'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Czesc, tak mi 'przyszlo do glowy' - czy nie ma gdzies w literaturze 'kaloszowej' wspomniane o wersji 'dlugoskokowej' ? Bo skoro byly w 1927/29r. produkowane wersje OHV 500 o mocy 18 - 22 KM, to czy nie eksperymentowali wtedy np. z silnikami 600 o przedluzonym skoku, jak na przelomie lat 29/30 z nowszymi konstrukcjami ? Taki 'dlugoskokowy Kalosz' - moglby sobie rozwijac bez problemu te 18 - 20 KM, w porownaniu z 12,5/16 KM podstawowej '600-tki', a moglby np. z wozkiem bocznym - pracowac o wiele 'lzej /swobodniej', z racji poteznego momentu obrotowego..? Kilka angielskich, niemieckich, czeskich firm, itp. - stosowalo w tym czasie takie dlugoskokowe silniki, np. Jap czy 'Bohmerland' o skoku 120mm, wiec taki wal korbowy - zainstalowany w 'Kaloszu', spowodowalby o wiele lepsze sprezanie w 'dolniaku' i duza sprawnosc 'momentowa' do tego..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Cześć ,to jest skok , pewnie silnik nie ma prawa pracować ???
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Chyba 'cos w tym jest' faktycznie, pewnie 'hiper/ekstrawysoki tlok', itp...
Natomiast silniki dlugoskokowe sprzed wojny i nawet powojenne, jak np. silnik BSA 600 SV o skoku 112mm - z wygladu nie wyroznialy sie za bardzo, natomiast umozliwialy zastosowanie cylindrow seryjnych 500-tek - do 'przeksztalcenia silnika' w 600cc pojemnosci...
Co jeszcze ciekawsze - to waly korbowe 501 - 601 OS/OSL, maja nadlewy do osadzenia czopow korbowych - w ksztalcie 'duzych fasolek' i jakby mozliwosc 'przesuniecia czopa korbowego' o 9-10mm na 'promieniu'. Czyli byly fabrycznie jak najbardziej przystosowane do 'wersji 118-120mm skoku', wystarczylo przestawic maszyny i inaczej nawiercic przeciwwagi...
Natomiast silniki dlugoskokowe sprzed wojny i nawet powojenne, jak np. silnik BSA 600 SV o skoku 112mm - z wygladu nie wyroznialy sie za bardzo, natomiast umozliwialy zastosowanie cylindrow seryjnych 500-tek - do 'przeksztalcenia silnika' w 600cc pojemnosci...
Co jeszcze ciekawsze - to waly korbowe 501 - 601 OS/OSL, maja nadlewy do osadzenia czopow korbowych - w ksztalcie 'duzych fasolek' i jakby mozliwosc 'przesuniecia czopa korbowego' o 9-10mm na 'promieniu'. Czyli byly fabrycznie jak najbardziej przystosowane do 'wersji 118-120mm skoku', wystarczylo przestawic maszyny i inaczej nawiercic przeciwwagi...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Czesc, tu przykladowy wal 'o dlugim skoku', wprawdzie mial byc do bloku 'S/OS', a okazal sie do 'OSL', ale to tylko wymaga wymiany lewego czopa zdawczego. Musial 'chodzic w przejsciowce', bo wlasciciel opowiadal, ze : 'cylinder / glowica - byly najstarszego typu, na sprezyny zaworow srubowe'..?
Moze byly 'zwykle / agrafkowe', ale ktos zalozyl 'spiralne' - po zuzyciu 'sportowych / agrafkowych' lub ich popekaniu, itp. ?
