Części oksydowane
Części oksydowane
Jest już na naszej stronie szczegółowy opis oksydowania elementów stalowych, z sukcesem tę metodę stosuje już wielu naszych forumowiczów. Ale nie do końca wiadomo co warto podczas restauracji pojazdu ponownie poczerniać. Myślę więc, że warto wspólnie ustalić listę elementów, które w oryginale były "czernione" (czyli w oksydzie lub innym pokryciu tego typu). To może zacznę:
OSL cywilne:
- elementy skrzyni biegów: dźwigienka zmiany biegów, korek spustowy.
- elementy automatu nożnej zmiany biegów: przeguby widełkowe i ich sworznie z podkładkami i zawleczkami, oraz łączące je cięgno i kontrnakrętki, obudowy sprężyn zatrzasków, inne elementy wewnątrz obudowy automatu, śruby kołnierzowe mocujące dźwignię zmiany biegów.
- elementy głowicy aluminiowej: śruba oczkowa wraz z nakrętką mocowania głowicy do ramy, śruby zamykające drążone osie dźwigienek rozrządu, oś odprężnika (wraz ze sprężyną powrotną).
- śrubki prądnicy (stożkowo-soczewkowe: mocujące pokrywę przekładni i pokrywę regulatora, śruba z "pazurkiem" dociskającym pokrywkę przerywacza).
- oś przedniego koła na konusach (???).
- elementy silnika: korek spustowy oleju.
Zapraszam do rozwijania tego wątku, najlepiej dopisując do listy oryginalnie zachowane i nie budzące wątpliwości elementy. Dla lepszego zobrazowania można dodawać fotki.
OSL cywilne:
- elementy skrzyni biegów: dźwigienka zmiany biegów, korek spustowy.
- elementy automatu nożnej zmiany biegów: przeguby widełkowe i ich sworznie z podkładkami i zawleczkami, oraz łączące je cięgno i kontrnakrętki, obudowy sprężyn zatrzasków, inne elementy wewnątrz obudowy automatu, śruby kołnierzowe mocujące dźwignię zmiany biegów.
- elementy głowicy aluminiowej: śruba oczkowa wraz z nakrętką mocowania głowicy do ramy, śruby zamykające drążone osie dźwigienek rozrządu, oś odprężnika (wraz ze sprężyną powrotną).
- śrubki prądnicy (stożkowo-soczewkowe: mocujące pokrywę przekładni i pokrywę regulatora, śruba z "pazurkiem" dociskającym pokrywkę przerywacza).
- oś przedniego koła na konusach (???).
- elementy silnika: korek spustowy oleju.
Zapraszam do rozwijania tego wątku, najlepiej dopisując do listy oryginalnie zachowane i nie budzące wątpliwości elementy. Dla lepszego zobrazowania można dodawać fotki.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Części oksydowane
Cześć, na ogół na wszystkich tych częściach i nawet śrubkach - mam ten tzw. 'satynowy chrom', często łuszczący się od bardzo dawna i wątpię, żeby to było nakładane po wojnie przez użytkowników ? Jedynie te cięgna-widełki przy automatach biegów wyglądają na czernione w przeszłości, jak również wnętrzności tychże automatów ?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
- klemensu22
- Posty: 100
- Rejestracja: czw 04 wrz, 2014 5:22 am
- Lokalizacja: Puławy
Re: Części oksydowane
Temat ciekawy i jednocześnie trudny do rozwiązania ze względu na mijający czas. Nasz forumowicz Radek "Ceramik" napisał kiedys artykuł bodajże w Automobiliście o prawdziwym zachowanym "prawdziwku" 251, chyba z kieleckiego, były również zdjęcia. Oprócz śrub skrzyni, widełek i zatrzasków automatu zmiany biegów reszta to (za Enesiakiem) satynowy chrom, którego obecnie raczej nie uświadczysz a chciałbym się mylić.
NSU 201 OS/251 WH/501 TS/501 OSL
Re: Części oksydowane
Jestem pewien poprawności większości zacytowanej przez mnie listy - zwłaszcza jeśli chodzi o model 351/501 OSL z rocznika ok. 1938.
Swoje wnioski opieram na wieloletniej obserwacji spotykanych tu i ówdzie oryginalnie zachowanych części. Mogę się zgodzić, że w luksusowym cywilnym 601 OSL było więcej chromu niż w 351/501 OSL, więc może stąd inne obserwacje. Wiadomo też, że roczniki z połowy lat 30-tych były bogaciej chromowane (np. obręcze i szprychy).
