Strona 1 z 1
Nareszcie 251 OSL 1949
: wt 02 cze, 2026 2:04 pm
autor: andrys
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: wt 02 cze, 2026 2:20 pm
autor: Spiker
Witamy ponownie Andrysia - nowego starego Enesiarza (był w posiadaniu krótko jakiś materiał na ZD o ile pamiętam). W dążeniu do celu przebija nas wszystkich. Przez wszystkie lata wytrwale poszukiwał swojej "ćwiartki". Szukał, pytał, aż w końcu zdecydował. Gratulacje!
Ogólnie nieźle, bo ten egzemplarz to fajny spatynowany materiał. Wydawał się na zdjęciach w pełni koszerny (powojenne mają swoje szczegóły nie do końca znane u nas, bardziej w Niemczech zachodnich). Troche martwią braki w drogiej galanterii kierownicy i równie drogiej lampie ... ale jeśli to wszystkie wady to ujdzie. Z ta lampą to bym nie przesądzał - pokazuj to może ktoś rozpozna. Ale znając twoją wiedze na temat pojazdów z DDR zapewne wiesz co mówisz. Pokazuj szczegóły w odpowiednich działach i wątkach ...
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: śr 03 cze, 2026 8:02 am
autor: andrys
Wrzucam kilka szczegółów.
Przednia lampa. Moim zdaniem wczesne awo licznik bez opisu.
Tylna lampa.Na razie nie wiem od czego.
Klamki muszę szukać magura?
Widok po zdjęciu zbiornika i siedzenia.
W temacie tym postaram się w miarę na bieżąco relacjonować proces uruchamiania i przywracania do kompletności mojej ćwiartki.Zamówiłem przewody do wykonania instalacji elektrycznej. W między czasie umyję całość ze starych smarów i brudu, zajrzę pod kapę sprzęgłową do łańcuchów oraz wypadało by chyba zweryfikować luz zaworowy i jak wygląda głowica i cylinder. Przy kopnięciu czuć kompresję więc nie powinno być źle. Przepłuczę też świeżym olejem skrzynię i silnik by największego syfu się pozbyć.
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: śr 03 cze, 2026 1:49 pm
autor: Spiker
Wysłałem Ci katalog i instrukcję z 1952-go roku - ściągnięte kiedyś z niemieckiej strony. Nie wiem jak zmieniła się konfiguracja od 1949-go roku , albo inaczej jaki okres pokrywają te wydawnictwa. Niestety jakość rysunków nie ta co przed wojną / podczas wojny ...
Z ta przednią lampą to masz chyba rację, bo jest kontrolka luzu, która nie powinna występować w OSL-ce.
Instrukcja 251 OSL z 1952-go pokazuje lampę ze stacyjką mocowaną na 3 śrubki, bez ozdobnej przykrywki i daleko oddaloną kontrolką po prawej stronie, na prędkościomierz kątowy ... i chyba jeszcze linkowym przełącznikiem po lewej stronie. Oznaczenie sugeruje średnicę elementu optycznego 160. Niestety ani w instrukcji ani w katalogu nie jest podany wprost producent i typ lampy, a tylko numer katalogowy NSU i wzmianka o żarówce 35/35W.

- Lampa Noris 251 OSL powojenna.jpg (38.39 KiB) Przejrzano 231 razy
Ale jednak pod wykazem detali lampy jest drobnym druczkiem wzmiana, że wytwórcą jest Noris Nuernberg.

- Noris nurnberg.jpg (2.86 KiB) Przejrzano 233 razy
Tak więc wiadomo czego szukać. Wygląda więc na to, że podane w katalogu w nawiasie oznaczenie "
SBT 165/2" to było właśnie oznaczenie według Norisa. A czy lampa AWO nie była aby na tym typie wzorowana?
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: ndz 07 cze, 2026 3:12 pm
autor: Kojot
Miałem w tym swój udział

Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: pn 08 cze, 2026 6:32 am
autor: Spiker
Kojot pisze: ndz 07 cze, 2026 3:12 pm
Miałem w tym swój udział
Ojciec Chrzestny? Akuszer?

