Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Czy mierzyliście ciśnienie sprężania w swoich OSL-kach? Jeśli tak, to jakie odczytywaliście wartości?
W nieco bardziej sprężonym silniku Junaka (7:1) ciśnienie w nominalnym, sprawnym technicznie silniku to 8,3-8,5 bar. Ile powinno być więc na przykład w 351 OSL że stopniem sprężania 6,3:1? Teoretycznie 6,3 x współczynnik 0,121 = ok. 0,76 MPa = 7,6 bar. Czy to się potwierdza w waszych silnikach?
Jak zmienia się stopień sprężania i ciśnienie po wyjęciu podkładki spod cylindra?
A jak jest w przypadku innych pojemności OSL?
W nieco bardziej sprężonym silniku Junaka (7:1) ciśnienie w nominalnym, sprawnym technicznie silniku to 8,3-8,5 bar. Ile powinno być więc na przykład w 351 OSL że stopniem sprężania 6,3:1? Teoretycznie 6,3 x współczynnik 0,121 = ok. 0,76 MPa = 7,6 bar. Czy to się potwierdza w waszych silnikach?
Jak zmienia się stopień sprężania i ciśnienie po wyjęciu podkładki spod cylindra?
A jak jest w przypadku innych pojemności OSL?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Czesc, jako ze Junak ma takie same parametry 'srednica x skok tloka' - to chyba by wyszlo cos ok. 7,5 - 7,8 bar w NSU ?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Zachęcam do realnych pomiarów. Odpowiedni przyrząd można kupić już za 30-40 zł (chiński oczywiście).
Tutaj jest fajna tabelka pokazująca ciśnienie i stopień kompresji popularnych motocykli z połowy XX wieku: http://wbieniec.kis.p.lodz.pl/moto/pann ... diag2.html
Tutaj jest fajna tabelka pokazująca ciśnienie i stopień kompresji popularnych motocykli z połowy XX wieku: http://wbieniec.kis.p.lodz.pl/moto/pann ... diag2.html
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Jeszcze raz chciałem przypomnieć, że dla OSL-ek o "sportowych" pojemnościach 350 i 500 ccm konstruktorzy pomyśleli o alternatywnych paliwach. W katalogu wyraźnie jest pokazana podkładka dystansowa pod cylinder, którą należało wyjąć dla mieszanki paliw "benzin-benzol" (i wymienić też laski popychaczy na krótsze). Tej podkładki pewnie nikt z nas na oczy nie widział, ale z analizy różnicy długości lasek popychaczy można wywnioskować, że miała ona grubość 1,3 mm. Przy dzisiejszych uszczelnieniach silikonowych można by też zrezygnować z papierowej uszczelki (pewnie 0,2 mm). Ciekawi mnie o ile zwiększał się wówczas stopień sprężania i jaką liczbę oktanową miało to mieszankowe "sportowe" paliwo - czy aby nie zbliżone przynajmniej do 86-92?. Myślę, że stopień sprężania z instrukcji obsługi dotyczył raczej wersji standardowej na zwykłą benzynę (na w 351 OSL było to 6,3:1).
Właśnie składam nominalny cylinder fi 75 na oryginalnym tłoku (bez uszczelki pod cylindrem i przy jak najcieńszej uszczelce pod głowicą) i będę w stanie niebawem zmierzyć ciśnienie sprężania - co prawda jeszcze przed dotarciem, ale da to jakiś wstępny obraz ile można wycisnąć z oryginalnych części bez drastycznych przeróbek. Czy i ile będzie więcej od standardowego 7,6 bar? - sam jestem ciekaw. Z obserwacji "na sucho" - tłok dochodzi idealnie do krawędzi cylindra, czyli z podkładką odprężającą i uszczelką musiał nie dochodzić 1,5 mm.
Przy nadwymiarowych remontowych tłokach (np. fi 76) stopień sprężania powinien być tylko lepszy.
