Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Spiker »

Częsta wymiana oleju w naszych wiekowych motocyklach z jedynie zgrubnym filtrowaniem to bezsprzeczna konieczność. Ale jak często i w jaki sposób to robić? - to nie dla każdego jest jasne. Zobaczmy na przykładzie dużej OSL-ki.

1) Pierwszym tematem jest częstotliwość wymiany. Nawet w sprawnym silniku (z dobra kompresją, bez zużycia oleju) prędzej czy później olej robi się czarny i pojawia się szlam w zbiorniku. Z moich obserwacji wynika, że już po 2000 km na dolnej części filtra osadza się gęsta czarna "galareta", tak samo jak na dnie zbiornika. Ja stosowałem tani olej mineralny 20W50 (o wyborze właściwego środka smarnego było już w osobnym wątku http://www.nsu-riders.pl/phpBB3/viewtop ... 7&start=20). Dla całorocznie użytkujących pojazd fabryka NSU zalecała wymianę praktycznie dwa razy w roku (nie było olejów wielosezonowych a tylko zimowe i letnie), nie rzadziej niż co 2500 km. I z pewnością nie ma co tego przebiegu wydłużać, nawet zakładając lepszą jakość współczesnych mineralnych olejów. Gdyby nie pracochłonność procedury wymiany oleju w OSL-ce (o tym za chwilę) to zalecałbym nawet częstsze wymiany.

2. Kolejnym tematem jest procedura wymiany. Czynność ta w dużym OSL wymaga sporo pracy i "ciapaniny", jeśli chce się dokładnie wyczyścić układ smarowania. Początek jest standardowy ...
SPUST OLEJU: Spuszczenie oleju z karteru to czynność trywialna - trzeba mieć tylko odpowiedni klucz imbusowy i płaski pojemnik (ja pozostawiam otwarty spust nawet na całą noc lub dłużej, alby wszystko wykapało, oczyszczam też dokładnie korek w który ostatnio wkładam mały magnes neodymowy). Spuszczenie oleju ze zbiornika to też prościzna - tutaj wystarczy lejek z wężem podstawiony pod otwarty kranik, wcześniej odpięty od rurki olejowej zasilającej silnik. Schody zaczynają się jeśli chcemy dokładnie wyczyścić szlamy z filtra i wnętrza zbiornika.
CZYSZCZENIE FILTRA: Niestety filtr siatkowy nie wyłapuje wszystkich zanieczyszczeń i w jego wnętrzu jest co czyścić. Sama konstrukcja filtra jest tak niefortunna, że ciężko wypłukać osady, które znalazły się na dnie wewnątrz filtra (jest tam wytoczony trudno dostępny rowek). Jeśli osady mocno się zestaliły (np. gdy ktoś wcześniej zaniedbał czyszczenie) to trzeba użyć odpowiednio wygiętego drutu aby je wydłubać. Samo płukanie resztek zanieczyszczeń z wnętrza filtra jest też niełatwe. Zanieczyszczenia nie chcą wylecieć przez otwór kranikowy tylko osadzają się na siatce - potrzeba sporo czasu i cierpliwości aby doprowadzić do zadowalającego efektu.
CZYSZCZENIE ZBIORNIKA: Jeszcze gorzej sytuacja wygląda ze zbiornikiem. Gdyby dało się go łatwo wymontować (w praktyce nierealne przy standardowym serwisie) to wystarczyło by kilkukrotne nalanie np. ropy czy nafty i wypłukanie zanieczyszczeń poprzez intensywne potrząsanie i zlewanie poprzez wlew. Niestety przy zbiorniku zamontowanym w motocyklu jest to niemożliwe (jeśli nie chcemy "wypaciać" całego motocykla). Trzeba więc żmudnie wkładać małe szmatki i długim odpowiednio wyprofilowanym prętem wygarniać kolejne porcje zanieczyszczeń (ważne, aby nie zapomnieć wyjąc później wszystkich szmatek z wnętrza!). Sporym utrudnieniem jest to, że dno zbiornika od wewnątrz nie jest zupełnie płaskie, bo konstruktorzy umieścili na nim blaszany ceownik wzmacniający punkty mocowania zbiornika do ramy - co w praktyce dzieli dno na trzy strefy, z których tylko ta przy wlewie i wylocie jest widoczna i łatwo dostępna. W praktyce nie jest możliwe 100%-owe wyczyszczenie dna zbiornika oleju bez jego demontażu. Chciałbym to zaznaczyć, że fabryczna instrukcja obsługi nie przewiduje czyszczenia zbiornika przy zmianie oleju! Dla mnie jest to jednak kluczowa i niezbędna czynność, stąd moje wywody.
INNE ZABIEGI: Nie widzę sensu odkręcania wkrętów zaślepiających kanały olejowe czy też odkręcania korków (celem wyjęcia zaworka zwrotnego czy tulejki dostarczającej olej do wału), nie ma też potrzeby płukania przewodów olejowych. Wyjątkiem jest inspekcja elementów układu smarowania w nieznanym silniku, z niewiadomą historią wcześniejszej obsługi. Zastanawiam się tylko czy do wnętrza zbiornika w okolicach filtra nie włożyć małego magnesu neodymowego, aby wyłapywał ewentualne metaliczne drobiny i był łatwy do wyjęcia przy czyszczeniu zbiornika.