Dla udowodnienia swoich tez będę sukcesywnie publikował zarówno zdjęcia zachowanych części jak i (co chyba ważniejsze) zdjęcia z epoki pokazujące szczegóły motocykli, z ilustracjami z fabrycznych wydawnictw NSU. Na początek fragment okładki wydawnictwa "Kamerad Motorrad" z grudnia 1939 roku - z wyraźnie widocznymi czernionymi śrubami osiek dźwigienek rozrządu. Chętnie jednak przeanalizuję wszelkie kontr-przykłady podważające moje teorie. Zapraszam do dyskusji.
Na razie uznaję, że jest pełna zgoda wszystkich dyskutujących jeśli chodzi o oksydowane elementy układu nożnej zmiany biegów. Motocykle po zabiegach restauracyjnych mają jednak często te elementy w chromie - zwłaszcza te wystające na zewnątrz z obudowy automatu.
Swoje wnioski opieram na wieloletniej obserwacji spotykanych tu i ówdzie oryginalnie zachowanych części. Mogę się zgodzić, że w luksusowym cywilnym 601 OSL było więcej chromu niż w 351/501 OSL, więc może stąd inne obserwacje. Wiadomo też, że roczniki z połowy lat 30-tych były bogaciej chromowane (np. obręcze i szprychy).
Dla udowodnienia swoich tez będę sukcesywnie publikował zarówno zdjęcia zachowanych części jak i (co chyba ważniejsze) zdjęcia z epoki pokazujące szczegóły motocykli, z ilustracjami z fabrycznych wydawnictw NSU. Na początek fragment okładki wydawnictwa "Kamerad Motorrad" z grudnia 1939 roku - z wyraźnie widocznymi czernionymi śrubami osiek dźwigienek rozrządu. Chętnie jednak przeanalizuję wszelkie kontr-przykłady podważające moje teorie. Zapraszam do dyskusji.
Na razie uznaję, że jest pełna zgoda wszystkich dyskutujących jeśli chodzi o oksydowane elementy układu nożnej zmiany biegów. Motocykle po zabiegach restauracyjnych mają jednak często te elementy w chromie - zwłaszcza te wystające na zewnątrz z obudowy automatu.
- Załączniki
-
- kamerad-motorrad_m.jpg (26.61 KiB) Przejrzano 3281 razy
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Części oksydowane
Linia fabryczna 251 OSL ... wodoczne czernione śruby mocujące dźwignię zmiany biegów.
- Załączniki
-
- kamerad-motorrad2_m.jpg (35.58 KiB) Przejrzano 3281 razy
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Części oksydowane
W przypadku tych śrub lub nakrętek od automatu, to pewnie dlatego ich nie chromowali - że mają nieprawdopodobnie drobnozwojowy gwint, bo chyba 0,75mm, tak samo jak cięgno 'widełkowe' automatu. Wszelkie chromowanie lub nawet cynkowanie tak drobnozwojowych śrub, nakrętek, itp. - spowodowałoby konieczność ich przegwintowywania po tym procesie, żeby pasowały do siebie i dały się nakręcać-wkręcać. W przypadku powłoki chromowej - narzynki i gwintowniki tępiłyby się po 2-3 przejściach i trzeba by było mieć na takim stanowisku 'gwintowacza-narzynacza' chyba całą beczkę takich narzędzi codziennie, co by się mijało z celem masowej-seryjnej produkcji i bardzo by podnosiło jej koszta. Taniej było poczernić te części...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Części oksydowane
Możesz mieć rację, że drobne gwinty też miały wpływ, ale ja bym raczej skłaniał się ku teorii, że oksydę stosowano wszędzie tam, gdzie elementy zewnętrzne miały ścisłe pasowania uzyskane w trakcie obróbki mechanicznej, gdzie wszelkie dodatkowe powłoki mogły uniemożliwić montaż. W przypadku układu zmiany biegów chodzi o otwory w widełkach i krótkiej dźwigni pasowane do współpracujących z nimi sworzni. Natomiast w przypadku długiej dźwigni zmiany biegów mam też podejrzenie, że śruby ją mocujące były spasowane do otworów w dźwigni i znajdującym się pod spodem krążku dystansowym - a to wszystko, aby zapobiec notorycznemu luzowaniu się tego połączenia, skutkującego rozwalaniem gwintu w elemencie automatu lub w śrubach.enesiak pisze:W przypadku tych śrub lub nakrętek od automatu, to pewnie dlatego ich nie chromowali - że mają nieprawdopodobnie drobnozwojowy gwint, bo chyba 0,75mm, tak samo jak cięgno 'widełkowe' automatu. Wszelkie chromowanie lub nawet cynkowanie tak drobnozwojowych śrub, nakrętek, itp. - spowodowałoby konieczność ich przegwintowywania po tym procesie, żeby pasowały do siebie i dały się nakręcać-wkręcać.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Części oksydowane
A teraz mój faworyt - fragment zdjęcia wystawowego 351 OSL w wersji 1938 z widocznymi czernionymi śrubami dźwigni zmiany biegów i czernionymi śrubami osi dźwigni zaworowych:
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
- Radek04251
- Posty: 356
- Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
- Lokalizacja: Lublin
Re: Części oksydowane
cześć!