Właśnie składam nominalny cylinder fi 75 na oryginalnym tłoku (bez uszczelki pod cylindrem i przy jak najcieńszej uszczelce pod głowicą) i będę w stanie niebawem zmierzyć ciśnienie sprężania - co prawda jeszcze przed dotarciem, ale da to jakiś wstępny obraz ile można wycisnąć z oryginalnych części bez drastycznych przeróbek. Czy i ile będzie więcej od standardowego 7,6 bar? - sam jestem ciekaw. Z obserwacji "na sucho" - tłok dochodzi idealnie do krawędzi cylindra, czyli z podkładką odprężającą i uszczelką musiał nie dochodzić 1,5 mm.
Przy nadwymiarowych remontowych tłokach (np. fi 76) stopień sprężania powinien być tylko lepszy.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Czesc, objetosc 'kuli' - to chyba wzor 4/3 'pi' r 3 [ do 'trzeciej' ], bo nie wiem, jak to zapisac na ekranie ? Trzeba 'garba' na tloku potraktowac jak 'wycinek - skrawek' kuli, obliczyc tak samo objetosc komory spalania i wyjdzie 'teoretyczne sprezanie - cisnienie'...Wtedy dodac do tego 'garba' na tloku 1,5mm i wyjdzie 'sprezanie - cisnienie' 'sportowe' - mam wrazenie, ze moglo to byc maks. 0,5 - czyli wychodzic cos w poblizu 8 bar, po tym 'wyjeciu podkladki' i raczej byl to 'chwyt marketingowy' producentow, zeby wlasciciel motocykla mogl poczuc sie 'sportowcem'...
Mozna tez nalac do glowicy z zaworami olej strzykawka z podzialka do pewnej wysokosci - 'glebokosci' i wsunac do komry spalania denko tloka - latwo wtedy bez 'zmudnego' obliczania okreslic pojemnosc komory spalania i latwo oblicza sie tak 'sprezanie - cisnienie', itp., itd....
Albo jeszcze inaczej - zmierzyc powierzchnie wypuklosci denka i to 'razy' 1,5mm' tej wypuklosci, to chyba wyjda maks. 2-3 cm 'szescienne' - dodac je do pojemnosci skok. silnika : podzielic przez 'komore spalania' i wyjdzie 'zwiekszenie sprezania' - nie podejrzewam jednak, zeby to bylo wiecej niz 0,2 - 0,3 'stopnia', moze nawet w okol. 0,1...?
Tak, ze 'cisnienie sprezania' raczej nie dojdzie do 8 bar.
Wszystko zalezy wlasnie od tej powierzchni wypuklego denka tloka 'razy' 1,5mm grubosci podkladki pod cylindrem - ile to 'cm szesciennych'...?
'Ahoj' - zmierzylem srednice 'wypuklosci' denka tloka Junaka, ktory ma 77,00mm srednicy : srednica wynosi 80mm, czyli 'zysk na wypuklosci' - to 3mm srednicy 'kola' wiecej...
Jak sie wszystko 'pomnozy' - wychodzi 'pole powierzchni wypuklosci' 50.24 cm 'kwadrat.' i to 'razy 1,5mm' wyzej podchodzacego tloka - daje 7,5cm 'szesciennego' - dodajemy to do 350cm 'skokowych' - czyli razem jest 357,5 i dzielimy przez 'komore spalania 50cm 'szesc', przy stopniu sprezania 7 : 1 wszystko liczylem [ dla junaka w zaokragleniu ] - wychodzi 'stopien sprezania 7,15 : 1' - czyli bardzo 'skromny zysk kompresji'. A i tak policzylem powierzchnie wypuklosci tloka Junaka przy srednicy 77.00...To nawet jesli tlok w NSU ma wyzsze denko o 2mm [ moze ?], to przy srednicy 75.00 - jego powierzchnia nie bedzie wieksza - niz te 50cm 'kwadrat', wiec 'zysk na 1,5mm wyzszym wejsciu tloka w glowice - jest minimalny, rzedu wlasnie 0,1 - moze 0,2, ale watpie...
