Ile można wykręcić enesem
Re: Ile można wykręcić enesem
'Oj tam - zaraz'...Mnie np. przydarzylo sie kilkakrotnie 'cos takiego', a dopiero lata pozniej dostalem te ksiazke [ 'Poradnik Motocyklisty' ] i dowiedzialem sie - jak to sie w ogole nazywa..? Ale fakt - tylko na 'lewych winklach' i na 351 'OT' - wychodzily takze na 'asfalcie', przy wychodzeniu z zakretu - 'nioslo bokiem' czasami, po dodaniu 'gazu'...
Szczegolnie na suchej - zakurzonej kostce granitowej mozliwe byly takie, czasem przypadkowe - 'ewolucje' nawet na 251 'WH', wlasnie ze sztywna rama i trapezem :
Szczegolnie na suchej - zakurzonej kostce granitowej mozliwe byly takie, czasem przypadkowe - 'ewolucje' nawet na 251 'WH', wlasnie ze sztywna rama i trapezem :
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Czesc, a tu chyba powod 'rakietowosci' moich 'malych NSU 251 - 351', czyli filtr powietrza 'ABC Luftfilter D.R.G.M.'...
Poniewaz wahliwe siodlo w 251 uderzalo przy mocnym ugieciu w ten filtr, to zamocowalem go na 'kolanku 90 stopni', gumowym - od jakiegos 'samochodu' owczesnego, chyba byla to 'rura wodna chlodnicy' - pasowala idealnie na gaznik 'Pegaz', ktory przy nim byl od poczatku i do tego filtra. Przez to filtr byl skierowany bokiem do kierunku jazdy, ale otworki wlotow powietrza - byly skierowane 'w przod'...
Dzieki tej przypadkowej 'modernizacji' - gaznik dostawal powietrze pod niewielkim 'nadcisnieniem - doladowaniem', a nie czerpal go z 'prozni' - ktora powstaje za duzymi filtrami powietrza, skierowanymi 'do tylu' i majacymi z tylu wloty powietrza...:
Poniewaz wahliwe siodlo w 251 uderzalo przy mocnym ugieciu w ten filtr, to zamocowalem go na 'kolanku 90 stopni', gumowym - od jakiegos 'samochodu' owczesnego, chyba byla to 'rura wodna chlodnicy' - pasowala idealnie na gaznik 'Pegaz', ktory przy nim byl od poczatku i do tego filtra. Przez to filtr byl skierowany bokiem do kierunku jazdy, ale otworki wlotow powietrza - byly skierowane 'w przod'...
Dzieki tej przypadkowej 'modernizacji' - gaznik dostawal powietrze pod niewielkim 'nadcisnieniem - doladowaniem', a nie czerpal go z 'prozni' - ktora powstaje za duzymi filtrami powietrza, skierowanymi 'do tylu' i majacymi z tylu wloty powietrza...:
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Zaczynam się zastanawiać nad wpływem układu wydechowego na osiągi. Oryginału prawie nikt dzisiaj nie ma, a twórcy replik często opraszczaja sobie robotę. Poza tym tłumiki "nowego typu" pracujące ciszej niż te starsze mogą także bardziej tłumić silnik. Tak podobno było też w Junaku, gdy zmieniono "rybkę" na "cygaro".
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ile można wykręcić enesem
Fakt, mam do tej pory oryginalny tlumik 'WH', ktory byl od samego poczatku w moim 'chopperze 251', czyli juz ponad 40 lat, z bardzo grubej blachy - nigdzie nie 'przepalony', troche sie poobijal, bo sie urwal 2 razy i nigdy nie bylo w nim 'dyfuzora' - tylko 'przejsciowka' z kolanka - do tlumika...
Chodzil od 'zawsze nisko - basowo' i nie dlawil silnika moze dzieki temu..? Przejezdzilem na nim ok. 70 tys.km, a pozniej, z silnikiem 351 'OT' - jezdzilem juz na tlumiku od M 72 lub K -750 i tez chodzil bardzo dobrze, troche mniej 'basowo'...
Chodzil od 'zawsze nisko - basowo' i nie dlawil silnika moze dzieki temu..? Przejezdzilem na nim ok. 70 tys.km, a pozniej, z silnikiem 351 'OT' - jezdzilem juz na tlumiku od M 72 lub K -750 i tez chodzil bardzo dobrze, troche mniej 'basowo'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Na 'zuzlu', gdzie chodzi o maksymalna moc silnika z pojemnosci 500cc - to 'wydech - kolanko' jest wewnatrz polerowane 'na lustro', zeby spaliny 'nie zaczepialy sie o nierownosci' i jak najszybciej 'wylataly' na zewnatrz. To samo w glowicy : dolot, wylot, zawory, denko tloka i komora - wszystko jest polerowane 'na blysk' i tylko na tym - silnik 'zyskuje' nawet 8-10% mocy, przynajmniej tak kiedys [ lata 50/60-te ] pisali o tych 'zabiegach polerskich'...
