Ile można wykręcić enesem

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

No i tak : jest wiekszy frez z nacieciami ukosnymi, nie 'zapycha sie amelinium' - to z kolei ma za krotki trzpien, zeby siegnac do denka od spodu i troche wybrac, bo wiertarka ma za duzy 'leb / uchwyt', a gietki walek szlifierki na trzpienie 'fi 6' - gdzies w 'manelarni' w piwnicy...
Ale wybralem jeszcze kilka 'gramow amelinium' i tlok wazy teraz 207 - to 22/23g 'odchudzony', to juz mam dosc 'rzezbienia' - schudl ok. 10% wagi, to powinien mniej obciazac standardowy / fabryczny wal, to jak go zloze - powinien byc w miare trwaly, az ciekawe - czy na dzisiejszej '95-tce' bedzie sie tak samo wkrecal, jak 43 - 40 lat temu na 'niebieskiej 78 Okt.'..?
Moze da sie chociaz 'rozbujac do 115 km/h', zobaczymy w 'zimie / na wiosne'...
Załączniki
Ten frez na samej gorze - 'genialny', bo w ogole sie nie 'zapycha amelinium', ale ma za krotki / gruby trzpien...<br />Ten dolny - stosowalem wczesniej, ale to 'rzezbienie Syzyfa', bo 5 sekund pracy i zapchany caly 'amelinium' - to z kolei 2/3min. wydlubywania spomiedzy ostrzy, to nie robota..:
Ten frez na samej gorze - 'genialny', bo w ogole sie nie 'zapycha amelinium', ale ma za krotki / gruby trzpien...
Ten dolny - stosowalem wczesniej, ale to 'rzezbienie Syzyfa', bo 5 sekund pracy i zapchany caly 'amelinium' - to z kolei 2/3min. wydlubywania spomiedzy ostrzy, to nie robota..:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Czesc, juz wiem chyba 'wszystko' o silniku 251 OS/OSL - skad sie braly 40 lat temu jego 'rekordowe osiagi licznikowe' i porownawcze z Junakiem [ tez 'rekordowym' - 132 km/h wg licznika 'Mera' ]. Pomimo zastosowanego plaskiego tloka - mial na '99%' walek rozrzadu i dzwigienki / pieski od powojennego, ostatniego modelu z 1952 lub tak precyzyjnie 'skopiowane' i do tego odpowiednio / 'megaprecyzyjnie' ustawiony zaplon, co w polaczeniu z gaznikiem 'Pegaz 26' i precyzyjnie dobranymi dyszami - powodowalo wchodzenie silnika na bardzo wysokie obroty, 'potegpowane' jeszcze zasysaniem powietrza z ustawienia filtra wzdluznie z osia motocykla, a nie poprzecznie - jak w wykonaniu fabrycznym [ przez co silniki zasysaja powietrze z duzego podcisnienia i coraz bardziej spadaja im osiagi, w miare wzrostu predkosci jazdy]...
Wyprobuje 'na wiosne', jak znajde wiekszosc czesci 'bazowych / pierwotnych' sprzed lat i zdam relacje...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Ciekawi mnie jeszcze coś innego, mianowicie opinia, że :' prędkość maksymalna - nie bierze się z wielkości zębatki zdawczej na skrzyni biegow'..?
To jest dla mnie nieco 'zagadkowa opinia' - być może w formie 'dowcipu', itp.
Bo np.w przypadku mojego 601 OSL - wypróbowałem 3 wielkości zębatek zdawczych : terenowa 17z, solową 21z i 22z i prędkości motocykla z wózkiem były całkiem różne .
Na 17z osiągał z wózkiem maksymalnie 95 km/h, ale spalanie wynosiło nawet 6,5 - do 7 L / 100 km.
Na zębatce zdawczej 21z - prędkość z wózkiem wzrosła do 125 km/h i zużycie benzyny spadło do 4,5L.., na trasie do Łodzi nawet 4,3-4,4L i to przy 110 km/h średnio.
Natomiast na zębatce 22z - już gorzej się rozpędzał z wózkiem i nie osiągał więcej, niż 120km/h, to zamont.z powrotem zębatkę 21z...różnica w osiągach pomiędzy 17z - a 21z wynosiła nawet 30/32 km/h i spalanie niższe nawet o 2,5L - to jeździłem tak do samego końca eksploatacji - kradzieży / zniszczenia sprzętu...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Jeszcze co do przełożeń całkowitych, to w latach 80-tych, na 'chopperze NSU 601 / Junak' - udawało mi się osiągać prawie '150 km/h' w dwie osoby + namiot, kuchenka turyst.z butla, materace, śpiwory, dętki,narzędzia, itp. - z zębatka na skrzyni 19z, tylna zębatka 36z - czyli calkowite przełożenie łącznie z 'silnik - sprzeglo', było w pobliżu '4 : 1', no tylko to był wtedy fabr.nowy silnik '575cc', z tym tłokiem 86mm...
Skrzynia miała tylko 3 biegi, w tym 'dwojka'- rozpiętość od '0'- do 110 km/h, w dwie osoby z całym tym 'urlopowym majdanem', to obliczalem ciężar całkowity na 400 kg, może 410-415 ?
Natomiast największą zębatkę zdawcza do '601'- mam 25z i z taką, w latach 70-tych w 'Skorpion-ie' - 600tki osiągały ok.155 km/h, z racji tych 'montstrualnych' bębnów tylnych, z wieńcami 47z...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

