Suchy pisze:A Spiker , Taty, czy inni forumowicze jakie przebiegi robią na swoich dorabianych tłokach? Chyba, że nikt inny nie jeździ.
Akurat ani Spiker ani Taty nie robią ostatnio żadnych kilometrów na enesach
Zanim rozpocząłem mój ślimaczący się w nieskończoność remont zrobiłem na dorabianym tłoku jedynie kilka tysięcy kilometrów i nie zaglądałem później do silnika bo nie widziałem / nie widzę takiej potrzeby. Mam co prawda trochę obaw bo ostatnio zastosowałem samochodowe pierścienie z ekspandorami i gładź może ulegać szybszemu zużyciu - zobaczymy. O długowieczność samego tłoka się nie obawiam. No, chyba, że kiedyś zapomnę otworzyć kranik olejowy ...
Czego się obawiasz Suchy? Przecież wiesz jakie roczne przebiegi osiąga się na przedwojennym weteranie - tysiąc, może dwa rocznie, zwłaszcza jeśli ma się też inne pojazdy. Tak więc dobrze zregenerowany silnik powinien posłużyć dobre kilkadziesiąt tysięcy km. Mówię o silniku czterosuwowym.
Sugeruję rozpoczęcie odpowiedniego wątku w nowym dziale "kącik enesiarza jeżdżącego" - może odezwą się nasi aktualni długodystansowcy.
Czego się obawiam, obawiam się jakości chińskiej w cenie japońskiej. Że np po dwóch sezonach, trzeba będzie znowu dorabiać. Jako laik enesowy wolę się trochę dopytać, jak to wygląda. Ale, skoro nikt specjalnie nie narzaka na doróbki, to może i ja pojeżdzę swoje. Poza tym o ile rozwalony, czy przedwczesnie zużyty tłok w SHL, Junak, Iż, to kwota kilkudziesięciu PLN, to wolałbym żeby taki dorabiany mi się nie urwał.
Cześć - z 'braku laku' zastosowałem w małym NSU 351 OT tłok od 'Fiata 125p', bo nic innego wówczas nie znalazłem, cylinder również zamontowałem inny - od Junaka, podtoczony od dołu - żeby tuleja weszła w blok i od góry - żeby tuleja zmieściła się w podtoczeniu głowicy...Cylinder z głowicą obniżyły się w stosunku do oryginału o ok. 9-11mm, już nie pamiętam dokładnie ile - więc zastosowałem laski popychaczy od 251 OSL - wszystko idealnie się 'zgrało'...Zestaw miał jednak bardzo duże sprężanie - tłok, akurat 'Fiat 125p - na niebieską' czyli z płaskim denkiem - podobno bardzo rzadko stosowany ? - musiałem 'zatulejować' w piastach sworznia tulejkami z brązu - żeby zredukować otwór do średnicy sworznia...Sam tłok był 'średnio ciężki' - bo okazał się nie mieć 'wkładki inwarowej' - czyli stalowego 'płaszcza' - zatopionego we właściwym płaszczu tłoka, dlatego tulejki z brązu tylko trochę go 'dociążyły'...Silniczek 'kręcił się jak wściekły' - nigdy się nie zatarł, a osiągane prędkości - 'przyprawiały o ból głowy' znajomych na 'H-D WLA - chopperach', które osiągały prawie 140 km/h - sprężane 3-4mm planowaniem głowic...
Jeździłem na tym dopasowanym tłoku ok. 5-6 lat i przejechałem szacunkowo co najmniej 60 tys.km - bo jeździłem codziennie, tak przy 35 stopn. upale - jak i przy 15-16 stopn. mrozie...Później porzuciłem mojego 'rakietowego 351 OT' - na rzecz 601 OSL, bo w małym silniczku - 'wyorało' łożyska w bloku silnika, na głębokość aż 2-3mm - łożyska rolkowe...Co ciekawe - łożysko korbowodu nadal jest 'jak dzwon' - nie ma żadnych luzów...Na cylindrze nie ma progu i tłok nie wykazał praktycznie żadnego zużycia ? A jeździłem na 'prymitywnym-mokrym filtrze powietrza od WFM' ?
Później zastanawiałem się czasami - że może tłok od 'Malucha 126p' byłby odpowiedniejszy, bo lżejszy i do silnika chłodzonego powietrzem - ale ciężko mi było znaleźć używany w dobrym stanie, dopiero po latach znalazłem chyba ze 2 ? W miarę dobre i nie zatarte - wolałem szukać używanych, jako dostatecznie 'wygrzanych- w pracy silnika'...
Nie zamontowałem jednak ich - więc nie wiem dokładnie, czy coś trzeba delikatnie w nich 'podebrać-wybrać-podciąć' ? I jeszcze jedno zdanie - fabrycznie nowy wówczas tłok 'Fiata 125p- płaski, na niebieską' - nabyłem wówczas na wyprzedaży w Polmozbycie, bo już wtedy były to 'artykuły zalegające magazyny' - za 1zł 'aluminową'...Była to połowa lat 80-tych i te tłoki leżały już wtedy 'na magazynie' od co najmniej 15 lat - więc może dlatego okazał się być 'całkowicie niepuchnący' w silniku-'powietrzaku', bo całkowicie pozbył się naprężeń odlewniczych - leżąc latami 'na półce' ? Szlif zrobili mi do niego na '8 setek'...Już wtedy wiedziałem - że tłok jest trochę lepszej jakości niż w 126p - gdzie 'luz miał być 11 setek' w fabrycznie nowych silnikach, dlatego zrobili do tego tłoka mniejszy - i nigdy się nie zatarł...