No chyba - ze te '7,5cm szesc.' 'zysku' odejmiemy od pojemnosci 'komory spalania' i sprezymy w niej 350cc - to faktycznie, przy sprezaniu pierwotnym 7 : 1 - wyjdzie 8,2, czyli nawet spory zysk...? Trzeba 'poglowkowac' i obliczyc dla NSU 350, ze sprezaniem 'pierwotnym 6,3 : 1'...
Policzylem to samo do silnika 351 'zeliwniaka', ktory na wypuklosci denka 'zyskuje 2mm' srednicy zaledwie - to jesli 'zmniejszy' mu sie komore spalania o 1,5mm wyzej podchodzacy tlok, wynik nawet 'zaskakuje', bo z pierwotnego stopnia sprezania 6,3 : 1 - 'robi' sie nawet 7,2 : 1...Hmmm - nie przypuszczalem tak 'duzej' roznicy ? Trzeba to jeszcze sprawdzic 'na zywo - na silniku'...
Mozna tez nalac do glowicy z zaworami olej strzykawka z podzialka do pewnej wysokosci - 'glebokosci' i wsunac do komry spalania denko tloka - latwo wtedy bez 'zmudnego' obliczania okreslic pojemnosc komory spalania i latwo oblicza sie tak 'sprezanie - cisnienie', itp., itd....
Albo jeszcze inaczej - zmierzyc powierzchnie wypuklosci denka i to 'razy' 1,5mm' tej wypuklosci, to chyba wyjda maks. 2-3 cm 'szescienne' - dodac je do pojemnosci skok. silnika : podzielic przez 'komore spalania' i wyjdzie 'zwiekszenie sprezania' - nie podejrzewam jednak, zeby to bylo wiecej niz 0,2 - 0,3 'stopnia', moze nawet w okol. 0,1...?
Tak, ze 'cisnienie sprezania' raczej nie dojdzie do 8 bar.
Wszystko zalezy wlasnie od tej powierzchni wypuklego denka tloka 'razy' 1,5mm grubosci podkladki pod cylindrem - ile to 'cm szesciennych'...?
'Ahoj' - zmierzylem srednice 'wypuklosci' denka tloka Junaka, ktory ma 77,00mm srednicy : srednica wynosi 80mm, czyli 'zysk na wypuklosci' - to 3mm srednicy 'kola' wiecej...
Jak sie wszystko 'pomnozy' - wychodzi 'pole powierzchni wypuklosci' 50.24 cm 'kwadrat.' i to 'razy 1,5mm' wyzej podchodzacego tloka - daje 7,5cm 'szesciennego' - dodajemy to do 350cm 'skokowych' - czyli razem jest 357,5 i dzielimy przez 'komore spalania 50cm 'szesc', przy stopniu sprezania 7 : 1 wszystko liczylem [ dla junaka w zaokragleniu ] - wychodzi 'stopien sprezania 7,15 : 1' - czyli bardzo 'skromny zysk kompresji'. A i tak policzylem powierzchnie wypuklosci tloka Junaka przy srednicy 77.00...To nawet jesli tlok w NSU ma wyzsze denko o 2mm [ moze ?], to przy srednicy 75.00 - jego powierzchnia nie bedzie wieksza - niz te 50cm 'kwadrat', wiec 'zysk na 1,5mm wyzszym wejsciu tloka w glowice - jest minimalny, rzedu wlasnie 0,1 - moze 0,2, ale watpie...
No chyba - ze te '7,5cm szesc.' 'zysku' odejmiemy od pojemnosci 'komory spalania' i sprezymy w niej 350cc - to faktycznie, przy sprezaniu pierwotnym 7 : 1 - wyjdzie 8,2, czyli nawet spory zysk...? Trzeba 'poglowkowac' i obliczyc dla NSU 350, ze sprezaniem 'pierwotnym 6,3 : 1'...