Ja zrobilem tak [ polerka wewnatrz glowicy ] 33-4 lata temu w 'chopperze 601', przez to malo spalal i krecil sie 'wzorcowo', no i mialem w nim 'puste wydechy' - czyli koncowe tlumiki 'Warczyburga', bardzo podobne do motocyklowych 'rybek', tylko z napisami 'IFA', ale prawie niewidocznymi.
'Cos' tam mialy w srodku - siatke stalowa w ksztalcie rury przez cala dlugosc o srednicy 'wlotu-wylotu', to dorobilem w nich 'przeslony obrotowe' z malym otworkiem, takie 'przepustnice wyciszajace' - do jazdy po miescie...
Fabryczna 'Jawa - ESO 500' miala podobno ok. 52 KM, a po 'zabiegach polerskich glowicy' - moc dochodzila do 60 KM.
Ja zrobilem tak [ polerka wewnatrz glowicy ] 33-4 lata temu w 'chopperze 601', przez to malo spalal i krecil sie 'wzorcowo', no i mialem w nim 'puste wydechy' - czyli koncowe tlumiki 'Warczyburga', bardzo podobne do motocyklowych 'rybek', tylko z napisami 'IFA', ale prawie niewidocznymi.
'Cos' tam mialy w srodku - siatke stalowa w ksztalcie rury przez cala dlugosc o srednicy 'wlotu-wylotu', to dorobilem w nich 'przeslony obrotowe' z malym otworkiem, takie 'przepustnice wyciszajace' - do jazdy po miescie...
Fabryczna 'Jawa - ESO 500' miala podobno ok. 52 KM, a po 'zabiegach polerskich glowicy' - moc dochodzila do 60 KM.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
W latach 90-tych w 'Swiecie Motocykli' - Tomasz Salek publikowal 'Tuningi roznych silnikow' i na przykladzie silnika NSU 251 OSL sprezonego do 10 : 1, osiagajacego ok. 18 KM / 7tys.obr./min. udowodnil, ze sie da - tylko sam podkreslil, ze dla motocykla osiagajacego z tym silnikiem predkosci ponad 130km/h, 'hamulce fabryczne sa za cieniutkie'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Nie masz może skanu tego opracowania? Kupowałem wtedy ŚM, ale tego konkretnego artykułu nie pamiętam.enesiak pisze: czw 05 lis, 2020 8:00 pm W latach 90-tych w 'Swiecie Motocykli' - Tomasz Salek publikowal 'Tuningi roznych silnikow' i na przykladzie silnika NSU 251 OSL sprezonego do 10 : 1, osiagajacego ok. 18 KM / 7tys.obr./min.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ile można wykręcić enesem
Szukalem juz kilka razy, bedzie ze 3 - moze do '4 razy sztuka' w tym przypadku ? Gdzies 'dobrze schowalem' ze 20 lat temu - musi sie znalezc 'przypadkiem', jak bede grzebal za innymi materialami...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Czesc, no i ciekawostka z 'epoki', na stronie 'Junak SFM' jest 'link/artykul ' z roku 1963, jak to 'Amerykanie postrzegali Junaka' eksportowanego do USA w tym czasie i sa podane osiagi tegoz Junaka 350 'Scrambler'.
Wynika z nich, ze przy mocy silnika 18 KM / 6000 obr./min. - eksportowy Junak osiagal stala predkosc maksymalna 79mph [ 127km/h], a maksymalna [chwilowa] na 'czworce' 81mph przy 6500 obr./min.silnika - czyli wychodzi 130km/h 'na nasze miary'...Nic dodac, nic ujac - bo artykul wyliczyl wszystkie 'niedoroby/brakorobstwo Junaka' i zalety takze, a raczej Amerykanie - 'kierowcy Junaka Scramblera' nie daliby sie oszukac wskazaniami 'zawyzajacego osiagi szybkosciomierza'...
Sa podane dokladnie osiagi na poszczegolnych biegach, czasy rozpedow, wykresy, itp.
Czyli, ze sie nie 'pomylilem' - pamietajac 'rekordowego Junaka' sprzed 40 lat z naszego 'podworka', ktory z 'grubym kapciem 16 cali' osiagal ponad 130 km/h, a silnik w nim zachowywal sie, jakby chcial 'wyskoczyc z ramy'.
Po prostu - mial widocznie idealnie ustawiony zaplon do danego paliwa [ 78 lub 94 Okt.] zaleznie - na ktorym akurat jezdzil...https://junak.org/jak-amerykanie-postrzegali-junaka/
Wynika z nich, ze przy mocy silnika 18 KM / 6000 obr./min. - eksportowy Junak osiagal stala predkosc maksymalna 79mph [ 127km/h], a maksymalna [chwilowa] na 'czworce' 81mph przy 6500 obr./min.silnika - czyli wychodzi 130km/h 'na nasze miary'...Nic dodac, nic ujac - bo artykul wyliczyl wszystkie 'niedoroby/brakorobstwo Junaka' i zalety takze, a raczej Amerykanie - 'kierowcy Junaka Scramblera' nie daliby sie oszukac wskazaniami 'zawyzajacego osiagi szybkosciomierza'...
