"Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Silnik i skrzynia biegów
bluesmile
Posty: 187
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013 12:16 am
Lokalizacja: Pomorze

"Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: bluesmile »

Cześć.
W ostatnich czasach bardzo ciężko odnaleźć ciekawe "strychowe" lub "piwniczne" fanty do przedwojennych motocykli NSU.
Musze więc pochwalić się moim ostatnim zakupem. Jest nim silnik, zbiornik oleju oraz przewody olejowe do NSU 501(prawdopodobnie) OSL.
Silnik został odnaleziony w zawalonej częściowo komórce, w jednym z niezwykle urokliwych miasteczek Południowo- wschodniej Polski.

Obrazek

Części przeleżały przez wiele lat, przez nikogo nie ruszane. W drewnianych skrzynkach, w których się znajdowały, pełno było skorupek orzeszków oraz kup gryzoni ;p.
Po gruntownym przejrzeniu skrzynek, znalazłem kilka brakujących detali do silnika. Zbiornik oleju leżał obok. Co ciekawe, po umyciu wstępnym, pod dwiema warstwami farby ukazały się oryginalne napisy. Zbiornik oleju był oryginalnie w kolorze czarnym, napisy były złote. Całość zamalowano szarą "Feldgrau", a linię wyznaczającą poziom oleju poprawiono na czerwono. Na końcu ktoś ponownie całość pomalował czarnym kolorem.

Obrazek

Wracając do silnika, okazało się, że posiada nabity rok produkcji 1939. Bardzo fajnie, ponieważ blok który dotychczas posiadałem do swojego motocykla (1938) miał nabity rok 1940. Zawsze to bliżej oryginału. Głowica posiada oryginalne zawory, poza tym wydaje się być w dość dobrym stanie, poza naruszonym jednym z gwintów wydechowych (być może da się go uratować), oraz ukruszonymi nieznacznie trzema żeberkami.
Cylinder, ma wyszczerbioną dolną część tulei (będzie chodził), oraz jest rozwiercony na 82mm. W cylindrze był włożony tłok FSO, na wale jest z kolei założony inny tłok o podobnej średnicy, nieznanego mi pochodzenia.

Obrazek

Wracając do bloku silnika. Dzisiaj, oglądając oba posiadane przeze mnie bloki, zauważyłem istotną różnicę.

Obrazek

Blok 1940, był już kiedyś naprawiany, przez spawanie lewego ucha mocującego go do ramy. Jednak podfrezowanie, które jest widoczne, wygląda mi na fabryczne.

Obrazek

Czy rzeczywiście były różnice w obróbce bloków w różnych latach produkcji 501OSL? Czy może jest to blok od innej pojemności skokowej motocykla?

Dodatkowo martwi mnie pospawany kiedyś korbowód. Być może pracował by w tej formie, jednak zawsze to ryzyko. Czy macie może informacje, czy ktoś dorabia takie korbowody?

Obrazek
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: enesiak »

Cześć, nic nie widać - zdjęcia się nie 'zaladowaly' chyba ? A mogłeś po prostu zakupić blok od 601 OSL, z zamontowanym cylindrem i głowica 501 OSL - co też dość często 'dawniej' stosowano, jeśli tłok lub cylinder 601 się uszkodził..?
Jeśli to 'podfrezowanie do ramy' jest z tyłu silnika, przy blachach mocujących blok, niejako 'pod szpilka' kapy sprzeglowej - to właśnie jest charakterystyczne dla 601.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: enesiak »