enesiak pisze:Cześć - z 'braku laku' zastosowałem w małym NSU 351 OT tłok od 'Fiata 125p', bo nic innego wówczas nie znalazłem
Tak przyznaję, jeszcze kilkanaście lat temu jedyną alternatywą dla oryginalnego tłoka było podebranie jakiegoś tłoka "samochodowego". W przypadku 350-tek (np. Junak) najczęściej stosowano tłoki od Fiata 125p. Zaletą był dobry materiał i stabilność termiczna, wadą niższy stopień sprężania (bardziej płaski tłok) oraz przede wszystkim duży ciężar powodujący spore drgania nieodpowiednio wyważonego układu tłokowo-korbowego. W dzisiejszych czasach jest możliwe wykonanie porządnego tłoka na zamówienie na wzór oryginału. Są też dostępne dobre pierścienie w dowolnym wymiarze. Chociaż właściciele dolnozaworowych rusków wciąż uważają opcję tulejowania i tłoka 126p jako najlepszą z możliwych. A przyczyną jest to, że dorabiane tłoki są robione ze stopów ze zbyt niską zawartością krzemu. Chociaż i tutaj jest postęp bo ostatnio pojawiły się tłoki do Junaka i WSKi ze stopu AK20.
Cześć, nie chcę Was za bardzo dołować, ale sam to przeżyłem ok. 15-16 lat temu i się podzielę - znajomy, dużo starszy ode mnie, kupił w latach 70-tych ponad 20 motocykli BMW od rodziny zmarłego znajomego z pracy, a w zasadzie - 'dostał je w spadku', bo rodzinie szkoda było je wyrzucić na złom, a nikt się motocyklami nie interesował z rodziny...Posiadł w ten sposób , jak mi mówił - 5 szt. R 51 przedwojennych, 7 szt. R 12 - różnych : cywilnych i wojskowych; chyba mówił jeszcze o R 11, R 71, itp., w każdym razie - dostał 14-15 całych motocykli i prawie drugie tyle w częściach - przywiózł je do domu Starem z przyczepą podobno...Jego koszt - to było wypożyczenie tego zestawu i paliwo do niego...Przez całe lata 70-80 i jeszcze w 90-tych miał tych motocykli coraz mniej - bo 'nachodzili go kupcy-marudy' i wyłudzali 'za grosze' całe motocykle i części...W końcu - pod koniec lat 90-tych nie zostało mu już prawie nic i nie miał sił już się motocyklami zajmować - więc musiał oddać garaż-garaże i wtedy, jak mi później powiedział - 'wystawił części i cały złom na zewnątrz garażu - dla zbieraczy złomu'...I jak mi powiedział - że było wśród tego ok. 1200-1300 szt. oryginalnych - przedwojennych tłoków do BMW, NSU, DKW, Standardów, Triumphów, itp...- to myślałem, że 'zejdę na zawał'...? Nie miał do mnie telefonu - bo podobno by zadzwonił, żebym sobie zabrał części i te tłoki jako 'złom'...
Cześć, nie pamiętam czy już kiedyś pokazywałem zdjęcia tych tłoków, bo nie mogę znaleźć. Wygrzebałem pare dni temu '2 i pół tłoka', które były z częściami 251 i jak pomierzyłem ten nowy tłok, chyba samochodowy - to okazał się, że ma bardzo podobne paramentry do 251 - tylko średnicę o 4mm większą i na większy sworzeń, bo 20mm. Wykonany jest jednak fabrycznie, ze 30-40 lat temu i pasowałby do takiej 251-tki rozszlifowanej maksymalnie do 68mm. Wprawdzie przy silniku z aluminiową głowicą taki rozborowany na 68mm cylinder miałby już 'ściankę jak żyletka' i łatwo mogłaby pęknąć, ale w starszym typie silnika, z żeliwną głowicą - chyba dałby radę ? Trochę trzeba obniżyć denko, bo cylinder w 'żeliwniaku' jest niższy, ale można nawet je zaokrąglić-uwypuklić jakby - żeby nie stukał w glowicę. Tłok ma fabrycznie przesunięty sworzeń ' w tył' i kierunek jego zamontowania pokazuje strzałka. Ma też tak samo jak w tłokach NSU nawiercone otworki przy rowku pierścienia olejowego oraz usztywnione identycznie samo denko od wewnątrz. Gdyby tylko miał trochę mniejszą, a tak ze 2mm średnicę nominalnie - to by się nadawał do 251 'jak znalazł - na większe szlify'. Obok niego leży inny tłok z 251, przecięty na pół jak wzór odlewniczy i co ciekawe - ma tak samo ażurowy płaszcz w okilicy piast sworznia ? Wewnątrz ma napis N S ?, a samo 'U' na końcu zostało jak widać wytoczone przy obróbce. Dawno nie widziałem takiego tłoka w silniku 251, a jak widać - miały nawet sygnaturę, chyba jednak jakiejś małej manufakturki ?
Nie mogę sobie przypomnieć komu pożyczyłem jakiś czas temu rozpołowiony tłok 351 OSL. Nie mogę go znaleźć, więc chyba do mnie jeszcze nie wrócił. Może to ktoś z listy? Będę potrzebował ...