Sa podane dokladnie osiagi na poszczegolnych biegach, czasy rozpedow, wykresy, itp.
Czyli, ze sie nie 'pomylilem' - pamietajac 'rekordowego Junaka' sprzed 40 lat z naszego 'podworka', ktory z 'grubym kapciem 16 cali' osiagal ponad 130 km/h, a silnik w nim zachowywal sie, jakby chcial 'wyskoczyc z ramy'.
Po prostu - mial widocznie idealnie ustawiony zaplon do danego paliwa [ 78 lub 94 Okt.] zaleznie - na ktorym akurat jezdzil...https://junak.org/jak-amerykanie-postrzegali-junaka/
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Podaja nawet 'blad wskazania predkosciomierza' w tych danych technicznych 'Junak 350 Scrambler', jak zrozumialem i przy wskazaniu '70 mph' - predkosc rzeczywista wynosi 68,7 mph...
Jesli zle doczytalem - niech ktos mnie poprawi...
Jesli zle doczytalem - niech ktos mnie poprawi...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Dobra, Junak może być jakimś odniesieniem do 350-tki OSL firmy NSU. I pewnie wiele razy będziemy się posiłkować tym znanym u nas przykładem.
A pytanie tytułowe jest "ile można wykręcić enesem"? Poszczególnymi modelami tej marki. Tak realnie, w dzisiejszych czasach, bez drastycznych przeróbek? Bo chyba o to chodziło w tym wątku - ktoś kto chciałby kupić taki motocykl, albo ma go jeszcze w częściach chciałby wiedzieć czego ma się spodziewać. Nie jest tak trudno odpalić stary silnik - problem w tym jak doprowadzić do przynajmniej fabrycznych osiągów. Większość użytkowników boleśnie przekonuje się, że dane fabryczne dotyczą raczej wyidealizowanych warunków testowych niż realiów na drodze. Co wpływa, na co zwrócić uwagę przy remoncie? Wróćmy do źródeł tej dyskusji. Jak się maja realne prędkości trwałe do maksymalnych, krótkotrwałych - to też jest jakiś aspekt sprawy. Przypomnę na przykład jak w fabrycznym wydawnictwie przytaczano zalety głowicy aluminiowej - trwała prędkość autostradowa. Mit, przesada, myślenie życzeniowe, chwyt reklamowy?
Oprócz zainteresowanych OSL-kami na pewno temat jest interesujący także dla posiadacza dwusuwowych Z/ZD/ZDB, Quicka, czy "traktora" T/TS. Nie zapominajmy o modelach powojennych.
Za moment czeka nas kilka premier, np. rzadkiego ZD. Sam jestem ciekawy do czego zmuszać kolegę na takim sprzęcie, żeby nie zrobił krzywdy i sobie i motocyklowi.
A pytanie tytułowe jest "ile można wykręcić enesem"? Poszczególnymi modelami tej marki. Tak realnie, w dzisiejszych czasach, bez drastycznych przeróbek? Bo chyba o to chodziło w tym wątku - ktoś kto chciałby kupić taki motocykl, albo ma go jeszcze w częściach chciałby wiedzieć czego ma się spodziewać. Nie jest tak trudno odpalić stary silnik - problem w tym jak doprowadzić do przynajmniej fabrycznych osiągów. Większość użytkowników boleśnie przekonuje się, że dane fabryczne dotyczą raczej wyidealizowanych warunków testowych niż realiów na drodze. Co wpływa, na co zwrócić uwagę przy remoncie? Wróćmy do źródeł tej dyskusji. Jak się maja realne prędkości trwałe do maksymalnych, krótkotrwałych - to też jest jakiś aspekt sprawy. Przypomnę na przykład jak w fabrycznym wydawnictwie przytaczano zalety głowicy aluminiowej - trwała prędkość autostradowa. Mit, przesada, myślenie życzeniowe, chwyt reklamowy?
Oprócz zainteresowanych OSL-kami na pewno temat jest interesujący także dla posiadacza dwusuwowych Z/ZD/ZDB, Quicka, czy "traktora" T/TS. Nie zapominajmy o modelach powojennych.
Za moment czeka nas kilka premier, np. rzadkiego ZD. Sam jestem ciekawy do czego zmuszać kolegę na takim sprzęcie, żeby nie zrobił krzywdy i sobie i motocyklowi.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ile można wykręcić enesem
'Taktoczno' - wlasnie po to zamiescilem odnosnik do tego amerykanskiego testu z epoki - Junaka 350 'Scramblera', zeby unaocznic 'sceptykom' - 'ile to jest 18 KM i jak daje rade w sredniociezkim motocyklu'...Nawet jesli ten Junak 'Scrambler' wazyl w tym 1963r. mniej niz seryjny 'dla Kowalskiego' w Polsce, bo mial lzejsze blotniki, lampe i pare drobiazgow - to moglo to byc raptem mniej o 8 - 10 kg, czyli nadal mogl wazyc ok. 165kg - czyli tyle, co 'letka wersja 351 OS/OSL'. I nawet jesli dziennikarze motoryzacyjni z USA przeprowadzajac ten 'test drogowo/terenowy' byli 'uszczypliwi' dla Junaka - to podali rzetelnie jego osiagi, przyspieszenia na poszczeg. biegach, itp. I dalej - jesli 'speedometer' mial 'error' przy 70 mph ok. 1,3mph - to ile mogl miec przy 80/81 mph?
