasnie temu mojemu Znajomemu-mechanikowi o 'rzadkosc syntetykow samochodowych', bo rozmowa byla z 5-6 lat temu gdzies tak...
Podejrzewam, ze w dzisiejszych czasach - moga byc juz produkowane 'geste syntetyki' np. do VW 'Garbusa', na wysokie temperatury 'chlodzonego wiatrem' silnika i mozemy sie wtedy tez kierowac parametrami takich olejow, bo silniki podobne i z 'epoki przedwojennej'...?
Podejrzewam, ze w dzisiejszych czasach - moga byc juz produkowane 'geste syntetyki' np. do VW 'Garbusa', na wysokie temperatury 'chlodzonego wiatrem' silnika i mozemy sie wtedy tez kierowac parametrami takich olejow, bo silniki podobne i z 'epoki przedwojennej'...?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: płyny ustrojowe
Sorki II- nie ma olejów gęstych, sa za to lepkie! Powtórzę jeszcze raz, olej mineralny zimny jest... no kurde napisze to-Gęsty- za to jak się rozgrzeje jego konsystencja przypomina wodę i jego lepkość i smarowność gwałtownie spada wraz ze wzrostem temperatury, za to syntetyki lub półsyntetyki zachowują lepkość w dużej rozciągłości temperatur. To tak z grubsza, czyli jeśli pompa pociągnie gorący olej mineralny w konsystencji wody tym bardziej pociągnie półsyntetyk który lepiej smaruje. Fakt I -rzeczywiście KAŻDY olej mineralny jest nawet o kosmos lepszy jak przedwojenny więc spoko można lać każdy tylko często zmieniać, co sezon jest ok. Fakt II - neodym w oleju jest boski! Fakt III - rzeczywiście mechanicy przestrzegają przed laniem syntetyków do starych silników, ale w sensie z dużymi przebiegami, bo w/w olej wypłucze nagar(a tak właśnie robi) który kasuje luzy i silnik się rozpada. Są oleje półsyntetyki o większej gęstości, ale mogą powodować większe opory szczególnie w zimie przy odpalaniu(zrobi się beton i silnik nie obróci)i większe spalanie, ale czy ktoś oprócz kol. Enesiaka jeżdzi Enesiakiem w zimie? Syntetyk do Enesa? Czemu nie, dobry pomysł tylko po co? Chyba że chcesz to spoko:) Można w necie poczytać o olejach i coś dobrać, ale najprościej wlac 10W40 półsyntetyk z jednej z firm motocyklowych, dobry sprawdzony i niedrogi i z głowy.
Re: płyny ustrojowe
Tak spojrzalem na aukcje i olejow mineralnych 20W 50 jest 40 stron...Z tego ten do klasykow 'Silkolene' z Nortonem Manx-em na kance blaszanej jest najdrozszy, bo wychodzi ok. 30zl/Litr. Natomiast wiekszosc pozostalych, nawet polecane do motocykli BMW albo jakies 'racing', do starych 'wyscigowek' - to raptem koszt rzedu 8 - 15zl/ Litr, czyli jak to niektorzy 'przeliczaja 2-3 piwa', to w takich 'cenach' mozna sobie oleje wymieniac nawet co tydzien - pracujac na 1/4 etatu...No chyba, ze ktos 'musi wypic 20 piw / dziennie' - to bedzie 'ciezko'...
Bo widzialem ostatnio ze 2 tyg. temu - jak do sasiada przyszedl 'fachowiec do kladzenia papy na garazu', o 8 rano przyszedl z 'reklamowka piwa', naprawde duza - zawierala ok. 15-16 butelek, do poludnia wszystko 'wydoil', caly czas klejac pape na dachu - po poludniu 'padl w robocie'...Na drugi dzien przyniosl taka sama reklamowke, dalej kleil pape - 'wydoil piwo' i tym razem nie padl - tylko z 'okazji zakonczenia klejenia' papy, przyniosl jeszcze 'flaszke i 3 piwa' - 'wydoil' wszystko do wieczora...