No tylko korzystałem wtedy z 'rad Starszych' i nawet do ówczesnej benz.78 Okt. -' dostrajalem' zapłon przez wiele godzin /1-2 dni nawet i 'proba drogowa", jak się nie 'wkrecal'- to znowu, itd. - az 'do skutku'...Oprocz tego - 'polerka w glowicy : zawory, prowadnice, kolektory, denko tloka, gardziel gaznika / gaznikow'...W 601 mialem tez popychacze 'ameliniowe', to juz bylo 'a z 500/600 obr./min. wiecej' ?
Aż uzyskiwałem obroty silnika maks. wyższe od 'fabrycznych/instrukcyjnych'- nawet o '1000/1200', co mogło dawać większą moc o 'kilka KM'...
Silnik też był wtedy fabr.nowy - z kanału naprawczego warsztatu, bo leżał od wojny - pod deskami, w 'polmetrowej warstwie oleju' podobno ?
Z relacji Znajomych wiem natomiast - że 'rasowana 600-tka' była szybsza od fabrycznej 2-cyl. Yamahy, chyba XS 650-750 lub podobnej z lat 70-tych ( wzorowanej na 'anglikach'), czyli mogła rozwijać 'cos ok.180', bo podobno : 'objezdzala Yamahę - jak chciala'..? Robili takie 'testy drogowe/szybkosciowe' - gdzieś 'na Pomorzu' pod koniec lat 70-tych, to może 'ktos Starszy' je pamiętać z Twojej okolicy...?
Ja te 'podstawowe rasowania / polerki - strojenia zaplonu, itp.' - wyprobowalem najpierw kilka lat wczesniej [ 1978 - 80 ], na moim 251 OS/WH, ktory i tak mial silnik 'zrobiony na moc w latach 60/70-tych', wg sprzedajacego / przez 'kogos wczesniej' - to niejako 'sam z siebie' od poczatku mojej eksploatacji - jezdzil juz 120/122 km/h, 'w dwie chude osoby'...
Dzisiaj - nikt nie 'stroi zabytkowych silnikow do aktualnego paliwa', wiec nie ma sie co spodziewac 'rewelacyjnych osiagow', to 'stare silniki' / na dzisiejszym paliwie - traca nawet 1/4 - 1/3, a nawet polowe fabrycznej mocy / z 'instrukcji' [ przykladowo - Junak 350 czy M 72 : 'moce' na hamowni od 9 - do 12 KM / 'smiech na sali' ], bo nie ma dzis benzyn 65 - 72 Oktan, to maja nawet o '1000 - 1200' obr./min.mniej maksymalnie, niz jeszcze 40/50 lat temu...
Wg 'wiekszosci - maja sie tylko turlac', bez zadnej - precyzyjnej regulacji / bez sportowych osiagow' - bo kazdy ma po '2/3 samochody /czy 'Japonie' do szalenstw'...
Załączniki
Raczej trzeba poszukac tego '601 OS' - na zdjeciach z zawodow / wyscigow drogowo - terenowych i podejrzewam - ze da sie 'trafic' podobnie, jak takie..:
Raczej trzeba poszukac tego '601 OS' - na zdjeciach z zawodow / wyscigow drogowo - terenowych i podejrzewam - ze da sie 'trafic' podobnie, jak takie..:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: Adam M. »