To teraz już rozumiem przyczynę tak długich prac nad restauracją pojazdu i wreszcie wiem jaki kierunek restauracji obrałeś! Motocykl "wystawowy". Pamiętaj, że te egzemplarze rzadko kiedy wyjeżdżały na drogi. Dążenie do doskonałości wystawowej wymaga wożenia sprzętu na przyczepie (najlepiej obudowanej). Pamiętaj również żeby nie odpalać maszyny, bo mogą pojawić się wycieki lub zapocenia! (Tak na marginesie to może lepiej w ogóle nie zalewać olejów). Życzę wytrwałości w dążeniu do założonego celu.
Radek
To teraz już rozumiem przyczynę tak długich prac nad restauracją pojazdu i wreszcie wiem jaki kierunek restauracji obrałeś! Motocykl "wystawowy". Pamiętaj, że te egzemplarze rzadko kiedy wyjeżdżały na drogi. Dążenie do doskonałości wystawowej wymaga wożenia sprzętu na przyczepie (najlepiej obudowanej). Pamiętaj również żeby nie odpalać maszyny, bo mogą pojawić się wycieki lub zapocenia! (Tak na marginesie to może lepiej w ogóle nie zalewać olejów). Życzę wytrwałości w dążeniu do założonego celu.
Radek
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Re: Części oksydowane
No właśnie, dlatego już kiedyś pisałem, że najlepiej mieć po 2 - 3 motorki i jednego robić 'na wystawowego' - to nawet nie trzeba wtedy wkładać wału do silnika, rozrządu, itp. Tudzież można założyć samą obudowę prądnicy, bez wnętrzności i tak samo zrobić w skrzyni biegów i kapie sprzęgła - po prostu same obudowy, bez mechanizmów. Za to te wszystkie istotne części mechaniczne - można wykorzystać do złożonego z 'rezerwowych klamotów' np. 'bobbera', bez błotników lub z 'obrzynkami', pordzewiałymi, itp. i cieszyć się jazdą po polach, bezdrożach takim 'szczurem NSU'...Zobaczcie sobie filmy w sieci jak gość wynalażł gdzieś w Bułgarii NSU 501 i 601 OSL z wózkami bocznymi i po jakimś czasie zrobił z 601 'bobbera' - cieszy się jazdą, pomimo że motocykl jest zardzewiały i nieoryginalny - a wcześniej miał oblachowanie...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Części oksydowane
To nie tak! Chociaż rozumiem przytykRadek04251 pisze:To teraz już rozumiem przyczynę tak długich prac nad restauracją pojazdu i wreszcie wiem jaki kierunek restauracji obrałeś! Motocykl "wystawowy". Pamiętaj, że te egzemplarze rzadko kiedy wyjeżdżały na drogi.
Zapewniam, że ja robię motocykl jak najbardziej użytkowy, ale z maksymalnym zachowaniem szczegółów, kolorów i powłok jak w oryginale. Oczywiście już teraz wiem, że nie uniknę drobnych odstępstw (niebawem będzie można się przekonać). Ale jak mam nowo dorobione stalowe części i możliwość wyboru, to staram się jak najlepiej ustalić jaki był fabryczny rodzaj powłoki antykorozyjnej. Nie ukrywam, że temat oksydy jest dla mnie zupełnie nowy i jestem nim ostatnio zafascynowany. Za namową Mietka zakupiłem niezbędne odczynniki i dokonałem próbnej obróbki z całkiem fajnymi efektami. Staram się po prostu na forum ustalić co jeszcze mogę wrzucić "do gara" przy następnym czernieniu.
