QUICK same ciekawostki
-
Tomek_1975
- Posty: 105
- Rejestracja: ndz 20 kwie, 2014 5:43 pm
QUICK same ciekawostki
Witajcie!
Długo mnie tu nie było, bo byłem w garażu. Od 2,5 roku zbieram przedwojenne setki. Gdy zaczynałem tą przygodę nie miałem o nich żadnej wiedzy. Na początku był duży entuzjazm. Byłem gotowy kupić wszystko co na Allegro w tytule nosiło nazwę budowanego pojazdu. Oczywiście zaliczyłem wiele wtop. Chciałbym mieć wtedy taką wiedzę jaką mam obecnie. Z chęcią podzielę się nią aby było łatwiej początkującym Quickowcom. Nabyłem niedawno fajne profesjonalne opracowanie o wszelkich zmianach w modelu Quick w rocznikach do końca wojennej produkcji. Bardzo ciekawa lektura, która wyjaśniła mi wiele tematów. Nie wszystko jeszcze dla mnie jest jasne, ale wierzę, że odezwą się też znawcy tematu i wspólnie uzupełnimy wiedzę o Quick.
Gdzieś widziałem w necie, że przełącznik od biegów był przy zbiorniku. To są przeróbki. Przełącznik biegów był zawsze na kierownicy w 2 wersjach. Fajnie jest to wyrysowane w opisie modeli na tym portalu. Pierwsze kierownice miały 25mm, późniejsze 22mm. Zawsze się zastanawiałem jak się gasiło Quicka. Był gaszak elektryczny Bosch a od 1941 dekompresor. Wszystko z elektryki było Boscha więc idealnie trafić na przełącznik świateł Bosch. Ja mam z inną sygnaturą ale widziałem kiedyś taki na Allegro. O klamkach zewnętrznych w starych rocznikach też pewnie każdy wie.
Długo mnie tu nie było, bo byłem w garażu. Od 2,5 roku zbieram przedwojenne setki. Gdy zaczynałem tą przygodę nie miałem o nich żadnej wiedzy. Na początku był duży entuzjazm. Byłem gotowy kupić wszystko co na Allegro w tytule nosiło nazwę budowanego pojazdu. Oczywiście zaliczyłem wiele wtop. Chciałbym mieć wtedy taką wiedzę jaką mam obecnie. Z chęcią podzielę się nią aby było łatwiej początkującym Quickowcom. Nabyłem niedawno fajne profesjonalne opracowanie o wszelkich zmianach w modelu Quick w rocznikach do końca wojennej produkcji. Bardzo ciekawa lektura, która wyjaśniła mi wiele tematów. Nie wszystko jeszcze dla mnie jest jasne, ale wierzę, że odezwą się też znawcy tematu i wspólnie uzupełnimy wiedzę o Quick.
Gdzieś widziałem w necie, że przełącznik od biegów był przy zbiorniku. To są przeróbki. Przełącznik biegów był zawsze na kierownicy w 2 wersjach. Fajnie jest to wyrysowane w opisie modeli na tym portalu. Pierwsze kierownice miały 25mm, późniejsze 22mm. Zawsze się zastanawiałem jak się gasiło Quicka. Był gaszak elektryczny Bosch a od 1941 dekompresor. Wszystko z elektryki było Boscha więc idealnie trafić na przełącznik świateł Bosch. Ja mam z inną sygnaturą ale widziałem kiedyś taki na Allegro. O klamkach zewnętrznych w starych rocznikach też pewnie każdy wie.
Nsu Quick 1941 i inne setki
-
Tomek_1975
- Posty: 105
- Rejestracja: ndz 20 kwie, 2014 5:43 pm
Re: QUICK same ciekawostki
Pisałem kiedyś do Audii, gdzie mają archiwa do NSU pytając o kolor przedwojennych. Odpisali mi, że były tylko w jednym kolorze- czarnym. Jedynie bok zbiornika oraz dużej osłony były też srebrne i niebieskie. Dlatego postanowiłem przemalować swój motorek mimo fajnie zachowanego oliwkowego koloru. Mam model z 1941r i fotki znajdziecie na forum. W internecie znalazłem fajnie zachowany w oryginalnej farbie zbiornik. Kupiłem go a swój sprzedałem. To był błąd. Od 1941 była w zbiorniku objemka- bajpas na paliwo. Myślałem, że to jakaś przeróbka, ale podobne widzę na fotkach modeli właśnie z tego rocznika. Mam nadzieję, że ktoś to może potwierdzić, bo tego nie ma w mojej książce.