enesiak pisze: pn 25 kwie, 2022 12:45 am Natomiast największą zębatkę zdawcza do '601'- mam 25z i z taką, w latach 70-tych w 'Skorpion-ie' - 600tki osiągały ok.155 km/h, z racji tych 'montstrualnych' bębnów tylnych, z wieńcami 47z...
Ech enesiak, enesiak, co my mamy z tymi twoimi opowiesciami z mchu i paproci? :)
Bylem czlonkiem Skorpiona od 74 do 88r, pamietam jakies jedno NSU ktore pokazywalo sie na spotkaniach, jakas stara BSA GoldStar ZB ( rajdowo trialowa ), czy singla Nortona, zaden z tych motocykli nie przekraczal 120-130 km/godz nawet z wiatrem w plecy i z duzej gory. Jedynym motocyklem ktory moze lekko pzekraczal 160 km na godz byl Triton Michala Stankiewicza z silnikiem T110 w ramie featherbed, lekki i z lekkim kierowca mial na to szanse, bo fabryczne T110 jechaly rzeczywiscie te 110 mph. To samo z ta Yamaha 650 - pojechalismy kiedys kupic "okazyjna" Honde CB350 dla kolegi do Trojmiasta i po przyjezdzie okazalo sie ze jest ale osiagi ma porownywalne, a moze gorsze od MZ Trophy. Kolega wrocil nia do Wwy, a nastepnego dnia pojechal na przejazdzke z dziewczyna, podczas ktorej silnik w Hondzie sie rozlecial. Uklad korbowy tego pancernego silnika wytrzymal, ale tloki i zawory byly do wymiany. Poprzedni polscy wlasciciele nie wiedzieli ze trzeba w niej dosc czesto ( 1500 mil ) wymieniac olej. Podobnie moglo byc z ta Yamaha. Zaden niewiadomo jak wypolerowany tluczek NSU ( nie wyscigowka ) nie ma szans osiagniecia ani przyspieszen ani szybkosci max takiej Yamahy, wyscigowko moze osiagnac i przekroczyc szybkosc max, ale zanim sie do niej rozpedzi, to Yam bedzie juz 10 km dalej tak ze o jakichkolwiek probach na publicznej drodze nie ma co mowic.
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Wszystko to wiadomo, ale ja pisalem o 'rasowanych 600-tkach' : jedna z nich, 'zeliwniak' - miala sprezanie 10,5 : 1 i 'wykrecala 43/44 KM' / 6500 obr./min., bo miala 'letkie popychacze i szeroki rozrzad', a druga - miala 'alu. glowice' i 'alu - garnek' nizszy o 10mm od oryginalnego...
W obu silnikach byly tloki 'Jawa - ESO 500', a ten 'alu' - byl sprezony do 12 : 1 i 'krecil 47/48 KM/ 6000 obr.'
Oba silniki 'popychaczowe', no tylko tyle - ze tez wlasnie 'alusy', przez to sie tak 'zuzlowo krecily' - 'zeliwniak' osiagal maksymalnie nawet do '7 tysiakow', to go 'dlawili gardziela w gazniku, zeby sie nie rozlecial'...
No i oba motocykle, 'odchudzone maksymalnie' - wazyly 135/140 kg i z 'Jezdzcami 45 - 50 kg - wykrecaly do 180', a 'rzeczona Yamaha 650' - tylko 170/172 km/h, fakt - mogla byc 'letko zdechnieta', bo tez powinna chyba jezdzic te '180 z okladem'..? Albo miala 'za ciezkiego Jezdzca'..?
No 'tylko' w NSU - 'mielilo skrzynie nagminnie', a sprzegla - stosowali od Nortonow...
I w ktoryms bylo przednie kolo 21' z opona 2,75 czy moze i '2,50' - to prowadzil sie podobno 'dwoma palcami przy 180 na szosie'...
Załączniki
Ten byl mocniej sprezony, do 12 : 1 i mial rowno 2 razy wieksza moc, niz 'seryjny 601 OSL' - bo 47/48 KM, no i przy ciezarze 135 kg - 'smigal 180 z Jezdzcem 50 kilogramowym'..:
Ten byl mocniej sprezony, do 12 : 1 i mial rowno 2 razy wieksza moc, niz 'seryjny 601 OSL' - bo 47/48 KM, no i przy ciezarze 135 kg - 'smigal 180 z Jezdzcem 50 kilogramowym'..:
ten 'wykrecal do 7 tysiakow' - to go 'dlawili gaznikami', zeby nie przekraczal 45 KM..:
ten 'wykrecal do 7 tysiakow' - to go 'dlawili gaznikami', zeby nie przekraczal 45 KM..:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: Spiker »

