NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Silnik i skrzynia biegów
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Nadejszła wiekopomna chwila kiedy to zdecydowałem się na demontaż i rozbiórkę zespołu napędowego.
Postaram się udokumentować moją pracę na forum, ,licząc na Waszą pomoc.
Na pierwszy rzut oka wszystkie elementy, śruby nawet spręzynki wydaja sie byc oryginalne. Silnik zpewne był już kiedyś rozbierany ale widać, że robił to ktoś z głową.
Sprzęgło prezentuje sie nastepująco:
Nsu engine1.jpg
Zębatki w dobrym stanie, łańcuszek sprzęgłowy też.
Nsu engine2.jpg
Nie wiem jaka powinna być grubośc korka na tarczy sprzęgłowej ( może ktoś podpowie) ale widać że jeszcze jest go trochę.
Po wyciagnięciu skrzyni nie zauważyłem, żadnych braków luzów itp. Wszystko na swoim miejscu.
Nsu engine3.jpg
Skrzynie oddałem już w ręce starszego kolegi - ponieważ nie mam zbyt dużego doświadczenia w remontach skrzyń a tu nie mogę sobie pozwolić na jakiekolwiek błędy.

Ja zajałem się silnikiem
Ostatnio zmieniony czw 03 paź, 2019 9:58 pm przez mocny, łącznie zmieniany 1 raz.
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Nsu engine4.jpg
Nsu engine5.jpg
Nsu engine6.jpg
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Nsu engine9.jpg
Tłok wygląda całkiem nieźle, brak jakichkolwiek glebokich rys, pierścienie w całości. Co do wymiaru to po zmierzeniu średnicówką cylindra będę wiedziałczy tłok zostaje, czy trzeba będzie szukać innego rozwiazania
Nsu engine7.jpg
Co najważniejsze i ucieszyłem sie jak cholera ponieważ wał jest w stanie bardzo dobrym. Luz boczny bardzo niewielki w granicach 0,1 do 0,2 mm, natomiast promieniowego brak. Czopy w stanie idealnym, gwinty także, Jedynie trzeba bedzie dobrać nowy sworzeń i tulejkę swożnia dorobić ale to pikuś.
Nsu engine10.jpg
Tuż za przed łozyskami znajdują się tulejki z brązu z trzema wzdłuznymi wyżłobieniami. Czopy maja w nich delikatny wyczuwalny luz także pewnie będą do dorobienia ale to też nie jest jakaś skomplikowana operacja. Zastanawia mnie tylko brak jakiegokolwiek uszczelnienia skrzyni korbowej na czopach, nawet w formie filcu. Nie mam pojecia czy nie miało ich być ? Rzucę okiem na katalog części a moze ktoś z kolegów coś podpowie ?
Ostatnio zmieniony czw 03 paź, 2019 8:02 pm przez mocny, łącznie zmieniany 2 razy.
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Nsu engine12.jpg
Cylinder bez wyczuwalnych rys, do zwymiarowania.
Łożyska skrzyni korbowej oczywiście do wymiany, chociaż też nie wykazują jakis zbytnich luzów.
Nsu engine11.jpg
Generalnie pierwsze wrażenie mam takie, że dawno w rękach nie miałem tak fajnie zachowanego zespołu napędowego. Biorąc pod uwagę, że ma on 85 lat radość jest podwójna.
Zuzyte części zostana oddane do profesjonalnej naprawy. Ja zajmę się przez ten czas min. oksydowniem śrub.
Nie wiem czy decydować się na szkiełkowanie aluminiowych korpusów czy chemia i czyszczenie np pastą i tyle.
Jeżeli ktoś z kolegów miałby jakieś sugestie proszę o komentarze
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: enesiak »