Najprawdopodobniej - jest / byl to fabrycznie silnik 601 OSL [ na podstawie tylko opisu 'podfrezowania do ramy' ], ktory ktos w przeszlosci zatarl przy duzej predkosci na tyle mocno - ze urwal sie korbowod [ nie uslyszal 'spadku obrotow / mocy silnika' w trakcie jazdy i nie zdazyl wycisnac sprzegla ] i wylupal dolna czescia korbowodu - tuleje cylindra...
Pozniej - 'ktosiu' pospawal korbowod i wymienil cylinder z tlokiem i glowica na 501 OSL lub mogl nawet 'zatulejowac' cylinder 601 OSL na te '82 mm'...
Sprawdzales - czy rzeczywiscie to : 'roztoczony / rozszlifowany na 82mm' cylinder 501 OSL, czy moze 'odwrotnie : zatulejowany na 82 mm cylinder 601 OSL' jednak..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: enesiak »

Czesc, tu masz przyklad bloku silnika 601 OSL, z fabrycznym 'podcieciem / podfrezowaniem' - do blachy mocujacej silnik w ramie motocykla.
Natomiast silniki : 501 OSL i 351 takze - nie maja tego 'podfrezowania', bo blachy mocujace je w ramach sa zupelnie inne, niz blachy w 601.
To fabryczne podciecie / podfrezowanie - powoduje jednak znaczne oslabienie odlewu w tym miejscu, przez co szpilka mocujaca kape szprzeglowa - odrywa sie z kawalkiem 'amelinium' dosc czesto i trzeba to spawac...
Widzialem przynajmniej z 15 takich uszkodzonych blokow silnika 601 - na ok. 25 / 30 sztuk wszystkich '600-tek', czyli nawet 'polowa' ma to oderwane..:
Załączniki
Charakterystyczne tylko dla 601 OSL - 'podfrezowanie' bloku silnika w poblizu szpilki mocujacej kape szprzeglowa - miejsce najczestszych awarii bloku 601 / odlamywania odlewu wraz ze szpilka mocujaca 'podkapie' sprzegla. <br />Gdyby to zrobili fabrycznie 'frezem trzpieniowym - palcowym polokraglym / kulkowym' - nie byloby podejrzewam, az tak duzego 'procenta' awarii w tym miejscu. <br />Zrobili  'talerzowym / walcowym', bo najtaniej - najszybciej przy seryjnej produkcji i 'efekt karbu / podciecia wewnetrznego / pod katem prostym' - daje znac w ponad polowie zachowanych silnikow 601, niestety..:
Charakterystyczne tylko dla 601 OSL - 'podfrezowanie' bloku silnika w poblizu szpilki mocujacej kape szprzeglowa - miejsce najczestszych awarii bloku 601 / odlamywania odlewu wraz ze szpilka mocujaca 'podkapie' sprzegla.
Gdyby to zrobili fabrycznie 'frezem trzpieniowym - palcowym polokraglym / kulkowym' - nie byloby podejrzewam, az tak duzego 'procenta' awarii w tym miejscu.
Zrobili 'talerzowym / walcowym', bo najtaniej - najszybciej przy seryjnej produkcji i 'efekt karbu / podciecia wewnetrznego / pod katem prostym' - daje znac w ponad polowie zachowanych silnikow 601, niestety..:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
bluesmile
Posty: 187
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013 12:16 am
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: bluesmile »

Czołem.
Macie rację, Koledzy.
Tyle że blok podfrezowany (czyli z 1940r, od 601OSL) to blok, z którym kupiłem mój motocykl.
Był już kiedyś naprawiany przez dospawanie urwanego ucha od szpilki.
Nowy, ,ostatnio zakupiony blok jest w takim razie od 501OSL. Czyli wszystko się zgadza.
Zdjęcia są w naszej Galerii, nie wiem czemu nie dały się załadować. Próbowałem kilka razy.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: Spiker »

bluesmile pisze: czw 22 wrz, 2022 11:35 am Zdjęcia są w naszej Galerii, nie wiem czemu nie dały się załadować. Próbowałem kilka razy.
Tak podlinkowujesz stronę w albumie galerii:
http://www.nsu-riders.pl/gallery/v/351- ... ?g2_page=2

tak zdjęcie wraz z nawigacja galerii:
http://www.nsu-riders.pl/gallery/v/351- ... 2.jpg.html

a tak samo zdjęcie umieszczone w galerii:
Obrazek

(Porada: musisz otworzyć pełnowymiarowe zdjęcie i wtedy skopiować do niego odnośnik. wtedy wystarczy tylko na forum kliknąć klawisz wstawiania obrazka i tak wkleić ten link)
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
bluesmile
Posty: 187
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013 12:16 am
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: bluesmile »

