płyny ustrojowe

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
Awatar użytkownika
mieteknsu1
Posty: 148
Rejestracja: wt 14 lip, 2009 5:46 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: mieteknsu1 »

Spiker pisze: czw 07 maja, 2020 5:29 pmZastanawiam sie tylko czy ta resztka paliwa na dnie zbiornika (nie w gaźniku) nie jest potrzebna, aby stale "zwilżać" korkowe uszczelnienie kranika "Everbest". Tutaj dobrze by było wysłuchać porady Mietka. Znane są przypadki "zeschniętych" i przez to nie trzymających szczelności kraników ...
Tu spiker ma rację. Kranik raz zalany, powinien cały czas mieć styczność z paliwem.Pozostawiony na zimę bez paliwa ,wysycha i nie jest szczelny
mieteknsu1
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: szmaja »

ZAWSZE trzeba mieć paliwo w baku, bo inaczej po prostu bak koroduje od środka, a paliwo jak stoi nawet nie tyle że się rozwarstwia z olejem to po prostu się rozpada na drobne, chociaż jeździłem na Komarze z 65r na 30letnim paliwie , śmierdziało przed i po spaleniu ale nie polecam bo to nie smaruje.
Sprawa oleju, stosowanie oleju do kosiarek jest naprawdę spoko to zwykły pół lub cały syntetyk i jest ok, i właśnie kosiarki które pracują na maxa są wystarczającą reklamą, będziesz jeździł Jeżem na cała pale non-stop?Chyba nie, nawet jak będziesz, to olej do kosiarek zasmaruje co trzeba i nie będzie kopcił co znaczy nie będzie wszędzie tego tłustego syfu kapiącego zewsząd na buty/ A czerwony z orlenu to chodzi o olej do wspomagania? Kurcze, nie wpadłem na to muszę się dokształcić
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: szmaja »

No i dokształciłem się...czerwony z Orlenu jest też olej i też pół- lub cały syntetyk, różni się dużą ilością dodatków dosmarowujących jak grafit czy costam innego oraz różne rozpuszczacze osadów, zasadniczo jest do dobre bo i smaruje i rozpuszcza jednak nie jest to obojętne dla środowiska, spalanie dodatków trochę boli, i jest droższe od zwykłego półsyntetycznego oleju do kosiarek.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Spiker »

szmaja pisze: śr 13 maja, 2020 10:05 pm ..czerwony z Orlenu ...
Tak na marginesie to ten cały Orlen za bardzo mi nie leży z pewnych względów, ale pomyślałem, że w sumie jak kiedyś w komunistycznym CPN-ie kupowałem ... Ale olej nie najgorszy trzeba przyznać.
Ale cała dyskusja zaczęła się od tego czy używać oleje mineralne jak najbardziej zbliżone do tych z epoki produkcji naszych motocykli czy najnowszy high-tech pół czy w pełni syntetyczne. Marka produktu to rzecz wtórna.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: szmaja »

Dlatego lej olej do pił i kosiarek producenta zwykłego oleju:)
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Adam M. »

Gratulacje, ja na razie kilometry robie tylko na piechote ( spacer 6 tys krokow prawie codziennie ), a motocykle stoja w garazach i czekaja na zlitowanie. Pogoda rowniez byla pod zdechlym Azorkiem, wczoraj + 4C z dosc silnym wiatrem, dzisiaj nagle zmiana i + 15 z pelnym sloncem - jak to u nas w Ontario. Lagodnym ruchem palca przechodzisz w domu z ogrzewania na aircondition, bo przwdziwa wiosna trwa kilka dni. Ale chcialem zapytac o co innego, dlaczego olej o tak niskiej lepkosci stosujesz do silnika? A no i pzepraszam ze w watku sprzeglowym.
Dreptak
Posty: 83
Rejestracja: pn 02 lis, 2020 7:57 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Dreptak »

Odnośnie oleju to głównie kwestia lenistwa, mam kilka zabytków i w większości z nich instrukcja przewiduje olej w Klasie SAE30. Kiedyś kupowałem różne oleje do różnych pojazdów ale robił się z tego bałagan w garażu. Koło siebie mam hurtownię gdzie mają Petro Canada na półce, stąd unifikacja. Supreme 5W30 idzie do wszystkiego. Prawie wszystkiego, bo jeden mi się wyłamuje ale to już inna historia.