Czesc, jezeli wiekszosc czesci jest w bardzo dobrym stanie jak piszesz - to moze ten silnik nadal moglby pracowac bezawaryjnie calymi latami, w takim stanie jak jest i na oryginalnych czesciach ? Moze wystarczyloby go przemyc wewnatrz, zlozyc z powrotem i zewnetrznie wyczyscic ? Sprawdzales cisnienie w cylindrze przed rozbiorka silnika, jezdziles na nim moze - jakie mial osiagi, itp. ? Glownym czynnikiem, ktory moze spowodowac 'koniecznosc remontu' - jest tzw. prog u gory cylindra - jezeli go nie ma, to by znaczylo, ze silnik ma bardzo maly przebieg 'od nowosci' lub po remoncie kilkadziesiat lat temu i moze moglby nadal jezdzic w stanie w jakim jest obecnie, bo ma np. 5-10 tys.km przebiegu...?
Na zdjeciach widac, ze nawet lancuch sprzeglowy 'nie wisi' w ogole, a to jest pierwszy symptom duzego przebiegu-eksploatacji. Cylinder i tlok wygladaja jak 'jezdzone w niedziele na piknik nad rzeke', itp. Sam to rozwaz, ale byc moze rozbieranie silnika w tak dobrym stanie bylo 'bezsensowne'...?
Moi znajomi dziesiatki lat temu robili 'remonty 2-suwow' - kiedy bylo slychac 'lozysko korbowodu' lub 'dzwonienie sworznia tlokowego'...
W tym silniku nie ma rdzy na dnie skrzyni korbowej od stojacej latami wody, blok nie jest utleniony, cylinder i tlok wygladaja - jak 'ledwo co dotarte', lozyska bez nadmiernych luzow i bez rdzy - to jesli sprawdzales kompresje i byla dobra lub jezdziles na nim i nie sprawial zadnych klopotow - po co bylo go rozbierac...? Moze tez sie tak zdarzyc, ze 'po remoncie' silnik nie bedzie dobrze dzialal - bo bedzie wszystko 'za ciasne', zbyt dokladnie spasowane - bez luzow i bedzie sie po prostu zacieral...A w tym stanie - wyglada wlasnie na ' ledwo co dotarty-ulozony'. Wystarczy zastosowac lepszy filtr powietrza niz 'wiorkowy-drutowy' i mozna na nim normalnie jezdzic.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Motocykl nie był jeżdżony przeze mnie, raz tylko odpalony. Pierścienie dość mocno było słychać podczas pracy, skrzynia nie trzymała luzu , gaźnik wymęczony, instalacja nie działająca. Generalnie motocykl wyglada jakby go od 50 lat nikt nie eksploatował. Raczej nie było co liczyc na fuksa i tracic czas na lepienie, tylko rozebrać i zweryfikować.
Uważam, że przegląd silnika i skrzyni bezwzglednie trzeba było zrobić. To że okazał sie byc w tak dobrym stanie to duży plus, natomiast tak jak pisalem sworzeń tłoka i tulejka korbowodu miała juz luz. Tulejki brązowe skrzyni korbowej , które jak domniemam pełnia rolę uszczelnienia też miały luzy. Silnik byl zaolejony dołem dosć mocno więc przypuszczam, że własnie tamtędy puszczał olej. Co do tłoka i cylindra będę więcej wiedzial po pomiarach ale wyglada obiecująco i jeżeli sie da to zostwię tylko pierścionki powymieniam.
Generalnie jestem zdania, że takie stare konstrukcje należy bezwzglednie przeglądnąć i poprawić co jest zle aby później cieszyć się bezawaryjną jazdą.
Uważam, że poprawiając tylko newralgiczne punkty te które wymieniłem nie wpłynął one negatywnie na konstrukcje ale wręcz odwrotnie, a jeżdżąc tak do końca nie wiadomo na czym naraziłbym konstrukcję na szybkie zniszczenie.
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: Spiker »

Też mam wrażenie, że przy tym silniku nie trzeba nic robić poza wyczyszczeniem, pomalowaniem cylindra i złożeniem na nowych uszczelkach.
Uważam, że silnik i takk trzeba było rozebrać, bo nie wiadomo było co siedzi w środku ... a bywają nieraz różne niespodzianki.

