Zębatka wału w 251 osl.
-
grzybunsu251osl
- Posty: 252
- Rejestracja: pn 17 sie, 2015 9:07 am
Zębatka wału w 251 osl.
Ostatnio myślałem nad prędkościami osiąganymi przez 201-251 OSL i mam pytanie do znawców tematu - jakie ma znaczenie ilość zębów w zębatce umieszczonej na wale, która przenosi napęd na sprzęgło.17 zębów jest w 251, patrząc na katalog, ale miałem takie zębatki mające po 18-19 zębów - jakie to ma znaczenie? Podobno 18-19 zębów miały w 201 OSL, a 17 w 251 OSL.
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Czesc, patrzyles pewnie w katalog '251 OSL/OS - WH' z 1939, to ma takie znaczenie, ze sa to przelozenia terenowe - 'wolne, silne', a w przypadku 201 - instrukcja, katalog na pewno z polowy lat 30-stych i przelozenia typowo cywilne - turystyczne - srednio-szybkie, szybkie.
Ja, w przypadku 251 z silnikiem 351 'OT' - zamontowalem na wale 20z, na skrzyni tez chyba 19-20 bylo, zas na tylnym kole od WFM - 41z, to predkosci osiagal 'autostradowe - ultraszybkie, oszczednosciowe' maksymalnie [ bo jeszcze 'kartki' na benzyne byly ]...
Jak chcesz obliczyc przelozenie, to dzielisz ilosc zebow tylnej zebatki : ilosc na skrzyni biegow, a pozniej - ilosc na sprzegle : ilosc zebow na wale silnika i wychodzi przelozenie turystyczne - szybkie lub wojskowe, terenowe - silne.
Przy 601 bylo to samo : na terenowym - wojskowym przelozeniu podawali predkosc maksymalna z ciezkim wozkiem wojskowym [601 OS - WH ] 80km/h, a w wersji turystycznej, szybkiej osiagi 'solowki' 130-135km/h, a z lekkim wozkiem turystycznym 105 - 110km/h.
Ja, w przypadku 251 z silnikiem 351 'OT' - zamontowalem na wale 20z, na skrzyni tez chyba 19-20 bylo, zas na tylnym kole od WFM - 41z, to predkosci osiagal 'autostradowe - ultraszybkie, oszczednosciowe' maksymalnie [ bo jeszcze 'kartki' na benzyne byly ]...
Jak chcesz obliczyc przelozenie, to dzielisz ilosc zebow tylnej zebatki : ilosc na skrzyni biegow, a pozniej - ilosc na sprzegle : ilosc zebow na wale silnika i wychodzi przelozenie turystyczne - szybkie lub wojskowe, terenowe - silne.
Przy 601 bylo to samo : na terenowym - wojskowym przelozeniu podawali predkosc maksymalna z ciezkim wozkiem wojskowym [601 OS - WH ] 80km/h, a w wersji turystycznej, szybkiej osiagi 'solowki' 130-135km/h, a z lekkim wozkiem turystycznym 105 - 110km/h.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
-
grzybunsu251osl
- Posty: 252
- Rejestracja: pn 17 sie, 2015 9:07 am
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Dzięki bardzo za szybką podpowiedź. Z czasem zmienię zębatkę na przełożenie cywilne w tej mojej czarnej osl-ce, ale teraz złożyłem kolejną 251 w jasnych barwach wojskowych i teraz założę 18-19 zębów - zobaczę jaka jest różnica w jeździe... Myśląc o tych osiągach-prędkościach domyśliłem się z czasem, że duży wpływ ma ta właśnie zębatka napędzająca sprzęgło. Dzięki. Hej.
- skrzydlaty
- Posty: 867
- Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Ja jeżdżę na z18, Biegi się "wydłużają".
A mocy jest wystarczająco. Chociaż przy 2 osobach i jakichś klamotach, będzie zauważalna 'niemoc'.
Motocykl ma długą 3-kę, przy pozostałych przełożeniach 19-52 (o ile dobrze pamiętam).
Jest jeszcze możliwość zmiany przełożeń w skrzyni biegów. Spotkałem się z kołem pośrednim na wałek pośredni
z różnicą jednego zęba - wtedy albo masz mocniejsze 1-2-3, albo słabsze-szybsze.
