Rodzaj i konkretny typ a nawet wymiary łożysk są zazwyczaj podane w katalogach części NSU. Większość łożysk maszynowych jest typowa i do dostania bez problemu także dzisiaj.
... Ale czy stosować do silnika łożyska z luzem powiększonym C3 (jak radzą niektórzy) czy z luzem zwykłym? Kolega będzie niebawem składał silnik 351 OSL alu i nie jestem pewien co mu poradzić skoro sam użytkuję z powodzeniem silnik na łożyskach ze standardowym luzem. Co sądzicie? Jakie macie doświadczenia?
Łożyska do silnika
Łożyska do silnika
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Łożyska do silnika
Cześć, na pewno da się eksploatować silniki NSU na łożyskach ze średnim luzem-standardowym, do spokojnej, turystycznej jazdy bez zbytniego obciążania silnika. Jednak do szybkiej jazdy, 'sportowej' czy np. do ciągnięcia wózka bocznego, jazdy w górach, itp. gdzie mogą być stałe duże obciążenia silnika - stosowałbym łożyska z luzem powiększonym, jak to opisałeś. Na pewno takie 'luźniejsze' łożysko nie zakleszczy się czy nie zatrze w warunkach ciężkiego terenu, jazdy z wózkiem, itp. Ja nie miałem aż takich dylematów przy dużych silnikach 500-600, bo zawsze jeździłem na oryginalnych, przedwojennych łożyskach, które 'siedziały w silniku'. Myłem je tylko, oglądałem bieżnie i rolki - na ogół nie było żadnych 'raków, wżerów, pęknięć, itp.' W jednym korbowodzie zaledwie, po 7 latach jazdy i ok. 90-100 tys. km przebiegu - wycisnąłem bieżnię i wcisnąłem z innego, który miał wżery przy główce korbowodu. Czop korbowy i łożysko były w idealnym stanie. Co ciekawe, to jak już kiedyś pisałem - tzw.'lekko wyhuśtane silniki 500-600' można 'kręcić sportowo' bez żadnej obawy awarii typu właśnie : zatarcie korbowodu, zatarcie tłoka czy zatarcie łożysk na czopach bocznych. Podejrzewam, że na ciasno spasowanym silniku po remoncie - jak czasami ludzie remontują , trzeba by jeździć codziennie ze 2 lata przynajmniej, po 40-50km dziennie, żeby dotrzeć go na tyle - żeby można było 'odkręcić manetkę bez obawy' ? Przy dużych silnikach 500-600, jak ludzie jeżdżą bez wozków bocznych, to zapas momentu obrotowego i mocy w takim silniku powoduje, że wykorzystuje się na codzień 25-30% ich możliwości zaledwie - w zasadzie niepotrzebny jest taki duży silnik do 'solówki', przynajmniej w miastach. Wystarczy 350 i zrobiona 'z lekkim luzem' - czyli z tymi łożyskami luźniejszymi.
To tak, jak w upalne lato próbowałem jeździć na tłoku od HD- Pannhead, nie dało rady - tłok miał luz w cylindrze 7-8 'setek' i chwytał po przejechaniu 500m - 1km...
To tak, jak w upalne lato próbowałem jeździć na tłoku od HD- Pannhead, nie dało rady - tłok miał luz w cylindrze 7-8 'setek' i chwytał po przejechaniu 500m - 1km...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Łożyska do silnika
Łożyska z powiększonym luzem stosuje się tam, gdzie występuje podwyższona temperatura pracy - przez wpływ środowiska pracy lub wysokie obroty powodujące zwiększone nagrzewanie się łożyska - a tym samym występuje zmniejszanie się luzu w warunkach pracy co może całkowicie skasować luz w łożysku z normalnym luzem (CN). Niektóre źródła wspominają też o niewspółosiowości która mniej zagraża łożysku z powiększonym luzem.
Podobno w MZ-tkach były stosowane na wale łożyska z luzem nawet C4 i to obowiązkoo w koszyku poliamidowym. A obroty mocy maksymalnej takiej ETZ 250 to tylko 5500 obr./min. ... czyli nie tak dużo. Może chodzi o słabe smarowanie łożysk w dwusuwie? Chociaż często w zaawansowanych konstrukcjach olej do przynajmniej niektórych łożysk wału docierał specjalnym kanałem ze skrzyni biegów. Sam nie wim - z pewnością konstruktorzy z DDR wiedzieli co robili.