Jedyną drobną wątpliwość mam do skuteczności uszczelnienia komory pod tłokiem - dwusuw musi skutecznie zasysać mieszankę do karteru i później ją wstępnie sprężać aby przeszła nad tłok. Ale jak czytałem w opisach remontów innych małych dwusuwów z połowy z lat 20/30-tych każdy jest zaskoczony prymitywnym łożyskowaniem na tulejkach z brązu bez żadnego uszczelnienia (np. tutaj: http://izhmoto.pl/viewtopic.php?t=6318& ... c&start=20). Prawdopodobnie szczelność zapewnia sama długość tulejki. Jak ma luz to trzeba wymienić. Łożysko z drugiej strony trzeba by pewnie wymienić dla samej zasady ... ale pewnie jakbyś je zostawił to też by uszło.

Mam mocne podejrzenia, że skrzynia będzie w podobnym stanie i też nie trzeba będzie praktycznie niczego regenerować (chociaż jak piszesz nie trzymała luzu i to trzeba zweryfikować). W sprzęgła chyba też nie trzeba wymieniać na razie korków.

Na pewno trzeba sprawdzić stan zużycia kół łańcuchowych. Ale tu też może być pozytywna niespodzianka.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

No i jestem po pomiarach cylindra i tłoka. Kolega dokonał pomiarów i wyszło około 0,15 w najbardziej newralgicznym miejscu pracy tłoka. Czyli nie jest tak wspaniale. I teraz pytanie czy po ponownym złożeniu silnika próbować jeździć na tym zestawie czy od razu szukać możliwości dorobienia tłoka. Niestety są to tłoki z deflektorem i nie wiem czy będzie to tak proste. Słyszałem że są możliwości rozpeczniania tłoka ale też nie mam pojęcia gdzie i ile to kosztuje.
A i inny również bardzo doświadczony w zakresie mechaniki znajomy, utwierdzil mnie w przekonaniu co do funkcji tulejek z brązu w skrzyni korbowej. Jest to tzw. uszczelnienie labiryntowe.
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: enesiak »