Zapewne oprócz praktycznej pomocy została przekazana miłość do egzemplarzy w patynie. Teraz trzeba pomóc to "dziecko" wychować

.
Andryś, nie ukrywam, że będziesz w pewnych tematach przecierał szlaki, bo powojenne wersje są w naszym kraju dużo mniej znane niż przedwojenne i wojenne. Niestety "żelazna kurtyna" zrobiła swoje. Dopiero napływ egzemplarzy z Niemiec w ostatnim dwudziestoleciu spowodował odkrywanie tych wersji i ich specyficznych cech.
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: pn 08 cze, 2026 10:49 am
autor: pawelcen
Andrys pyta:
Co to za klakson?
Może to być anglik. Obudowa podobna do Lucasa, ale membrana już inna, choć nie osłonięta kratką jak to bywało w Boschu.
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: pn 08 cze, 2026 11:36 am
autor: janusz_p
pawelcen pisze: pn 08 cze, 2026 10:49 am
Może to być anglik. Obudowa podobna do Lucasa, ale membrana już inna, choć nie osłonięta kratką jak to bywało w Boschu.
typowy lucas z lat 30 mam taki w swojej bsa
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: pn 08 cze, 2026 1:22 pm
autor: Spiker
Nie namawiam już na samym początku drogi do podążania na skróty, ale do czasu znalezienia właściwego sygnału sugerowałbym zdobycie i zamontowanie podobnego do Boscha sygnału z Pannonii ... tabliczkę znamionową można przełożyć, aby się nie rzucało w oczy.
A docelowo szukać katalogowego Norisa HC6 z bakelitowa obudową (taki był w 1952-gim), chociaż w 1949-tym mógł być jeszcze inny sygnał (jak ten "mały Bosch" o którym wspomniałem powyżej), skoro masz jeszcze mocowanie w kierunku jazdy:
Jedyne 290 EUR za fajny egzemplarz.
https://www.kleinanzeigen.de/s-anzeige/ ... 1-306-6340
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: pn 08 cze, 2026 5:52 pm
autor: Kojot
SPIKER- ja go sprowadziłem w listopadzie.
Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: pn 08 cze, 2026 10:47 pm
autor: andrys
Rzeczywiście mam to szczęście iż mieszkamy z Kojotem nie daleko od siebie i mogę liczyć na jego nieocenioną pomoc z częściami czy zakupić motocykl

. Moje NSU też sprowadził w kręgu naszej ekipy i tak się stało iż teraz ja jestem jego szczęśliwym posiadaczem

.
Co do przecierania szlaków to za wiele do przetarcia tu nie ma bo wszystko jest w instrukcjach i serwisówkach. Na tą chwilę katalog wiem iż pokazuje lampę NORISA i klakson oraz gaźnik BING. Myślę jednak że gaźnik zastosowany czyli Berliński BVF na razie zostanie jak i lampa. Klakson

- IMG_0045.jpeg (52.96 KiB) Przejrzano 130 razy

- IMG_0046.jpeg (51.88 KiB) Przejrzano 130 razy
Według moich poszukiwań i ustaleń pochodzi od mz i jest to 12v wersja.Cewka zapłonowa jest BOSCH i ma oznaczenie TJ6/1 W tej chwili leżąc w łóżku zastanawiam się w zasadzie czy motocykl
Miał instalację 6v czy już 12v. Wrzucony był rozwalony akumulator 6v ale to mogło być na sztukę tak jak i klakson

muszę. Więc tych niewiadomych trocję jeszcze jest. Napiszę jutro maila do Audi i może coś się za jakiś czas wyjaśni

Re: Nareszcie 251 OSL 1949
: wt 09 cze, 2026 10:38 am
autor: Spiker
andrys pisze: pn 08 cze, 2026 10:47 pm
za wiele do przetarcia tu nie ma bo wszystko jest w instrukcjach i serwisówkach.
Zobaczymy. Mając katalogi i instrukcje wciąż odkrywamy i drążymy nowe tematy od wielu lat. To cała uroda marki NSU

.
andrys pisze: pn 08 cze, 2026 10:47 pm
zastanawiam się w zasadzie czy motocykl miał instalację 6v czy już 12v.
Fabrycznie miał 6V i nie przypuszczam, aby ktokolwiek później to przerabiał na 12V. Prądnica jest oczywiście inna niż przed wojną, bo przerywacz powędrował na pokrywę rozrządu. Zwykłe sprawdzenie żarówek da ci odpowiedź.
Przypomniałem sobie, że kol. Skrzydlaty zadbał kiedyś o zarchiwizowanie w galerii co ciekawszych fotek ładnie zachowanych egzemplarzy 251 OSL, w tym powojennych:
https://www.nsu-riders.pl/index.php/pl/ ... 0-album195
Te zdjęcia pokazują jak wiele zmian zaszło między 1949-tym a 1952-gim, ... więc posiadany katalog części 1952 niekoniecznie musi być dobrym drogowskazem.