Przypominam, że jest na forum specjalny wątek pt. "Ile można wykręcić enesem". I tam proponuję się produkować w kwestiach osiągów.

Aby było choć trochę merytorycznie odniosę się do omawianego "tajemniczego SS/OSL":
- Moim zdaniem wystarczy, że omawiany motocykl osiągnie te 100 km/h przy racjonalnych obrotach (70-80% maksymalnych). Przy tej prędkości motocykl i tak podskakuje niemiłosiernie a awaryjne hamowanie jest problematyczne. Nie ma co walczyć o więcej. Nie ma co ryzykować awarii i życia kierowcy.
- Czasami ściągam w Harleyu owiewkę, bo fajnie się jeździ bez niej po mieście, ale poza miastem powyżej 100-110 km/h przy wyprostowanej pionowej sylwetce napór powietrza jest tak duży, że trzeba się trzymać kurczowo kierownicy - żadna przyjemność. W NSU pozycja kierowcy jest podobna, więc efekty powyżej 110 powinny być podobne (z oczywistych powodów nie miałem jak sprawdzić w praktyce ;)).
- Miło się jeździ w zakresie obrotów nie powodujących wypadanie plomb z zębów.
- Nadmiar mocy i momentu jest potrzebny tylko przy konieczności szybkiego wyprzedzenia i przy podjazdach, a nie do szaleńczej jazdy z prędkościami grubo powyżej dopuszczalnych przepisami. Ewentualnie do jazdy z wózkiem bocznym.
- No i na koniec koszt rzadkiego i z wysiłkiem odrestaurowanego motocykla, którego po prostu szkoda na szaleństwa i jazdę po bandzie, zwłaszcza w czasach, gdy można się wyżyć na innym mniej kosztownym i łatwo dostępnym sprzęcie.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
nickeledon
Posty: 144
Rejestracja: wt 10 lip, 2018 12:11 pm
Lokalizacja: Słupsk

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: nickeledon »