Bo widzialem ostatnio ze 2 tyg. temu - jak do sasiada przyszedl 'fachowiec do kladzenia papy na garazu', o 8 rano przyszedl z 'reklamowka piwa', naprawde duza - zawierala ok. 15-16 butelek, do poludnia wszystko 'wydoil', caly czas klejac pape na dachu - po poludniu 'padl w robocie'...Na drugi dzien przyniosl taka sama reklamowke, dalej kleil pape - 'wydoil piwo' i tym razem nie padl - tylko z 'okazji zakonczenia klejenia' papy, przyniosl jeszcze 'flaszke i 3 piwa' - 'wydoil' wszystko do wieczora...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: płyny ustrojowe
I to się nazywa odpowiednie podejście do pracy
A wracając do oleju, ten za 80 zyli ma w sobie więcej dodatków niż oleju Np. usuwające nagar, utwardzające, poślizgowe itp. Jest to fajne ale dla nas akurat zbędne. Za to bardzo ciekawym patentem jest ceramizer, stary ale dobry.
https://www.youtube.com/watch?v=eoc2l7W5MBw
https://www.youtube.com/watch?v=TN-490QW_TA szczególnie końcówka materiału jest niezła:)
https://www.youtube.com/watch?v=eoc2l7W5MBw
https://www.youtube.com/watch?v=TN-490QW_TA szczególnie końcówka materiału jest niezła:)
Re: płyny ustrojowe
A to kolega 'Szmaja' widzial i zna ? 60-70 lat temu tez zachwalano oleje, ze maja : ' dodatki uszlachetniajace, inhibitory, itp. - przeciwdzialajace tworzeniu sie nagarow na zaworach - trzonkach, prowadnicach, itp.' Skad wiadomo, ze dzisiaj to tez nie jest tylko 'reklama-naciaganie klienta' ? Napisac na nalepce banki oleju mozna wszystko, wedle 'starego przyslowia': papier wszystko przyjmie...
Od przelomu lat 80/90-tych co kilka lat 'wybuchaja afery' - 'rasowania wody mineralnej', czyli nalewania do butelek typu 'PET' zwyklej 'kranowy' i sprzedawania jej jako: 'cudownie zmineralizowana wode'...:
Od przelomu lat 80/90-tych co kilka lat 'wybuchaja afery' - 'rasowania wody mineralnej', czyli nalewania do butelek typu 'PET' zwyklej 'kranowy' i sprzedawania jej jako: 'cudownie zmineralizowana wode'...:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: płyny ustrojowe
I jeszcze dokladne przeznaczenie - zastosowanie oleju ' GS' :
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: płyny ustrojowe
Hehehe:) Doobre:) teraz na to są specjalne atesty,niby:)
-
wojtkomery
- Posty: 56
- Rejestracja: śr 29 kwie, 2020 10:23 am
Re: płyny ustrojowe
Mam zerowe doświadczenie z uruchomianiem 2T po renowacji. Powoli kończę prace i nie mam pojęcia jakiego oleju użyć do mieszanki paliwowej. Syntetyczny, półsyntetyczny, czy mineralny? Jakie proporcje do premierowego rozruchu silnika, a jakie w eksploatacji? Silnik to 250 o dość zaawansowanym systemem przepłukiwania,o ile ma to jakieś znaczenie, konstrukcja z drugiej połowy lat 30.Mirek
Re: płyny ustrojowe
Czesc, a co jest w instrukcji napisane - jakie proporcje oleju do paliwa maja byc ? Na ogol jest tak, ze im starszy dwusuw - to wiecej zalecali dodawac oleju do benzyny, np. na poczatku XX wieku podawali 1 : 15 i tak gdzies do poczatku lat 20-stych, pozniej juz 1 : 20 - 1 : 25 i caly czas oleje mineralne, bo nie bylo syntetykow czy 'pol...' takze. Teraz nawet mineralne sa bardziej wydajne i mozna dac troche mniej, ale nie przesadzic. Jak bylo w instrukcji np. 1 : 25 - to zrobic mieszanke 1 : 30 i nic sie nie stanie z tym, ze na pierwsze odpalenia - lepiej dac tyle, ile podawali w instrukcji i dopiero po jakims przebiegu 200 - 300 km, mozna minimalnie zmiejszyc ilosc oleju. Znajomy do Simsonka lal 1 : 60-70, tylko taki olej do 'kosiarek - pil spalinowych' i nic sie nie dzieje i szybko nim jezdzi - tylko przebieg juz ma ze '100 tysiecy', bo jezdzi nim ok. 30 lat...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