Niech bedzie nawet 5mph - czyli 8km/h, to ten Junak 'Scrambler' nadal osiagal maksymalnie ok. 122/123km/h - czyli wszystko sie zgadza : mocowo, 'ciezarowo' i 'predkosciowo' z testem motocykla NSU MAX z wersja silnika 18 KM - ma identyczne osiagi.
Dzisiaj - jest to prawie niemozliwe do powtorzenia [ bez 'drastycznych' zmian w silnikach lub zaplonie ], ale tylko i wylacznie - z powodu zupelnie innych dzisiejszych paliw [ roznica 20 - 25 Oktan na niekorzysc ], chociaz juz 40 lat temu bylem kilkakrotnie swiadkiem naocznym i 'testowym' pozniej - jak sobie z takim 'problemem oktanowym' poradzic ? Gosc, 'macher od Junakow' - przychodzil z suwmiarka, odkrecal swiece, sprawdzal polozenie tloka, zeby byl u gory na 'sprezaniu 3,5-4mm przed gora 'ZZ'' i przestawial na odkreconym iskrowniku naped o 3-4 'zabki', jak mi powiedzial. Duzo Junakow chodzilo po takiej 'operacji' bardzo dobrze, ale w kilku - 'silniki chcialy wyskoczyc z ramy'...Wtedy, po jezdzie 'testowej 2 x 50m' - cofal kolko iskrownika o 1 'zabek' i silnik juz chodzil 'miekko' - ale byl przystosowany do 'zoltej 94 Okt.' Na stronie 'Junak SFM' sa komentarze, ze : '1 zab na kolku iskrownika - to 7,5 stopnia roznicy w zaplonie, a na wale - to 15 stopni'...Czyli - rzeczony 'macher od Junakow' przestawial zaplon do 'zoltej 94 Okt.' 40 lat temu az o 60 stopni wczesniejszy i cofal [ jesli silnik za 'mocno skakal w ramie' ] - do wartosci ok. 45 stopni wczesniejszy, niz fabryczne ustawienia dla benzyn 72 - 76 Oktan. To jak te wartosci sie maja - do 0,5 - 1mm max, na ile sa w stanie 'odwazyc sie obecnie' wlasciciele motocykli NSU ..?
Przeciez podawalem osiagi moich motorkow NSU 40 lat temu i nic nie musze 'przesadzac' - podaje wg 'licznikow VDO, Blonie - Mera, Pannonia, itp., tylko ja mialem tak duze osiagi na benzynach 78 Okt. wtedy, a dzisiaj - silniki sa slabsze na 95-tce nawet o 30% [ w przypadku 'dolniakow' ], jesli nie wiecej...
A jak porownac te 'moc' - do 18 KM rozwijanych np. z silnikow 500/600cc z konca lat 20-stych, gdzie motocykle tych klas wazyly czasem nawet 30-40kg mniej od pozniejszego NSU 351 S/OS/OSL - to taka moc 18 KM z 500cc wystarczyla czasem, do osiagania nawet 135-140km/h - oczywiscie kierowcy testowi wazyli wtedy tez 'przecietnie 50-60kg', bo byli szczupli i niscy [ na ogol 160-170cm wzrostu ].
Kol. 'Suchy' zabieral tam glos, ze : 'bawil sie zaplonem w prawo-lewo i nie odczuwal zadnej roznicy' - bo robil to w zbyt malym zakresie, 'zachowawczo/asekuracyjnie' - a tu trzeba dzialan konkretnych, nie '1mm - w te/wewte' - tylko po kilka/kilkanascie mm, bo roznica w spalaniu jest wrecz 'ogromna - kolosalna'.
To nie sa '2/3 Oktany roznicy', zeby krzywke /plytke przestawiac 'o 1-2mm w prawo/lewo'' - tylko to jest az 10 razy wieksza roznica...
Niech bedzie nawet 5mph - czyli 8km/h, to ten Junak 'Scrambler' nadal osiagal maksymalnie ok. 122/123km/h - czyli wszystko sie zgadza : mocowo, 'ciezarowo' i 'predkosciowo' z testem motocykla NSU MAX z wersja silnika 18 KM - ma identyczne osiagi.