Mój silnik jest już sprawny po kapitalnym remoncie. Miałem aż 3 silniki. W jednym z nich na tłoku były aż 3 pierścienie a w innych 2. Oczywiście tłok był płaski, czyli stary. Bateria Bosch montowana była wg tego katalogu już od początku produkcji Quicka. Nie wydaje mi się osobiście, że była w każdym pojeździe. Możliwe, że tylko w wersjach za dopłatą. Ja taką mam w swoim i montowana była z prawej strony pionowej belki ramy pod siodłem. Są produkcji Bosch, choć moje nie mają sygnatur. (identyczne widziałem z sygnaturą Bosch na objemce mocującej). Same baterie to też ciekawostka. Służyły do oświetlania drogi, gdy silnik nie pracował. Moim zdaniem głupi pomysł. Z pewnością nie był to wymysł jakiegoś przepisu drogowego w Niemczech- jak kiedyś gdzieś usłyszałem. Mam też inne setki np. Victoria Fix 99N z 1938 która wcale nie posiadała baterii. A szkoda, bo ten model miał klakson elektryczny i były fajny pożytek na pokazach. Podobnie licznik występuje już od początku, ale była jakaś w nim zmiana po 1938r ma już inny numer katalogowy. Pewnie też był za dopłatą. Zmienił się też w tym roku ślimak napędu licznika. Przed 1938 był montowany klasyczny F&S. Wersja późniejsza (chyba produkcji własnej) z wyglądu przypomina ten od komara.
Mój silnik jest już sprawny po kapitalnym remoncie. Miałem aż 3 silniki. W jednym z nich na tłoku były aż 3 pierścienie a w innych 2. Oczywiście tłok był płaski, czyli stary. Bateria Bosch montowana była wg tego katalogu już od początku produkcji Quicka. Nie wydaje mi się osobiście, że była w każdym pojeździe. Możliwe, że tylko w wersjach za dopłatą. Ja taką mam w swoim i montowana była z prawej strony pionowej belki ramy pod siodłem. Są produkcji Bosch, choć moje nie mają sygnatur. (identyczne widziałem z sygnaturą Bosch na objemce mocującej). Same baterie to też ciekawostka. Służyły do oświetlania drogi, gdy silnik nie pracował. Moim zdaniem głupi pomysł. Z pewnością nie był to wymysł jakiegoś przepisu drogowego w Niemczech- jak kiedyś gdzieś usłyszałem. Mam też inne setki np. Victoria Fix 99N z 1938 która wcale nie posiadała baterii. A szkoda, bo ten model miał klakson elektryczny i były fajny pożytek na pokazach. Podobnie licznik występuje już od początku, ale była jakaś w nim zmiana po 1938r ma już inny numer katalogowy. Pewnie też był za dopłatą. Zmienił się też w tym roku ślimak napędu licznika. Przed 1938 był montowany klasyczny F&S. Wersja późniejsza (chyba produkcji własnej) z wyglądu przypomina ten od komara.
Nsu Quick 1941 i inne setki
-
Tomek_1975
- Posty: 105
- Rejestracja: ndz 20 kwie, 2014 5:43 pm
Re: QUICK same ciekawostki
Były dwa rodzaje dużej osłony od łańcucha. Według książki najpierw lite stalowe a od 1941 nitowane do kapy aluminiowej. W tym roku zmienił się nawet tłumik. Jak się przyglądam, to jednak różni się detalami.