Zabijasz Spiker zabawę... :(
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Oczywiscie, ze moze 'przekraczac i to znacznie' - ale od czasow 'slynnego / amerykanskiego' motocykla, ktory bedac produkowany bodajze w latach 1907 - 12r. w krotkich seriach - i mial moc silnika 40 KM oraz osiagal z nia cos '220 km/h' - 'swiat oszalal na punkcie predkosci motocykli spalinowych' i kazda szanujaca sie firma - chciala produkowac 'cos takiego', co by sie moglo 'chociaz zblizyc do 200 km/h', dlatego 'eksperymentowali / na wszelkie sposoby'...
Testowali w pierwszym rzedzie 'na motocyklach sportowych' - bo jak sie 'rozpadly w trakcie zawodow', to wzmacniali konstrukcje, modyfikowali silnik i 'dalej jazda' na tor testowy / jak sie nie rozpadl - to na nastepne zawody / wyscigi...
A jak juz wloska firma 'wymyslila' w latach 20-stych 4 cyl. 'rzedowke OHC / DOHC', 500-tke [ 80 KM ] - to 'swiat powtornie oszalal', a 'japonscy inzynierowie / konstruktorzy' - 'oszaleli na jej punkcie' 25/30 lat pozniej i zaczeli kopiowac na wszelkie sposoby - dlatego dzis sa 'potega motocyklowa...
I jak ze 20 lat temu - Znajomek mial bodajze 'Benelli 500 / 4 cyl'. - to silnik wygladal w nim jak 'japonski' - tak 'historia zatacza kolo / dookola Ziemi'...
Bo ludzie zawsze 'chcieli sie scigac' - juz od starozytnosci, od czasow 'rydwanow sportowych'...
Swego czasu - natrafilem nawet na 'torpedo rowerowe' sprzed ponad 100 lat, ktore fabrycznie umozliwialo osiaganie predkosci 55-60 km/h i malo tego - 'ktos je zmodyfikowal w epoce / podwoil liczbe biegow' - zeby mozna bylo jezdzic nawet i '85-90 km/h', czyli 'drzemal w konstruktorze / wynalazcy' jakis 'demon predkosci' i to 'rowerowy' - juz na poczatku XXw..?
Zaś tutaj, w motocyklu 'tytulowym' widać - że 'testowane' były konstrukcje 'wozkowe 600cc', bo w ramie dzielonej silnik 500 - zbyt mocno 'skrecal / nadwyrezal' ramę i miał 'za mały moment' do ciągnięcia wózka widocznie ?
Dlatego 'poszli po rozum'- skrócili skok ze 118mm z pierwszej '600-ki' (601 S) do 105mm, zrobili zamknięta ramę z elementów ram SS i innych - taka 'hybrydowa' i testowali pewnie także z wózkami..?
'Cos' się jednak 'nie sprawdzilo' ('przegrzewanie silnika 601 OS ?'), to nie trafił do seryjnej prod., tylko jeszcze zmniejszyli skok do 99, żeby wykorzystywać typowy/seryjny wał 501, zostawili tłok 85/86mm i zaczęli seryjnie prod. 601 OSL (ja mam dane - że już w 1937), a oficjalnie - w 1938...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: Adam M. »

nickeledon pisze: wt 26 kwie, 2022 9:01 am Zabijasz Spiker zabawę... :(
Dokladnie. :)
Jedno mnie enesiak w tym wszystkim zaintrygowalo.
Kiedy dzialy sie te straszliwe przerobki i proby tych NSU, bo do mnie te informacje jakos nigdy nie dotarly? Kiedy ci "starzy jezdzcy" mogli szalec na tych motocyklach bo rozumiem ze rozmawiales z nimi w czasach swojej mlodosci, czyli gdzies poczatek lat 80 tych?
Spiker mozesz przeciez przeniesc te wszystkie posty dotyczace osiagow do tamtego tematu?
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Z tego, co się dowiedziałem przez lata - to głównie w 1947-50 'rasowali NSU' 500/600 do wyścigów ulicznych /zawodów żużlowych, itp. Miałem informacje z 'pierwszej reki' na te tematy - od Mechanika, który przerabiał te silniki wówczas, Pana Dobrowolskiego z Leszna. Jak wchodziłem do Jego 'magazynu'- to dostawałem 'oczoplasu : ok 140 rozebranych w 'mak' starych Motocykli -'scigantow', wprawdzie już dość 'zrudzialych', ale do rozpoznania jeszcze. A do tego - 'tysiace fabr.nowych czesci', w 'papierze / smarze fabrycznym i lakierze pod smarem...
Sam Alfred Smoczyk z Leszna - wygrywał wiele zawodow, na 600-tkach w szczególności, ale zginął w wypadku - w 1950...
A później, co parę /10 lat -'ktos wyciagal' z jakichś 'piwnic / komórek / strychow'- takiego 43 - 48 konnego 'weterana/sciganta' i 'testowal' z aktualnymi wówczas 'sprzetami'...
A coś na te tematy - było swego czasu chyba w 'Swiecie Motocykli', pod koniec lat 90-tych, pt. 'Skorpioniarze', jak mi się wydaje ? - jak znajdę ten nr, to dołączę tekst...
A co do 'zabawy, która musi byc'- to ja stosuję ją codziennie, jeżdżąc moimi rowerami, także z przełomu XIX / XXw. - wielu 'postronnych obserwatorow' ma mi te jazdę 'za zle', bo uważają 'dwojako' : jedni - że 'nie wolno jeździć 100-letnimi rowerami, bo się niszczą i trzeba je oddawać do muzeum'...
Inni 'znawcy' z kolei twierdzą - że 'stare rowery, motocykle, samochody - trzeba oddać do huty - żeby fabryki mogły z nich wyprodukować nowe'...
I co można 'wydedukowac' z takich 'opinii znawcow', jak ja właśnie te rowery 'uratowalem od przetopienia', za własne/ ciężko zarobione pieniądze, w najgorszych czasach 'wilczego kapitalizmu' u nas..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: Adam M. »