Czesc, tu masz podane graniczne wartosci dla roznych srednic cylindrow, po ktorych nalezy roztoczyc cylinder na wiekszy wymiar :
' Poradnik Motocyklisty 1959'
ze 25 lat temu sprawdzalem - jak rozszerzaja sie tloki po wlozeniu do garnka z gotujaca sie woda, czyli po osiagnieciu 100 stopni C. Tlok H-D 'Panhead' rozszerzyl sie z tego co pamietam 0,15 - 0,16mm... Rozszerzalnosc zeliwa natomiast jest znikoma - wynosi cos ok. 0,01mm dla temperatury 100 stopni C lub cos kolo tego - gdzies w tabelach pewnie mozna to znalezc.
Z tego co piszesz - to 0,15mm wypracowania cylindra, to 'na oko' z 10 tys.km przebiegu tyle, ze na prymitywnych-wiorkowych filtrach powietrza...Przy dzisiejszych, papierowych, 'gabkowych', itp. typach filtrow - moznaby przejechac kilkakrotnie wiekszy dystans, a stosujac nowoczesniejsze oleje - pewnie z '10 razy'...
Na zdjeciu skrzyni biegow widac, ze gorna srubka trzymajaca wewnatrz wodzik-wybierak biegow, byla wykrecona ok. 4-5mm ponad obudowe [ caly 'leb' sruby wystawal ponad odlew obudowy, a powinien byc ok. 0,5-1mm 'schowany' ponizej poziomu odlewu ] - czyli, ze wodzik wewnatrz skrzyni 'latal luzno' bez gornego prowadzenia, bo roznica w polozeniu tej sruby-kolka mogla wynosic nawet ok. 6mm lub wiecej...To mogl byc glowny powod 'nietrzymania luzu-biegow', a jest jeszcze druga taka sama srubka-kolek ustalajacy polozenie wodzika w skrzyni - od dolu obudowy skrzyni. Ktos w przeszlosci chyba zapomnial o dokrecaniu co jakis czas srub w newralgicznych miejscach silnika, skrzyni czy innych i 'motor sie zepsul'...'
Wniosek moze nasunac sie sam : po poluzowaniu sie srub-kolkow w skrzyni biegow, skrzynia zaczela 'szwankowac-gubic biegi', 'nie trzymala luzu', itp. i jazda stala sie uciazliwa-nieznosna, ktos odstawil motocykl do komorki czy na strych, bo uznal - ze 'skrzynia sie zepsula i nie ma kasy na naprawe' lub cos podobnego. Nie dal rady sprawdzic, ze 'uszkodzenie' jest banalne - wystarczylo dokrecic srubki-kolki wodzika z podkladkami sprezystymi lub nawet 'wkleic na Hermetic' i byloby po problemie...
Załączniki
prawidlowy poziom osadzenia sruby-kolka ustalajacego polozenie wodzika w skrzyni biegow - 'zanurzenie' na ok. 1mm w odlewie. Od spodu skrzyni jest taka sama sruba-kolek. To najbardziej prawdopodobna przyczyna 'uszkodzenia skrzyni' i odstawienia motocykla na cale lata 'naprawa na zas potem'...
prawidlowy poziom osadzenia sruby-kolka ustalajacego polozenie wodzika w skrzyni biegow - 'zanurzenie' na ok. 1mm w odlewie. Od spodu skrzyni jest taka sama sruba-kolek. To najbardziej prawdopodobna przyczyna 'uszkodzenia skrzyni' i odstawienia motocykla na cale lata 'naprawa na zas potem'...
wiele sie nie pomylilem - moglo to byc zaledwie 7-8 tys.km przebiegu na kiepskim-prostym filtrze powietrza z wiorkow czy skreconego drutu...
wiele sie nie pomylilem - moglo to byc zaledwie 7-8 tys.km przebiegu na kiepskim-prostym filtrze powietrza z wiorkow czy skreconego drutu...
DSC01313.JPG
Ostatnio zmieniony sob 05 paź, 2019 12:38 pm przez enesiak, łącznie zmieniany 5 razy.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Radek04251
Posty: 356
Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Lublin

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: Radek04251 »

cześć
Czytam i oczom nie wierzę. Ciekawe spostrzeżenia jeśli chodzi o weryfikację na podstawie zdjęcia. Przejechane tyle i tyle? może chodzić bez naprawy? Bomba!
Oczywiście jeśli pomiary są dokonane prawidłowo to silnik bez remontu też będzie dalej w miarę pracował.
Moim zdaniem pierścienie stanęły i w silniku pojawił się znaczny przedmuch, o czym świadczy ciemnobrązowa plama na powierzchni płaszcza. Oczywiście sprawdzić trzeba czy tłok nie napierał na ściankę tzw. "kątowanie" sworznia tłoka. Brak luzu promieniowego może być zwodniczy. Niejednokrotnie w silnikach długo stojących zbierają się w łożyskach złogi olejowe i "kasują" pozornie luz. Namocz wał świeżym rzadkim olejem, obróć go wielokrotnie, potem umyj benzyną i osusz. Dopiero wówczas sprawdź luz promieniowy. Jeśli tłok nie jest pęknięty to można go "zregenerować" przez rozwalcowanie, ponieważ luz (jeśli jest prawidłowo zmierzony) kwalifikuje do takiej naprawy. Ta metoda nie powoduje problemów z wyważeniem wału i zjawiskiem puchnięcia nowego tłoka. Grubości wkładek korkowych są podane w katalogu. Jeśli dobrze pamiętam to w tarczy "łańcuchowej" grubość wkładki powinna być 14mm. Skrzynia jest już u fachowca to nie ma co się rozpisywać.
Radek
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Dzięki Panowie za wszystkie sugestie i porady. Skrzynia faktycznie ma wykrecone śruby dość sporo ponad korpus więc pewnie one były odpowiedzialne za samoczynnie wypadanie luzu nawet podczas przepychania motocykla. Co do wału to w przyszłym tygodniu umyje dokładnie i posprawdzam raz jeszcze. Tak czy siak wysyłam wał razem z połówkami do Pawła Wyrebiaka do dorobienia tulejek więc jeżeli się okaże że jest jednak do roboty to odrazu zostanie też zregenerowany. Co do rozwalcowywania tłoka to mógłbyś Radek podpowiedzieć, jakis dobry zakład który zajmuje się takim tematami? Z góry dziękuję.
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: enesiak »