Generalnie fora związane z silnikami dwusuwowymi promują luz minimum C3. Nawet niektórzy z forum sowieckich bokserów twierdzą, ze tylko C3 do silnika (chociaż brak danych fabrycznych, aby np. w M72 było to istotne.
Łożyska z luzem C3 stosuje się ponoć w alternatorach samochodowych i wysokoobrotowych silnikach elektrycznych. Tutaj sprawa jest jasna - wysokie obroty i grzanie od uzwojeń.
Zastanawiam się czy w naszych NSU, np. OSL umiarkowane nagrzewanie się karteru i stosunkowo niewielka szybkobieżność (max. 5 tys. obr./min. ) uzasadniają powiększony luz łożyskach wału korbowego. Pomijam łożyskowanie korby, gdzie każdy uważa, że dobrze zregenerowany wał ma się obracać lekko, ale ani drgnąć na boki.
Oczywiście założenie profilaktycznie łożysk C3 na wał OSL-ki w niczym nie zaszkodzi. Warto jednak porozmawiać - zapraszam więc do dyskusji ...
Podobno w MZ-tkach były stosowane na wale łożyska z luzem nawet C4 i to obowiązkoo w koszyku poliamidowym. A obroty mocy maksymalnej takiej ETZ 250 to tylko 5500 obr./min. ... czyli nie tak dużo. Może chodzi o słabe smarowanie łożysk w dwusuwie? Chociaż często w zaawansowanych konstrukcjach olej do przynajmniej niektórych łożysk wału docierał specjalnym kanałem ze skrzyni biegów. Sam nie wim - z pewnością konstruktorzy z DDR wiedzieli co robili.
Generalnie fora związane z silnikami dwusuwowymi promują luz minimum C3. Nawet niektórzy z forum sowieckich bokserów twierdzą, ze tylko C3 do silnika (chociaż brak danych fabrycznych, aby np. w M72 było to istotne.
Łożyska z luzem C3 stosuje się ponoć w alternatorach samochodowych i wysokoobrotowych silnikach elektrycznych. Tutaj sprawa jest jasna - wysokie obroty i grzanie od uzwojeń.
Zastanawiam się czy w naszych NSU, np. OSL umiarkowane nagrzewanie się karteru i stosunkowo niewielka szybkobieżność (max. 5 tys. obr./min. ) uzasadniają powiększony luz łożyskach wału korbowego. Pomijam łożyskowanie korby, gdzie każdy uważa, że dobrze zregenerowany wał ma się obracać lekko, ale ani drgnąć na boki.
Oczywiście założenie profilaktycznie łożysk C3 na wał OSL-ki w niczym nie zaszkodzi. Warto jednak porozmawiać - zapraszam więc do dyskusji ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Łożyska do silnika
Podobno tylko blaszane, stalowe koszyki do rolek łożysk lub z brązu sprawdzają się w starych silnikach, chociaż ja spotkałem np. w korbowodach BMW koszyki rolek aluminiowe, ale 'starzy wyjadacze' nie polecali takich do szybkiej, sportowej jazdy - już potrafiły się zacierać z tym, że w BMW olej był dość słabo filtrowany przed wałem i miał słabe ciśnienie przy smarowaniu odśrodkowym.