Oczywiście znam teorie, że do zabytków trzeba lać 20W50 bo cośtamcośtam, mam kolegów, którzy się unoszą i kupują Millersa lub inne wynalazki.
Moim skromnym zdaniem jeżeli konstruktor przewidział, że dany silnik mam mieć olej SAE30 to nie ma co poprawiać fabryki. Poza tym uważam za znacznie ważniejsze częste wymiany niż silenie się na super, hiper oleje. Zwłaszcza, że prawie żaden z moich zabytków nie ma czegoś tak niezwykłego jak filtr oleju. Sam zmieniam co roku lub co 1000-2000 km.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Spiker »

Przeniosłem dwa ostatnie wpisy z wątku sprzęgłowego ..

Nawiązując do przedmówcy i proponowanego syntetycznego oleju wielosezonowego 5W30 to chciałbym nieśmiało zauważyć, że nie jest on dokładnym odpowiednikiem mineralnego letniego SAE30 (czyli np. przedwojennego Shell Autooel 2X (Double Shell) zalecanego w instrukcji). Co nie oznacza, że taki współczesny 5W30 się nie sprawdzi w zabytkowym NSU.
Nikt z nas w praktyce nie jeździ w temperaturach otoczenia poniżej 15 stC, tak więc musimy brać pod uwagę tylko właściwości oleju w najwyższych temperaturach. Stąd też instynktowne nastawienie do jak najgęstszych gatunków oleju (_W50, a nawet _W60). Ale trzeba pamiętać, że syntetyk pomimo, że pozornie "rzadszy" w temperaturze pokojowej to w ekstremalnie wysokich temperaturach lepiej utrzymuje swoją lepkość w wysokich temperaturach niż olej mineralny.

Trudno się nie zgodzić z argumentacją kol. Dreptaka, że najważniejsza jest częsta wymiana. Upewniam się w tym za każdym razem jak odkręcam siatkowy filtr oleju ze zbiornika oleju w mojej OSL-ce. Ja także chciałbym spróbować kiedyś zastosować syntetyk i sprawdzić ilość osadów po 1000-2000 km w stosunku do najtańszego mineralnego 20W50 jaki stosuję. Ilość osadów i stopień przytkania drobnej siatki filtra po niespełna dwutysięcznym przebiegu coraz bardziej mnie przeraża.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: pawelcen »

Wywołaliście ponownie temat w momencie wymiany płynów w moim OSL351.
Wczoraj facet w sklepie olejowym (jeszcze jest taki w Łodzi :P ) polecił mi olej 15W50, który ma w beczkach. Jest to polski olej mineralny zalecany do Polonezów Truck. Drugi, który kupiłem to rzadki olej do urządzeń hydraulicznych, którego chcę użyć jako płukankę i do sprzęgła.
Na kisiel do skrzyni czekam. Zamówiłem u znajomego, który stosuje go do naczep. Dzięki Spiker za "patent".
O dziwo, olej LUX jest dalej produkowany. Ma już trochę nowoczesnych dodatków, ale z benzyną trzeba go jak dawniej wymieszać. Jak pamiętam stosowało się go do skrzyń biegów, a więc i do korkowych sprzęgieł w WSKach.
Do benzyny zastosowałem dodatek Castrola zastępujący czteroetylek ołowiu. Po starej benzynie pozostał tylko szlam, który trzeba było wypłukać.
Mój filtr olejowy po odkręceniu okazał się czysty. :?:
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: enesiak »