Wspomniane zdjęcie przedstawia motocykl NSU 351 OSL wystawiony przez fabrykę w 1938 roku na wystawie, jest więc swego rodzaju wzorcem do odbudowy takiego właśnie typu i rocznika (chociaż jak wszyscy wiemy niektóre marki miały w zwyczaju prezentować na wystawach egzemplarze "cukierkowe", mocno odstępujące luksusowym wykończeniem od tych z linii produkcyjnej, na szczęście nie dotyczyło to NSU).
Co ciekawe dla mnie głównym obecnie wyzwaniem jest likwidowanie położonych kiedyś ze zbytnim rozmachem powłok chromowych na rzecz lakieru. Nie będę więc innym wytykał drobnych odstępstw, bo sam mam jeszcze wiele do poprawy.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Części oksydowane
Wykonałem kolejne oksydowanie. I przy tej okazji mam przydatne informacje dla innych:
- Roztwór, który przygotowałem rok wcześniej i zastygł w garnku co prawda dał się ponownie rozpuścić, ale już przestał działać (godzina gotowania części i żadnego efektu). Tak więc empirycznie stwierdziłem, że bez sensu jest zachowywanie starego roztworu i zawsze trzeba przygotowywać nowy.
- Ze względu na powyższe roztwór trzeba przygotowywać w odpowiedniej ilości do wielkości i ilości części - niekoniecznie aż z 1 l wody jak podaje główny przepis (ja np. dla kilku śrubek zastosowałem 1/4 każdego składnika).
- Dobrze sprawdza się kuchenka turystyczna z Castoramy (z zapalnikiem piezo i regulacją płomienia) z jednorazowymi kartuszami z butanem - koszt kuchenki 70 zł a koszt kartusza to 7,5 zł. Jeden kartusz wystarcza na 2-3 godziny pracy kuchenki, zwłaszcza, że nie jest potrzebna pełna moc grzania. Kuchenką możemy działać na zewnątrz i unikamy smrodu w domu (zwłaszcza jeśli ktoś chce oksydowane części wygotować jeszcze w oleju).
- Roztwór, który przygotowałem rok wcześniej i zastygł w garnku co prawda dał się ponownie rozpuścić, ale już przestał działać (godzina gotowania części i żadnego efektu). Tak więc empirycznie stwierdziłem, że bez sensu jest zachowywanie starego roztworu i zawsze trzeba przygotowywać nowy.
- Ze względu na powyższe roztwór trzeba przygotowywać w odpowiedniej ilości do wielkości i ilości części - niekoniecznie aż z 1 l wody jak podaje główny przepis (ja np. dla kilku śrubek zastosowałem 1/4 każdego składnika).
- Dobrze sprawdza się kuchenka turystyczna z Castoramy (z zapalnikiem piezo i regulacją płomienia) z jednorazowymi kartuszami z butanem - koszt kuchenki 70 zł a koszt kartusza to 7,5 zł. Jeden kartusz wystarcza na 2-3 godziny pracy kuchenki, zwłaszcza, że nie jest potrzebna pełna moc grzania. Kuchenką możemy działać na zewnątrz i unikamy smrodu w domu (zwłaszcza jeśli ktoś chce oksydowane części wygotować jeszcze w oleju).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Części oksydowane
Teraz interesuje mnie zakres zastosowania oksydy w motocyklu fabrycznie przeznaczonym dla wojska (WH). Raczej wszystkie śruby, podkładki, nakrętki i te inne elementy co w wersjach cywilnych (patrz początek niniejszego wątku). Co jeszcze?
Zastanawia mnie na przykład ewentualne pokrywanie wojskową farbą elementów wstępnie oksydowanych, ale z drugiej strony oksyda średnio nadaje się do malowania. (dla uzyskania odporności po zakończonym procesie chemicznym powinna być natłuszczona w oleju). Co sądzicie?
Zastanawia mnie na przykład ewentualne pokrywanie wojskową farbą elementów wstępnie oksydowanych, ale z drugiej strony oksyda średnio nadaje się do malowania. (dla uzyskania odporności po zakończonym procesie chemicznym powinna być natłuszczona w oleju). Co sądzicie?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...