Co o tym sądzicie? Jakie macie własne doświadczenia i przemyślenia? Jaka jest specyfika innych modeli czterosuwowych (małe OSL-ki, T/TS-y, Konsul-e, Max-y). Porozmawiajmy!
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: enesiak »

Czesc, juz kiedys o tym myslalem - zeby przekonstruowac filtr oleju w zbiorniku. Np. na taki, zeby po wykreceniu calego filtra ze zbiornika - odkrecic nad filtrem nakretke, zdjac filtr - umyc i wyczyscic sama podstawe filtra z tym zaglebieniem, w ktorym zbiera sie gesty szlam. Po prostu - w podstawe filtra trzeba by wstawic rurke odpowiedniej wysokosci, nagwintowana obustronnie lub tylko ' u dolu', a u gory z kolnierzem, itp., z gwintem 'kranikowym'' i poprzecznie wywierconymi otworkami u dolu, tak ze 2 M 3, zeby olej splywal do kranika oleju i na taka rurke pionowa - nakladac oddzielna 'czesc filtrujaca' ? podejrzewam, ze daloby sie dobrac jakas wspolczesna - gotowa 'siatke - nakladke' od jakiegos silnika czy nawet maszyny stacjonarnej, itp. To znacznie by uproscilo wymiane lub czyszczenie filtra w zbiorniku - wlasnie pionowa rurka mosiezna czy stalowa, wstawiona - wkrecaona w podstawe filtra i na nia dopiero - nakladana siatka filtrujaca lub moze nawet 'wklad papierowy' ? Od 'czegos' wspolczesnego ? Mozna w tym wzgledzie wymyslic na pewno rozne praktyczne rozwiazania...
W starych instrukcjach czy poradnikach pisza tez najczesciej, zeby 'plukac silnik, zbiornik olejem wrzecionowym, maszynowym, itp.' - cokolwiek to znaczylo, ten 'olej wrzecionowy'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Spiker »

Pomysł z rozbieranym filtrem dobry, pod warunkiem konstrukcji zachowującej pełną "szczelność" siatki. Filtr papierowy już wątpliwy, bo jest skonstruowany do pracy jako bocznikowy a nie pelnoprzeplywowy, wymaga przepływu ciśnieniowego i mógłby za bardzo tamować spływ oleju. Ja bym nie ryzykował.

Zapomniałem wcześniej dodać, że do odkręcania filtra jest potrzebny klucz hakowy na średnicę ok. 48 mm.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: pawelcen »

Olej wrzecionowy to typ rzadkiego oleju do smarowania szybkoobrotowych wrzecion maszyn, stąd też nazywany maszynowym lub wrzecionowym. :)
Tu jest do kupienia, ale nie jest to reklama!!!!
https://allegro.pl/oferta/olej-wrzecion ... 7452065136
Kiedyś płukałem silnik po remoncie i moi profesorowie z Instytutu Pojazdów polecili żeby najpierw pojeździć z 500 km na zwykłym oleju silnikowym, potem zalać Mixolem (oba tanie i dostępne), na którym silnik miał pracować kilka minut. Po opróżnieniu można było "czysty" silnik zalać docelowym olejem wielosezonowym, wtedy drogim i trudno dostępnym.
Pozdr.
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: enesiak »

A jak chodzi o karter i zbiornik oleju, to chyba w dzisiejszych czasach cos slyszalem - o 'cisnieniowym myciu-plukaniu silnikow' ? Nie widzialem takiej czynnosci 'na oczy', ale sie domyslam - pewnie strumieniem pary lub jakiegos srodka myjacego, pluczacego sie to robi - bo urzadzen cisnieniowych dzis 'bez liku' rodzajow i wielkosci ? I to zewnetrznie i 'wewnetrznie' gdzies mi sie przewinelo w ogloszeniach ?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
cyna39
Posty: 30
Rejestracja: wt 06 mar, 2018 8:40 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: cyna39 »