Na pewno bym nie zastosował nawet do czopów bocznych łożysk z koszykiem z tworzywa sztucznego - takie łożyska mogą dobrze działać w kołach czy maszynach wolnobieżnych, ale nie na wale silnika raczej. Czytałem o łożyskach korbowodu do silników sprężonych do 9-11 : 1 i tam wręcz zalecają stosowanie koszyków stalowych-srebrzonych, w celu jak największego odprowadzania ciepła i to przy smarowaniu ciśnieniowym, dzisiejszych olejach i wydajnych pompach, często z zewnętrznymi chłodnicami oleju...Wszystkie stare, przedwojenne łożyska, które miałem w silnikach - to były SKF z brązowym koszykiem do rolek - nitowanym z dwóch części. Pamiętam, że w katalogu części SS 500 są np. podane łożyska na wał kulkowe, 2-rzędowe-wahliwe i na pewno miały koszyki stalowe lub właśnie z brązu. W OS - OSL też chyba są podane takie łożyska zamiennie z rolkowymi na czopy boczne ? Szczególnie do jazdy sportowej - mam takie 'nowe-stare' łożyska SKF i też będę je stosował do lekkich motocykli, bez potrzeby podczepiania wózków bocznych. Natomiast do 601 z ciężkim koszem - tylko rolkowe, z metalowymi koszykami, stalowymi lub z brązu. Silnik 351 OSL ma prawie identyczne parametry jak Junak M 07 - 10 i takie same łożyska na czopy boczne, chociaż ma prawie tysiąc obr./min. mniej - to można korzystać z doświadczeń 'junakowców' też w tej dziedzinie. Czytałem, że stosują np. łożysko korbowodu i czop od Suzuki 250-350, bo jest w miarę tanim zamiennikiem, wykonane jest dość solidnie i ma właśnie stalowy-srebrzony koszyk do rolek - pewnie da się to samo zastosować w NSU, po niewielkich przeróbkach także ?
Na pewno bym nie zastosował nawet do czopów bocznych łożysk z koszykiem z tworzywa sztucznego - takie łożyska mogą dobrze działać w kołach czy maszynach wolnobieżnych, ale nie na wale silnika raczej. Czytałem o łożyskach korbowodu do silników sprężonych do 9-11 : 1 i tam wręcz zalecają stosowanie koszyków stalowych-srebrzonych, w celu jak największego odprowadzania ciepła i to przy smarowaniu ciśnieniowym, dzisiejszych olejach i wydajnych pompach, często z zewnętrznymi chłodnicami oleju...Wszystkie stare, przedwojenne łożyska, które miałem w silnikach - to były SKF z brązowym koszykiem do rolek - nitowanym z dwóch części. Pamiętam, że w katalogu części SS 500 są np. podane łożyska na wał kulkowe, 2-rzędowe-wahliwe i na pewno miały koszyki stalowe lub właśnie z brązu. W OS - OSL też chyba są podane takie łożyska zamiennie z rolkowymi na czopy boczne ? Szczególnie do jazdy sportowej - mam takie 'nowe-stare' łożyska SKF i też będę je stosował do lekkich motocykli, bez potrzeby podczepiania wózków bocznych. Natomiast do 601 z ciężkim koszem - tylko rolkowe, z metalowymi koszykami, stalowymi lub z brązu. Silnik 351 OSL ma prawie identyczne parametry jak Junak M 07 - 10 i takie same łożyska na czopy boczne, chociaż ma prawie tysiąc obr./min. mniej - to można korzystać z doświadczeń 'junakowców' też w tej dziedzinie. Czytałem, że stosują np. łożysko korbowodu i czop od Suzuki 250-350, bo jest w miarę tanim zamiennikiem, wykonane jest dość solidnie i ma właśnie stalowy-srebrzony koszyk do rolek - pewnie da się to samo zastosować w NSU, po niewielkich przeróbkach także ?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Łożyska do silnika
Nie zgodzę sięenesiak pisze: ndz 28 sty, 2018 7:35 pm nie zastosował nawet do czopów bocznych łożysk z koszykiem z tworzywa sztucznego - takie łożyska mogą dobrze działać w kołach czy maszynach wolnobieżnych, ale nie na wale silnika raczej.
Z wyczynowych silników KTM 4T demontowałem takie właśnie łożyska główne wału korbowego i tej samej konstrukcji łożyska zamawiane w ASO KTM montowałem. Niestety, czy były zwykłe, czy C3, nie pamiętam
pzdr Piotrek
Re: Łożyska do silnika
Popytałem doświadczonych i znanych z rozsadnego podejścia junakowców i potwierdzili, że stosowanie łożysk z luzem C3 jest przesadą i raczej wymysłem internetowych "znawców" niż realną potrzebą w tego typu silnikach. Łożyska ze zwykłym luzem (CN) są wystarczające. Skoro tak jest dobrze w Junaku to i w NSU można tak samo przyjąć.
