Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i innych.

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
Awatar użytkownika
Suchy
Posty: 226
Rejestracja: wt 05 lut, 2013 2:59 pm

Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i innych.

Post autor: Suchy »

Spiker pisze:
Suchy pisze:A Spiker , Taty, czy inni forumowicze jakie przebiegi robią na swoich dorabianych tłokach? Chyba, że nikt inny nie jeździ. ;)
Akurat ani Spiker ani Taty nie robią ostatnio żadnych kilometrów na enesach :lol:

Zanim rozpocząłem mój ślimaczący się w nieskończoność remont zrobiłem na dorabianym tłoku jedynie kilka tysięcy kilometrów i nie zaglądałem później do silnika bo nie widziałem / nie widzę takiej potrzeby. Mam co prawda trochę obaw bo ostatnio zastosowałem samochodowe pierścienie z ekspandorami i gładź może ulegać szybszemu zużyciu - zobaczymy. O długowieczność samego tłoka się nie obawiam. No, chyba, że kiedyś zapomnę otworzyć kranik olejowy ... :o
Czego się obawiasz Suchy? Przecież wiesz jakie roczne przebiegi osiąga się na przedwojennym weteranie - tysiąc, może dwa rocznie, zwłaszcza jeśli ma się też inne pojazdy. Tak więc dobrze zregenerowany silnik powinien posłużyć dobre kilkadziesiąt tysięcy km. Mówię o silniku czterosuwowym.

Sugeruję rozpoczęcie odpowiedniego wątku w nowym dziale "kącik enesiarza jeżdżącego" - może odezwą się nasi aktualni długodystansowcy.

Czego się obawiam, obawiam się jakości chińskiej w cenie japońskiej. :mrgreen: Że np po dwóch sezonach, trzeba będzie znowu dorabiać. Jako laik enesowy wolę się trochę dopytać, jak to wygląda. :? Ale, skoro nikt specjalnie nie narzaka na doróbki, to może i ja pojeżdzę swoje. Poza tym o ile rozwalony, czy przedwczesnie zużyty tłok w SHL, Junak, Iż, to kwota kilkudziesięciu PLN, to wolałbym żeby taki dorabiany mi się nie urwał. ;)
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i inny

Post autor: enesiak »

Cześć - z 'braku laku' zastosowałem w małym NSU 351 OT tłok od 'Fiata 125p', bo nic innego wówczas nie znalazłem, cylinder również zamontowałem inny - od Junaka, podtoczony od dołu - żeby tuleja weszła w blok i od góry - żeby tuleja zmieściła się w podtoczeniu głowicy...Cylinder z głowicą obniżyły się w stosunku do oryginału o ok. 9-11mm, już nie pamiętam dokładnie ile - więc zastosowałem laski popychaczy od 251 OSL - wszystko idealnie się 'zgrało'...Zestaw miał jednak bardzo duże sprężanie - tłok, akurat 'Fiat 125p - na niebieską' czyli z płaskim denkiem - podobno bardzo rzadko stosowany ? - musiałem 'zatulejować' w piastach sworznia tulejkami z brązu - żeby zredukować otwór do średnicy sworznia...Sam tłok był 'średnio ciężki' - bo okazał się nie mieć 'wkładki inwarowej' - czyli stalowego 'płaszcza' - zatopionego we właściwym płaszczu tłoka, dlatego tulejki z brązu tylko trochę go 'dociążyły'...Silniczek 'kręcił się jak wściekły' - nigdy się nie zatarł, a osiągane prędkości - 'przyprawiały o ból głowy' znajomych na 'H-D WLA - chopperach', które osiągały prawie 140 km/h - sprężane 3-4mm planowaniem głowic...
Jeździłem na tym dopasowanym tłoku ok. 5-6 lat i przejechałem szacunkowo co najmniej 60 tys.km - bo jeździłem codziennie, tak przy 35 stopn. upale - jak i przy 15-16 stopn. mrozie...Później porzuciłem mojego 'rakietowego 351 OT' - na rzecz 601 OSL, bo w małym silniczku - 'wyorało' łożyska w bloku silnika, na głębokość aż 2-3mm - łożyska rolkowe...Co ciekawe - łożysko korbowodu nadal jest 'jak dzwon' - nie ma żadnych luzów...Na cylindrze nie ma progu i tłok nie wykazał praktycznie żadnego zużycia ? A jeździłem na 'prymitywnym-mokrym filtrze powietrza od WFM' ?
Później zastanawiałem się czasami - że może tłok od 'Malucha 126p' byłby odpowiedniejszy, bo lżejszy i do silnika chłodzonego powietrzem - ale ciężko mi było znaleźć używany w dobrym stanie, dopiero po latach znalazłem chyba ze 2 ? W miarę dobre i nie zatarte - wolałem szukać używanych, jako dostatecznie 'wygrzanych- w pracy silnika'...
Nie zamontowałem jednak ich - więc nie wiem dokładnie, czy coś trzeba delikatnie w nich 'podebrać-wybrać-podciąć' ? I jeszcze jedno zdanie - fabrycznie nowy wówczas tłok 'Fiata 125p- płaski, na niebieską' - nabyłem wówczas na wyprzedaży w Polmozbycie, bo już wtedy były to 'artykuły zalegające magazyny' - za 1zł 'aluminową'...Była to połowa lat 80-tych i te tłoki leżały już wtedy 'na magazynie' od co najmniej 15 lat - więc może dlatego okazał się być 'całkowicie niepuchnący' w silniku-'powietrzaku', bo całkowicie pozbył się naprężeń odlewniczych - leżąc latami 'na półce' ? Szlif zrobili mi do niego na '8 setek'...Już wtedy wiedziałem - że tłok jest trochę lepszej jakości niż w 126p - gdzie 'luz miał być 11 setek' w fabrycznie nowych silnikach, dlatego zrobili do tego tłoka mniejszy - i nigdy się nie zatarł...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i inny