Czesc, wszelkie 'brudy / spalenizny / osady' - w wiekszosci biora sie w zbiornikach oleju z wnetrza aluminiowych glowic, bo to wewnatrz nich nastepuje najwieksza 'spalenizna' na zeberkach nad komora spalania, prowadnicach, sprezynach, dzwigienkach zaworowych, itp. Z czasem czesc tego odpada/jest wymywana swiezym olejem z 'rury' popychaczy i przez otwor 'skosny' w glowicy i oslone popychaczy - splywa do karteru silnika od strony rozrzadu, dlatego najczesciej pod deklem rozrzadu - 'olej jest czarny / smolowaty' i jego czesc - trafia z kolei do zbiornika oleju...
Dlatego w silnikach 'zeliwniakach' nie ma az takiej 'spalenizny olejowej' w rozrzadzie i w zbiorniku, bo resztki oleju smarujacego zawory i prowadnice - zostaja w wiekszosci na zewnetrznych zeberkach zeliwnych glowic / ulegaja spaleniu na prowadnicach i sprezynach zaworow, itp.
Praktycznie olej smarujacy mechanizmy glowic zeliwnych - wraca na dol silnika tylko od dzwigienek z 'klawiatury' - a tam nie jest narazony na 'przepalenie / zweglenie' - w odroznieniu od glowic aluminiowych.
Nie bez powodu przeciez, po wojnie - jak wzmocniono silniki 251 OSL z ostatnich serii 1950 - 52 do 12 KM - to jednoczesnie zastosowali rure / oslone popychaczy bez 'gory', zeby mgla olejowa mogla bez przeszkod docierac intensywnie od rozrzadu - do wnetrza aluminiowej glowicy i przez to lepiej chlodzic jej przegrzane wnetrze...
Ostatnio zmieniony czw 13 maja, 2021 12:10 pm przez enesiak, łącznie zmieniany 3 razy.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Spiker »

pawelcen pisze: czw 13 maja, 2021 9:02 am Dzięki Spiker za "patent".
Patent jest od kolegów z Lublina. Sam go od nich przejąłem niedawno.
pawelcen pisze: czw 13 maja, 2021 9:02 am Mój filtr olejowy po odkręceniu okazał się czysty. :?:
Pytanie co dla kogo znaczy czysty / zapchany. Dlatego prosiłbym o robienie zdjęć filtra przy najbliższych wymianach. Ja niestety robiłem tydzień temu ale zawaliłem i zapomniałem cyknąć fotkę :(.

Objaw u mnie jest taki, że na zewnętrznej części siatki filtra, zwłaszcza na dole jest maź przypominająca czarny kisiel. Być może to osad wytrącony w casie kilkumiesięcznego zimowego postoju w bezruchu, bo górna część oleju raczej jasna, czysta. Olej najpodlejszy, czyli mineralny Lotos City 20W50. Zestaw cylinder-tłok-pierścienie bezpośrednio po remoncie, więc mogło coś się docierać jeszcze. Siatka filtra na mój gust jest bardzo (zbyt?) drobna, ale była robiona przeze mnie na wzór oryginału. W korku spustowym silnika umieściłem mały magnes neodymowy - stwierdziłem w nim brak metalicznych opiłków, ale było nieco czarnego gęstego węglowego osadu w zagłębieniach.

Zastanawiam się jakie osady musiały powstawać przy gorszych przedwojennych olejach.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: enesiak »

To raczej w latach powojennych oleje silnikowe i inne mogly byc produkowane dosc 'podlej jakosci', ale przedwojenne niekoniecznie - bo jeszcze przez kilka lat po wojnie, a niektorzy przez cale lata 50-te - scigali sie na takich olejach zawodnicy : zuzlowcy, crossowcy czy tez 'sciganci uliczni' i korzystali w 90% z przedwojennych 'zapasow olejowych' dobrych firm...
Jak 'rasowali' silniki NSU 351 S/OS do 25 - 28 KM, a 501 S-OS do 40 - 42 KM - to poszukiwali do nich wlasnie tylko przedwojennych olejow, ze 'starych zapasow' - jako najlepiej znoszacych obciazenie termiczne silnikow.
Dlatego znalezienie 'przedwojennego skladu olejowego' w zasypanych piwnicach zawalonych kamienic - bylo 'epokowym wydarzeniem'...Przedwojenne oleje silnikowe - byly prawie na 'wage zlota', bo przewyzszaly 'wyroby demoludowe' o kilka klas, przynajmniej te z lat 50/60-tych.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: pawelcen »