Czyli w silniku mojej OSL-ki mam optymalny, zgodny z katalogiem zestaw łożysk: NJ 2205 w metalowym koszyku na prawej stronie, 6305 i 6206 na lewej stronie - ze zwykłym luzem wszystkie. Wał regenerowany i centrowany przez mojego ojca (na lekko przeszlifowanym oryginalnym czopie, nowych rolkach w oryginalnym koszyku i dorobionej bieżni zewnętrznej). Wszystko zdystansowane twardymi podkładkami.
No może poza nie najwyższą półką producentów, bo o ile pamiętam mam na prawej stronie wału słowackie łożysko ZKL (w rasowanych silnikach Junaka podobno długo nie wytrzymuje w odróżnieniu od droższych SKF czy innych topowych marek, nieco lepiej sprawując się przy fabrycznych osiągach).
Nie pamiętam jakie łożyska kulkowe wsadzałem na wał (to było kilkanaście lat temu) ale być może FŁT, może coś lepszego. Na pewno nie chińskie. W każdym razie do dzisiaj idealne, tak, że nawet nie rozbierałem przy ostatnim przeglądzie karteru.
Jakie są wasze doświadczenia z markami łożysk?
Czyli w silniku mojej OSL-ki mam optymalny, zgodny z katalogiem zestaw łożysk: NJ 2205 w metalowym koszyku na prawej stronie, 6305 i 6206 na lewej stronie - ze zwykłym luzem wszystkie. Wał regenerowany i centrowany przez mojego ojca (na lekko przeszlifowanym oryginalnym czopie, nowych rolkach w oryginalnym koszyku i dorobionej bieżni zewnętrznej). Wszystko zdystansowane twardymi podkładkami.
No może poza nie najwyższą półką producentów, bo o ile pamiętam mam na prawej stronie wału słowackie łożysko ZKL (w rasowanych silnikach Junaka podobno długo nie wytrzymuje w odróżnieniu od droższych SKF czy innych topowych marek, nieco lepiej sprawując się przy fabrycznych osiągach).
Nie pamiętam jakie łożyska kulkowe wsadzałem na wał (to było kilkanaście lat temu) ale być może FŁT, może coś lepszego. Na pewno nie chińskie. W każdym razie do dzisiaj idealne, tak, że nawet nie rozbierałem przy ostatnim przeglądzie karteru.
Jakie są wasze doświadczenia z markami łożysk?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Łożyska do silnika
Witam
Stosowanie łożysk z luzem powiększonym miało by zasadność gdyby były pasowane w otworach i na wałkach z większym "ściskiem" tak żeby ten luz się skasował powiedzmy do standardowego... a jak wiadomo nie jest tak ciasno na wałkach, wałach i otworach w tych silnikach... Podejrzewam że łożyska z większym luzem mogły by się szybciej zużyć i cichsza praca też by ich nie była...
Ja zastosowałem łożyska na wale FAG, skrzynia +inne obrotowe ZVL i ŁFT natomiast rolki korbowodu SKF
Z łożyskiem ZKL miałem ostatnio awarię w maszynie gdy w łożysku wahliwym kuli wyjadły część bieżni....
-wytrzymało 10h pracy... teraz jest ŁFT i przerobiła już ponad 150h pracy... być może jakieś felerne było to ZKL?
pozdrawiam
Stosowanie łożysk z luzem powiększonym miało by zasadność gdyby były pasowane w otworach i na wałkach z większym "ściskiem" tak żeby ten luz się skasował powiedzmy do standardowego... a jak wiadomo nie jest tak ciasno na wałkach, wałach i otworach w tych silnikach... Podejrzewam że łożyska z większym luzem mogły by się szybciej zużyć i cichsza praca też by ich nie była...
Ja zastosowałem łożyska na wale FAG, skrzynia +inne obrotowe ZVL i ŁFT natomiast rolki korbowodu SKF
Z łożyskiem ZKL miałem ostatnio awarię w maszynie gdy w łożysku wahliwym kuli wyjadły część bieżni....
pozdrawiam