Dziwne objawy...

Gaźniki, kraniki, łączniki zbiornika, filtry.
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

Cześć!
Na wstępie zaznaczę że nie mam oryginalnego gaźnika do 201OS, zastosowałem tymczasowo gaźnik z WSK125. Profanacja, wiem...
Jednak na ten moment muszę polegać na tym co mam.
Mam ogromy problem z regulacją tego gaźnika, mocno dymi, ale nie daje ognia, a w wydechu jest mokro. Wygląda mi na to że za bogata mieszanka.
Śruba regulacyjna składu mieszanki w ogóle nie reaguje, regulacja położenia przepustnicy też marne efekty daje. Pozostaje jeszcze wyregulować na iglicy, zobaczymy czy to cokolwiek da.
Wychodzi na to że chyba wkopałem się z tym gaźnikiem, mogłem kupić Pegaza czy coś, no ale...
Mieliście może jakieś tymczasowe zamienniki do małych NSU? Jakieś sugestie?
Pozdrawiam,
Marek
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

Czesc, u mnie na takim samym gazniku 'G 20' - male NSU 201 - 251 'smigalo' dosc dobrze, ale byla z kolei zbyt uboga mieszanka 'paliwo - powietrze' i tlok ze 2 - 3 razy 'chwycil' w czasie jazdy, bo byl zbyt 'rzadki - druciany' filtr powietrza...
Jak zalozylem na niego kawalek cienkiej bawelny zlozony 'na dwa razy' - to wzrosly osiagi i tlok juz nigdy nie 'chwycil'...
U Ciebie wyglada, ze paliwo 'leje sie z gaznika' nawet do kolektora glowicy caly czas - bo albo jest zbyt wysoki jego poziom w komorze, albo iglica plywaka 'nie trzyma' - jest wybite jej gniazdo i przepuszcza benzyne, trzeba to dotrzec pasta zaworowa, albo wymienic plywak...
Moze tez byc obluzowany 'rozpylacz' w odlewie gaznika, zbyt ciezki - naprawiany lutowaniem plywak, itp. - generalnie benzyna gdzies przecieka caly czas z gaznika - do glowicy i silnik nie daje rady jej przepalic, dlatego 'wypluwa' do wydechu...
W moim 'G 20' probowalem najpierw jezdzic na dyszy '75', ale wlasnie byla zbyt uboga mieszanka - to zalozylem na filtr 'oponcze' bawelniana, a pozniej - zastosowalem dysze '85' i juz bylo wszystko 'oki' - osiagi duze, silniki sie mocno 'wkrecaly', tloki 'nie chwytaly' i male spalanie - jak w instrukcji : 2,4 - 2,6 L w silnikach 201 - 251 'OS'.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

No tak, paliwo leje się bez przerwy... Zmieniłem położenie zabezpieczenia na iglicy, objawy te same...
Po rozebraniu gaźnika zauważyłem że: ucięty jest o-ring przy dyszy/rozpylaczu (beznadziejny odlew i już na wstępie musiało cieknąć), element gdzie przykręcany jest rozpylacz/dysza (ta część po której chodzi suwak itd.) nie jest nawet wprasowany tylko luźno wsadzony, więc pewnie i tam cieknie.
Znalazłem ze starych zapasów oryginalny gaźnik z WSKi i spróbuję go zregenerować, kupić nowe dysze, iglicę i zobaczyć co z tego wyjdzie.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Dziwne objawy...

Post autor: Spiker »

Nie profanacja, tylko tymczasowa prowizorka. Wielu stosowało i stosuje G20 do małych OSL. Nie miej więc skrupułów czy wyrzutów.

Gaźnik rozbierz i porób fotki, mierz i sprawdzaj luzy. Konsultuj na forum. Ale najlepiej zacznij od sprawdzenia poziomu paliwa, jak pisał przedmówca.