Ja odkrecałem jeszcze powrotny wężyk przy zbiorniku ojelu odpaliłem moto i czekałem aż zacznie lecieć całkiem czysty olej. Oczywiście trzeba patrzeć na poziom oleju w zbiorniku.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Spiker »

enesiak pisze: pt 27 mar, 2020 8:42 pm A jak chodzi o karter i zbiornik oleju, to chyba w dzisiejszych czasach cos slyszalem - o 'cisnieniowym myciu-plukaniu silnikow' ? Nie widzialem takiej czynnosci 'na oczy', ale sie domyslam - pewnie strumieniem pary lub jakiegos srodka myjacego, pluczacego sie to robi - bo urzadzen cisnieniowych dzis 'bez liku' rodzajow i wielkosci ? I to zewnetrznie i 'wewnetrznie' gdzies mi sie przewinelo w ogloszeniach ?
Ciekawe, ale w naszej praktyce warsztatowej mało realne. Nie ryzykowałbym też płukania w ten sposób karteru, bo można tylko nawpychać osiadłe na już dnie osady do łożysk i tulejek.
cyna39 pisze: pt 27 mar, 2020 10:59 pm Ja odkrecałem jeszcze powrotny wężyk przy zbiorniku ojelu odpaliłem moto i czekałem aż zacznie lecieć całkiem czysty olej. Oczywiście trzeba patrzeć na poziom oleju w zbiorniku.
Ciekawe rozwiązanie na przepłukanie pompy i kanałów olejowych ze starego oleju. Ale z pewnością to nie wymyje zgęstniałych zanieczyszczeń z zakamarków zbiornika.

Czyżby konstruktorzy zakładali, że to to się będzie odkładało w formie galarety na dnie to zło konieczne i nie będzie wpływało na świeży olej, oprócz okolic filtra? Odkładanie się naprawdę twardych laków występuje w zasadzie tylko tam, gdzie są wysokie temperatury, czyli w głowicy. Na to wskazuje opisana w instrukcji procedura wymiany oleju.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: enesiak »

Ja tez po 'wielkiej wodzie 1997', jak motocykl stal 2 dni zanurzony prawie do zbiornika paliwa, no z 5cm brakowalo - 'wypompowalem' olej z silnika, w kolorze 'jasnobezowym'...Mieszanine oleju i wody powodziowej - 'odzyskalem' z karteru przez zapalenie silnika i zdjecie weza powrotnego. Ze zbiornika oleju usunalem taki sam szlam wodno-olejowy - odkrecajac caly filtr, a pozniej - wciskalem gaze, tetre do zbiornika i wyciagalem nasaczone 'galareta' z dna. Konstruktor zbiornika i karteru przewidzial chyba zbieranie sie gestych osadow na dnie - bo podstawa filtra oleju wystaje wewnatrz zbiornika na kilka mm, a zuzyty olej w karterze z kolei - jest zasysany przez pompe tez powyzej poziomu dna karteru gdzies o 4-5mm 'na oko'.
Nie jestem tez na 100% pewien, ale przedwojenne oleje mogly byc lepszej jakosci - niz dzisiejsze 'tanie oleje', podobnie do przedwojennych lozysk znanych firm ? Dzisiaj jest podobnie z tymi lozyskami, zwykle - tanie kosztuje przyslowiowe ' 2 dychy', natomiast renomowanej firmy z wieloletnia tradycja - potrafi kosztowac 20 razy wiecej, szukalem lozysk na aukcjach - byly takie na wal 501/601, rolkowe - nawet po 600zl...'Za komuny' jezdzilo sie na tanich olejach ze stacji benz., ale jak ktos mial 'dobry - zachodni samochod', to kupowal olej w 'Pewexie' - tez 10, 20 razy drozszy...I tak to moze byc do tej pory raczej.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
piotreks
Posty: 104
Rejestracja: pn 17 sie, 2009 5:42 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: piotreks »

Spiker pisze: pt 27 mar, 2020 12:41 pm
Chciałbym to zaznaczyć, że fabryczna instrukcja obsługi nie przewiduje czyszczenia zbiornika przy zmianie oleju! Dla mnie jest to jednak kluczowa i niezbędna czynność, stąd moje wywody.
Moim zdaniem zawsze należy płukać zbiorniki oleju czy miski olejowe, jak jest taka możliwość