Zaden zaklad sie tym nie zajmuje - to stare narzedzie sprzed wojny, ktore bylo uzywane w czasach - kiedy kazda czesc oryginalna byla bardzo droga lub nie dalo sie znalezc oryginalnych tlokow nadwymiarowych. Gdzies to musi byc w sieci, ale teraz nie moge znalezc - widzialem film na pewno z 10 lat temu z ta oryginalna 'walcarka do tlokow', chyba byla z czasow wojny - do powiekszania tlokow 'Jeepa' lub podobnych. ? Mozna nia bylo powiekszyc plaszcz tloka o 2 nadwymiary...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Dla mnie takie tematy to nowość ze względu na to że do tej pory części do motocykli które remontowalem a w szczególności tłoki były bez problemu dostępne. Ten jest najstarszy, części praktycznie brak i trzeba wiedzę na pewne tematy jeszcze zgłębić, żeby zrobić raz a dobrze i przede wszystkim nic nie zepsuć. Ale dobrze, że są takie fora i pomocni ludzie, którzy zawsze coś podpowiedzą. Pozdrawiam
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: enesiak »

Mam 2 stare silniczki rowerowe : pierwszy z 1915-18 i drugi z 1923-28, oba na chodzie i wydawalo mi sie, ze 'nic sie do nich nigdy nie znajdzie' - tymczasem na bazarze kilka lat temu, grzebiac w skrzynkach z zardzewialymi manelami, ktorych nikt nie dotykal od lat - znalazlem dobry wal z kompletnym tlokiem do tego z lat 20-stych, a na kolejnym bazarze - cylinder z zeliwnym tlokiem z pierscieniami do tego sprzed 100 lat...Na 'alledrogo' ktos przez kilka lat wystawial rozne tloki z deflektorami do 200-250-300cc pojemnosci , oryginalne i w dobrym stanie, w przystepnych cenach i chyba rzadko lub wcale nie znajdowal nabywcow ? Poszukaj w 'archiwum alledrogo', rowniez pozdrawiam.
Nie moge sie jeszcze tylko nadziwic Amerykanom, ze potrafia do motocykli z poczatku XXw. przywiezionych do warsztatu po '100-letnim postoju' - wlac tylko olej, benzyne, przeczyscic przerywacz , kranik paliwa - i 'heja na tor wyscigowy-odkrecac manetki do oporu'...
Załączniki
ja juz teraz nie uwazam takich czesci za 'bardzo stare' - a to 100-letni wal z zeliwnym tlokiem, stan dosc dobry - brak luzu promieniowego, wal kuty w calosci z 1 elementu, korbowod z brazu z przykrecana stopka, wal drazony - stopa korbowodu smarowana cisnieniowo kompresja spod tloka. tylko cylinder i pierscienie gdzies 'dobrze schowalem' pare lat temu- odlozylem 'na zaske'...
ja juz teraz nie uwazam takich czesci za 'bardzo stare' - a to 100-letni wal z zeliwnym tlokiem, stan dosc dobry - brak luzu promieniowego, wal kuty w calosci z 1 elementu, korbowod z brazu z przykrecana stopka, wal drazony - stopa korbowodu smarowana cisnieniowo kompresja spod tloka. tylko cylinder i pierscienie gdzies 'dobrze schowalem' pare lat temu- odlozylem 'na zaske'...
co ciekawe - to 100-letni tlok zeliwny ma 4 pierscienie zaledwie 2mm grubosci-wysokosci
co ciekawe - to 100-letni tlok zeliwny ma 4 pierscienie zaledwie 2mm grubosci-wysokosci
DSC01320.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: enesiak »