Na marginesie. Zdaje się, że są nowe azjatyckie gaźniki wzorowane na G20, w śmiesznych pieniądzach (70 zł). A jak wolisz oryginały to możesz spróbować złożyć jedną sztukę z najlepszych części. A może i komorę pływakową Amal-Fischer dało by się zaadoptować.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

Najprosciej - to obejrzyj dokladnie plywak, czy nie jest pekniety i nie 'chlupie' w nim benzyna, to dosc latwo daje sie naprawic i dodatkowo - jaki jest stan iglicy plywaka, czy stozek iglicy nie jest wytarty - wybity i czy pasuje szczelnie do gniazda w rurce doplywowej do komory, moze 'cos siedzi' w tym gniezdzie - jakis wiekszy 'paproch - plytka rdzy' ze zbiornika i blokuje stozek iglicy, przez co nie moze ona zamknac szczelnie doplywu i ustalic poziomu paliwa w komorze...?
Jak plywak jest powgniatany i lutowany w kilku miejscach w przeszlosci - to moze byc zbyt ciezki i przez to tez nie unosi go benzyna i iglica nie zamyka doplywu paliwa, itp., itd...Jakby byl taki 'skatowany' - to jedyna rada wymienic go albo w ostatecznosci, 'na szybko' - podlozyc pod niego na dole cienka podkladke 'korkowa', nawet z korka 'mielonego', zeby odciazyc plywak i sprawdzic - czy iglica zamknie doplyw paliwa szybciej i ustali sie jakis poziom w komorze, zeby benzyna nie przelewala sie do glowicy 'strumieniem'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

Co do pływaka to jest szczelny, sprawdzałem, nic w nim nie chlupie, nie ma pęknięć.
Kolejna sprawa że jest inny zaworek, kulkowy, w pływaku nie ma iglicy. A zaworek jak domykałem to nie mogłem przedmuchać, więc raczej sprawny.
Porobię parę zdjęć z rozbiórki i wrzucę. Jeszcze poprzeglądam kanały w gaźniku, może tam jest jakiś feler.
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

No tak - to wiem, o co chodzi - juz ponad 30 lat temu byly klopoty z tymi komorami i plywakami z 'zaworkami mosieznymi - kulkowymi'...
W tych gaznikach - poziom paliwa ustawia sie w specyficzny sposob : jak jest zbyt duzy i paliwo przelewa sie do silnika niekontrolowanie - to zdejmuje sie pokrywke komory i delikatnie, przez twardy klocek drewniany - malym mloteczkiem [zeby miec dobre wyczucie ] - wbija sie mosiezna rurke doplywowa w pokrywke, bo innego sposobu nie ma...
Podloz na drewnanej podkladce [ twardej ] cos pod rurke od wewnatrz i wbij te rurke wglab pokrywki 1mm na poczatek. Trzeba starac sie to zrobic 1-2 uderzeniami, zeby nie zgiac rurki doplywowej, nie zdeformowac, itp.
W sumie - najlepiej zrobic to w malym imadelku - wtedy mozna dokrecac klocek z twardego drewna do rurki plynnie i wciskac ja w dekielek komory - jak pod 'prasa hydrauliczna'...
Tylko trzeba to zrobic idealnie w pionie i zastosuj idealnie plaskie podkladki pod rurke od wewnatrz i odmierzaj suwmiarka - ile ja wciskac w odlew pokrywki, najpierw sprobowalbym 1mm i sprawdzil - czy juz domyka szybciej benzyne i nie zalewa gaznika..?
Nie lubilismy tych gaznikow z takimi 'iglicami - zaworkami mosieznymi - kulkowymi' i zawsze wymienialismy albo cala komore na 'stary typ' z plywakiem z cienka iglica, albo - plywak i pokrywke...
Mozna tez 'bezinwazyjnie' - podlozyc dodatkowa podkladke fibrowa pomiedzy komore - a korpus gaznika, zeby 'obnizyc' komore plywakowa w stosunku do calosci konstrukcji. Jak zacznie dobrze dzialac, bedziesz wiedzial, o ile trzeba wbic - wprasowac rurke doplywowa glebiej - w pokrywke komory plywakowej...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