Jezeli byl to czas wyscigow ulicznych motocykli, to bylo to zaraz po mojej dacie urodzenia w 49r, wiec niewiele o tym moglem wiedziec w latach 60 tych i 70 tych. Otarlem sie jednak o ten temat w zwiazku z historia zakupu przez PZM dwoch Vincentow Black Lightning dla dwoch polskich zawodnikow p. Potajaly i kogos ze Slaska ( nazwiska nie pamietam ) na poczatku lat 50 tych. Te motocykle jezdzily na wyscigach z wozkami i ocieraly sie w dobrych warunkach o 200 km/godz, cala historie tych wyscigow badal moj znajomy Tomek Szczerbicki wiec zapytam go czy istnieja jakies wyniki z tych wyscigow i nazwiska jezdzcow i marki maszyn na ktorych sie scigali i jezeli tak jest to mozna bedzie sprawdzic osiagi tych "wyscigowych" NSU ktore braly w nich udzial. Z opowiesci widzow z tamtych czasow pamietam ze po zakupie Vincentow, byly to glownie wyscigi miedzy nimi, a potem dlugo, dlugo nic, no ale postaram sie to sprawdzic.
Druga rzecz ktora wydaje mi sie ciekawa to w jaki sposob w tych czasach w Polsce mierzono moment / moc i obroty silnikow prywatnie przerabianych do wyscigow? Nie pamietam by ktokolwiek czy jakas organizacja typu PZMot miala przyrzady do badania tych rzeczy 20 lat pozniej, wiec jak to sie dzialo? Skad taki prwaciaz wiedzial ze silnik przez niego przerabiany zyskal na mocy, ile zyskal, a czy moze nie stracil tej mocy w jakims zakresie obrotow? Uwaga Marka na temat szybkosci przesuwania tloka w cylindrze dl 120 mm robiacego 7 tys obr/min rowniez jest b.trafna.
Ostatnio zmieniony śr 27 kwie, 2022 5:41 pm przez Adam M., łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę ówczesne paliwa : 60, 65, 68, 72 Oktany - bo umiejętnie zastosowane w 'malych OS/OSL'- potrafiły dać im nawet 25-30% lub więcej mocy, niż dzisiejsze ( duża kaloryczność/wartość opalowa niskooktanowych benzyn )...
Ktoś z forum opisywał lata temu, że jego Dziadek startujący na 201 OS - osiągnął średnia prędkość przejazdu z zawodów - coś ok.125 km/h, jak pamiętam chyba ?
Natomiast mnie udało się na takim silniku 201 OS - uzyskać max 'tylko 112-115' 40 lat temu - bo już była jedynie 'niebieska 78' do 'testow'...
Tak 'glownie', to chyba porównywali ich osiągi na torze - z żużlowymi 'Jap-ami'/ 'FIS-ami', a zresztą - sam sprawdzę za jakiś czas, bo mam te ze zdjęć i kilka 'innych'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Sprawdzę też osiągane przez silniki obroty, bo nabyłem z jednym z nich - mechaniczny obrotomierz 'diagnostyczny', z różnymi końcówkami/'katowymi i sztorcowymi - klowymi', w 'drzewniannej' kasetce, z instrukcją obsługi i rachunkiem/ dowodem zakupu z czasów wojny...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Tzn. te o najwiekszym skoku, tym '118 mm' - 'krecily' maksymalnie do 5700/5800 bodajze i mialy 'fabrycznie' 48 / 50 KM wtedy.