Dzięki serdeczne Spiker, zaraz spróbuję.
Teraz będę próbował znaleźć opisy różnic pomiędzy głowicami 501OSL a 601OSL. ;)
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: enesiak »

Czesc, glowice 501 - a 601 roznia sie 'jedynie' rozstawem szpilek do ostatniego zeberka cylindra, w 601 jest wiekszy rozstaw, a takze - bardziej podtoczona komora spalania - 'sfazowana krawedz'...
I to cale 'roznice' glowic 501 - 601, dlatego nie da sie ich zastosowac 'zamiennie', no chyba - ze 'ktos sie uprze', to wtedy rozpilowywali otwory w gornym zeberku cylindra 'na fasolki' [ jeszcze z 60 - 50 lat temu ]...
Kladziesz sobie obie glowice na stole 'na odwyrtke - komorami spalania do gory' i widzisz / mierzysz wszystkie roznice pomiedzy 501 - a 601...
Pozdrawiam.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: Spiker »

bluesmile pisze: pt 23 wrz, 2022 11:04 am Teraz będę próbował znaleźć opisy różnic pomiędzy głowicami 501OSL a 601OSL. ;)
https://www.nsu-riders.pl/index.php/tec ... duzego-osl
Trzeba tylko skorygować informację o rozstawie szpilek na gaźnik.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: enesiak »

Czesc, w 'Galerii' widac, ze miales od poczatku w silniku - nominalny tlok 500cc o wymiarach 79,93, w bardzo dobrym stanie, czyli silnik byl 'nominalny'...
Na nastepnych zdjeciach widac - dorabiany tlok i cylinder po 'szlifie' - naprawde byl konieczny ten 'szlif' ? Czy ten oryginalny tlok 79,93 - mial jakies 'wzery, pekniecia, duze zatarcia, itp.' lub w cylindrze byl 'prog gleboki na 0,5mm' albo 'wzery na 1 mm', zeby bylo potrzebne az dorabianie tloka i 'szlifowanie' cylindra..?
Przeciez jak to byl nominalny silnik / cylinder - tlok, to mogl byc idealnie wrecz dotarty wiele lat temu i moglby pracowac przez wiele lat bez zadnych 'zatarc' czy tez 'remontow i docierania latami'...?
Tym bardziej - ze oryginalne tloki 'plaskate 501' do 'alu - glowicy', sa 'ekstremalnie lekkie' 260-270gr. i nie powoduja praktycznie 'zadnych drgan' silnika w czasie jego pracy - waly 501/601 sa [ byc moze 'przypadkowo' ? ] - idealnie wrecz wywazone fabrycznie do tych najlzejszych tlokow 260-270gr.
A po nich, jak zastosuje sie jakikolwiek 'inny / dorabiany' tlok, itp., to trzeba wal na nowo wywazac - bo wiekszosc tlokow jest duzo ciezsza, niestety i silniki pozniej 'skacza w ramie', a caly motocykl wpada w 'rezonanse / drgania', bo silnik jest mocowany 'na sztywno' przeciez...
Jezdzilem, wprawdzie tylko kilka dni / tydzien - z oryginalnym cylindrem 501 i oryginalnym tlokiem 80,45 w moim 'zaprzegu 601', to nie moglem sie 'nadziwic', ze silnik nie ma 'zadnych drgan' - w porownaniu z wczesniejsza jazda na tloku i cylindrze 601, ale do jazdy z wozkiem - brakowalo 'momentu obrotowego', to zmienilem na wiekszy 'zestaw / pelne '600cc' z tlokiem 'Jawa - ESO 88' i juz mial minimalne drgania [ ale i tak mniejsze, niz z oryginalnym tlokiem 601 OSL ]...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: enesiak »