Złożyłem dzisiaj gaźnik, paliwo się wypala na wolnych obrotach, ale przy dodaniu gazu benzyna ucieka przez otworek w pokrywie pływaka. Chyba rzeczywiście coś jest z tą komorą pływakową czy raczej z samym zaworkiem...
Wbiłem lekko rurkę dopływową, mniej więcej poniżej docisku pływaka, tak żeby zaworek zamknął się dokładnie, bo czasem może się opierać o ten "zanurzacz". Jednak to nic nie pomogło, bo jak wcześniej wspomniałem, przy dodaniu gazu paliwo ucieka przez otworek i po chwili zalewa gaźnik.
Dopóki gaz nie był ruszony, to wszystko grało, wolne obroty jakoś ustaliłem, ale jeszcze muszę powalczyć... I chyba zmienić na pływak z iglicą...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Dziwne objawy...

Post autor: Spiker »

Rzeczywiście dziwne objawy. Przy górnym zasilaniu komory musisz sklecić przyrząd do pomiaru poziomu paliwa. Może to być zniszczona śruba z innego gaźnika, w której wiercisz otwór od spodu i wkręcasz lub wklejasz metalowy kawałek rurki (klej odporny na benzynę oczywiście, np dwuskladnikowy). Na to igielitowy wężyk poprowadzony do góry i widzisz rzeczywisty poziom, nawet w czasie pracy silnika (wężyk w tej opcji złap do gaźnika trytytkami). A nie masz innej komory?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

Mam komorę ze starego gaźnika, ale niestety też z tym zaworkiem kulkowym... Coś wykombinuję, w mieście obok jest sklep z częściami do motocykli z epoki PRL, powinien mieć tam jakieś zapasy do starego typu komory pływakowej. Ewentualnie zlecę toczenie, zobaczymy jak wyjdzie.
Tak cieknie że aż kapie po prądnicy, leci z kanałów z przodu gaźnika (tych małych otworków pod główną gardzielą), ale to chyba jeden z objawów zalania. Zastanawiałem się jeszcze nad gaźnikiem z Simsona, Amalem 21T, ssanie na linkę, można bezpośrednio przykręcić do głowicy bo taki sam rozstaw śrub.
Ale to pierwsze muszę sprawdzić wszystkie możliwości z G20, szkoda go bo lepiej by wyglądał do 201...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

Czesc, jak z gaznika tak mocno cieknie po dodaniu 'gazu', to znaczy - ze wpada w silne drgania i zaworek w komorze sie mocno 'telepie' i dlatego nie trzyma poziomu paliwa. Sprawdz - czy wszystko jest dobrze dokrecone, 'na sztywno' - bo takie mocne drgania nie sa 'naturalne' - cos chyba 'lata luzno' : kolektor lub gaznik na kolektorze - byc moze jest slabo zacisniety 'cybant' i wpada w rezonans przy wyzszych obrotach silnika ?...
No chyba, ze jest dorobiony zbyt ciezki tlok i wal nie jest wywazony do niego ?
Idz na 'maly zlom kolorowy', zeby byla 'beczka z cynkalem' - bo do tej pory ludzie wyrzucaja mnostwo gaznikow z ostatnich 100 lat motoryzacji i mozesz trafic za '5-10zl' taki gaznik G 20 nawet fabrycznie nowy, nie 'zlecaj toczenia' niczego - bo 'pojdziesz z torbami'...
Kilka lat temu znajdowalem nawet 'nowki Mikuni, Keihin' i ich 'chinskie kopie' - tez nowe, zwlaszcza, jak likwidowali rozne sklepy czy hurtownie motoryzacyjne - nowe czesci w kartonach i na paletach jechaly dostawczakami na zlomowiska...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