Według mojej książki pierwsze modele miały gaźnik Amal 68/412N. Od 1939 gaźnik Amal 68/412 ND oraz GRATZIN Kf 14N. Największą dla mnie ciekawostką i zaskoczeniem jest zmiana w rocznikach od 1941. Według tego katalogu tylko Bing A.J. 1/14. Na tych skanach widać zmiany od 1941:
Według mojej książki pierwsze modele miały gaźnik Amal 68/412N. Od 1939 gaźnik Amal 68/412 ND oraz GRATZIN Kf 14N. Największą dla mnie ciekawostką i zaskoczeniem jest zmiana w rocznikach od 1941. Według tego katalogu tylko Bing A.J. 1/14. Na tych skanach widać zmiany od 1941:
Nsu Quick 1941 i inne setki
-
Tomek_1975
- Posty: 105
- Rejestracja: ndz 20 kwie, 2014 5:43 pm
Re: QUICK same ciekawostki
Kiedyś na forum dopytywałem o swoją lampę. Jak się okazuje mam oryginał. Pierwsze lampy to Bosch ES 105x2 AG 7/8. Według tego katalogu dopiero od 1941 EAS 105x2 lub moją EAS 125x2/1. Siedzenię też mam prawidłowe. Przed 1941 był gumiak Dyrlastik
Ciekawe?
Ciekawe?
Nsu Quick 1941 i inne setki
Re: QUICK same ciekawostki
Cześć, z tego co pamiętam - to Twój motorek miał bardzo dużo zachowanego oliwkowego lakieru, 'przemalowanie' go na inny kolor zniszczy jego stan zachowania całkowicie i bezpowrotnie - nie będzie miał praktycznie żadnej wartości...
W dzisiejszych czasach największą wartość mają wszelkie pojazdy zachowane w fabrycznym lakierze, nawet podniszczonym lub przemalowane w epoce, czyli w trakcie wojny do celów wojskowych, itp. Wszelkie 'renowacje' polegające na zdzieraniu oryginalnych lakierów i powłok galwanicznych - powodują kilkakrotną-wielokrotną utratę wartości i dzieje się tak nawet w przypadku przedwojennych rowerów - dla prawdziwych kolekcjonerów stają się wręcz bezwartościowe po 'odnowieniu'...
W dzisiejszych czasach największą wartość mają wszelkie pojazdy zachowane w fabrycznym lakierze, nawet podniszczonym lub przemalowane w epoce, czyli w trakcie wojny do celów wojskowych, itp. Wszelkie 'renowacje' polegające na zdzieraniu oryginalnych lakierów i powłok galwanicznych - powodują kilkakrotną-wielokrotną utratę wartości i dzieje się tak nawet w przypadku przedwojennych rowerów - dla prawdziwych kolekcjonerów stają się wręcz bezwartościowe po 'odnowieniu'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: QUICK same ciekawostki
I tak i nieenesiak pisze:'przemalowanie' go na inny kolor zniszczy jego stan zachowania całkowicie i bezpowrotnie - nie będzie miał praktycznie żadnej wartości...
Pogdybajmy o tym konkretnym przypadku. Wyjątkowością tego Quicka jest prawdopodobna służba w NSKK i oryginalny kolor typowy dla tej organizacji. Ale trudno mi wyrokować jaki jest stan zachowania, no i czy spod tego oliwkowego nie przebijają aby cywilne powłoki. No i czy pojazd ma oprócz lakieru jakieś szczególne cechy konstrukcyjne / wyposażenie NSKK? Wydaje mi się, że nie. No i czy właściciel lubi militarne klimaty (i imprezy) czy też nie.
Osobiście bardziej mi się podoba obecna koncepcja "ucywilnienia". To tylko Quick! Na pewno bym protestował w przypadku koncepcji zrobienia cywilnego Zundappa KS-750 czy innego typowo wojskowego sprzętu.