Zdjęcia filtra nie zrobiłem, ale siatka była przezierna pod światło.
Teraz już umyłem, więc za późno.
Instrukcje są pisane dla sprzętów z lat 30 i dla techniki z tych z tamtych lat. Dzisiejsze oleje na pewno są bardziej odporne na odkładanie nagaru, czy robienia się mazitymi. Jeszcze w latach 80 polskie oleje zostawiały piękną czarną maź na klawiaturze rozrządu, która z czasem się wypalała i sprężyny, dźwigienki, podkładki obrastały czarnym nagarem. W silnikach Fiatów trzeba było to po ok. 40 tysiącach rozbierać i czyścić. Chyba, że ktoś kupował olej z Pewexu, wtedy nie było takich problemów.
Myślę, że przy tak małych przebiegach i dzisiejszych olejach nie będę już wyciągał filtra. Wystarczy ocenić przy wymianie jakość zlanego oleju. Tak jak dzisiaj nikt nie robi dekarbonizacji silnika po przebiegu 10 000 km.
A z komunistycznych czasów pamiętam niedostępny u nas rumuński olej silnikowy (Turdus lub Taurus), który był doskonałej jakości, zrobiony jeszcze z ich ropy koło Ploeszti. Ale "turyści" przywozili i można było kupić.
Pozdr.
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: enesiak »

Dzisiaj jest jeszcze o tyle problem ze smarowaniem aluminiowych glowic, ze bardzo mocno sie przegrzewaja - z racji duzo gorszych dzisiejszych paliw
[ zbyt wysokooktanowych o '20-25' jednostek/ 'Oktanow'' - do starych silnikow ], skutkiem czego spalaja sie duzo wolniej od przedwojennych.
Przy niezmienionym poczatku zaplonu - silniki pracuja jakby na 'opoznionym zaplonie' caly czas, pomimo jego 'przyspieszania' dzwigienka i 'zywy ogien' ze spalania benzyny w komorze spalania - pojawia sie jeszcze w kolektorach wydechowych o 'kilkadziesiat stopni za pozno' [ widac to po 'fioletowych wydechach' ], co mocno przegrzewa aluminiowe glowice...
Nie na darmo Tomasz Salek przeprowadzal badania 'starych silnikow' przez kilkadziesiat lat i 'doktoryzowal' sie z procesow spalania roznych paliw silnikowych i wnioskowal po tych wieloletnich badaniach, ze : 'kazdy cykl spalania w silniku - musi byc zakonczony max 10 stopni po ZZ tloka, dlatego poczatek zaplonu musi byc przyspieszony / dostrojony do danego paliwa zastosowanego w silniku'...
No ale to mozna, jak 'grochem o sciane' - jak sie nie zainstaluje 'starego motocykla' na hamowni - to nikt nie bedzie wiedzial, dlaczego glowica jest wewnatrz 'czarna - osmalona nagarem', a wydechy - 'spalone / fioletowe' na 20-30cm dlugosci od kolektorow wydechowych...
No ale z kolei - jak glowica osiaga na dzisiejszej benzynie '95' temperatury o kilkadziesiat / 100 stopni wyzsze, niz przed wojna na '75-tce', to najlepszy olej nie pomoze...
Skoro nawet przyklad gazu LPG 102 Okt., ktory zastosowany w dzisiejszych silnikach sprezonych 9,5 - 11 : 1 - wymaga przyspieszenia zaplonu az o '7 - 9 stopni', przy przejsciu z benzyny 95 - na gaz 102 Okt., nie dziala 'na wyobraznie' - to widac dobitnie, jakie jest 'kurczowe trzymanie sie instrukcji'.
To porownanie przedwojennych benzyn 74 - 78 Okt. - do dzisiejszych 95, jest w ogole jakas 'totalna abstrakcja' - zwlaszcza przy sprezaniu 6 - 7 : 1...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Dreptak
Posty: 83
Rejestracja: pn 02 lis, 2020 7:57 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Dreptak »