To 'krotkokowe 99' - osiagaly tylko troche ponad 6000 - 6200 / bo max 6900 - 7000, to je 'dlawili gardzielami', zeby nie urywaly sie 'korby' chyba i wtedy mialy moce 42-48, bo byly mocno sprezone - nawet do 11 /12 : 1.
Najwiekszymi obrotami mogla 'pochwalic' sie 350 - to te klase rozwijali najbardziej, bo 'dawala rade' do 7500 obr./min. i wtedy osiagala 31/32 KM, oraz predkosci 165 - 170.
Ten 'Prywaciarz', jak piszesz - remontowal silniki zawodnikom zuzlowym / rajdowcom / 'trialowcom', chyba na zlecenie klubu / przez wiele lat, czy 'jakos tak', to mi mowil wlasnie 35 lat temu, ze : ' dobrze zrobiona 351 S/ OS [ sprezyny zaworow spiralne, bo 'agrafki pekaly / odpinaly sie...' ] - byla szybsza od fabrycznej 600-tki i szla ponad 140 km/h'...
Nie dopytalem wtedy, co robili w tych 351 - ale pewnie to, co juz wiedzialem : 'polerka kolektorow w glowicy, komory spalanie, ksztaltowanie prowadnic, lekkie zawory o innym ksztalcie grzybkow, lzejszy / wyzszy tlok, lepszy gaznik, itp.' ?
No i 'megaprecyzyjnie wyregulowany zaplon - do paliwa', bo jak widac po dlugich dyskusjach na ten temat - chyba tylko ja o tym wiem w dzisiejszych czasach na forum, bo tylko ja 'krecilem silniki maksymalnie'..?
W kazdym razie, moja '251 WH', zrobiona w latach 50/60/70-tych [ chyba wg tej 'szkoly' ] - szla od poczatku mojego posiadania wg roznych licznikow 122 - 125, w jedna czy w dwie osoby [ prawie bez roznicy ], na fabrycznym / terenowym przelozeniu - bo mogla osiagac nawet 6200 obr./min. lub wiecej, pomimo 'plaskatego - dorabianego, przyciezkawego tloka'.
Nie potrzebowala do tego 'megasprezania' - wystaczyly : duzy gaznik 26mm, inaczej wyprofilowane grzybki zaworow [ ssacy wiekszy o prawie 4mm od 'wydechu' ], benzyna 78 Oktan - jako najbardziej 'podobna do przedwojennej' i tyle...
Ten '251 WH' byl przeze mnie 'zylowany maksymalnie' przez ok. 5-6 lat codziennie, to na przebytym dystansie 70 - 90 tys.km - dosc dokladnie poznalem jego konstrukcje, 'bolaczki - odpinanie / urywanie' lancuszkow pradnicy, pekajaca rame pod skrzynia, itp. Od tego czasu juz wiedzialem - ze lancuszek pradnicy i sprzeglowy - nalezy 'zakuc na stale', niestety...
W tym silniku - 'ktos wczesniej' : zredukowal maksymalnie tarcie tloka w cylindrze, co pozwolilo na osiaganie bardzo wysokich obrotow - porownywalne z AWO - Sportem Znajomka, ktory mial 'dyfer solowy' i dokrecal sie do 125 km/h wg licznika 'MAW' - moj 251 byl od niego 'wolniejszy o tempo idacego wolno piechura', czyli jakies '3 km/h', a obroty silnikow - wydawaly sie 'identyczne'...
Ostatnio zmieniony czw 28 kwie, 2022 12:28 pm przez enesiak, łącznie zmieniany 1 raz.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: Spiker »

