Opony, ciekawostka,

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
Dreptak
Posty: 83
Rejestracja: pn 02 lis, 2020 7:57 am

Opony, ciekawostka,

Post autor: Dreptak »

Opony kupione razem z motocyklem dwa lata temu, w momencie zakupu były praktycznie nowe, rok produkcji opon 2000, od zakupu przejechałem na nich 8000 km.

Parę dni temu wracałem do domu, zimno było to postanowiłem skrócić i jechać eską. Z eskową prędkością. Jak po przyjeździe w garażu zobaczyłem tę oponę to zrobiło mi się bardzo ciepło,

Wszyscy oczywiście o tym wiedzą, że należy zwracać uwagę nie tylko na stan bieżnika ale i wiek opony ale w klasykach rzadko kto się tym przejmuje.


Zdjęcie WhatsApp 2023-10-18 o 18.28.18_9169b2ae.jpg
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Opony, ciekawostka,

Post autor: Spiker »

Cóż to za marka i model opony? Motocykl chyba nie garażował pod chmurką? (słońce największym wrogiem gumy)
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Opony, ciekawostka,

Post autor: pawelcen »

Jeszcze w zeszłym roku nie miała takich pęknięć; była tylko delikatnie popękana.
Niestety dzisiaj wygląda jak widać. Pomimo obniżonego ciśnienia, od samego stania, wzmocnienia puściły.
Mam nadzieję, że nie ma już "odważnych", którzy jeżdżą na takich oryginałach. :o
Chociaż ja sam przejechałem kilkadziesiąt metrów z prędkością nie autostradową; tak z 4-5 km/h. :lol:
Załączniki
NSU Quick opona Voight Kleinkraftradreifen  .jpg
Pozdrawiam
Paweł
Dreptak
Posty: 83
Rejestracja: pn 02 lis, 2020 7:57 am

Re: Opony, ciekawostka,

Post autor: Dreptak »

Spiker pisze: pn 30 paź, 2023 7:36 am Cóż to za marka i model opony? Motocykl chyba nie garażował pod chmurką? (słońce największym wrogiem gumy)
Avon Speedmaster. Żeby było śmieszniej identyczną oponę założyłem do NSU jakieś trzy tygodnie temu.

Słońca bym się czepiał. Daty produkcji a i owszem.

Kiedyś przytrafiło mi się rozerwanie dętki. W Junaku, przy dużo mniejszej prędkości i w tylnym kole. Do dziś pamiętam. Nie było zabawnie.
ODPOWIEDZ