Spiker pisze: czw 13 maja, 2021 8:33 am
Nawiązując do przedmówcy i proponowanego syntetycznego oleju wielosezonowego 5W30
Jeżeli to nawiązanie do mnie to Petro Canada Supreme 5W30 w wersji oczywiście mineralnej. Do przed chwilą nawet nie wiedziałem, że występuje również wersja syntetyczna. Ponad piętnaście lat temu sprzedawca w hurtowni polecił mi ten olej jako najlepszy możliwy współczesny zamiennik dla Selektolu Special.
Tego ani oleju ani nie zachwalam, ani nie polecam, tylko informuję, że sam używam w samochodach dużych i małych tudzież motocyklach. Różnych awarii w międzyczasie było bez liku, jednakże żadnej nie łączyłbym z olejem.
Miałem co prawda przypadek, że rozwarstwiło się koło rozrządu wykonane prawdopodobnie z turbaksu lub innego materiału na bazie żywicy ale zakładam, że bardziej przyczynił się wiek niż dodatki myjące z oleju.
500b09e3435eb309001351952f99.jpg
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: Adam M. »

PetroCanada - nasza rodzima rafineria :).
Ja odwrotnie od was jezdze na najlepszych syntetykach dostepnych na kanadyjskim rynku, w BSA to byly oleje 20W50 ( Mobil 1, Royal Purple ), a w Tridencie do zeszlego sezonu olej do BMW serii M 10W60, obecnie zmieniony na Motul 10W60, syntetyk robiony na podstawie estrow. Wynika to glownie z tego ze mieszkajac w wielkim miescie poruszam sie w gigantycznym ruchu, swiatla sa co chwila i latem musze stac w korkach przy temperaturze czasem powyzej 35C, a do wyjechania z miasta zawsze mam co najmniej 30 km. Do tego moje motocykle jako znacznie pozniejsze od waszych maja fabryczny papierowy filtr pelno przplywowy jak Trident, albo jak BSA dodany przeze mnie. Roznica w przebiegach miedzyremontowych silnika jest dramatyczna w sytuacji gdy stosuje sie filtr papierowy i w starym angliku jak BSA przedluza ten przebieg od dziesiatkow tys km do setek tys km.
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: szmaja »

Jeszcze raz- co to znaczy "gęsty olej"??? To że po wyjęciu z lodówki nakłada się go łyżeczka do silnika,że jest dobry do smarowania chleba czy jak??? Czy jest zagęszczony trocinami żeby wyciszyć silnik? Robię sobie jaja, bo jak gadamy o olejach to trzymajmy się faktów-olej silnikowy nie jest gęsty tylko lepki! I oznaczenie mówi kiedy jest bardziej lub mniej lepki. Nie będę się powtarzał więc jak kogoś to interesuje niech poczyta w internacie. Druga sprawa,można se lać w silnik co tylko się chce nawet parafinę,nie mój problem,ale jak się jeździ na mineralnym i zmienia pod wpływem "snafsuf" na fullsyntetyk to szczęść boże silnikowi! Będzie obrazowo,bo to lepiej trafia pod strzechy. Oleje pół- i full-syntetyki mają takie własności jak kret w kiblu, żrą wszystkie syfy,ładnie go wypłuczą i...owe syfy ruszają na podbój silnika zapychając kanaliki olejowe i takie tam,dodatkowo w miejscach gdzie sobie siedziały uszczelniając piecyk pojawia się NIC! I nasz silnik zaczyna klekotać i krwawić a właściwie oleić,dodam-jeszcze bardziej niż zwykle bo robią się luzy czyli witaj w garażu i rozbierz mnie:) Jeśli masz piec świeżo po remoncie,wlej syntetyk i płać,nie moja kasa,jak Ci żal d...ściska wlej półsyntetyk ma podobne własności a jest tańszy. Nie stać Cię?Jesteś ultraortodoksyjno-zabytko-moto-talibem wlej mineralny,który znalazłeś w opuszczonym poniemieckim domu pod schodami ale broń wszystkie bogi nie mieszaj z innymi nie-mineralnymi! Zasada jest jedna-co wlałeś na początku niech będzie na wieki! Cokolwiek wlejesz będzie lepsze o niebo albo i pół piekła od tego co reklamowało z zapałem maniaka NSU w latach 1934-1945 z dopiskiem na końcu ulotki-Heil Heniek! Oleje się zmieniły,wiem,to będzie bolało ale naprawdę-są lepsze od przedwojennych! Nawet te z beczki za 5zł/litr. Lej co chcesz,tylko-mineralny często zmieniaj,co sezon będzie ok, semi-full jak braknie lub jak na bagnecie jest coś dziwnego,a co najważniejsze,ktoś tu pisał i brawa i owacje na stojąco(nie mylić z owulacją)-przepłukać silnik olejem (kiedyś) wrzecionowym,teraz może być hydraulik.Albo miche sciągnąć i umyć. Super patentem jest magnes w korku.A teraz szybki kwiz-Czym się różnią oleje z różnych firm z tej samej kategorii? Ktoś powie napisem?I znowu aplauz i owacje na stojąco,bo to prawda,i jeszcze ilością środków zapachowych. Kiedyś na szkoleniu jak przycisnąłem wykładowcę to w końcu się przyznał że oleje różnią się marketingiem. Ale głupa rżnął chyba 15 minut:) Oczywiście sprawa jest bardziej skomplikowana ale w naszym przypadku zagłębianie się w specyfikację i skład chemiczny oleju nie ma sensu. Ważne jest to co napisałem. Dziękuję za cierpliwość. Amen
Ps-mineralny?w XXI wieku? Oryginalne powietrze w oponach tak,ale olej mineralny?Dajmy szanse silnikowi:)
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: enesiak »