Policzylem to samo do silnika 351 'zeliwniaka', ktory na wypuklosci denka 'zyskuje 2mm' srednicy zaledwie - to jesli 'zmniejszy' mu sie komore spalania o 1,5mm wyzej podchodzacy tlok, wynik nawet 'zaskakuje', bo z pierwotnego stopnia sprezania 6,3 : 1 - 'robi' sie nawet 7,2 : 1...Hmmm - nie przypuszczalem tak 'duzej' roznicy ? Trzeba to jeszcze sprawdzic 'na zywo - na silniku'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Mogłem oczywiście liczyć teoretyczne objętości, mogłem nalewać ciecz do komory spalania, ... ale mi się nie chciało (sorry). Do obliczeń trzeba by uwzględnić wybrania na zawory w tłoku, samo osadzenie zaworów w gniazdach, czy nawet tę nieszczęsną szczelinę na zamku między cylindrem a głowicą. Tak więc na razie plan jest taki, że poczekam na złożenie silnika i pomiar ciśnienia.
Tym poprzednim postem chciałem tylko zauważyć, że w górnej sportowej OSL-ce może nie być tak źle ze sprężaniem jeśli usuniemy zbędne przy dzisiejszych paliwach elementy odprężające. A jak do tego dodać jak najcieńszą uszczelkę pod głowicą to każde "zaoszczędzone" 0,5 mm powiększy nieco stopień sprężania, do wartości być może już bardziej odpowiednich do współczesnych paliw. Pewnie jednak rewelacji nie będzie i zbliżymy się tylko do wartości typowych dla lat 60-tych (Junak), ale zawsze warto sprawdzić i wykorzystać co się da. W dwusuwach od zawsze główna metodą zwiększania mocy było planowanie głowicy o jeden czy dwa mm ... tylko tam sprawa jest zazwyczaj mniej technicznie skomplikowana (obróbka, brak konfliktu z innymi elementami).
Granicą tych eksperymentów jest takie wpuszczenie oryginalnego tłoka do komory spalania, aby jeszcze nie było ryzyka kolizji z zaworami. Pytanie jest na ile to można zrobić? - tutaj odpowiedź mógłby dać eksperyment z plasteliną. Na razie nie rozważamy wcale bardziej drastycznych rozwiązań jak skrócenie cylindra, bo przecież lepiej po prostu kupić (np. "anglik"), albo dorobić bardziej "garbaty" tłok, o czym było w innym wątku ...
I żeby było jasne - w moim przypadku nie szukam możliwości tuningu, lecz maksymalnego wykorzystania oryginalnej konstrukcji.
Tym poprzednim postem chciałem tylko zauważyć, że w górnej sportowej OSL-ce może nie być tak źle ze sprężaniem jeśli usuniemy zbędne przy dzisiejszych paliwach elementy odprężające. A jak do tego dodać jak najcieńszą uszczelkę pod głowicą to każde "zaoszczędzone" 0,5 mm powiększy nieco stopień sprężania, do wartości być może już bardziej odpowiednich do współczesnych paliw. Pewnie jednak rewelacji nie będzie i zbliżymy się tylko do wartości typowych dla lat 60-tych (Junak), ale zawsze warto sprawdzić i wykorzystać co się da. W dwusuwach od zawsze główna metodą zwiększania mocy było planowanie głowicy o jeden czy dwa mm ... tylko tam sprawa jest zazwyczaj mniej technicznie skomplikowana (obróbka, brak konfliktu z innymi elementami).
Granicą tych eksperymentów jest takie wpuszczenie oryginalnego tłoka do komory spalania, aby jeszcze nie było ryzyka kolizji z zaworami. Pytanie jest na ile to można zrobić? - tutaj odpowiedź mógłby dać eksperyment z plasteliną. Na razie nie rozważamy wcale bardziej drastycznych rozwiązań jak skrócenie cylindra, bo przecież lepiej po prostu kupić (np. "anglik"), albo dorobić bardziej "garbaty" tłok, o czym było w innym wątku ...