Z mojego podwórka

- Harley -Davidson jeszcze w latach 90ty zalecał demontaż i czyszczenie zbiornika olej co 3 wymiany oleju silnikowego

- W Moto Guzzi (duży blok jeszcze w latach 80/90) aby wymienić filtr oleju (co dwie wymiany oleju) należy zdemontować miskę olejową

- W BMW serii R2V zawsze po zakupie demontowałem i czyściłem miskę olejową

- Jak jeszcze remontowałem japońskie motocykle to często po rozpołowieniu silnika na dnie miski (lub bloku) zalegały około 0,5-1no centymetrowe pokłady SzwarcSzlamMotoKilera ;) A były to motocykle zwykle kilkunastoletnie, eksploatowane podobno na nowoczesnych i dobrych olejach

pzdr Piotrek
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: szmaja »

Stare instrukcje piszą że po spuszczeniu starego oleju trzeba przepłukać silnik olejem wrzecionowym,potem spuścić i zalać właściwym.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Spiker »

Niemcy proponują papierowy wymienny filtr oleju:
https://www.nsu-hammel.de/index.php?pag ... path=97566
Obrazek
Co o tym sądzicie?

Skuteczność pewnie lepsza niż siatkowego, ale jak już zapcha pory syfem ... to co wtedy? W siatkowym oryginalnym filtrze jest jeszcze szansa, że od góry coś oleju wleci do kranika i dostanie się do silnika.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Adam M. »

Stosuje taki dodatkowy papierowy filtr oleju w swoich anglikach ( Tridencie i Nortonie Commando byly one montowane fabrycznie ) W BSA uzywam wlasnie filtra z Commando, stosowanego rowniez jako aftermarket w starych zeliwniakach Sporsterach z lat 70 tych. Praktycznie polega to na podzieleniu powrotnej linii olejowej na 2 czesci z ktorych jedna idzie do filtra a druga z niego wychodzi i idzie do zbiornika. Zastosowanie tego fitra znakomicie zwieksza zywotnosc silnika, a zamontowac mozna go w kazdym miejscu moto, w ktorym jest malo widoczny, ale jednoczesnie latwo dostepny do wymiany kanisterkow zawierajacych filtr. Moj siedzi miedzy tylnymi blachami mocujacymi silnik do ramy i jest praktycznie niewidoczny z zewnatrz. W ciagu roku przejzdzam moze z 2500 km wiec o jego zapchaniu nie ma mowy ( zreszta ma przelew w razie zapchania ), a wymieniam go razem z wymiana oleju, czyli w zimie. Zbiorniki oleju w starych anglikach byly zaprojektowane tak zeby szlam zbieral sie na ich dnie, i nikt ich z tego szlamu nie czyscil. Tak ze z tym czyszczeniem jestescie swietsi od papaieza. Ten problem rowniez zniknie po zastosowaniu fitra o ktorym mowa.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Spiker »

Pytanie jest czy w proponowanym niemieckim rozwiązaniu pełnoprzepływowego filtra o małej powierzchni filtrującej, pracującego na małym (pod)ciśnieniu, bez przelewowego zaworu bezpieczeństwa (na to wygląda) nie tkwi zbyt duże ryzyko? Ten filtr jest z pewnością bardzo skuteczny ale oznacza to równocześnie, że stawia on duży opór gęstej cieczy jaką jest olej zalecany do naszych starych motocykli, a jego pory szybko się zatykają i czynna powierzchnia maleje a opory przepływu jeszcze bardziej rosną - raczej szybciej niż w siatkowym odpowiedniku. Nie wiem czy jednosezonowy przebieg powiedzmy tych 2500 km da się obskoczyć na takim filtrze. Gdyby wymiana nie wiązała się ze spuszczeniem całego oleju i sporą ciapaniną to można by wymieniać taki filtr i co 500 km (nie jest kosztownym elementem), ale to nie takie proste niestety. To są moje dylematy jeśli chodzi o to rozwiązanie. Być może przesadzam. Nie jestem definitywnie przeciw. Dotychczas przyjąłem jednak strategię częstych wymian oleju z dokładnym czyszczeniem układu smarowania. Z drugiej strony 48 EUR za ten filtr to nie tak dużo znowu. Co sądzicie?