Dzisiaj - jest to prawie niemozliwe do powtorzenia [ bez 'drastycznych' zmian w silnikach lub zaplonie ], ale tylko i wylacznie - z powodu zupelnie innych dzisiejszych paliw [ roznica 20 - 25 Oktan na niekorzysc ], chociaz juz 40 lat temu bylem kilkakrotnie swiadkiem naocznym i 'testowym' pozniej - jak sobie z takim 'problemem oktanowym' poradzic ? Gosc, 'macher od Junakow' - przychodzil z suwmiarka, odkrecal swiece, sprawdzal polozenie tloka, zeby byl u gory na 'sprezaniu 3,5-4mm przed gora 'ZZ'' i przestawial na odkreconym iskrowniku naped o 3-4 'zabki', jak mi powiedzial. Duzo Junakow chodzilo po takiej 'operacji' bardzo dobrze, ale w kilku - 'silniki chcialy wyskoczyc z ramy'...Wtedy, po jezdzie 'testowej 2 x 50m' - cofal kolko iskrownika o 1 'zabek' i silnik juz chodzil 'miekko' - ale byl przystosowany do 'zoltej 94 Okt.' Na stronie 'Junak SFM' sa komentarze, ze : '1 zab na kolku iskrownika - to 7,5 stopnia roznicy w zaplonie, a na wale - to 15 stopni'...Czyli - rzeczony 'macher od Junakow' przestawial zaplon do 'zoltej 94 Okt.' 40 lat temu az o 60 stopni wczesniejszy i cofal [ jesli silnik za 'mocno skakal w ramie' ] - do wartosci ok. 45 stopni wczesniejszy, niz fabryczne ustawienia dla benzyn 72 - 76 Oktan. To jak te wartosci sie maja - do 0,5 - 1mm max, na ile sa w stanie 'odwazyc sie obecnie' wlasciciele motocykli NSU ..?
Przeciez podawalem osiagi moich motorkow NSU 40 lat temu i nic nie musze 'przesadzac' - podaje wg 'licznikow VDO, Blonie - Mera, Pannonia, itp., tylko ja mialem tak duze osiagi na benzynach 78 Okt. wtedy, a dzisiaj - silniki sa slabsze na 95-tce nawet o 30% [ w przypadku 'dolniakow' ], jesli nie wiecej...
A jak porownac te 'moc' - do 18 KM rozwijanych np. z silnikow 500/600cc z konca lat 20-stych, gdzie motocykle tych klas wazyly czasem nawet 30-40kg mniej od pozniejszego NSU 351 S/OS/OSL - to taka moc 18 KM z 500cc wystarczyla czasem, do osiagania nawet 135-140km/h - oczywiscie kierowcy testowi wazyli wtedy tez 'przecietnie 50-60kg', bo byli szczupli i niscy [ na ogol 160-170cm wzrostu ].
Kol. 'Suchy' zabieral tam glos, ze : 'bawil sie zaplonem w prawo-lewo i nie odczuwal zadnej roznicy' - bo robil to w zbyt malym zakresie, 'zachowawczo/asekuracyjnie' - a tu trzeba dzialan konkretnych, nie '1mm - w te/wewte' - tylko po kilka/kilkanascie mm, bo roznica w spalaniu jest wrecz 'ogromna - kolosalna'.
To nie sa '2/3 Oktany roznicy', zeby krzywke /plytke przestawiac 'o 1-2mm w prawo/lewo'' - tylko to jest az 10 razy wieksza roznica...
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Nie trzeba 'daleko' szukac - NSU 500 S z roku 1927-28, czyli tzw. 'gorny kalosz 500', w najstarszej wersji moc 16 KM - predkosc maksymalna przy 3-biegowej skrzyni 110-115km/h, nastepna wersja 18 KM - predkosc max 115 - 120km/h, ostatnia wersja 20 KM - predkosc max 120-125km/h.
I co ciekawe, to mniejszy 'kalosz sport', czyli 251 S - mial juz w 1926r. jako prototyp osiagi : moc 10 KM, predkosc 100 km/h. W nastepnym roku zwiekszyli obroty silnika i moc do 12 KM - predkosc maksymalna wzrosla do 110 km/h, a najmocniejsze wersje tego silnika mialy od 13 - do 15 KM ['letki szok' - bo przy 5300obr./min.w 1928r.] i 'cisnely ponad 120 km/h', gdzies widzilem kiedys opis, ze bylo to 125/130km/h - czyli, ze byl ten 'maly kalosz sport 15 KM -' szybszy nawet od wersji 500cc...
I co ciekawe, to mniejszy 'kalosz sport', czyli 251 S - mial juz w 1926r. jako prototyp osiagi : moc 10 KM, predkosc 100 km/h. W nastepnym roku zwiekszyli obroty silnika i moc do 12 KM - predkosc maksymalna wzrosla do 110 km/h, a najmocniejsze wersje tego silnika mialy od 13 - do 15 KM ['letki szok' - bo przy 5300obr./min.w 1928r.] i 'cisnely ponad 120 km/h', gdzies widzilem kiedys opis, ze bylo to 125/130km/h - czyli, ze byl ten 'maly kalosz sport 15 KM -' szybszy nawet od wersji 500cc...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Stosujac sie do tego kryterium ktore Spiker przedstawiles to chcialbym je jeszcze uscislic - jak mozna jezdzic enesem w rzeczywistym zyciu a nie w jakichs specjalnych probach szybkosci z kierowca lezacym na zbiorniku i gazem otwartym na maxa. Paadoksalnie to wlasnie ty Spiker mogles to sprawdzic dokladniej robiac ta wycieczke z kolega jadacym na BSA o ktorej gdzies czytalem.
