Rozbiórka silnika
Rozbiórka silnika
Siema, mam pytanie, wziąłem się za rozbiórkę pieca-dawcy do 251, tłok i wał stoi, śruby zjedzone rdzą ale cylinder i głowica piękne:) Głowice zdjąłem, uciąłem śruby teraz chce cylinder z tłokiem uratować a nie mogę tego ruszyć, ma ktoś jakieś pomysły? Jutro będę wałczył ogniem i mieczem niestety nie mam palnika, to będę improwizował, miałem podobne tematy i różnie było. Z reguły zawsze coś pękło...a nie chcę.Wszelkie patenty mile widziane.
Re: Rozbiórka silnika
Mógłbyś dać jakieś fotki to było by łatwiej radzić. Trzeba zobaczyć jaka ta rdza, itp.
Ale ze zdjęciem głowicy przez obcięcie śrub to dałeś czadu. Głowica alu czy żeliwna? Jak alu to najlepiej trzymają w aluminium oryginalne szpilki. No i dorobienie nowych trochę schodzi i kosztuje.
Od doświadczonych kolegów wiem, że przy pomocy palnika da się odkręcić prawie każdy zardzewiały gwint. Widziałem już beznadziejne przypadki zardzewiałych kół, gdzie wszystkie nyple dało się odkręcić odpowiednimi metodami.
Ale ze zdjęciem głowicy przez obcięcie śrub to dałeś czadu. Głowica alu czy żeliwna? Jak alu to najlepiej trzymają w aluminium oryginalne szpilki. No i dorobienie nowych trochę schodzi i kosztuje.
Od doświadczonych kolegów wiem, że przy pomocy palnika da się odkręcić prawie każdy zardzewiały gwint. Widziałem już beznadziejne przypadki zardzewiałych kół, gdzie wszystkie nyple dało się odkręcić odpowiednimi metodami.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Rozbiórka silnika
Chyba lepiej to na poczatek wsadzic do wiadra z jakims odrdzewiaczem, pilnujac tylko czasu zeby nie zjadl za duzo.
Nie wiem tylko jakie teraz macie tam odrdzewiacze, pamietam fosol, ktory byl dosc mocny i trzeba go bylo neutralizowac w miare szybko woda i zabezpieczac metal przed dalszym rdzeiwniem.
Uratowanie tloka bedzie wyzwaniem.
Nie wiem tylko jakie teraz macie tam odrdzewiacze, pamietam fosol, ktory byl dosc mocny i trzeba go bylo neutralizowac w miare szybko woda i zabezpieczac metal przed dalszym rdzeiwniem.
Uratowanie tloka bedzie wyzwaniem.
Re: Rozbiórka silnika
Olej penetrujący, coca-cola, podgrzanie i zamrożenie kilkukrotne.
Powodzenia.