Marzą mi się prezentacje rzeczywistych silników i motocykli oraz pokazane czarno na białym osiągi, obroty, a może i moce z hamowni. Ci Czesi z wyścigów w Brennej pewnie mogli by cokolwiek udowodnić. My niestety możemy poteoretyzować albo chwalić się prędkościami zmierzonymi podczas prób drogowych naszych seryjnych egzemplarzy. Niestety te dane często odbiegają w dół od deklaracji fabrycznych. Pomijam nieliczne silniki 600-tek sprężone do maksimum wytrzymałości współczesnej benzyny 95 (np. Heniek tak niby ma w swoich pojazdach uzyskując 13-14 bar). Mam nadzieję, że coraz większa grupa jeżdżących forumowiczów i ogólna dostępność dróg "szybkiego ruchu" oraz precyzyjnie pokazujących prędkość nawigacji GPS pozwoli na ciągle życie tego jakże ciekawego wątku.

Proponuję utworzyć ranking rzeczywistych egzemplarzy modeli NSU i rejestrować deklarowane osiągi (podając ew. zakres przeróbek / regulacji, warunki i sposób pomiaru,, itp.) - być może kiedyś na jakimś wspólnym odcinku testowym będzie to do zweryfikowania. Tylko nie dane z zamierzchłych czasów, z naturalnie wybiórczej pamięci i na podstawie wątpliwych metod pomiarowych.

(O bezpiecznych ubiorach i kaskach nie zapominajmy. Nie przeginajmy też na zwykłych drogach.)
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Junaki - tez 'odbiegaja znacznie osiagami' od 'instrukcji', bo ich 'dzisiejsza moc' zmierzona na hamowniach - to zaledwie : '9 - 12/13 KM', a wszystko, niestety - przez brak dzisiaj benzyny '72 Okt.', jak rowniez - przez 'rozwalone / rozklekotane' odsrodkowe przyspieszacze zaplonu, ktore najczesciej 'rozwieraja sie calkowicie' od samego poczatku pracy silnika, juz na 'wolnych obrotach', a nawet przy 'kopaniu', dlatego 'odbijaja' - to glowna 'pieta achillesowa Junakow'...
Dlatego Junaki 350 osiagaja dzisiaj '95 - 105 km/h' w wielkich 'porywach', majac te same 'liczniki' co 50-60 lat temu - ktore wowczas wskazywaly nawet 128/130 km/h, w 'najzdrowszych' egzemplarzach - no tylko wtedy byla benzyna '72 / 74 Oktan' i 'nowki iskrowniki'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: Adam M. »

To dalej nie odpowiada na pytanie w jaki sposb w latach 40 tych, poczatek 50 tych mierzono moce i obroty tych motocykli - w czasach gdy z podstawowymi produktami przemyslowymi byly gigantyczne klopoty. Opowiesci o stopniu sprezania silnikow 11 / 12 : ! kloca sie troche z opowiesciami o paliwoe bedacym wowczas w sprzedazy, ktore mialo niska wartosc oktanowa.
W rzczywistosci np brytyjskiej gdzie sytuacja byla podobna i jedynym dostepnym paliwem w tych byla pool petrol o niskiej wartosci oktanowej sprzedawane prywatnie wyscigowki Velo KTT mialy stopien sprezania 7.5 : 1. Wiec na czym mialy jezdzic te wysoko sprezane NSU?
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Ile można wykręcić enesem

Post autor: enesiak »

Glownie -'metanol', bo to było od prawie 'tysiaca lat' w produkcji/użyciu...Wystarczyły podobno 'zgnile ziemniaki'- do 'uwarzenia' ?
Po wojnie, sprzed wojny - pozostały żużlowe 'Jap-y', 'Douglas-y', itp., nie mówiąc o 'rajdowych OHC/350-500', które też czasem były tak mocno sprężone, to wszystkie jeździły na żużlu - metanolu...
Gdzieś już podawałem z tego 'Poradnika Motocyklisty', że :'produkowana do 1954 przez CPN - dla PZMOT mieszanka wyścigowa, składała się z : Benz. LO 70, bezwodnego alkoholu etylow.i benzolu - miała LO powyżej 80, więc wymagała znacznego przysp.zaplonu...'
To samo było gdzieś dalej w tekście i obejmowało już 'mieszanki 100-Oktanowe, do stopnia sprężania 16 : 1' nawet...
Sport motorowy był wówczas 'prestizowy / oczkiem w glowie wladzy', a zawodnicy - byli w '99% 'mundurowymi'...
Znajomy ( zmarł 2 lata temu ) opowiadał, że w 'komisie technicznym' przy samym Rynku - stały rzędem 'setki Sachs', w cenach 5 - 7 tys.zl ( rok 1947/49- do 50 chyba ? ), przy zarobkach 'srednich - 700/800zl'...
Natomiast duże sprzęty : Zundapp KS 500/600, BMW R 51/61, itp., były '3-4 razy tansze', bo 'szaremu Kowalskiemu nie wolno było posiadać motocykli ponad 125 pojemnosci', przez kilka lat po wojnie, a ich podaż - była ogromna...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
ODPOWIEDZ