Cięgno bowdena - jaki pancerz, jaka linka?
: czw 15 cze, 2023 10:09 am
Jak wiadomo cięgno bowdena składa się w uproszczeniu z (zazwyczaj) nieruchomego oporowego pancerza i poruszającej się wewnątrz linki.
Ale jak zwykle "diabeł tkwi w szczegółach" bo są na rynku dostępne różne rozwiązania tych elementów, więc może porozmawiajmy o tym co najlepiej nadaje się do naszych NSU. Mam swoje przemyślenia, ale chciałbym poznać wasze zdanie.
1) Pancerz. Bywają rzadko pancerze zwinięte z drutu okrągłego (ostatnio widziałem taki w systemie otwierania bagażnika późnego fiata 125) - ale mają większe opory tarcia i wspominam o nich tylko dla usystematyzowania. Ale większość to pancerz zwinięty z płaskownika - i taki zapewnia najlepsze parametry do naszych zastosowań. Pozostaje pytanie o wkładkę teflonową - wynalazek ostatnich dekad. W teorii ma znacznie poprawiać parametry tarciowe i zupełnie eliminować potrzebę dodatkowego smarowania (zwłaszcza jak linka wewnątrz jest nierdzewna). Ale spotkałem się też niedawno z opinią, że to zawsze plastik, który w ekstremalnych warunkach, np. przy styku z rozgrzaną głowica silnika może ulec stopieniu i skleić linkę z pancerzem. Osobiście nie spotkałem się nigdy z takim zjawiskiem, ale być może ktoś z was ma jakieś doświadczenia w tym zakresie? Ja bym jednak nie wzbraniał się przed takimi pancerzami, bo mają więcej zalet niż potencjalnych wad. Dochodzi oczywiście sprawa ideologicznej "koszerności" rozwiązania, a więc zgodności konstrukcyjnej i wizualnej z elementem z epoki (rozumiem i szanuję to podejście). Ktoś, kto ma "wystawowy" w oryginalnym stanie zachowania mógłby mieć obiekcje i preferować nawet nieco zniszczone ale jednak oryginale pancerze. Natomiast ten kto dużo i często i daleko jeździ będzie prawdopodobnie preferował nowe części i nowoczesne rozwiązania dla jak najmniejszej awaryjności w trasie.
2) Linka. Wbrew pozorom wybór nie jest tak oczywisty. Nie dość, że istnieją tradycyjne linki stalowe bez pokrycia, to są także wersje ocynkowane (ogniowo lub galwanicznie) i nierdzewne. Ale jak się okazuje jeszcze istotniejszym kryterium jest rodzaj splotu. Na rynku jest obecnie wiele rodzajów linek (często po prostu konstrukcyjnych a nie do motoryzacji) różniących się sztywnością, odpornością na ścieranie - na co wpływa właśnie rodzaj splotu (przykładowo 7x7, 7x19, 1x19, 1x7). Jaka linka nadaje się najlepiej do naszych motocykli? Chyba jednak te z mniejszą ilością drutów ... Czy tak? [Pomijam tutaj rzadko spotykane cięgna jednodrutowe, działające w obydwu kierunkach a nie tylko na ciągnięcie, które w naszych pojazdach nie mają zastosowania, no może oprócz regulacji kąta zapłonu w niektórych modelach.]
Co nieco opisu własności i zastosowania różnych splotów linek: https://linynametry.pl/product-pol-58-L ... -1x19.html
Ale jak zwykle "diabeł tkwi w szczegółach" bo są na rynku dostępne różne rozwiązania tych elementów, więc może porozmawiajmy o tym co najlepiej nadaje się do naszych NSU. Mam swoje przemyślenia, ale chciałbym poznać wasze zdanie.
1) Pancerz. Bywają rzadko pancerze zwinięte z drutu okrągłego (ostatnio widziałem taki w systemie otwierania bagażnika późnego fiata 125) - ale mają większe opory tarcia i wspominam o nich tylko dla usystematyzowania. Ale większość to pancerz zwinięty z płaskownika - i taki zapewnia najlepsze parametry do naszych zastosowań. Pozostaje pytanie o wkładkę teflonową - wynalazek ostatnich dekad. W teorii ma znacznie poprawiać parametry tarciowe i zupełnie eliminować potrzebę dodatkowego smarowania (zwłaszcza jak linka wewnątrz jest nierdzewna). Ale spotkałem się też niedawno z opinią, że to zawsze plastik, który w ekstremalnych warunkach, np. przy styku z rozgrzaną głowica silnika może ulec stopieniu i skleić linkę z pancerzem. Osobiście nie spotkałem się nigdy z takim zjawiskiem, ale być może ktoś z was ma jakieś doświadczenia w tym zakresie? Ja bym jednak nie wzbraniał się przed takimi pancerzami, bo mają więcej zalet niż potencjalnych wad. Dochodzi oczywiście sprawa ideologicznej "koszerności" rozwiązania, a więc zgodności konstrukcyjnej i wizualnej z elementem z epoki (rozumiem i szanuję to podejście). Ktoś, kto ma "wystawowy" w oryginalnym stanie zachowania mógłby mieć obiekcje i preferować nawet nieco zniszczone ale jednak oryginale pancerze. Natomiast ten kto dużo i często i daleko jeździ będzie prawdopodobnie preferował nowe części i nowoczesne rozwiązania dla jak najmniejszej awaryjności w trasie.
2) Linka. Wbrew pozorom wybór nie jest tak oczywisty. Nie dość, że istnieją tradycyjne linki stalowe bez pokrycia, to są także wersje ocynkowane (ogniowo lub galwanicznie) i nierdzewne. Ale jak się okazuje jeszcze istotniejszym kryterium jest rodzaj splotu. Na rynku jest obecnie wiele rodzajów linek (często po prostu konstrukcyjnych a nie do motoryzacji) różniących się sztywnością, odpornością na ścieranie - na co wpływa właśnie rodzaj splotu (przykładowo 7x7, 7x19, 1x19, 1x7). Jaka linka nadaje się najlepiej do naszych motocykli? Chyba jednak te z mniejszą ilością drutów ... Czy tak? [Pomijam tutaj rzadko spotykane cięgna jednodrutowe, działające w obydwu kierunkach a nie tylko na ciągnięcie, które w naszych pojazdach nie mają zastosowania, no może oprócz regulacji kąta zapłonu w niektórych modelach.]
Co nieco opisu własności i zastosowania różnych splotów linek: https://linynametry.pl/product-pol-58-L ... -1x19.html