Powodzenia.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Rozbiórka silnika
Nakretki od glowicy - mozna bylo w ostatecznosci nawiercic z boku cienkimi wiertlami i 'rozpeknac' - to bys uratowal oryginalne szpilki glowicy, bo jak uciales - to najwieksza 'zadyma' bedzie z ich dorobieniem i osadzeniem w odlewie glowicy, zeby sie nie 'wywlekaly' przy dokrecaniu nakretek...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Rozbiórka silnika
Eeeetam,nic nie można było zrobić nie było innego wyjścia, nakrętek nie było tylko wałki i to nieregularne, gdyby były na wierzchu to bym se poradził a szpilki się wykręci(od razu dodam-spawając nakrętki-ładnie wyjdą)i dorobi-rzeczywiście gorzej z wkręceniem jak gwint "wyjdzie" to lipa. Nakrętki cylindra były takie same nie było co ratować, cocacola to mit a penetrol jest dobry na piszczący rower, sorki może zle zrozumiałem-miałem wsadzić silnik do wiadra z fosolem??To nie jest dobry sposób przynajmniej dla aluminium, fosol zjadł mi nie jedne spodnie to wiem-odpada. Ogień i woda jest ok ale nie zawsze puszcza, czasem żeliwo po prostu pęka, przeżyłem to ale to jest chyba najlepsze wyjście+cierpliwość, tym bardziej że chciałbym wytargać też cały tłok, po zdjęciu głowicy-aluminiowej, okazało się że rdza w środku w sensie na cylindrze jest powierzchowna czytaj do uratowania a że to jest wyzwanie to wiem do tej pory próbowałem kilka razy i skończyło się rożnie, włącznie z obrażeniami ciała...No dobra zobaczymy jutro,tłok jest płaski spróbuje palnąć w niego przez drewniany kołek może się ruszy. A szpilki da sie na loktit lub podobny klej do gwintów może wytrzymają, trzymajcie kciuki:)
Re: Rozbiórka silnika
Adam, dostępne jest to samo co w Niemczech co najmniej. Wiadomo, że nie wszystko jest w markecie budowlanym, ale w sieci kupisz co tylko chcesz, często nawet małe ilości typowo przemysłowych specyfików czy materiałów. A kto kupuje zawodowo, to ma wiedzę i dostęp do wszystkiego co tylko świat wymyślił. Globalizacja Panie!
Odrdzewiacze są opcją dla stali, ale nie w połączeniu z aluminium. Do wykorzystania po rozbiórce silnika dopiero. I to nie Fosol tylko Dragon, którego nie trzeba zmywać po użyciu.
Szmaja, wiem, że jest juz za późno, ale wystarczyło tarczą szlifierki kątowej zeszlifować tylko na grubość nakrętki, ale tak by nie dojść do gwintu. Wówczas jedno puknięcie przecinakiem w pozostałą część nakrętki powinno ją poluzować, albo wręcz rozłupać na pół. Często jest tak, że zjedzona rdzą nakrętka, niepodobna już do sześciokąta wygląda na gwincie całkiem nieźle. Teraz narobiłeś sobie bigosu z tymi szpilkami. Pytaj na forum na przyszłość.
Skoro piszesz, że rdza na cylindrze jest powierzchowna to spróbuj ją ręcznie zdjąć papierem ściernym w widocznych miejscach, tak, aby tłok, który być może ruszysz miał łatwiejszą drogę. Później żmudne nasączanie, niektórzy piszą ropą czyli ON, ja wolę naftę, która lepiej puszcza złogi olejowe i nagary, ale podobno najlepiej penetruje płyn hamulcowy. Dedykowane środki typu WD40 niby też, ale osobiście nie miałem z nim wielu sukcesów. Tak naprawdę to realne efekty w najgorszych przypadkach daje wspomniane przez Pawła grzanie i schładzanie.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Rozbiórka silnika
Cześć.
Coca cola jest mitem dopóty sam nie sprawdzisz. W składzie jest kwas cytrynowy, benzen. benzoesan sodu i najważniejsze kwas fosforowy (ortofosforowy), który to łączy się z tlenkami żelaza. Lepszy byłby bardziej stężony.
Oleje penetrujące miałem na myśli te bardziej profesjonalne np. jak na zdjęciach. Wszystkie mają w składzie olej, więc nie trzeba ich zmywać. Boll używam do konserwacji narzędzi i przyrządów.
WóDe preferuję w kieliszkach.
Powodzenia
Paweł
Coca cola jest mitem dopóty sam nie sprawdzisz. W składzie jest kwas cytrynowy, benzen. benzoesan sodu i najważniejsze kwas fosforowy (ortofosforowy), który to łączy się z tlenkami żelaza. Lepszy byłby bardziej stężony.
Oleje penetrujące miałem na myśli te bardziej profesjonalne np. jak na zdjęciach. Wszystkie mają w składzie olej, więc nie trzeba ich zmywać. Boll używam do konserwacji narzędzi i przyrządów.
WóDe preferuję w kieliszkach.