I żeby było jasne - w moim przypadku nie szukam możliwości tuningu, lecz maksymalnego wykorzystania oryginalnej konstrukcji.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
W polowie lat 90-tych, zastosowalem na 'chwile - tydzien' wersje 'przejsciowa' silnika 501 OSL z zeliwna glowica i mocno 'garbatym' tlokiem. 2 godz. temu mialem go w rekach i pomierzylem - od krawedzi piasty sworznia - do krawedzi denka ma 31mm, denko wypukle na 16,5 - 17mm, ciezko dokladnie zmierzyc. Silnik 501 chodzil na nim przez kilka dni 'jak rakieta' - z wozkiem czy bez 'rwal jak wsciekly do przodu', a na 'wolnych' - chodzil niezwykle rownomiernie, cykal - jak tzw.'szwajcarski zegarek', zadnego 'falowania obrotow', przygasania czy 'wchodzenia' na obroty - po prostu 'nic', tylko rowne 'tyk-tyk-tyk'...Nie wiem, jakie to byly obroty, ale bardzo wolne - 200, 250/ min. ? Silnik reagowal na dotkniecie - naprezenie linki gazu i na 'dziesiate mm' przy obrotach srubek regul. w gazniku - dalo sie wszystko ustawic wrecz 'wzorcowo'...
Tylko niestety, tlok byl wewnatrz sygnowany 'M3MA 412' - czyli chyba byl od 'Moskwicza 412' i na trasie do Lodzi - przytarl sie, popekal mu plaszcz, itp. - bo mial z przodu i z tylu te 'felerne' naciecia plaszcza w rowku olejowym, przez to plaszcz byl za malo sztywny.
Wprawdzie komora w zeliwnej glowicy 501 jest dosc gleboka, ale jak 'odkrecilem' w ruchu miejskim na tym tloku dosc mocno - to sprezyny 'spiralne' nie daly rady przymknac zaworu wydechowego 'na czas' i tlok w niego lekko stuknal - zawor sie skrzywil i musialem zjechac na pobocze, zdjac glowice, wyjac zawor i go wyprostowac, zeby dojechac do domu kilka km...
Podejrzewam, ze stopien sprezania mogl wynosic na tym 'mocno garbatym' tloku ok. 9,5 - 10 : 1 nawet, ale byla to wlasnie wypuklosc denka 16 - 17mm i denko zaczynalo sie 'stromo' tuz przy krawedzi. Podpilowalem wglebienia na grzybki zaworow, ale wydechowe bylo zbyt plytkie - zabraklo gdzies ok. 1mm glebokosci i zawor by nie uderzyl w niego...
Podobnie silnik chodzil, niezwykle rownomiernie - z cylindrem 600 i tlokiem H-D Panhead, ale szlif byl na '6 setek luzu' - to przy upalach 35/36 stopni chwytal po 1 km spokojnej jazdy, niestety...
Podejrzewam, ze bez zbytniego 'tuningowania' - denko mogloby miec ok. 10-12mm wysokosci w silniku 501 OSL 'alu' i wtedy mogloby sprezanie 'zgrubnie' pasowac do dzisiejszych benzyn 95 .
I dwie ciekawostki, dotyczace Junaka M 07 - przy stopniu sprezania 7 : 1 - byl przystosowany fabrycznie do benzyny LO 72...:
Tylko niestety, tlok byl wewnatrz sygnowany 'M3MA 412' - czyli chyba byl od 'Moskwicza 412' i na trasie do Lodzi - przytarl sie, popekal mu plaszcz, itp. - bo mial z przodu i z tylu te 'felerne' naciecia plaszcza w rowku olejowym, przez to plaszcz byl za malo sztywny.
Wprawdzie komora w zeliwnej glowicy 501 jest dosc gleboka, ale jak 'odkrecilem' w ruchu miejskim na tym tloku dosc mocno - to sprezyny 'spiralne' nie daly rady przymknac zaworu wydechowego 'na czas' i tlok w niego lekko stuknal - zawor sie skrzywil i musialem zjechac na pobocze, zdjac glowice, wyjac zawor i go wyprostowac, zeby dojechac do domu kilka km...