Ale oczywiście każda opinia, podpowiedź się liczy ... Właściciel niech decyduje
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: QUICK same ciekawostki
Niby tak - niby to 'tylko NSU Quick', ale ja nigdy wcześniej nie widziałem żadnego starego motocykla zachowanego w takim lakierze, czyli że mógł to być całkowicie unikalny - niespotykany, oryginalny lakier, którego nie da się w żaden sposób 'podrobić' - bo nie odtworzy się wieloletniej patyny. Uważam, że powodu takiego lakierowania i jego stanu - mógł być wart wielokrotnie więcej niż nawet dużo większe i odrestaurowane motocykle...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
-
Tomek_1975
- Posty: 105
- Rejestracja: ndz 20 kwie, 2014 5:43 pm
Re: QUICK same ciekawostki
Witajcie! Jestem fanem oryginału i moim celem jest zachować jak najwięcej. Pierwszą moją setką była Victoria fix 99N. Aby była idealna zakupiłem w sumie 5 takich samych motorków. W tym roku zakończę budowę i już sam jestem zachwycony efektami. Przypadkiem znalazłem 5 ramę z blachami w strychowym stanie jak na 1940! Wyjdzie mi jeden perfekcyjny po śrubkę pojazd, ładniejszy niż jakikolwiek widziałem w necie.
Nad Quickiem długo się zastanawiałem, co z nim zrobić. Kupiłem go ze względu na unikalną farbę. Pisałem do Audi i odpowiedzieli, że z fabryki wychodziły tylko czarne! Pod moją oliwkową farbą też jest czarna farba. Uwidacznia się po ścieraniu papierem. Cały tył zachował się kiepsko. Tylna część ramy i bagażnik praktycznie ma tylko relikty jakiejkolwiek farby. Szukając części natrafiłem na rewelacyjną prawidłową osłonę w oryginalnym czarno, srebrno- niebieskim malowaniu. Teraz do tej osłony teraz będę dopasowywał resztę. Zbiornik oliwkowy sprzedałem a kupiłem inny w oryginalnym malowaniu, (choć bok nie jest niebieski). Będzie kiedyś cywilem, bo miałem za mało dowodów, że służył w faszystowskich organizacjach. Dołożę wszelkich starań aby był taki sam jak w 1941, Silnik jest już sprawny po kapitalnym remoncie. Brakuje mi już tylko tłumika, kranika i wydechu. Niestety NSU czeka w kolejce i zabiorę się za niego dopiero za rok.
Jeśli mogę komuś doradzić, to zostawić najwięcej oryginału jak to możliwe. To kawałem historii, którą szkoda zamalować. Myślę, że w swoim Quicku wybrałem mniejsze zło.
Chcę się jeszcze wam pochwalić, że zakupiłem wyjątkową kompletną setkę w damskiej ramie Urania 98 z 1938r całkowicie zachowana w oryginale a na tylnym błotniku jest napis z herbem "produkt na 40 lecie firmy". Rarytas!
Nad Quickiem długo się zastanawiałem, co z nim zrobić. Kupiłem go ze względu na unikalną farbę. Pisałem do Audi i odpowiedzieli, że z fabryki wychodziły tylko czarne! Pod moją oliwkową farbą też jest czarna farba. Uwidacznia się po ścieraniu papierem. Cały tył zachował się kiepsko. Tylna część ramy i bagażnik praktycznie ma tylko relikty jakiejkolwiek farby. Szukając części natrafiłem na rewelacyjną prawidłową osłonę w oryginalnym czarno, srebrno- niebieskim malowaniu. Teraz do tej osłony teraz będę dopasowywał resztę. Zbiornik oliwkowy sprzedałem a kupiłem inny w oryginalnym malowaniu, (choć bok nie jest niebieski). Będzie kiedyś cywilem, bo miałem za mało dowodów, że służył w faszystowskich organizacjach. Dołożę wszelkich starań aby był taki sam jak w 1941, Silnik jest już sprawny po kapitalnym remoncie. Brakuje mi już tylko tłumika, kranika i wydechu. Niestety NSU czeka w kolejce i zabiorę się za niego dopiero za rok.
Jeśli mogę komuś doradzić, to zostawić najwięcej oryginału jak to możliwe. To kawałem historii, którą szkoda zamalować. Myślę, że w swoim Quicku wybrałem mniejsze zło.
Chcę się jeszcze wam pochwalić, że zakupiłem wyjątkową kompletną setkę w damskiej ramie Urania 98 z 1938r całkowicie zachowana w oryginale a na tylnym błotniku jest napis z herbem "produkt na 40 lecie firmy". Rarytas!
Nsu Quick 1941 i inne setki