Jakie byly twoje odczucia w porownaniu z tamtym motocyklem? Wiem ze BSA jedzie sie wygodnie i bezproblemowo z szybkoscia od 90 do jakichs 120 kmgodz w trasie, jak twoj enes wygladal w porownaniu z nia? Byla to chyba 351 OSL jesli sie nie myle?
Jakie byly twoje odczucia w porownaniu z tamtym motocyklem? Wiem ze BSA jedzie sie wygodnie i bezproblemowo z szybkoscia od 90 do jakichs 120 kmgodz w trasie, jak twoj enes wygladal w porownaniu z nia? Byla to chyba 351 OSL jesli sie nie myle?
Re: Ile można wykręcić enesem
To nie był dobry dzień do porównań. Wiał halny, który próbował mnie strącić z drogi, mam wrażenie, że to rejestracja na przednim błotniku dodatkowo utrudniała jazdę. Musiałem znacznie zwolnić, bo nie czułem się bezpiecznie. Kierowca BSA twierdził, że on tego tak źle nie odczuwał. Przejechaliśmy wspólnie parę górek i mogę powiedzieć, że to nie są porównywalne motocykle. Moc nie ta, sztywność ramy i zawieszenia też z zupełnie innej bajki. O hamulcach nawet nie wspomnę. Czekam na jazdę z tym samym kierowcą na słabszym od mojego sprzęcie, wtedy się odkujęAdam M. pisze: wt 05 sty, 2021 7:20 pmmogles to sprawdzic dokladniej robiac ta wycieczke z kolega jadacym na BSA o ktorej gdzies czytalem.Jakie byly twoje odczucia w porownaniu z tamtym motocyklem?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ile można wykręcić enesem
Ja podawalem dane motocykla NSU MAX Special/Super z lat 50-tych, ktory ma moc silnika 18 KM i Niemcy tak podaja wyniki testow z tamtych czasow : 'solo sitzend', 'solo liegend' und 'zwei personen' i do tego odpowiednie predkosci, ale to 'solo liegend' - oznacza 'na nasze - mocne pochylenie, przyklejenie sie do zbiornika' - jak na wyscigach, na 'poduszce wyscigowej'. Niektore firmy podawaly wtedy tez taka 'kategorie predkosci'.
A dzisiaj, przy zastosowaniu benzyny 95 Okt., kiedy moment zaplonu w silniku jest ustawiony jak do paliwa 72 - 76 Oktan sprzed 80 lat - przy pojemnosci 350cc silnik OHV osiaga max 11-12 KM i predkosci w granicach 90/95km/h, co przy ciezarze motocykla 165-170kg jest calkowicie adekwatnymi osiagami...
Po prostu, przy roznicy ponad 20 Okt. silnik jest jakby 'zdlawiony do 2/3 - 3/4 mocy' i nie osiaga obrotow nominalnych, bo zaplon moze byc jakby 'za pozny nawet o kilkanascie mm' dla dzisiejszego paliwa 95 Okt...
A dzisiaj, przy zastosowaniu benzyny 95 Okt., kiedy moment zaplonu w silniku jest ustawiony jak do paliwa 72 - 76 Oktan sprzed 80 lat - przy pojemnosci 350cc silnik OHV osiaga max 11-12 KM i predkosci w granicach 90/95km/h, co przy ciezarze motocykla 165-170kg jest calkowicie adekwatnymi osiagami...
Po prostu, przy roznicy ponad 20 Okt. silnik jest jakby 'zdlawiony do 2/3 - 3/4 mocy' i nie osiaga obrotow nominalnych, bo zaplon moze byc jakby 'za pozny nawet o kilkanascie mm' dla dzisiejszego paliwa 95 Okt...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Wielokrotnie sprawdzilem ze w normalnej jezdzie w ruchu, hamulce i zawieszenie moga byc powazniejszym ograniczeniem niz moc silnika. Ta prawidlowosc wystapila zarowno w BSA gdzie naprawde szybciej zaczalem jezdzic po porzadnym zrobieniu predniego hamulca jak w poprzednim Suzuki GS 1150, gdzie przerobilem zarowno zawieszenie jak kola i hamulce i jego 130 KM zaczalem wreszcie "czuc" na autostradzie.
Re: Ile można wykręcić enesem
Najwiecej 'wyczynowo' jezdzilem po miescie najpierw na 251 'WH', pozniej z silnikiem 351 'OT' maksymalnie sprezonym i pozniej juz na 601 'WH' z roznymi wozkami bocznymi. To sie 'najezdzilem' co najmniej 230/240tys.km po kostce brukowej...