A mocy jest wystarczająco. Chociaż przy 2 osobach i jakichś klamotach, będzie zauważalna 'niemoc'.
Motocykl ma długą 3-kę, przy pozostałych przełożeniach 19-52 (o ile dobrze pamiętam).
Jest jeszcze możliwość zmiany przełożeń w skrzyni biegów. Spotkałem się z kołem pośrednim na wałek pośredni
z różnicą jednego zęba - wtedy albo masz mocniejsze 1-2-3, albo słabsze-szybsze.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
-
grzybunsu251osl
- Posty: 252
- Rejestracja: pn 17 sie, 2015 9:07 am
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Zmienię niedługo tę zębatkę. Zima długa i tak się w terenie nie jeździ... Tak czułem, że to wina tego przełożenia. Mam w domu jeszcze 2 szt. 251 OSL klientów, którym składam i każdy inaczej jeździ... są różne zębatki na skrzyni i tylnym kole... Jeden model, a różne możliwości trakcyjne.
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Zmiana przelozen to jest zawsze kompromis miedzy szybkoscia max a przyspieszeniami. W zaleznosci gdzie mieszkasz, jakie masz uksztaltowanie terenu i moc silnika tak mozesz dobac sobie przelozenia. 250 tka nie jest demonem mocy, bo o ile pamietam ma cale 10 KM, tak wiec z przelozeniami trzeba tak dzialac zeby silnik dokrecal se do konca. Przy zbyt szybkich przelozeniach, silnik nie bedzie w stanie realizowac zalozonej szybkosci max, po prostu nie osiagnie obrotow mocy max. Wzor ktory mozna wykorzystac do poownywania przelozen dla biegu bezposredniego:
ilosc zebow kosza sprzeglowego / ilosc zebow zebatki zdawczej silnika x ilosc zebow zebatki tylnego kola / ilosc zebow zebatki zdawczej za skrzyni biegow.
Mozna wstawic sobie rozne dostepne mozliwosci i zobaczyc jakie sa roznice.
ilosc zebow kosza sprzeglowego / ilosc zebow zebatki zdawczej silnika x ilosc zebow zebatki tylnego kola / ilosc zebow zebatki zdawczej za skrzyni biegow.
Mozna wstawic sobie rozne dostepne mozliwosci i zobaczyc jakie sa roznice.
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Czesc, w 251 jest na tylnym kole duza - azurowa zebatka 'terenowa', ktora w 2 osoby [ takie po 65-70kg ] umozliwia uzyskiwanie max predkosci ok. 100km/h - tylko silnik juz 'wyje na max obrotach' wtedy. Jak sie jezdzi wiecej 'pojedynczo' - to biegi sa za krotkie, no bo sa 'terenowe - wojskowe'.
Mozna do jazdy 'solo' spokojnie przyspieszyc przelozenie ok. 10%, zeby jezdzic sobie te 90km/h w trasie na 3/4 manetki 'gazu' odkreconej. W 2 osoby tez da rade, tylko takie wlasnie 65-70kg, bo to motorek obliczony na max obciazenie 145-150kg. Jak dla mnie - jezdzilo sie nim 40 lat temu zupelnie znosnie, bo jeszcze ktos przede mna 'gmeral' w glowicy i zrobil ja 'na moc', jak to okreslil sprzedawca - dlatego przy bardzo lekkich zaworach i ssacym wiekszym i innego ksztaltu, niz fabryczny - silnik krecil sie 'wyzej', no mogl miec te 1,5 - 2 KM wiecej, no tak ze 12 - 13 KM, dlatego jechal wg licznika 120-125km/h. Nawet jesli licznik przeklamywal o 10% - to i tak jechal te 115km/h, a w 2 szczuple osoby - niewiele mniej, bo na szybkosciomierzu bylo 115 - 120 prawie.