Czesc, skrzyni tez nie ma sie co 'bac' - bo nie ma w niej zadnych 'fajerwerkow-wyskakujacych znienacka sprezynek', itp. Po prostu - zwykla, prosta skrzynia : 2 walki, 6 zebatek i do tego wodzik i te 'nieszczesne-luzne srubki-kolki', ktore trzymaja wodzik w obudowie we wlasciwym polozeniu i juz...
Jedynymi 'czarami' w tych skrzyniach - sa podkladki-dystanse z brazu, pomiedzy walkiem sprzeglowym- a walkiem-tuleja zdawcza, bo jesli sa troche zuzyte, wytarte - to 'wyskakuje dwojka' w przypadku skrzyni 4-biegowej i w tej 3-biegowej pewnie jest podobnie. Zuzycie tej podkladki brazowej-dystansu objawia sie nawet bez rozbiorki skrzyni tak, ze walek sprzegla ma luz osiowy ok. 1mm lub nawet wiecej - trzymajac za gwint 12x1 do nakretki sprzeglowej, da sie walkiem sprzegla przesuwac wzdluz...
Jezeli walek sprzegla nie ma 'ani grama' tego luzu osiowego lub bardzo niewielki 0,1-0,2mm - to skrzynia najprawdopodobniej jest w idealnym stanie, tylko dawna jazda z tym 'latajacym luzno' wodzikiem - mogla spowodowac, ze gorna srubka-kolek, trzymajaca wodzik w prawidlowym polozeniu - mogla rozbic nieco gwint w obudowie skrzyni, bo 'kiwala sie na boki' w gwincie...Wszystko zalezy od dystansu - jaki zdolal pokonac motocykl z taka luzna sruba-kolkiem, moze jeszcze nie zdazyla rozbic tego gwintu na tyle, ze da sie dokrecic i zapunktowac? Moznaby ja wkleic na dzisiejsze kleje do srub przed zapunktowaniem, zeby nie trzeba bylo spawac. Mozna tez zastosowac 'sprezynke' do naprawy gwintow lub tulejke redukcyjna, itp. Wszystko zalezy od stopnia uszkodzenia gwintu w obudowie - od 'kiwajacej' sie srubki-kolka...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: skrzydlaty »

hej!
Osobiście:
a) wywaliłbym oryginalne uszczelnienia labiryntowe i zastąpił je simeringami,
zwłaszcza, że jest na to miejsce i uszczelniacze typowe. Robiłem tak w ZDB i nie żałuję efektu finalnego,
nie trzeba się było zastanawiać, a może ciągnie lewe powietrze, a może nie...
ale oczywiście nikt nie zabroni próbować na oryginalnych 'labiryntach'.
b) ratowałbym oryginalny tłok.
zwróć uwagę, czy aby w ZD nie powinien być pełny sworzeń tłokowy.
czyli nie posiadający otworu przelotowego wewnątrz.
na pewno było tak w ZDB, z uwagi na krzyżowe przepłukiwanie cylindra.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

enesiak pisze: pn 07 paź, 2019 10:35 am Czesc, skrzyni tez nie ma sie co 'bac' -
Nie tyle, że się boję bo robiłem juz silniki i skrzynie duzo bardziej skomplikowane i z powodzeniem jezdżą, ale jakoś czuje respekt że tu nie będzie tolerancji na żaden błąd bo cząści jak coś ewentualnie spier..lę, nie będa łatwe do dostania. Dlatego oddałem skrzynie znajomem, który ma w tym zakresie dużo większe doświadczenie ode mnie.
skrzydlaty pisze: pn 07 paź, 2019 1:18 pm wywaliłbym oryginalne uszczelnienia labiryntowe i zastąpił je simeringami,
Oryginalna tulejka jest dośc cienka więc wymagałoby to roztoczenia miejsca, w którym miałbym osadzic te simmeringi. Jakiś czas temu koledzy z forum Iżowego omało mnie nie zlinczowali za to że połówki w 49' w miejscach niewidocznych skręciłem śrubami imbusowymi, dlatego tu nawet nie myslałem o tak dalekiej ingerencji, chociaż mam pelną świadomość, że działałoby to dużo lepiej od oryginału.
skrzydlaty pisze: pn 07 paź, 2019 1:18 pm zwróć uwagę, czy aby w ZD nie powinien być pełny sworzeń tłokowy.
Tu jest standardowy ale nie wiem czy ktoś już go nie wymieniał. Muszę zerknąć w katalog części.
NSU 201 ZDL 34,
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: enesiak »