Powodzenia
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Rozbiórka silnika
Coca Cola sprawdzona przy lekkim przyrdzewieniu pierscieni do cylindra Hondy CB450, ale u mnie uzywamy przede wszystkim slabych roztworow kwasu fosforowego, wlasnie zeby ruszyc tlok w cylindrze. Rowniez zeby usunac z cylindra resztki alu po zatarciu tloka. Piszac o zanurzeniu w wiadrze mialem na mysli zanurzenie do gory nogami, tak zeby przykrylo cylinder, a nie kartery.
- skrzydlaty
- Posty: 867
- Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am
Re: Rozbiórka silnika
hej!
Na wyścigach Super-Veteran w Lublinie. rozmawiałem z ś.p. Tomaszem Sałkiem.
Z krwi i kości motocykliście i warsztatowcowi.
Na moje pytania o sposób na wydobycie zaklinowanego na pierścieniach tłoka, odpowiedział:
- wygotuj w mleku (??) - Nie wiem, czy to działa, nie sprawdzałem.
Bo silnik, który rozbierałem ruszył po namaczaniu, podgrzewaniu i użyciu kołka drewnianego.
Odzyskałem tłok, pierścienie do wyrzucenia, a gładź miała wżery, ale cylinder ocalał i wrócił do silnika.
Na wyścigach Super-Veteran w Lublinie. rozmawiałem z ś.p. Tomaszem Sałkiem.
Z krwi i kości motocykliście i warsztatowcowi.
Na moje pytania o sposób na wydobycie zaklinowanego na pierścieniach tłoka, odpowiedział:
- wygotuj w mleku (??) - Nie wiem, czy to działa, nie sprawdzałem.
Bo silnik, który rozbierałem ruszył po namaczaniu, podgrzewaniu i użyciu kołka drewnianego.
Odzyskałem tłok, pierścienie do wyrzucenia, a gładź miała wżery, ale cylinder ocalał i wrócił do silnika.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Re: Rozbiórka silnika
Joł,nacinałem kiedyś nakrętki szlifierą i z reguły gwint szedł w diabły, może ręce mi się trzęsą, ale fakt-jest to sposób,nie pomyślałem, kiepskie dojście i zimno w garaż sprawiło że obciąłem trudno. U mnie postęp bo cylinder się ruszył, za to tłok i wał nie, więc dalej namaczam, grzeję i chłodzę. Mleko? Owszem jest świetne do mycia rąk po benzynie czy ropie, wszelkie smrody ropne zabiera, tylko nie zapomnijcie umyć rąk po mleku bo niczym tego nie usuniecie:)Kiedyś wylało mi się w aucie 3l mleka, więc latem starałem się nie jeździć:) Dzięki za rady coś się zawsze przyda:) Aha, na dobra sprawę kiedy się grzeje nie ma znaczenia czy WuDa czy inny olej bo temperatura go tak rozrzedzi że wejdzie w każdą szparę, jak jest. I jeszcze przypomniało mi się że szpilki to nie problem bo to z silnika dawcy...uuufff ale sie zdygałem:)
Re: Rozbiórka silnika
"Bez fotek się nie liczy" jak mawiają na innych forach.
Zimno w garażu? To rzeczywiście daje w kość. Znane są przypadki remontu silnika na stole kuchennym, ... osobiście nie polecam.
A tak na poważnie. Zgrabiale ręce plus skołatane nerwy to kiepska mieszanka. Znajdź kawałek spokojnego, ciepłego i doświetlonego kąta bo inaczej i części i zdrowia szkoda
Zimno w garażu? To rzeczywiście daje w kość. Znane są przypadki remontu silnika na stole kuchennym, ... osobiście nie polecam.
A tak na poważnie. Zgrabiale ręce plus skołatane nerwy to kiepska mieszanka. Znajdź kawałek spokojnego, ciepłego i doświetlonego kąta bo inaczej i części i zdrowia szkoda
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...