No ale zachcialo mi sie 'sportowych - autostradowych predkosci', dlatego zamontowalem silnik 351 'OT' i maksymalnie go sprezylem, jak juz pisalem i przyspieszylem przelozenie 'ile sie tylko dalo' - montujac tylne kolo od WFM, z zebatka 41 zebow...1-nka byla prawie do 60km/h, 2-jka do ok. 80, 3-jka juz ponad 100, bo chyba cos ok. 110/115, no i na 4-ce rozpedzal sie 'ciagle', ale przy 130 dawalem spokoj - bo skakal po calej jezdni za miastem przez niewywazane kola i boczne podmuchy wiatru...Dlatego na wyprawy za miasto - wolalem jezdzic w 2 osoby, bo moglem 'odkrecac maksymalnie' i byl bardzo stabilny - 'docisniety do gleby', szczegolnie tylne kolo. I na tym 'megaszybkim' przelozeniu dawalo sie jechac wg licznika w 2 osoby - 115/120km/h, a makymalnie osiagal jeszcze z 10 wiecej. Tylko to byla 'pelna partyzantka' : gaznik 'Pegaz 26', wiec wyrywalo przepustnice co pare miesiecy - wciagalo do silnika i chyba 'wypluwalo' przez wydech ? Zebatka na skrzyni - stracila zeby po gdzies 2 latach jazdy, no bo byla juz wczesniej 'zmeczona zyciem'. Lancuch sprzeglowy - rolki pekaly i sypaly sie w ciagu tygodnia - dwoch, to musialem wymieniac go ciagle. W miescie - wieczorami brakowalo zawsze 'pradu', przez niskie obroty silnika, no to jezdzilem na 'pozycyjnych' tylko i ciagle ladowalem akumulator, itp., itd. W takim 'ultraszybkim' wydaniu - nadawal sie w zasadzie tylko za miasto, na dluzsze 150-250 km wyprawy, niestety...
Mozna do jazdy 'solo' spokojnie przyspieszyc przelozenie ok. 10%, zeby jezdzic sobie te 90km/h w trasie na 3/4 manetki 'gazu' odkreconej. W 2 osoby tez da rade, tylko takie wlasnie 65-70kg, bo to motorek obliczony na max obciazenie 145-150kg. Jak dla mnie - jezdzilo sie nim 40 lat temu zupelnie znosnie, bo jeszcze ktos przede mna 'gmeral' w glowicy i zrobil ja 'na moc', jak to okreslil sprzedawca - dlatego przy bardzo lekkich zaworach i ssacym wiekszym i innego ksztaltu, niz fabryczny - silnik krecil sie 'wyzej', no mogl miec te 1,5 - 2 KM wiecej, no tak ze 12 - 13 KM, dlatego jechal wg licznika 120-125km/h. Nawet jesli licznik przeklamywal o 10% - to i tak jechal te 115km/h, a w 2 szczuple osoby - niewiele mniej, bo na szybkosciomierzu bylo 115 - 120 prawie.
No ale zachcialo mi sie 'sportowych - autostradowych predkosci', dlatego zamontowalem silnik 351 'OT' i maksymalnie go sprezylem, jak juz pisalem i przyspieszylem przelozenie 'ile sie tylko dalo' - montujac tylne kolo od WFM, z zebatka 41 zebow...1-nka byla prawie do 60km/h, 2-jka do ok. 80, 3-jka juz ponad 100, bo chyba cos ok. 110/115, no i na 4-ce rozpedzal sie 'ciagle', ale przy 130 dawalem spokoj - bo skakal po calej jezdni za miastem przez niewywazane kola i boczne podmuchy wiatru...Dlatego na wyprawy za miasto - wolalem jezdzic w 2 osoby, bo moglem 'odkrecac maksymalnie' i byl bardzo stabilny - 'docisniety do gleby', szczegolnie tylne kolo. I na tym 'megaszybkim' przelozeniu dawalo sie jechac wg licznika w 2 osoby - 115/120km/h, a makymalnie osiagal jeszcze z 10 wiecej. Tylko to byla 'pelna partyzantka' : gaznik 'Pegaz 26', wiec wyrywalo przepustnice co pare miesiecy - wciagalo do silnika i chyba 'wypluwalo' przez wydech ? Zebatka na skrzyni - stracila zeby po gdzies 2 latach jazdy, no bo byla juz wczesniej 'zmeczona zyciem'. Lancuch sprzeglowy - rolki pekaly i sypaly sie w ciagu tygodnia - dwoch, to musialem wymieniac go ciagle. W miescie - wieczorami brakowalo zawsze 'pradu', przez niskie obroty silnika, no to jezdzilem na 'pozycyjnych' tylko i ciagle ladowalem akumulator, itp., itd. W takim 'ultraszybkim' wydaniu - nadawal sie w zasadzie tylko za miasto, na dluzsze 150-250 km wyprawy, niestety...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Zębatka wału w 251 osl.