Dla porownania, przejechalem na oryginalnym tloku i cylindrze w 601 OSL, bez zadnych 'remontow / szlifow' : ok. 6,5 - 7 lat / codziennie, czyli jakies 90-95 / 100tys km co najmniej, w tym 4-5 lat 'solowka' i 2-2,5 roku z wozkami, az zaczal 'brac olej ponad norme', to wtedy wyprobowalem cylinder z tlokiem 501 OSL przez tydzien, a pozniej kupilem w Lodzi - 'zestaw 600cc' / pelnej pojemnosci 600 i zamontowalem...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
bluesmile
Posty: 187
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013 12:16 am
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Podstolniakowy" zakup oraz różnice w blokach silnika dużych OSL

Post autor: bluesmile »

Enesiak, masz rację jeśli chodzi o dorabiane tłoki i drgania. Tłoka dorabiany jest znacznie cięższy.
Jeśli chodzi o moją sytuację, być może nieco pośpieszyłem się z dorabianiem tłoka.
Ten projekt miał pójść znacznie szybciej, jednak okazało się że niektóre części są trudno dostępne, w pewnym momencie stwierdziłem że wiele replik jest do kitu i że wolę szukać oryginalnych gratów... I tak leży ten caly mój motocykl w częściach czekając na swoją kolejkę. W międzyczasie wyremontowałem kilka innych ciekawych egzemplarzy i zacząłem przygodę z zabytkową motoryzacją dwuśladową.
Mój NSU 501 doczeka się remontu, mam nadzieję że już całkiem niedługo, ponieważ zgromadziłem już większość detali które są mi potrzebne.

Wracając do tłoka i cylindra... Na oryginalnym cylindrze był już widoczny znaczny próg. Może nie było to aż 0,5 mm, ale przynajmniej z jednej strony wyszło mi 0,3. Tłok oryginalny mam zachowany, wygląda ok, ma na denku ślad uderzenia zaworu oraz ślady korozji, które nieco znikły pod warstwą smaru którym go kiedyś zakonserwowałem. Brakuje do niego pierścieni, a rowki pierścieniowe są znacznie niższe niż w większości znanych mi tłoków tej średnicy. Pamiętam że stałem przed dylematem. Albo tulejować cylinder pod oryginalny tłok, albo dorabiać nowy. Wybrałem drugie rozwiązanie, głównie ze względu na to, że do dzisiaj nie znam firmy zajmującej się tulejowaniem, której mógłbym zaufać. A z doświadczeń moich znajomych wynika, że nieodpowiednie tulejowanie może kompletnie zniszczyć cały silnik. Dorabiany tłok jest znacznie cięższy, muszę zabrać go do fabryki w której pracuję na bardziej precyzyjne pomiary. Jeśli będę go montował, postaram się usunąć trochę tej niepotrzebnej, aluminiowej masy z niego.
Teraz, kiedy wpadł mi w ręce wraz z zakupionym silnikiem drugi cylinder, o ile znajdę dobry zakład regenerujący cylindry, może zlecę tulejowanie pod oryginalny tłok. Myślę że wyłamany dolny fragment tulei cylindrowej nie powinien być problemem.

Pomierzyłem wczoraj i porównałem wstępnie głowice. Ostatnio zakupiona, z rozwierconym na 82mm cylindrem i karterami od 501OSL, pochodzi z modelu 351OSL. Ma średnicę kanału dolotowego 27mm, oraz "niestopniowaną" komorę spalania. Dodatkowo ma znacznie mniejszą średnicę obu zaworów niż glowica, którą miałem przy moim silniku. Rozstaw szpilek mocujących do cylindra "na oko" jest podobny do mojej starszej głowicy od 501OSL.
ODPOWIEDZ