To jeszcze Ci odpowiem tak: u nas i na 'Zachodzie ogolnie pojetym takze' - praktycznie 'nikt nie rozumie' tego, ze LO benzyn silnikowych / byla caly czas systematycznie podwyzszana od lat 40/50-tych, w miare jak wchodzily do produkcji silniki samochodowe, motocyklowe o coraz wyzszych stopniach sprezania i potrzebne byly do nich benzyny / coraz WOLNIEJ sie spalajace - zeby wysoki stopien sprezania nie przyspieszyl na tyle 'czola plomienia w komorze spalania', zeby az nastapilo 'slynne spalanie stukowe'...
I ze caly wysilek chemikow - specjalistow od paliw zmierzal w tym kierunku, aby benzyny byly coraz bardziej odporne na spalanie 'stukowe' / przy silnikach sprezanych nawet do 9 - 10 - 12 : 1, a czasem i wyzej - wlasnie przez jak najwieksze 'SPOWOLNIENIE CZOLA PLOMIENIA W KOMORZE SPALANIA - zeby nie doszlo do 'stuku' przy bardzo wysokim stopniu sprezania silnika'...
Bo '99%' ludzi nie wie wlasnie w ogole, nawet tzw. 'Inzynierowie spod strzechy' / ze zassana do cylindra silnika mieszanka benzyny i powietrza - ma sie spalic calkowicie max do pozycji tloka w cylindrze 12 - 15 stopni po GMP, zeby caly proces spalania mieszanki zaczal sie i zakonczyl tylko w 'okolicy GMP tloka' - tylko np. 'raduja sie i klaszcza' / jak z glowicy OHV czy cylindra SV - wylatuje 'ogien spalania na pol metra / metr dlugosci', bo jest to bardzo 'widowiskowe - atrakcyjne dla tlumu gapiow'...
Bo nie wiedza w ogole - ze jest to wrecz 'zabojcze dla silnika', a szczegolnie dla: tloka, glowicy, cylindra, zaworow wydechowych, itp., itd.
Bo jest 'wesolo - jak glowica OHV czy cylinder IOE / SV - 'zionie / zieje polmetrowym - metrowym ogniem spalania 2000 stopni C'...
'99%' ludzi uwaza - ze sa to 'spaliny z silnika' - bo nie rozrozniaja tego, ze 'ogien spalania / z komory spalania glowicy' osiaga czesto ponad 2000 stopni C, a spaliny - maja 'tylko 650 / 750 - 800 stopni C', praktycznie 'nikt tego nie wie' - bo sie tym 'nie interesuja', bo 'silnik nie zionacy ogniem z wydechu - jest nudny'...

A jak z glowicy lub nawet z kolanka wydechowego / na 'zlotach' szczegolnie : 'wali polmetrowy - metrowy ogien spalania' - to wtedy jest przeciez 'najlepsza zabawa i tlum sie raduje - szaleje z zachwytu'...

/ szczegolnie 'widowiskowo' wygladalo to na poczatku lat 90-tych na zlotach, kiedy sprzetami z silnikami 'SV - OHV' nisko sprezonymi, nie dalo sie juz jezdzic na benzynie 'niebieskiej 78 Oktan', bo juz jej nie bylo na stacjach benz. i zostala tylko benzyna 'zolta 94 Oktan', to wielokrotnie sam widzialem - jak przy 'odkrecaniu gazu w M 72 / K 750 czy Uralach' albo w 'H - D WLA - chopperach' - wylatywal z tlumikow [ ponad 1m od cylindrow SV czy glowic OHV ] wlasnie 'ogien spalania / na pol metra' dlugosci - to wtedy wrecz 'tlum szalal z zachwytu'...

201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...