Najslabsze miejsce w dzielonej ramie...
Najslabsze miejsce w dzielonej ramie...
Czesc, takie oto blachy silnika-ramy niedawno wygrzebalem i jak widac - byly one naprawiane 'po kowalsku' w odleglej przeszlosci. Rama dzielona, z przykrecanym tylem-trojkatem, ma swoje najslabsze konstrukcyjnie miejsca pod skrzynia biegow i pod siodlem - uzytkownicy takich motocykli radzili sobie w rozny sposob z naprawa zuzytych elementow laczacych rame. Jak widac na zdjeciach - tutaj ktos zastosowal dodatkowe blachy, nakladajac je na oryginalne-wypracowane, z otworami na srube w ksztalcie 'fasolek'. Takie wyrobienie blach laczacych bylo spowodowane prawdopodobnie zbyt slaba sruba skrecajaca calosc ramy pod skrzynia biegow [ sruba sie 'rozciagnela'] lub obudowa skrzyni sie 'ugniotla' i polaczenie sie poluzowalo...Ktos dalej jezdzil, nie sprawdzil tego, a skutek jest widoczny - otwory zostaly wybite w 'fasolki', a powierzchnia blach - zuzyla sie na jednej z nich ok. 1 - 1,5mm na grubosci. Przynitowal w ramach 'naprawy' dodatkowe blachy z okraglymi otworami i jezdzil dalej, nie wiadomo jak dlugo...
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Najslabsze miejsce w dzielonej ramie...
Ciekawy "patent" z zamierzchłych czasów ... dzięki za prezentację.
Rzeczywiście połączenia śrubowe ramy, blach łączących i silnika trzeba co jakiś czas sprawdzać. Po chromowaniu śruby lubią się luzować od wibracji - trzeba dokręcać, a najlepiej zakręcić na klej do gwintów. Trzeba uważać szczególnie przy pierwszych jazdach po kapitalnej restauracji motocykla (świeża farba, nie ułożone elementy).
Rzeczywiście połączenia śrubowe ramy, blach łączących i silnika trzeba co jakiś czas sprawdzać. Po chromowaniu śruby lubią się luzować od wibracji - trzeba dokręcać, a najlepiej zakręcić na klej do gwintów. Trzeba uważać szczególnie przy pierwszych jazdach po kapitalnej restauracji motocykla (świeża farba, nie ułożone elementy).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Najslabsze miejsce w dzielonej ramie...
Czesc, na forum 'IZ-owym' jest pokazany Norton 16 H po remoncie i przed nim takze - mozna zobaczyc dokladnie jego rame, otwarta podobnie jak w NSU S/OS/OSL z jedna roznica - bo rama Nortona 16 H ma pod siodlem odkuwke jak w NSU 601 i pomimo 'otwartosci' u dolu, tyl ramy jest wlutowany 'na sztywno' z przednia czescia, przy czym ten model ma raptem 13 / 14 KM i wazy tyle, co NSU 351 OSL - czyli 175 kg.
Widac takze jeszcze jeden 'szczegol' - blok silnika przed remontem, z przyspawanymi [ chyba po wypadku / uderzeniu w kamien, itp. ] przednimi 'uszami' bloku silnika - czyli najprawdopodobniej ktos 'zawadzil' blokiem silnika o duza przeszkode i 'urwal silnik' - czyli nie tylko NSU w otwartych ramach miewalo takie 'przygody', jak zawadzenie nieoslonietym niczym blokiem silnika o duzy kamien / kraweznik, itp. i jego powazne uszkodzenie...
Pozniej ktos to naprawil, pospawal i zamontowal blaszana oslone bloku silnika.
Widac takze jeszcze jeden 'szczegol' - blok silnika przed remontem, z przyspawanymi [ chyba po wypadku / uderzeniu w kamien, itp. ] przednimi 'uszami' bloku silnika - czyli najprawdopodobniej ktos 'zawadzil' blokiem silnika o duza przeszkode i 'urwal silnik' - czyli nie tylko NSU w otwartych ramach miewalo takie 'przygody', jak zawadzenie nieoslonietym niczym blokiem silnika o duzy kamien / kraweznik, itp. i jego powazne uszkodzenie...
Pozniej ktos to naprawil, pospawal i zamontowal blaszana oslone bloku silnika.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...