-
wojtkomery
- Posty: 56
- Rejestracja: śr 29 kwie, 2020 10:23 am
Re: płyny ustrojowe
Instrukcja podaje proporcje mieszanki 1:20 docieranie i 1:25 eksploatacja. Obecne oleje do 2T opisywane są , a zapewne też tak jest jako : zaawansowane technologicznie. Przy moim braku doświadczenia nurtują mnie pytania odnośnie : obecnie używanej benzyny o większej liczbie oktanowej, tego czy tłok (nowy pasowany na 8 setek) i pierścienie powinny chodzić na czymś zbliżonym do Mixolu, czy też technologia współczesnych pił i kosiarek da radę? Może ktoś ma doświadczenia w tym względzie i się nimi podzieli bo patrzę codziennie na ten motorek i strasznie mnie korci.Mirek
Re: płyny ustrojowe
Z dwusuwów użytkuję obecnie tylko Iża Planetę. Leję "czerwony" syntetyczny Orlen czy też podobnego Castrol-a. Staram się nie używać mineralnego Mixolu tak wciąż polecanego przez niektórych na forum Iżowym (choćby dlatego, że bardziej dymi i nagaruje). Długodystansowcy z mniejszymi zasobami doceniają natomiast taniość Mixolu. Proporcję daję według miarki w korku zbiornika (1:25), chociaż uważam, że 1:30 też by było. W okresie docierania oczywiście bogaciej - tak jak mówi instrukcja. Tak samo bym polecał do NSU ZD/ZDB. Podsumowując - syntetyki jak najbardziej według mnie.
W zeszłym roku podczas "pikniku iżowego", gdzie 30 maszyn zajechało jednocześnie na stację benzynową bacznie obserwowałem co wlewają do baków - 70% co najmniej wlało czerwony Orlen. "... miliony much nie mogą się mylić"
Na butelce współczesnego oleju pisze co prawda o zalecanej proporcji 1:50 (jeśli instrukcja nie zaleca inaczej), ale to sprawdza się w nowoczesnych dwusuwach z igiełkowym łożyskiem w główce korbowodu.
W zeszłym roku podczas "pikniku iżowego", gdzie 30 maszyn zajechało jednocześnie na stację benzynową bacznie obserwowałem co wlewają do baków - 70% co najmniej wlało czerwony Orlen. "... miliony much nie mogą się mylić"
Na butelce współczesnego oleju pisze co prawda o zalecanej proporcji 1:50 (jeśli instrukcja nie zaleca inaczej), ale to sprawdza się w nowoczesnych dwusuwach z igiełkowym łożyskiem w główce korbowodu.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
- skrzydlaty
- Posty: 867
- Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am
Re: płyny ustrojowe
Wiem, że to co powiem, 'zalatuje' i nie starym przepracowanym olejem w drewnianej szopie z pająkami.
Można by to nazwać teorią spiskową, ale dla mnie jest to realne doświadczenie, które miałem.
Jak ktoś będzie kiedyś zainteresowany długim wywodem, to przy ognisku na enesowym.
Teraz krótko:
Współczesne oleje do pilarek i silników wyczynowych, są przeznaczone do silników wyżylonych,
poddanych intensywnej eksploatacji i przeznaczonych do wyrzucenia, jak się zużyją lub remontu, przeważnie nieopłacalnego.
Byłem entuzjastą rubinowego półsyntetyka z orlena, nadal uważam, że to dobry olej,
ale podchodzę do niego ostrożnie - czyli zgodnie z zaleceniem producenta: służy do przygotowania mieszanki i jej zużycia w terminie do 2 tygodni.
Biorąc pod uwagę, margines bezpieczeństwa, pewnie się po miesiącu nic nie stanie...
Ale wg. mnie należy, jak ognia unikać starego paliwa oraz nie liczyć na to, że paliwo rozmieszane z olejem jesienią,
ma te same parametry smarująco-zasilające, na wiosnę - nie ma.
Moje doświadczenie oraz opinia serwisanta sprzętu ogrodniczego są zbieżne, z tym, że on żyje z serwisu tych urządzeń.