W kazdym razie, w wale korbowym jest normalny korbowod 501/601 [ a powinien byc chyba minimalnie dluzszy ? ] i przez to - po 'schowaniu' korbowodu na samym 'dole' - 'glowka' jest tylko 8-9mm ponad przeciwwagami..? Musial do 'kompletu' byc dosc niski tlok lub mocno 'wybrany u dolu / po bokach plaszcza', zeby nie zahaczal o przeciwwagi. Tak w sumie - to chyba ten tlok BSA byl od tego walu, bo ma podebrania 'plaszcza' na glebokosc 13-14mm i wtedy juz nie zahacza o kola zamachowe. Wprawdzie jest 'letko garbaty', ale na tyle niewiele - ze sprezanie raczej nie powinno przekraczac 10 : 1 na nim, a akurat pasuje do niektorych cylindrow 500/600. Mogl byc tez 'zuzlowy tlok - Jawa' lub jakis tego typu, bo silnik chyba mial cos 650 - 700cc pojemnosci, 'skonfigurowany do trialu/crossu/enduro' z wozkiem, itp.
Czyli na tloku BSA - silnik 650, bo chyba tyle wychodzi na nim i ze sprezaniem 9,5 - 10 : 1 - mogl miec faktycznie te 'enigmatyczne/legendarne 45 KM', przez co bylby dosc 'waleczny w terenie z wozkiem' ..:
Moze byly 'zwykle / agrafkowe', ale ktos zalozyl 'spiralne' - po zuzyciu 'sportowych / agrafkowych' lub ich popekaniu, itp. ?
W kazdym razie, w wale korbowym jest normalny korbowod 501/601 [ a powinien byc chyba minimalnie dluzszy ? ] i przez to - po 'schowaniu' korbowodu na samym 'dole' - 'glowka' jest tylko 8-9mm ponad przeciwwagami..? Musial do 'kompletu' byc dosc niski tlok lub mocno 'wybrany u dolu / po bokach plaszcza', zeby nie zahaczal o przeciwwagi. Tak w sumie - to chyba ten tlok BSA byl od tego walu, bo ma podebrania 'plaszcza' na glebokosc 13-14mm i wtedy juz nie zahacza o kola zamachowe. Wprawdzie jest 'letko garbaty', ale na tyle niewiele - ze sprezanie raczej nie powinno przekraczac 10 : 1 na nim, a akurat pasuje do niektorych cylindrow 500/600. Mogl byc tez 'zuzlowy tlok - Jawa' lub jakis tego typu, bo silnik chyba mial cos 650 - 700cc pojemnosci, 'skonfigurowany do trialu/crossu/enduro' z wozkiem, itp.
Czyli na tloku BSA - silnik 650, bo chyba tyle wychodzi na nim i ze sprezaniem 9,5 - 10 : 1 - mogl miec faktycznie te 'enigmatyczne/legendarne 45 KM', przez co bylby dosc 'waleczny w terenie z wozkiem' ..:
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Nie to jest b.dlugi cylinder z bardzo dlugim korbowodem, skok walu jak sama nazwa wskazuje to jest odleglosc od osi walu korbowego do sworznia walu na ktorym osadzono korbowod, ktora w tym dziwnym silniku jest taka jak w oryginalnym NSU z ktorego go zrobiono.Dluzszy skok rzeczywiscie poprawia moment obrotowy silnikow, ale z kolei pogarsza ich sklonnosc do wchodzenia na wyzsze obroty.Victor pisze: ndz 07 mar, 2021 10:58 pm Cześć ,to jest skok , pewnie silnik nie ma prawa pracować ???
Poniewaz moc to moment obrotowy x obroty, to zysk na momencie niewiele zwiekszy moc gdy obroty silnika nam spadna. Juz dawno stwierdzono ze latwiej uzyskac wieksza moc ze zwiekszania obrotow, niz ze zwiekszania skoku, stad czym nowoczesniejsze silniki tym bardziej sa to konstrukcje podkwadratowe, a jedne z pierwszych doswiadczen na ten temat przeprowadzal wlasnie mr. Pike ze swoja dlugoskokowa i krotkoskokowa BSA Goldstar.
Aha, do tych samych wnioskow doszedl polski konstruktor Leo Kuzmicki skracajac skok walu wyscigiwki Norton Manx w latach 50 tych co bylo jedna ze zmian pozwalajaca tym motocyklom dalej osiagac sukcesy w wyscigach do poczatku lat 60 tych.