I np. w 251 fakt - brakowalo troche 'mocy' do nadazania za 'Warczyburgami' czy 'Poldkami' - bo zawsze podkreslali swoja 'wyzszosc - cisneli po 90-100km/h' po miescie, zeby 'koniecznie wyprzedzic stary motocykl', to o tyle - juz z silnikiem 351 'OT' nie mial mnie 'kto i czym' wyprzedzic, jezdzilem razem ze 'sznurem samochodow'. Co do hamulcow, to silnik 351 'OT' mialem tak sprezony [ ok. 11-12 : 1 ], ze nawet nie przeszkadzaly mi 'mikroskopijne hamulce'' [ z tylu mialem kolo od WFM i bebenek hamulcowy jak od 'motoroweru' ], bo hamowalem czesto silnikiem, jak na 'zuzlu' - wystarczylo 'odpuscic gaz' i tylne kolo hamowalo. Rzadko musialem zredukowac bieg i wtedy odjac 'gazu', tylko w sytuacjach 'awaryjnych' i wtedy 'stawialo na kostce bokiem', a juz na mokrej, po deszczu - to 'masakra', musialem bardzo ostroznie przyspieszac i hamowac, no i tak kilka razy byla 'gleba' - zwlaszcza na szynach tramwajowych - 'polaczonych - wystajacych/zapadnietych' w kostce granitowej...Przedniego hamulca praktycznie nie uzywalem - bo zawsze byl za slaby, prawdopodobnie przez wytloczenie go z blachy fabrycznie i zlapanie szprychami w 2/3 promienia wytloczki, najprawdopodobniej wykrzywial sie -deformowal rozgrzany i zwyczajnie nie hamowal, 'letko spowalnial'...
Przy 601 z wozkiem - to juz nie bylo zadnych 'problemow z hamowaniem', moze tylko takie, ze 'zuzywalem hamowaniem' szybko opony, bo 'milion razy zajezdzali mi droge - wymuszali' roznymi 'samochodami', jak widzieli 'stary motocykl z przyczepa'...Zawsze bylo 'tlumaczenie : przeciez byl daleko i wolno jechal' - w 'mozgu kierowcow wolno jechal', a oczami - 'nie widzieli z jaka predkoscia / wymuszali / zajezdzali' - dlatego przydawaly sie 200mm bebny hamulcowe; 2 razy / rok nabijalem nowe okladziny najczesciej. No ale wg 'licznika - jechal z wozkiem 120/125km/h', czy to 'zapakowany z gora maneli' czy 'na pusto' - to szybciej przyspieszal po prostu...Hamulce - 'brzytwa', 'palilem-scieralem' nimi wszystkie opony : tylne i przednie...
Teraz az mnie ciekawi - jak takie 200mm bebny hamuja w 'solowce', pewnie bede je tylko 'letko muskal 1 palcem'...
I np. w 251 fakt - brakowalo troche 'mocy' do nadazania za 'Warczyburgami' czy 'Poldkami' - bo zawsze podkreslali swoja 'wyzszosc - cisneli po 90-100km/h' po miescie, zeby 'koniecznie wyprzedzic stary motocykl', to o tyle - juz z silnikiem 351 'OT' nie mial mnie 'kto i czym' wyprzedzic, jezdzilem razem ze 'sznurem samochodow'. Co do hamulcow, to silnik 351 'OT' mialem tak sprezony [ ok. 11-12 : 1 ], ze nawet nie przeszkadzaly mi 'mikroskopijne hamulce'' [ z tylu mialem kolo od WFM i bebenek hamulcowy jak od 'motoroweru' ], bo hamowalem czesto silnikiem, jak na 'zuzlu' - wystarczylo 'odpuscic gaz' i tylne kolo hamowalo. Rzadko musialem zredukowac bieg i wtedy odjac 'gazu', tylko w sytuacjach 'awaryjnych' i wtedy 'stawialo na kostce bokiem', a juz na mokrej, po deszczu - to 'masakra', musialem bardzo ostroznie przyspieszac i hamowac, no i tak kilka razy byla 'gleba' - zwlaszcza na szynach tramwajowych - 'polaczonych - wystajacych/zapadnietych' w kostce granitowej...Przedniego hamulca praktycznie nie uzywalem - bo zawsze byl za slaby, prawdopodobnie przez wytloczenie go z blachy fabrycznie i zlapanie szprychami w 2/3 promienia wytloczki, najprawdopodobniej wykrzywial sie -deformowal rozgrzany i zwyczajnie nie hamowal, 'letko spowalnial'...
Przy 601 z wozkiem - to juz nie bylo zadnych 'problemow z hamowaniem', moze tylko takie, ze 'zuzywalem hamowaniem' szybko opony, bo 'milion razy zajezdzali mi droge - wymuszali' roznymi 'samochodami', jak widzieli 'stary motocykl z przyczepa'...Zawsze bylo 'tlumaczenie : przeciez byl daleko i wolno jechal' - w 'mozgu kierowcow wolno jechal', a oczami - 'nie widzieli z jaka predkoscia / wymuszali / zajezdzali' - dlatego przydawaly sie 200mm bebny hamulcowe; 2 razy / rok nabijalem nowe okladziny najczesciej. No ale wg 'licznika - jechal z wozkiem 120/125km/h', czy to 'zapakowany z gora maneli' czy 'na pusto' - to szybciej przyspieszal po prostu...Hamulce - 'brzytwa', 'palilem-scieralem' nimi wszystkie opony : tylne i przednie...