Nie ulega wątpliwości, że przed wojną nie było dróg do rozwijania dużych prędkości (wiem o niemieckich autostradach oczywiście) a bardziej liczyło się bezproblemowe podjechanie pod każdą górkę, najlepiej z pasażerem. I do takich potrzeb dostosowano przełożenia. Myślę, że dzisiaj nieznacznie "szybsze" przełożenie można uwzględnić. Ja wciąż jeżdżę na przewidzianych przez fabrykę solowych przełożeniach. I tak jak pisał Adam wszystko zależy od terenu - w pagórkowatym terenie są OK, ale na płaskich terenach silnik mógłby kręcić się wolniej przy prędkościach podróżnych zbliżonych do przepisowych.
Na marginesie. Kolejny raz nie wytrzymałem i korzystając z praw moderatora poprawiłem te wszystkie "zembatki" bo zęby mnie aż bolały
.
Na marginesie. Kolejny raz nie wytrzymałem i korzystając z praw moderatora poprawiłem te wszystkie "zembatki" bo zęby mnie aż bolały
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Zębatka wału w 251 osl.
No ale 'ludowe' okreslenie 'zembolog' - brzmi calkiem sympatycznie nawet...I chyba zaden stomatolog sie nie 'obrusza' ...
I jeszcze 'cos' mam z odleglej przeszlosci : jeszcze ze 35 lat temu spotkalem kilka razy na zlotach NSU 351 z silnikiem OS, ale byl troche 'skladakiem-turystykiem' zrobionym jeszcze dawniej : mial na duzym zbiorniku 351 'WH' przylutowany blaszany - azurowy bagaznik, na calej gornej powierzchni zbiornika, wystawal z niego tylko 'komin z korkiem WH'. Najciekawsze bylo jednak tylne kolo - bo na bebnie byly przykrecone dwie zebatki : duza i mniejsza o ok. 3-4, a nawet 5 zebow ? Jedna do jazdy 'solo', a druga - do wozka bocznego.
Nie pamietam dokladnie ramy, ale wydaje mi sie, ze byla juz nowsza, szersza - to silnik mogl miec dol OSL 'alu', a cylinder i glowica - 'zeliwniak', moze to byl nawet silnik 'przejsciowy 351' ? Pozniej jeszcze - widzialem tego NSU z koszem, takim jakims 'turyst - wojskowym', mogl byc tzw. 'mala M-ka' od IZ-a..? Ktos rozwiazal 'problem przelozen' - instalujac na bebnie wlasnie dwie roznej wielkosci zebatki, co przy waskim lancuchu napedowym 'zuzlowym' - moglo nawet dzialac calkiem dobrze. Motocykl byl z Lubina - Legnicy, jak pamietam...Pozdr.
I jeszcze 'cos' mam z odleglej przeszlosci : jeszcze ze 35 lat temu spotkalem kilka razy na zlotach NSU 351 z silnikiem OS, ale byl troche 'skladakiem-turystykiem' zrobionym jeszcze dawniej : mial na duzym zbiorniku 351 'WH' przylutowany blaszany - azurowy bagaznik, na calej gornej powierzchni zbiornika, wystawal z niego tylko 'komin z korkiem WH'. Najciekawsze bylo jednak tylne kolo - bo na bebnie byly przykrecone dwie zebatki : duza i mniejsza o ok. 3-4, a nawet 5 zebow ? Jedna do jazdy 'solo', a druga - do wozka bocznego.
Nie pamietam dokladnie ramy, ale wydaje mi sie, ze byla juz nowsza, szersza - to silnik mogl miec dol OSL 'alu', a cylinder i glowica - 'zeliwniak', moze to byl nawet silnik 'przejsciowy 351' ? Pozniej jeszcze - widzialem tego NSU z koszem, takim jakims 'turyst - wojskowym', mogl byc tzw. 'mala M-ka' od IZ-a..? Ktos rozwiazal 'problem przelozen' - instalujac na bebnie wlasnie dwie roznej wielkosci zebatki, co przy waskim lancuchu napedowym 'zuzlowym' - moglo nawet dzialac calkiem dobrze. Motocykl byl z Lubina - Legnicy, jak pamietam...Pozdr.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...