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Masz rację Adam co do zależności moc/moment. Wojna o pod- i nad- kwadrat już była. Używajmy lepiej zgodnie z PN: krótkoskokowy i długoskokowy. 
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
No tak, to wszystko wiadomo od polowy lat 50-tych 'gdzies tak', ale mi zalezalo na 'najmocniejszym silniku NSU z przelomu lat 20/30stych' i takiego walu korbowego szukalem przez 30 lat prawie...
Moglem w tym czasie, zamiast pomagac ludziom / znajomym - robic 'droga robote' i kupic sobie ze 20/30 'Inter-ow' czy 'Manx-ow', ktore by mnie raczej nie cieszyly - wolalem znalezc wal, stosowany w NSU od 1929 - do ok. 1937r. w 1-cylindrowkach OHV i OHC i go zastosowac w starej / sztywnej ramie z trapezem. 'Zamarzyl mi sie po prostu' : szybki sztywniak na trapezie, na tyle archaiczny z wygladu, zeby powodowal 'spadanie szczek na podloge' jezdzcom / posiadaczom 'japoncow' i innych 'nowoczesnych /mlynkow / szlifierek'...
Oczywiscie - calkiem 'fajny' bylby 'Bullus NSU 600 / 700', ale jak widac - opinie na temat trwalosci rozrzadow / kol zebatych, sa dosc dyskusyjne - moze zastosuje moj silnik w ramie 'SS-a', ale to 'pozniej'. Calkiem dobrze by sie nadawal tez do tej roli 'gorny Kalosz podramowy', ale ze zwiekszonym skokiem i pojemnoscia - do 600/650cc, ktory by rozwijal przynajmniej 30 KM i najlepiej - ponizej 4000 obr./min...
No a skoro te 'sztywniaki na trapezie', na przelomie lat 20/30-stych osiagaly nawet moce 35/ 40 /45 KM i odpowiednio predkosci 170 - 190 km/h - to to mi w zupelnosci wystarczy...
Nie lubie tez 'odglosu mlynka / szlifierki' silnikow 'krecacych sie 8 - 9 tys. obr./min lub wiecej., wole te moc 40/45 KM przy 4800 - 5500 obr./min., no maksymalnie do 6 tys. - to jeszcze da sie zniesc 'nausznie'...
Moglem w tym czasie, zamiast pomagac ludziom / znajomym - robic 'droga robote' i kupic sobie ze 20/30 'Inter-ow' czy 'Manx-ow', ktore by mnie raczej nie cieszyly - wolalem znalezc wal, stosowany w NSU od 1929 - do ok. 1937r. w 1-cylindrowkach OHV i OHC i go zastosowac w starej / sztywnej ramie z trapezem. 'Zamarzyl mi sie po prostu' : szybki sztywniak na trapezie, na tyle archaiczny z wygladu, zeby powodowal 'spadanie szczek na podloge' jezdzcom / posiadaczom 'japoncow' i innych 'nowoczesnych /mlynkow / szlifierek'...
Oczywiscie - calkiem 'fajny' bylby 'Bullus NSU 600 / 700', ale jak widac - opinie na temat trwalosci rozrzadow / kol zebatych, sa dosc dyskusyjne - moze zastosuje moj silnik w ramie 'SS-a', ale to 'pozniej'. Calkiem dobrze by sie nadawal tez do tej roli 'gorny Kalosz podramowy', ale ze zwiekszonym skokiem i pojemnoscia - do 600/650cc, ktory by rozwijal przynajmniej 30 KM i najlepiej - ponizej 4000 obr./min...
No a skoro te 'sztywniaki na trapezie', na przelomie lat 20/30-stych osiagaly nawet moce 35/ 40 /45 KM i odpowiednio predkosci 170 - 190 km/h - to to mi w zupelnosci wystarczy...