Poniewaz jest malo miejsca na simmering - mozna zastosowac z powodzeniem np. cienkie 'o-ringi', zatoczyc wewnatrz tulejek przy koncach rowki podobne do tych w tlokach jak do 'segerow' i w trakcie skladania silnika - osadzic w nich cienkie 'o-ringi' wlasnie, 1,5-2mm w przekroju - ktorych nie 'wydmucha' zadna kompresja pod tlokiem i tyle...
Co zas do skrzyn biegow - to akurat tych czesci jest najwiecej, bo malo kto jezdzi na 3-biegowych, z racji ich archaicznosci - w Lodzi na 'moto-bazarze' czesto leza w skrzynkach po kilka kompletow i nikt ich nie kupuje...Praktycznie sa dostepne na wiekszosci bazarow - w cenach 'barszczowych'.
Nigdy nawet nie pytam o ceny tych wnetrznosci, ale ze 2 bazary temu, na wiosne- ktos obok mnie pytal i padla odpowiedz '6 dych' - za 2 walki, 6 zebatek, wodzik i walek kopniaka tez byl - to raczej ceny 'zlomu uzytkowego'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: skrzydlaty »

mocny pisze: pn 07 paź, 2019 2:26 pm
Oryginalna tulejka jest dośc cienka więc wymagałoby to roztoczenia miejsca, w którym miałbym osadzic te simmeringi. Jakiś czas temu koledzy z forum Iżowego omało mnie nie zlinczowali za to że połówki w 49' w miejscach niewidocznych skręciłem śrubami imbusowymi, dlatego tu nawet nie myslałem o tak dalekiej ingerencji, chociaż mam pelną świadomość, że działałoby to dużo lepiej od oryginału.
Oryginalna tulejka jest wąska, ale materiału nad nią jest sporo. Są simeringi gdzie różnica średnic wew/zew są bardzo małe.
Dodatkowo można dobrać simmering małej wysokości np. 4-5mm
Ta tulejka 'labiryntowa' jest conajmniej tak długa jak wystający element karteru. Wystarczy pogłębić otwór od zewnętrznej strony,
na głębokość 5-7 mm i średnicę simmeringu.

Niech iżowcy zaczną jeździć na oryginalnych łańcuchach i powietrzu w kołach.

Moim zdaniem, w motocyklu muzealnym powinno być jak w oryginale, ale w motocyklu jeżdżącym ma być tak,
żeby działało i wyglądać jak oryginał ;)

Rób tak, żeby cieszyć się jazdą. Albo bezawaryjną, albo jazdą z humorami starego żelastwa
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Awatar użytkownika
mocny
Posty: 225
Rejestracja: pt 06 paź, 2017 7:39 am

Re: NSU ZDL 34' weryfikacja i remont

Post autor: mocny »

Już mnie prawie przekonałes :D. Tulejka jest na tyle długa, że można by dla pewności po dwa simmeringi zapakować. Zastanawiam się tylko czy zębataka, która osadzona jest na czopie nie będzie tarla po odlewie kateru. Tulejka uszczelnienia labiryntowego celowo wysunięta jest z 2 mm ponad karter, żeby nie wepchnac jej za blisko aluminiowego odlewu. Ewentualnie zostawić z 2 mm simering powyżej brzegu odlewu. Chociaż z drugiej strony zębatka osadzona jest na stożku więc nie powinna dalej wejść.
NSU 201 ZDL 34,
ODPOWIEDZ