Ja to nazywam planowane starzenie produktu za pomocą środków eksploatacyjnych.
(jest to tylko jeden drobny przykład, tego że świat stoi na głowie)
Można by to nazwać teorią spiskową, ale dla mnie jest to realne doświadczenie, które miałem.
Jak ktoś będzie kiedyś zainteresowany długim wywodem, to przy ognisku na enesowym.
Teraz krótko:
Współczesne oleje do pilarek i silników wyczynowych, są przeznaczone do silników wyżylonych,
poddanych intensywnej eksploatacji i przeznaczonych do wyrzucenia, jak się zużyją lub remontu, przeważnie nieopłacalnego.
Byłem entuzjastą rubinowego półsyntetyka z orlena, nadal uważam, że to dobry olej,
ale podchodzę do niego ostrożnie - czyli zgodnie z zaleceniem producenta: służy do przygotowania mieszanki i jej zużycia w terminie do 2 tygodni.
Biorąc pod uwagę, margines bezpieczeństwa, pewnie się po miesiącu nic nie stanie...
Ale wg. mnie należy, jak ognia unikać starego paliwa oraz nie liczyć na to, że paliwo rozmieszane z olejem jesienią,
ma te same parametry smarująco-zasilające, na wiosnę - nie ma.
Moje doświadczenie oraz opinia serwisanta sprzętu ogrodniczego są zbieżne, z tym, że on żyje z serwisu tych urządzeń.
Ja to nazywam planowane starzenie produktu za pomocą środków eksploatacyjnych.
(jest to tylko jeden drobny przykład, tego że świat stoi na głowie)
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Re: płyny ustrojowe
Czesc, a nie bylo tak przypadkiem - ze olej w starej mieszance 'oddzielil' sie od paliwa, osiadl na dnie zbiornika ? Lub benzyna wyparowala czesciowo i 'mieszanka' zrobila sie 'za gesta' albo w samym gazniku benzyna odparowala czesciowo, a olej z niej - pozatykal dysze i 'skleil' gaznik...?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: płyny ustrojowe
Pewnie chodzi o rozwarstwianie się oleju od paliwa, jak pisał Enesiak. Pewnie wystarczyłoby ponownie zamieszać (???) Ale mogę się mylić. Poczytam może najpierw zalecenia producenta ...skrzydlaty pisze: czw 07 maja, 2020 10:46 am zgodnie z zaleceniem producenta: służy do przygotowania mieszanki i jej zużycia w terminie do 2 tygodni.
Pełna zgoda. W ten sposób doprowadziłem do samozapłonu w Iżu podczas pierwszego wiosennego wyjazdu w 30-stopniowym upale (był taki początek maja) i po mieście.skrzydlaty pisze: czw 07 maja, 2020 10:46 am Ale wg. mnie należy, jak ognia unikać starego paliwa oraz nie liczyć na to, że paliwo rozmieszane z olejem jesienią,
ma te same parametry smarująco-zasilające, na wiosnę - nie ma.
Ale... ale od dwóch lat stosuje na jesieni dolewkę stabilizatora paliwa (ja kupiłem akurat Motul). Wystarczy niewielka porcyjka na 5 litrów i z kilku tygodni robi się kilkanaście miesięcy trwałości paliwa (nawet 24 miesiące). https://www.google.com/search?client=fi ... liwa+Motul
W ten sposób w tym sezonie "stare" paliwo z jesieni z sukcesem przepaliłem już w Harleyu i domowej kosiarce. Ale zostało trochę mieszanki w Iżu i sam nie wiem ... Czyste paliwo, bez oleju można by ewentualnie na jesieni zlać i wykorzystać w samochodzie, który przecież i zimą jeździ, gorzej z mieszanką - ta się nadaje tylko do kosy spalinowej, ale niestety niepotrzebnej zimą.
Zastanawiam sie tylko czy ta resztka paliwa na dnie zbiornika (nie w gaźniku) nie jest potrzebna, aby stale "zwilżać" korkowe uszczelnienie kranika "Everbest". Tutaj dobrze by było wysłuchać porady Mietka. Znane są przypadki "zeschniętych" i przez to nie trzymających szczelności kraników ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...