Nie lubie tez 'odglosu mlynka / szlifierki' silnikow 'krecacych sie 8 - 9 tys. obr./min lub wiecej., wole te moc 40/45 KM przy 4800 - 5500 obr./min., no maksymalnie do 6 tys. - to jeszcze da sie zniesc 'nausznie'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
W tym czasie, czyli jakim czasie dokladnie?enesiak pisze: wt 09 mar, 2021 10:48 pm No tak, to wszystko wiadomo od polowy lat 50-tych 'gdzies tak', ale mi zalezalo na 'najmocniejszym silniku NSU z przelomu lat 20/30stych' i takiego walu korbowego szukalem przez 30 lat prawie...
Moglem w tym czasie, zamiast pomagac ludziom / znajomym - robic 'droga robote' i kupic sobie ze 20/30 'Inter-ow' czy 'Manx-ow', ktore by mnie raczej nie cieszyly.
W calej Polsce byla kilka prywatnie sprowadzonych Nortonow Inter i doslownie pare Norton Manx, jako ze byly to motocykle wyscigowe z lat koncowka 40 tych i poczatku 50 tych i nikogo w Polsce nie bylo na takie cuda stac, zostaly sprowadzone za "panstwowe pieniadze" do klubu Legia, tak samo jak motocykle do rajdow BSA Goldstar i AJS o ktorych pisal kiedys inz Kwiatkowski w Swiecie Motocykli. Wieksozsc z tych motocykli zostala "zlomowana" w momencie likwidacji sekcji motocyklowej Legii czyli po prostu zniszczona - resztki, a wlascicie najlepsze rodzynki zostaly tylnymi drzwiami wyprowadzone przez moich znajmych z klubu Scorpion i po cichutku opuscily Polske. Ostaniego jezdzacego Manxa widzialem na zlocie w Jedlinsku kolo Radomia w jakims 86r. Przyjechal na nim jakis mlody chlopak i zaproponowal wyscig mojemu koledze z Trojmiasta jezdzacym Goldwingiem 1000.
Oczywiscie Manx wytrzymal tylko kilka minut wysokich obrotow i po chwili efektownie urwal korbowod robiac dziure w karterach. Lekko oslabiony wlasciciel chcial go natychmiast sprzedac ale nie pamietam czy ktokolwiek go wzial w takim stanie.
Tak ze z tym kupowaniem sportowych Nortonow w Polsce nigdy nie bylo latwo.
Jednakowoz, zeby nie bylo tylko o anglikach a rowniez cos o NSU to otworzyla mi sie klapka w mozgu zakrywajaca pudeleczko pamieciowe w ktorym znalazlem wiadomosc ze moj stary motocyklowy kolega ( jeszcze z Polski ) mieszkajacy w sasiednim miescie Guelph opowiadal mi wielokrotnie ze byl posiadaczem sportowego NSU w Polsce, na ktorym czasem scigal sie ze swoim z kolei kolega, ktory byl wlasnie wlascicielem Nortona Inter.
W zwiazku z tym zadzwonilem do niego i umowilismy sie na wieczorna rozmowke o dawnych czasach w Polsce. Moze oprocz wiadomosci o tym co to bylo za NSU bedzie mjal rowniez jakies zdjecia?
A tu obrazek z tego zlotu w Jedlinsku na dosc kiepskiej tasmie ORWO

Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Czesc, rozmawialem kiedys z Gosciem - ktory chyba w latach 80-tych [ polowa lub koncowka ], kupil w kilku sasiednich miastach 'na poludniu Polski' - 5 lub 6 Norton-ow Manx, teraz juz mi 'ulecialo ile ?' i do jednego z nich - byl 'zapasowy / fabrycznie nowy silnik', jak to 'zgrabnie ujal'...
Gdybym w latach 70-tych kupil 'jakiegokolwiek' Nortona zamiast NSU, to pewnie bym o nich wiedzial wczesniej / interesowal sie nimi i moze ja bym je teraz mial w 'stajni'..?