Podejrzewam, ze stopien sprezania mogl wynosic na tym 'mocno garbatym' tloku ok. 9,5 - 10 : 1 nawet, ale byla to wlasnie wypuklosc denka 16 - 17mm i denko zaczynalo sie 'stromo' tuz przy krawedzi. Podpilowalem wglebienia na grzybki zaworow, ale wydechowe bylo zbyt plytkie - zabraklo gdzies ok. 1mm glebokosci i zawor by nie uderzyl w niego...
Podobnie silnik chodzil, niezwykle rownomiernie - z cylindrem 600 i tlokiem H-D Panhead, ale szlif byl na '6 setek luzu' - to przy upalach 35/36 stopni chwytal po 1 km spokojnej jazdy, niestety...
Podejrzewam, ze bez zbytniego 'tuningowania' - denko mogloby miec ok. 10-12mm wysokosci w silniku 501 OSL 'alu' i wtedy mogloby sprezanie 'zgrubnie' pasowac do dzisiejszych benzyn 95 .
I dwie ciekawostki, dotyczace Junaka M 07 - przy stopniu sprezania 7 : 1 - byl przystosowany fabrycznie do benzyny LO 72...:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Nie wierzyłem początkowo, ale rzeczywiście mierząc chińskimi przyrządami jest różnica przy pomiarze za pomocą dołączonego do zestawu półmetrowego węża a pomiarem najkrótszą końcówką przystawioną do otworu świecy. Im mniejsza pojemność cylindra tym bardziej, o czym przekonał się jeden youtubowy renowator Komara 50 cm3.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Dane serwisowe 251 OSL (http://www.nsu-riders.pl/phpBB3/viewtop ... 791#p10791) podają dla stopnia sprężania 1:6,25 ciśnienie robocze aż "8,2 atü". Przypominam, że: Atmosfera = Bary*0.98692326671601, czyli 8,2 atm = 8.106 bar. Ciekawy jestem, czy ktoś z was kiedykolwiek zmierzył takie ciśnienie w swojej "ćwiartce"?
Z mojego ogródka. Skoro 351 OSL ma stopień sprężania 1:6,3 to wyniki pomiaru ciśnienia powinny być podobne, jak te podane przez fabrykę dla 251 OSL (patrz powyżej). Jednak w mojej praktyce chińskie przyrządy pomiarowe nie pokazały nigdy nawet wartości powyżej 7 barów (zazwyczaj nieco mniej). O co chodzi? Czy te chińskie przyrządy są do niczego?
Z mojego ogródka. Skoro 351 OSL ma stopień sprężania 1:6,3 to wyniki pomiaru ciśnienia powinny być podobne, jak te podane przez fabrykę dla 251 OSL (patrz powyżej). Jednak w mojej praktyce chińskie przyrządy pomiarowe nie pokazały nigdy nawet wartości powyżej 7 barów (zazwyczaj nieco mniej). O co chodzi? Czy te chińskie przyrządy są do niczego?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Na wiosne, gdy bede robil przedsezonowy przeglad Triumpha to tez pomierze mu cisnienie chinskim miernikiem i zobaczymy jak to u niego wyglada.
Akurat mam tam 3 cwiartki wiec bedzie porownanie. Oficjalny stopien sprezania w nim to 9.5 : 1, co daje okolo 150 - 170 psi czyli 10 - 11 bar.
Akurat mam tam 3 cwiartki wiec bedzie porownanie. Oficjalny stopien sprezania w nim to 9.5 : 1, co daje okolo 150 - 170 psi czyli 10 - 11 bar.
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Co do chińskiej myśli technicznej, sprzęt szpiegowski maja znakomity, ale narzędzia robią fatalne. Zresztą kto by dobrze pracował w obozie pracy. Z doświadczenia proponowałbym najpierw skalibrować te pomierniki omijając słowo narzędzia z czymś firmowym(nie myślę o Yakies firmie).