Tylko czemu (skoro dzisiaj : oleje i 'o zgrozo'- podobno paliwa także 'sa lepsze' )- ostatni raz widziałem i słyszałem, bo się 'scigalismy'- NSU 351 OSL z 'alu' głowica aż 30/31 lat temu, jak osiągał 112 - 115 km/h na pustej drodze i to na najzwyklejszym 'Selektolu'..?
Tamten 351 miał pełne osiągi, jak podane w instrukcji, czyli musiał rozwijać przynajmniej te 17 KM na podłym oleju i 'bajurze 78 Okt.', a dzisiaj słyszę zewsząd, że to 'niemozliwe/niemozebne' wręcz, bo 'nowoczesniejsze Junaki'- wyciągają maksymalnie 95 km/h...
I dzisiaj to samo słyszę 'zewszad o NSU 351' - na 'lepszych olejach i paliwie' podobno...Skąd ten brak 25-30% osiągów/mocy silnika nawet ? Skoro wszelkie 'plyny silnikowe- są o niebo lepsze'..?
Tamten 351 'alu' miał w dodatku te 'instrukcyjne' w 100% osiągi - na starym tloku od Junaka z lat 50/60-tych- toż to po prostu 'pelna zgroza/tfu-tfu, 'na psa urok'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: płyny ustrojowe

Post autor: szmaja »

No trochę mylisz pojęcia,jeśli silnik jest dostosowany do paliwa np.95 to jak wciśniesz w silnik smalec też pojedzie 200,nie wiem jak długo ale pojedzie,a jak do takiego pieca wlejesz 98 czy lotniczą 100 to choćbyś lał w silnik nie wiem jaki hiperkosmos i tak będzie problem z jazdą,sam opisywałeś zależność paliwa od ustawienia zapłonu.Olej nie ma nic do prędkości(no może trochę),tylko do wytrzymałości silnika,chodzi o jego smarowanie elementów pracujących w ekstremalnie niskich i wysokich temperaturach żeby się długo i miło kręciły,nawet szybko:) A oleje sa lepsze bo robi się je w większym reżimie czystości+dodatki=większa wytrzymałość itd.
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: płyny ustrojowe

Post autor: enesiak »

W sumie - to tak, nadzieję na 'rezim technologiczny' można mieć dzisiaj, ale z drugiej strony - to sam nabyłem na targowisku '3 razy tańszy WD', który nawet 'nie stal' obok oryginalnego, a tylko puszka miała 'prawie identico' szatę graficzną...
Ostatnio zmieniony pt 21 maja, 2021 10:11 pm przez enesiak, łącznie zmieniany 2 razy.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
ODPOWIEDZ