Gdybym w latach 70-tych kupil 'jakiegokolwiek' Nortona zamiast NSU, to pewnie bym o nich wiedzial wczesniej / interesowal sie nimi i moze ja bym je teraz mial w 'stajni'..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
No wiec jak to zwykle z moja pamiecia, wiedzialem ze gdzies dzwoni ale nie wiedzialem w ktorym kosciele. To wlasnie moj kolega Tomek mial Nortona Inter i wiele NSU od 250 do 600, razem z petarda czesci, nowymi silnikami i czesciami do nich. Okazalo sie ze na Slasku byly niemieckie magazyny z motocyklami wojskowymi z ktorych jakas czesc Rosjanie zostawili i wiekszosc z tych motocykli, przede wszystkim gornozaworowe R5/R51 i rozne modele NSU dostaly owczesne kluby sportowe w calym kraju. Potem te motocykle przeszly w rece bylych zawodnikow i duza ich czesc zostala wywieziona. W kazdym razie stwerdzil ze wszystkie NSU ktore przeszly przez jego rece to byly wojskowe i cywilne ale zmobilizowane modele OS / OSL, a jedyny Bullus o ktorym wiedzial to byl wlasnie ten z Wroclawia.
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
Ja naliczylem we Wroclawiu '3 Bullus-y' w latach 50/60-tych, w tym 'agrafkowy' + dwa pod Wroclawiem, 2 Velocetty OHC z lat 20-stych, Douglas-a 500 z 1927/28, Excelsiora Manxmana 350 'sztywniaka' jeszcze, to chyba z 1935/36, a BMW - byly R 32, 37, 39, 42, 47, 52, 57 i na 'koniec' 62, 63 po kilka sztuk, no i jeszcze 17 i 66 chyba 2 szt...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
I gdzie sa te motocykle?
Re: 'Kalosz 600 o dlugim skoku..?'
'3 SS - 500 i 1 Bullus 500' ze 'stanu 4-5, a nawet 6 sprzed 60 lat' - prawdopodobnie mogly u nas ocalec, wiadomo o 'agrafkowcu', ze jest 'na chodzie'...
Te najstarsze BMW widzialem jeszcze z 15-16 lat temu, ale Wlasciciel zmarl 2-3 lata temu i 'gdzies wyparowaly', 'ktos wciagnal' chyba cala ich kolekcje 'od R 32 - do R 17'...
W polowie lat 90-tych, jak Gosc zobaczyl moja 600-tke, to stwierdzil : 'bylem w stodole, gdzie ok. 60 sportowych motocykli lezy na stercie - jeden na drugim / taka halda, a NSU 2-cylindrowe z dwoma walkami krolewskimi i sprezarka - lezy pomiedzy nimi, tylko ma kape sprzegla 2 razy szersza - niz ta 600-tka'...
Gosc nie widzial wczesniej zdjec takiego 350/500, nawet nie wiedzial - ze takie istnialy przed wojna, dopiero jak go zobaczyl i wlasciciel mu powiedzial, ze ma 2 cylindry i sprezarke - to mi to zrelacjonowal, no ale zmarl ok. 15 lat temu i 'slad zaginal'...
Te najstarsze BMW widzialem jeszcze z 15-16 lat temu, ale Wlasciciel zmarl 2-3 lata temu i 'gdzies wyparowaly', 'ktos wciagnal' chyba cala ich kolekcje 'od R 32 - do R 17'...
W polowie lat 90-tych, jak Gosc zobaczyl moja 600-tke, to stwierdzil : 'bylem w stodole, gdzie ok. 60 sportowych motocykli lezy na stercie - jeden na drugim / taka halda, a NSU 2-cylindrowe z dwoma walkami krolewskimi i sprezarka - lezy pomiedzy nimi, tylko ma kape sprzegla 2 razy szersza - niz ta 600-tka'...
Gosc nie widzial wczesniej zdjec takiego 350/500, nawet nie wiedzial - ze takie istnialy przed wojna, dopiero jak go zobaczyl i wlasciciel mu powiedzial, ze ma 2 cylindry i sprezarke - to mi to zrelacjonowal, no ale zmarl ok. 15 lat temu i 'slad zaginal'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...