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
A to tym bardziej można zmierzyć. Silnik do takiego pomiaru musi być nagrzany do temperatury roboczej przecież.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Nawet nie wiedziałem, że od lat mam ciekawe informacje serwisowe NSU.
Tutaj stopnie kompresji i ciśnienia sprężania powojennych modeli (1952) w tym 351/501 OST czyli bliźniaczego czy wręcz identycznego silnika jak w interesującym nas modelu 351/501 OSL: Musze więc osiągnąć w silniku mojego 351 OSL aż 8,7 atmosfery, żeby dorównać wykonaniu fabrycznemu???
Tutaj stopnie kompresji i ciśnienia sprężania powojennych modeli (1952) w tym 351/501 OST czyli bliźniaczego czy wręcz identycznego silnika jak w interesującym nas modelu 351/501 OSL: Musze więc osiągnąć w silniku mojego 351 OSL aż 8,7 atmosfery, żeby dorównać wykonaniu fabrycznemu???
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Cześć, to z ostatniej pozycji, to :' średnie ciśnienie pracy', czyli chyba u nas -' średnie ciśnienie z wykresu indykatorowego silnika', czy 'jakos tak' ?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Ciśnienie sprężania w cylindrze badane ciśnieniomierzem to Kompressionsdruck.
Sugerujesz, że to w tabeli to średnie ciśnienie efektywne??? Nie wiadomo, czy nazwy przedwojenne i obecne oznaczają to samo.
Sugerujesz, że to w tabeli to średnie ciśnienie efektywne??? Nie wiadomo, czy nazwy przedwojenne i obecne oznaczają to samo.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Pytałem kolegi silnikowca z Niemiec o ten "mittlerer Arbeitsdruck".
Jest średnie ciśnienie efektywne, czyli wartość niemierzalna, tylko obliczana.
Dziwne, że podali taki parametr, a nie ciśnienie sprężania. Może to w latach 50 tak nazywali ciśnienie sprężania?
Stopień sprężania wyliczony z podanych parametrów. Np. dla 501: Pix4x4x9,9=497,4cm3 St. spr.= 497,4+93/93=6,35. Czyli 1:6,35 (tab. 1:6,3).
Przelicznik ciśnienia sprężania do stopnia sprężania dla silników z zapłonem iskrowym przyjmuje się 0,125.
6,35x0125=0,79 MPa, czyli około 7,9 bara, czyli 7,06 atu. A w tabelce podana jest wartość 8,5 atu.
Widać, że nie wszystko jest spójne.
Pozdr.
Jest średnie ciśnienie efektywne, czyli wartość niemierzalna, tylko obliczana.
Dziwne, że podali taki parametr, a nie ciśnienie sprężania. Może to w latach 50 tak nazywali ciśnienie sprężania?
Stopień sprężania wyliczony z podanych parametrów. Np. dla 501: Pix4x4x9,9=497,4cm3 St. spr.= 497,4+93/93=6,35. Czyli 1:6,35 (tab. 1:6,3).
Przelicznik ciśnienia sprężania do stopnia sprężania dla silników z zapłonem iskrowym przyjmuje się 0,125.
6,35x0125=0,79 MPa, czyli około 7,9 bara, czyli 7,06 atu. A w tabelce podana jest wartość 8,5 atu.
Widać, że nie wszystko jest spójne.
Pozdr.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Dla 350 ciśnienie sprężania (Kompressionsdruck) to 0,796 MPa, czyli ok. 7,12 atu.Musze więc osiągnąć w silniku mojego 351 OSL aż 8,7 atmosfery, żeby dorównać wykonaniu fabrycznemu.
Chyba nie musisz się tak "sprężać"; wystarczy do 7,12.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Ciśnienie sprężania w silnikach OSL
Niektórzy youtube-rzy pięknie udowadniają przekłamania tanich zestawów chińskich manometrów ze względu na brak zaworka bezpośrednio na wlocie wężyka: link. Wygląda na to, że muszę albo przerobić wężyk (dodać zaworek), albo zakupić inny, droższy zestaw do pomiarów. Może komperesja "cudownie" powróci?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