Co do czyszczenia zbiornika oleju - pewnie dało by się zostawić gęste osady na dnie przy wymianach oleju (tak by pewnie zrobił zawodowy serwis, który nie ma czasu na zabawy, ale jak mogę je usunąć tylko trochę większym nakładem pracy to to robię. Kto dba ten ma!
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Adam M. »

Nie masz racji co najmniej w dwu punktach swojej wypowiedzi, pierwszej ze 48 euro to malo za taki filtr ( chyba ze chodzi tu o caly komplet z obudowa ) bo cena bardzo podobnego wkladu filtrujacego u mnie to $10.- Drugi punkt to obawa o zatkanie filtra - przecialem taki wklad filtra po moze 4 tys km zeby przekonac sie ze dalej w pelni nadawal sie do eksploatacji. Rowniez obawa o opory przeplywu oleju jest zupelnie nieuzsadniona. co pokazuje 15 sezonow mojej BSA z malo wydajna pompa oleju ktora tylko ledwo, ledwo starcza na smarowanie wszystkich niezbednych czesci silnika, podobnie zreszta jak pompa paluszkowa Triumpha. Ze wzgledow bezpieczenstwa montujemy ja na linii powrotnej oleju, a nie przed pompa zeby w razie jakiejs draki nie pozbbawic jej doplywu oleju ze zbiornika.
Z drugiej strony mialem okazje widziec silnik mojej BSA po latach uzytkowania bez filtra i po 2ch sezonach z filtrem i roznica byla dramatyczna - przede wszystkim brak plywajacego w oleju twardego zuzla bedacego efektem spalania oleju w cylindrach i brak w zwiaku z tym rys spowodowanych tym zuzlem i opilkami metalu.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Spiker »

Oczywiście 48 EUR za cały zestaw widoczny na zdjęciu. Sam wkład to 10-15 PLN. To niemieckie rozwiązanie jest przed pompą i jako takie je komentuję. Coś powiesz teraz Adam?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: enesiak »

Czesc, jesli ten papierowy wklad jest tej samej wysok. co oryginalny / z metalowej siatki - to przeciez ma kilkakrotnie wieksza powierzchnie filtrujaca, bo jest 'harmonijkowy' - jakby go 'rozciagnac', to by mial przynajmniej 2 razy wieksza powierzchnie, niz metalowa siateczka - a moze nawet 3-krotnie wieksza powierzchnie..? To juz przez samo to rozwiazanie - olej 'przesiaka' przez filtr w dostatecznej ilosci.
Zreszta - filtr 'siatkowy' mozna tez sobie wykonac podobnie - powyginac w 'harmonijke' i zwiekszyc tym samym kilkukrotnie jego powierzchnie filtrujaca, a na spod filtra - wrzucic magnesik, zeby wylapywal 'okruszki / wiorki stalowe i zeliwne'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Adam M. »

Spiker pisze: wt 19 lip, 2022 11:20 pm Oczywiście 48 EUR za cały zestaw widoczny na zdjęciu. Sam wkład to 10-15 PLN. To niemieckie rozwiązanie jest przed pompą i jako takie je komentuję. Coś powiesz teraz Adam?
Gdyby chodzilo o BSA to bym powiedzial ze to ryzykowne rozwiazanie, ale w zwiazku z tym ze wasze silniki uzywaja lozysk tocznych to uwazam ze nie ma znaczenia. Zakladac i uzywac.
Dreptak
Posty: 83
Rejestracja: pn 02 lis, 2020 7:57 am

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Dreptak »

Podczas ostatniej wymiany zastosowałem wersję "dynamiczną". Powrót do pustej bańki, podwyższone obroty, kilka minut, dolewka świeżego żeby się trochę przepłukało i gotowe. Drobną wątpliwość budzi fakt, że o ile stary o rozgrzany olej schodził w miarę żwawo to nowy i zimny już nie za bardzo. Być może 20W50 nie do końca zapewnia właściwy wydatek na zimno.
Ostatnio zmieniony wt 22 lis, 2022 1:32 am przez Dreptak, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Adam M. »

Polecam syntetyk 10W60. Bardziej plynny na zimno bo syntety i tylko 10W, bardziej lepki na gorace dni i wolniej sie zuzywa. Stosowany np do BMW M5.
Dreptak
Posty: 83
Rejestracja: pn 02 lis, 2020 7:57 am

Re: Wymiana oleju w dużej OSL-ce

Post autor: Dreptak »

Dzięki za radę ale próbuję ujednolicić zapasy oleju do swoich pojazdów, stąd 20W50 jako zamiennik dla SAE30.

Odnośnie syntetyka miałem kiedyś bardzo nieciekawe zdarzenie. Oczywiście nie prowadziłem badań laboratoryjnych i nie mam stuprocentowej pewności, że syntetyk był winien ale na swój prywatny użytek postanowiłem nie używać syntetyków w zabytkach, przynajmniej w tych starszych.
ODPOWIEDZ