Teraz az mnie ciekawi - jak takie 200mm bebny hamuja w 'solowce', pewnie bede je tylko 'letko muskal 1 palcem'...
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ile można wykręcić enesem
Chciałem technicznie czyli jak...kiedyś robiłem "tuning"-czyli poprawianie fabryki-silnika S-21 czyli popularnego silnika z Żula, Nysy czy Warszawy właśnie do Warszawy, głowica w dół 1,2cm(dokładnie 1,2 centymetra, szlifierz kilka razy pytał ile ma zjechać:) ) polerka tłoków i komór spalania, usunięcie nadlewów w kanałach do- i wylotowych w głowicy, prostowanie korbowodów, jedyny problem był z ustawieniem zapłonu jak się już trafiło silnik szalał,Warszawa szła 140 tylko był strach bo zatrzymać 2tony to było jak hamowanie Titanikiem:) Spalanie uwaga-9l:) Przy normie fabrycznej 12, realnej 15. Robiliśmy w koleżką silnik z Uaza, bardzo wdzięczny piec, dodatkowo to co opisałem wał wyważony, tłoki i korbowody zważone na wadze laboratoryjnej wyniesionej przez matkę ze szpitala warzyły tyle samo. Po odpaleniu na silniku można było postawić ołówek na sztorc i stał, a na rajdach ofrołd niedościgniony:) Z opuszczaniem głowicy to robi się na plastelinę, pakuje się plastelinę na tłok, zamyka głowicą, obraca wałem i wiadomo ile jest miejsca na zawory. Można śmiało podkręcić motocykl niewidocznie przez poprawienie fabryki, na dwusuwa jest kilka innych patentów jak powiększenie okna ale letko(uwaga nie usuwać przegrody!)dobre zgranie kanałów dolotowych i usunięcie progów w kanałach. Tylko jak to w dwusuwie spalanie i osiągi rosną błyskawicznie.
Jeszcze niedawno poprawiłem tak skutera 2T, zrywał asfalt, nie było na parafii szczyla który by mnie starego dziada dogonił ale spalanie było w granicach 7-8 litra...Po takim zabiegu można wycisnąć z eNeSa duzo:) Tylko po co? Starzy wiedzą jak to się robiło młodzi już też.
Jeszcze niedawno poprawiłem tak skutera 2T, zrywał asfalt, nie było na parafii szczyla który by mnie starego dziada dogonił ale spalanie było w granicach 7-8 litra...Po takim zabiegu można wycisnąć z eNeSa duzo:) Tylko po co? Starzy wiedzą jak to się robiło młodzi już też.
Re: Ile można wykręcić enesem
Strach to chyba bylo jechac. Ja jechalem tylko stowka jako dzieciak z matka na Mazury i przy tej stowce mialem wrazenie ze samochod za chwile sie rozleci. O ile pamietam nikt wtedy ( 60 - 63? ) o wywazaniu kol w PRL nie slyszal, luzy zaworowe czy odleglosci elektrod na swiecy ustawialo sie "na paznokiec", a punkt zaplonu na bibulke od papierosa - sposob ktory z powodzeniem dalej stosowalem w latach 70 tych.
Praca w holenderskim warsztacie naprawy motocykli w 74r dopiero otwarla mi oczy na te sprawy ( nie mowiac o drobnym problemie z jakoscia czesci zamiennych ) - ustawianie zaplonu lampa stroboskopowa w Hondzie CB450 naocznie pokazalo mi jak zmienia sie praca silnika w zaleznosci od wlasciwego dynamicznego ustawienia zaplonu, a przeciez te wszystkie starocie z PRL ustawiane byly tylko statycznie.
Tym bardziej te wszystkie opowiesci o straszliwych osiagach roznych starych sprzetow traktuje z duzym przymrozeniem oka. Zaczac bym mogl od swoich opowiesci o straszliwych szybkosciach jakie uzyskiwalem na swoim Sokole 1000 jadac na drugi Wolsztyn w 74r, ale po doswiadczeniach z jazdy swoim BSA gdzie jadac 80 km/godz czulem sie jakbym jechal 180, raczej nie bede tego probowal.
Praca w holenderskim warsztacie naprawy motocykli w 74r dopiero otwarla mi oczy na te sprawy ( nie mowiac o drobnym problemie z jakoscia czesci zamiennych ) - ustawianie zaplonu lampa stroboskopowa w Hondzie CB450 naocznie pokazalo mi jak zmienia sie praca silnika w zaleznosci od wlasciwego dynamicznego ustawienia zaplonu, a przeciez te wszystkie starocie z PRL ustawiane byly tylko statycznie.
Tym bardziej te wszystkie opowiesci o straszliwych osiagach roznych starych sprzetow traktuje z duzym przymrozeniem oka. Zaczac bym mogl od swoich opowiesci o straszliwych szybkosciach jakie uzyskiwalem na swoim Sokole 1000 jadac na drugi Wolsztyn w 74r, ale po doswiadczeniach z jazdy swoim BSA gdzie jadac 80 km/godz czulem sie jakbym jechal 180, raczej nie bede tego probowal.