cześć!
podczas eksploatacji mojego NSU (251 OSL) zaobserwowałem ciekawe i moim zdaniem niepokojące zjawisko. w okolicach września, gdy zrobiło się już trochę chłodno w kapie sprzęgłowej pojawiła się emulsja podobna do tej jaka powstaje w silnikach gdy do oleju dostanie się płyn chłodzący. spuściłem to coś i wyczyściłem komorę sprzęgłową i nalałem świeżego oleju (silnikowy mineralny 15W40). po pewnym czasie olej znów zaczął robić się mętny i podczas przygotowania do zimowania znów wylałem mętną emulsję! mam pewną teorię skąd się bierze woda w kapie sprzęgłowej ale chciałbym ją skonfrontować z doświadczeniami kolegów.
czy spotkaliście się z czymś takim? czy jest jakiś sposób na wyeliminowanie tego problemu?
myślę że ważną informacją jest to że w moim sprzęcie nie ma żadnych unowocześnień. uszczelniacze są filcowe i skórzane takie jak oryginalne.
emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
- Radek04251
- Posty: 356
- Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
- Lokalizacja: Lublin
emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Re: emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
witam!
Miałem taki przypadek w traktorku jednoosiowym STAUB, gdy go kupiłem w skrzyni przekladniowej była tzw kawa z mlekiem, ale czym to było spowodowane do końca nie wiem, podejrzewałem że do środka dostała się woda a później został odpalony i zrobilo się kakao czy to dobre stwierdzenie? nie wiem. Jeśli było by tego niewiele to bardziej bym się skłaniał twierdzeniu że występuje różnica temperatur i metal się "rosi" ale to tylko takie moje "złote myśli"
czekam na rozwiązanie zagwoztki.
Pozdrawiam Janusz
Miałem taki przypadek w traktorku jednoosiowym STAUB, gdy go kupiłem w skrzyni przekladniowej była tzw kawa z mlekiem, ale czym to było spowodowane do końca nie wiem, podejrzewałem że do środka dostała się woda a później został odpalony i zrobilo się kakao czy to dobre stwierdzenie? nie wiem. Jeśli było by tego niewiele to bardziej bym się skłaniał twierdzeniu że występuje różnica temperatur i metal się "rosi" ale to tylko takie moje "złote myśli"
czekam na rozwiązanie zagwoztki.
Pozdrawiam Janusz
- Radek04251
- Posty: 356
- Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
- Lokalizacja: Lublin
Re: emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
cześć!
mnie też nie przychodzi do głowy nic innego jak tylko skraplania pary wodnej w przestrzeni komory sprzęgłowej. tym bardziej że odpowietrzenie silnika realizowane jest własnie przez sprzęgło. ciekawe czy to taka przypadłość tego rozwiązania czy tylko u mnie się to dzieje?
Radek
mnie też nie przychodzi do głowy nic innego jak tylko skraplania pary wodnej w przestrzeni komory sprzęgłowej. tym bardziej że odpowietrzenie silnika realizowane jest własnie przez sprzęgło. ciekawe czy to taka przypadłość tego rozwiązania czy tylko u mnie się to dzieje?
Radek
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Re: emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
Może to być spowodowane przedmuchami spalin przez pierścienie lub prowadnice zaworowe do przestrzeni korbowej. Spalanie współczesnego paliwa to powstawanie dużej ilości pary wodnej w spalinach. Widać to wyrażnie po odpaleniu silnika na zimno - kapie z wydechu. Jako, że kapa jest chłodniejsza od przestrzeni korbowej ( zwłaszcza przy szybkiej jeździe
) tam następuje skraplanie oparów pary wodnej z przestrzeni korbowej - stąd emulsja.
- Radek04251
- Posty: 356
- Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
- Lokalizacja: Lublin
Re: emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
cześć!zinkiel pisze:Może to być spowodowane przedmuchami spalin przez pierścienie lub prowadnice zaworowe
chyba sobie żarty robisz. przedmuchy !? chyba nie u mnie.
Radek
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Re: emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
Witam
Tak ma być
i między innymi dlatego producenci zalecają wymiany oleju co ileś tam km lub przynajmiej raz w roku
pzdr Piotrek
Tak ma być
pzdr Piotrek
Re: emulsja wodno-olejowa w sprzęgle
U mnie nigdy nie robiła się emulsja w kapie sprzęgłowej, za to pamiętam, że często bywała pod korkiem oleju silnikowego (biały mazisty osad na wewnętrznej powierzchni korka i króćcu wlewowym. Tak też było i po ostatniej 500 kilometrowej wyprawie do Nałęczowa.
Co do spalania współczesnego paliwa to potwierdzam iż w moim NSU leje się woda z tłumików, nawet po krótkim odpaleniu na postoju. Widać jak ważne sa te otworki na spodzie tłumików, o których niestety zapominają współcześni wytwórcy.
Co do spalania współczesnego paliwa to potwierdzam iż w moim NSU leje się woda z tłumików, nawet po krótkim odpaleniu na postoju. Widać jak ważne sa te otworki na spodzie tłumików, o których niestety zapominają współcześni wytwórcy.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...