Strona 1 z 1
Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: śr 15 cze, 2022 1:33 pm
autor: Spiker
Temat wyszedł podczas ostatniego zlotu NSU. Ktoś zaproponował dodatek oleju rycynowego do podratowania słabnącego świeżego silnika jednego z uczestników. Jedni zalecają inni nie (sam mam wątpliwości, bo jak luzy za małe to i najlepszy olej nie pomoże). Koronnym argumentem zwolenników jest używanie dodatku oleju rycynowego przez mechaników żużlowych. Ale czy na pewno dodanie tego specyfiku do oleju jest to remedium na problemy przy docieraniu naszych zabytkowych silników motocyklowych? Kolega, który to awaryjnie zastosował i teraz zdjął cylinder twierdzi, że zrobił się syf w komorze spalania, na zaworach i świecy. Jechałem za tym motocyklem ze wspomnianym dodatkiem małej aptecznej buteleczki oleju rycynowego dolanym do zbiornika paliwa i oprócz specyficznego zapachu było zero dymienia. Oprócz produktów z aptek (do "oczyszczania" jelit) są też oczywiście dedykowane motoryzacyjne wyczynowe oleje silnikowe na bazie oleju rycynowego "do użytku w pojazdach napędzanych metanolem lub paliwami na bazie metanolu" (
https://www.millersoils.pl/produkt/cb-40/) i zastanawiamy się z kolegą czy właśnie nie takie zastosowanie jest aby jedyne prawidłowe? Ważna uwaga od producenta: "KONWENCJONALNE OLEJE SILNIKOWE MINERALNE / SYNTETYCZNE NIE SĄ MIESZALNE Z OLEJEM RYCYNOWYM" ... Stad może te zanieczyszczenia po użyciu? A może to jednak tylko efekty przechodzenia oleju silnikowego z dołu na górę po powstaniu rys na gładzi?
Pogadajmy.
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: śr 15 cze, 2022 2:07 pm
autor: enesiak
Fakt, rycynowy olej sprawdzał się na 'zuzlu' już 'daaawno temu' - ale i tak tłoki były montowane w silnikach na '20/22 setki luzu', a słyszałem nawet o '25 setkach'- czyli 'dwie i pół dychy luzu'..?
I to w silnikach, które były z definicji - kilkakrotnie bardziej/lepiej chłodzone samym paliwem, czyli 'metanolem' - mającym duże 'cieplo parowania'...
Jedyna rada w 'zabytkach': porzucić 'japonskie pasowania/luzy tlokow' i wyregulować zapłon do dzisiejszych benzyn : czy ktokolwiek na zlocie 'odwazyl' się przyspieszyć zapłon moim - sprawdzonym na dystansie co najmniej 230-240 tys.km sposobem, bo z 'ogolnych 270/280' przejechanych na NSU OS/OSL - te 70/80% - przejechałem na 'zoltej 94', w latach 80/90-tych..?
I praktycznie, po ustawieniu zapłonu w każdym silniku (od 200 - do 600cc) w ten sam sposób, żeby : nie dało się odpalić już silnika - z powodu 'energ.wierzgania kopniaka', przy zluzowaniu dźwigienki zapłonu - powyżej 1/5 jej ruchu obrotowego, czyli ponad 20% przyspieszenia - wały w każdym silniku wytrzymywały co najmniej 4-5 lat 'katowania' użytkowego, przeważnie 70-75/80 tys.km..?
'Ktosik' się odważył - czy wszyscy stosują nastawy zapłonu z 'instrukcji'- do benzyny sprzed 85/90 lat, a wlewają dzisiejsza..?
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: śr 15 cze, 2022 2:55 pm
autor: pawelcen
Również w wyczynowych silnikach dwusuwowych do łodzi wyścigowych stosowany był olej rycynowy. W dwusuwie ma on tą zaletę, że paliwo go nie wypłukuje i nie spala się, czyli prawie cały służy do smarowania. Niestety ubocznym efektem jest zabrudzenie silnika. Po zawodach zawsze trzeba było wymyć cylinder, tłok, pierścienie, wał i jeszcze gaźnik. Jak się zostawiło na dłuższy czas to potrafił się taki silnik skleić i nie dawał się obrócić.
Ja myślałem, że patent z rycyną był inwencją właściciela.

No i skąd ten olej na środku drogi się znalazł?
Na pewno pomógł i silnik wytrzymał do końca jazdy, a to lepsze niż zatarcie.
A zapach był bardzo "smaczny".

Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: śr 15 cze, 2022 3:35 pm
autor: Spiker
pawelcen pisze: śr 15 cze, 2022 2:55 pm
Na pewno pomógł i silnik wytrzymał do końca jazdy, a to lepsze niż zatarcie.
Przytarcie było przed dodaniem oleju rycynowego -tak więc środki zaradcze miały tylko uniknąć powtórki do końca trasy i jeszcze gorszych skutków dla części silnika. Do apteki pojechał sam pomysłodawca

. Motocykl rzeczywiście dotrwał do końca imprezy,, ... a nawet dodatkową przejażdżkę. Nie było to totalne zatarcie, ale materiał tłoka już częściowo zaczął się odrywać na najgorszym fragmencie powierzchni. Czy olej rycynowy pomógł? Trudno powiedzieć. Ale pewnie można było równie dobrze dolać trochę oleju mieszankowego do dwusuwów (w niewielkiej proporcji do paliwa oczywiście (Enesiak pokazywał swego czasu "olej do górnego smarowania":
viewtopic.php?t=600 - więc coś takiego było przewidywane do niektórych silników czterosuwowych).
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: śr 15 cze, 2022 3:42 pm
autor: Spiker
Ważne: rycyna i olej rycynowy to nie są równoważne pojęcia. A nawet jest tak, że olej rycynowy wcale nie zawiera rycyny! (
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rycyna)
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: śr 15 cze, 2022 8:24 pm
autor: pawelcen
Tak też napisałem, że "lepsze niż zatarcie", czyli całkowite zatrzymanie silnika. A przytarcie można nawet w trasie naprawić jak się ma papier ścierny i benzynę. Lekkie "przyłapanie" z reguły nie powoduje skutków ekstremalnych. Wystarczy w czasie jazdy wzbogacić mieszankę przez przysłonięcie gaźnika na chwilę, żeby silnik się schłodził.
A "rycyna" to skrót myślowy od olej rycynowy. Taki slang wyścigowy, którego używaliśmy.
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: czw 16 cze, 2022 12:38 am
autor: Adam M.
Tak mozna bylo dolac oleju to 2 taktow, ale ze i tak silnik mial byc rozebrany po zlocie to nie ma to wiekszeg znaczenia. Teraz tlok mozna wyrownac w miejscach zatarcia, usunac aluminium ze scianek cylindra roztworem kwasu fosforowego, przehonowac cylinder tak zeby luzy sie zwiekszyly, wymienic pierscienie i powinno byc lepiej.
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: pt 17 cze, 2022 12:44 am
autor: enesiak
Czesc, ja bym nie polecal 'papierku sciernego' do usuniecia sladow 'przytarcia' na tloku - lepiej to zrobic bardzo drobnym pilnikiem / 'gladzikiem', bo po 'papierze' - zawsze zostaja w 'amelinium' tloka powbijane drobinki scierniwa / tlenku glinu - co skutkuje pozniej szybkim zuzyciem gladzi cylindra ...
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: sob 18 cze, 2022 6:38 pm
autor: pawelcen
Masz rację enesiak. W ferworze walki nie dopisałem, że papier ścierny do żeliwa, a tłok pilnikiem. Ale w drodze wszystko jest dobre, żeby tylko pojechać dalej.

Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: ndz 29 paź, 2023 9:24 am
autor: Kojot
Jest tez taki olej z dodatkiem rycyny. Mam jeszcze butelkę.
Re: Olej rycynowy jako remedium na zacieranie?
: czw 10 kwie, 2025 11:16 am
autor: enesiak
Czesc, nawet 'najlepszy olej nie pomoze', jesli tlok 'puchnie z przegrzania' dzisiaj, niestety - dlatego juz przed wojna 'lansowano pilowanie tloka' po przycieraniu - drobnym pilniczkiem / 'gladzikiem' i wielu moich Znajomych stosowalo te metode docierania jeszcze w latach 80 / 90-tych, dopoki tylko bylo produkowane u nas odpowiednie paliwo - do silnikow nisko sprezonych...
Juz w latach 30-stych - 'wynaleziono' sposob 'docierania dwusuwow' za pomoca pilnika - gladzika, bo ludzie chcacy jezdzic 'szybciej niz tylko turlu - turlu / 50 - 60 km/h' doszli do wniosku, ze 'delikatne docieranie trwa w nieskonczonosc / bo nawet na dystansie 60 - 80 tys. km' i prawie nigdy nie udaje sie wykorzystac pelnej mocy silnika, bo tlok 'chwyta nagle' i w najmniej spodziewanym momencie...
Stad - opracowali 'metode szybkiego docierania / pilowania tloka' w miejscach, w ktorych szczegolnie mocno 'puchl na maksymalnych obrotach' silnika po remoncie...
Tym sposobem skracali czas i przebieg - po ktorym mogli juz wykorzystywac pelne osiagi silnikow, bez obawy 'chwycenia tloka'.
Ja zaczalem stosowac te metody zbyt pozno, w 4-suwach i dopieo po zatarciu tlokow o najnizszej jakosci materialu, niestety...
A opisywana metoda wygladala tak :