Post autor: Spiker »

enesiak pisze:Cześć - z 'braku laku' zastosowałem w małym NSU 351 OT tłok od 'Fiata 125p', bo nic innego wówczas nie znalazłem
Tak przyznaję, jeszcze kilkanaście lat temu jedyną alternatywą dla oryginalnego tłoka było podebranie jakiegoś tłoka "samochodowego". W przypadku 350-tek (np. Junak) najczęściej stosowano tłoki od Fiata 125p. Zaletą był dobry materiał i stabilność termiczna, wadą niższy stopień sprężania (bardziej płaski tłok) oraz przede wszystkim duży ciężar powodujący spore drgania nieodpowiednio wyważonego układu tłokowo-korbowego. W dzisiejszych czasach jest możliwe wykonanie porządnego tłoka na zamówienie na wzór oryginału. Są też dostępne dobre pierścienie w dowolnym wymiarze. Chociaż właściciele dolnozaworowych rusków wciąż uważają opcję tulejowania i tłoka 126p jako najlepszą z możliwych. A przyczyną jest to, że dorabiane tłoki są robione ze stopów ze zbyt niską zawartością krzemu. Chociaż i tutaj jest postęp bo ostatnio pojawiły się tłoki do Junaka i WSKi ze stopu AK20.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i inny

Post autor: enesiak »

Cześć, nie chcę Was za bardzo dołować, ale sam to przeżyłem ok. 15-16 lat temu i się podzielę - znajomy, dużo starszy ode mnie, kupił w latach 70-tych ponad 20 motocykli BMW od rodziny zmarłego znajomego z pracy, a w zasadzie - 'dostał je w spadku', bo rodzinie szkoda było je wyrzucić na złom, a nikt się motocyklami nie interesował z rodziny...Posiadł w ten sposób , jak mi mówił - 5 szt. R 51 przedwojennych, 7 szt. R 12 - różnych : cywilnych i wojskowych; chyba mówił jeszcze o R 11, R 71, itp., w każdym razie - dostał 14-15 całych motocykli i prawie drugie tyle w częściach - przywiózł je do domu Starem z przyczepą podobno...Jego koszt - to było wypożyczenie tego zestawu i paliwo do niego...Przez całe lata 70-80 i jeszcze w 90-tych miał tych motocykli coraz mniej - bo 'nachodzili go kupcy-marudy' i wyłudzali 'za grosze' całe motocykle i części...W końcu - pod koniec lat 90-tych nie zostało mu już prawie nic i nie miał sił już się motocyklami zajmować - więc musiał oddać garaż-garaże i wtedy, jak mi później powiedział - 'wystawił części i cały złom na zewnątrz garażu - dla zbieraczy złomu'...I jak mi powiedział - że było wśród tego ok. 1200-1300 szt. oryginalnych - przedwojennych tłoków do BMW, NSU, DKW, Standardów, Triumphów, itp...- to myślałem, że 'zejdę na zawał'...? Nie miał do mnie telefonu - bo podobno by zadzwonił, żebym sobie zabrał części i te tłoki jako 'złom'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i innych.

Post autor: enesiak »

Cześć, nie pamiętam czy już kiedyś pokazywałem zdjęcia tych tłoków, bo nie mogę znaleźć. Wygrzebałem pare dni temu '2 i pół tłoka', które były z częściami 251 i jak pomierzyłem ten nowy tłok, chyba samochodowy - to okazał się, że ma bardzo podobne paramentry do 251 - tylko średnicę o 4mm większą i na większy sworzeń, bo 20mm. Wykonany jest jednak fabrycznie, ze 30-40 lat temu i pasowałby do takiej 251-tki rozszlifowanej maksymalnie do 68mm. Wprawdzie przy silniku z aluminiową głowicą taki rozborowany na 68mm cylinder miałby już 'ściankę jak żyletka' i łatwo mogłaby pęknąć, ale w starszym typie silnika, z żeliwną głowicą - chyba dałby radę ? Trochę trzeba obniżyć denko, bo cylinder w 'żeliwniaku' jest niższy, ale można nawet je zaokrąglić-uwypuklić jakby - żeby nie stukał w glowicę. Tłok ma fabrycznie przesunięty sworzeń ' w tył' i kierunek jego zamontowania pokazuje strzałka. Ma też tak samo jak w tłokach NSU nawiercone otworki przy rowku pierścienia olejowego oraz usztywnione identycznie samo denko od wewnątrz. Gdyby tylko miał trochę mniejszą, a tak ze 2mm średnicę nominalnie - to by się nadawał do 251 'jak znalazł - na większe szlify'. Obok niego leży inny tłok z 251, przecięty na pół jak wzór odlewniczy i co ciekawe - ma tak samo ażurowy płaszcz w okilicy piast sworznia ? Wewnątrz ma napis N S ?, a samo 'U' na końcu zostało jak widać wytoczone przy obróbce. Dawno nie widziałem takiego tłoka w silniku 251, a jak widać - miały nawet sygnaturę, chyba jednak jakiejś małej manufakturki ?
Załączniki
DSC03550.JPG
DSC03549.JPG
DSC03548.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Trwałość i przebiegi tłoków w NSU OSL dorabianych i innych.

Post autor: Spiker »

Nie mogę sobie przypomnieć komu pożyczyłem jakiś czas temu rozpołowiony tłok 351 OSL. Nie mogę go znaleźć, więc chyba do mnie jeszcze nie wrócił. Może to ktoś z listy? Będę potrzebował ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
ODPOWIEDZ