Czesc, chyba wiem juz - najprawdopodobniej sprezynka od 'przycisku - zatapiaka' plywaka jest 'zmeczona - siadnieta' albo popekana i na 'wolnych' obrotach wszystko jest jeszcze 'oki'. Dopiero jak zwiekszasz obroty silnika, to drgania pionowe tego 'przycisku' powoduja, ze sprezynka nie jest w stanie go utrzymac w pionie i mocno sie ugina pod jego ciezarem - 'zatapiak' uderza w plywak i powoduje 'zwolnienie iglicy paliwa' - przez co komora zalewa sie zbyt wysokim poziomem i przelewa sie do gaznika wszedzie...
Rozciagnij sprezynke 'zatapiaka' lub zaloz troche sztywniejsza, zeby nie 'siadala' po wplywem drgan silnika - gaznika na wyzszych obrotach i 'bedzie pan zadowolony'...
Sprawdz tez - czy 'wasy' od zawleczki tego 'zatapiaka' nie sa zbyt dlugie i czy nie przekrecaja sie 'do pionu' - bo tez potrafia siegac nizej, niz sam przycisk i uderzac w plywak - przez co nie moze on podejsc do gory i zablokowac doplywu paliwa do komory...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

Nie, to raczej nie jest możliwe, sprężynka jest nowa... Obniżyłem dzisiaj maksymalnie króciec napływowy z zaworkiem, poniżej zatapiacza. Jutro przetestuję jak to wyszło. Byłem dzisiaj na motoszrocie, niestety nie ma żadnych gaźników G20, przeszukałem wszystkie regały... Parę japońców, dużo BINGów, BVF, wszystko albo za mała średnica albo za duża... Jak się okaże że dalej przez gaźnik przelewa się fala kulminacyjna to zmieniam na coś innego.
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

No to chyba tylko kolektor ssacy, do ktorego mocowany jest gaznik - musialby byc 'za dlugi - sprezysty', itp. i podczas odkrecania 'gazu' - wpadalby w rezonans, zeby nastepowal taki 'efekt - zalewanie' komory i calego gaznika...
Bo to jest ewidentnie efekt duzych drgan gaznika lub jego elementow - w trakcie wzrostu obrotow silnika, cos jest luzne, niedokrecone lub wpada w rezonans z silnikiem, czyli albo jest zbyt gruba i miekka podkladka - dystans pomiedzy kolektorem ssacym a glowica, albo caly gaznik wpada w duze drgania na kolektorze ssacym...
Drgania sa pionowe i dlatego zaworek iglicowy w komorze otwiera sie przy kazdym 'podskoku gaznika' na rurze kolektora ssacego...
'Rura' kolektora ssacego moze byc tez za krotka - cybant gaznika moze zaciskac odlew gaznika na zbyt krotkim odcinku i to tez moze powodowac duze drgania pionowe calego gaznika przy wyzszych obrotach silnika.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Dziwne objawy...

Post autor: Spiker »

A pisałem, żeby kupić na Allego nowego chińczyka G20 za 69 zł (przesyłka 0 zł jak masz "smarta"). Nie gwarantuję, że będzie idealny, ale poziom paliwa to chyba będzie trzymał. Później tylko ewentualna zabawa w przekładki części (dysze, itp.). Na chwilowy zamiennik do NSU będzie OK.

Czy mógłbyś pokazać, jak zamocowałeś opisywany gaźnik G20 do głowicy NSU? Czy zastosowałeś specjalną toczoną przejściówkę z mocowania kołnierzowego na zaciskowe?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: enesiak »

Znajomy mial ze 35 lat temu identyczny 'problem' - jak zastosowal do M 72 wlasnie gazniki 'G 20', na dorabianych - toczonych kolektorach...
W czasie jazdy za miastem, po kilku km nagle - przy gaznikach' zaczelo sie 'terkotanie' - szybkie, krotkie stuki - identyczne, jak obroty silnika, a benzyna lala sie strumieniem z obu gaznikow.
Oba gazniki - wpadaly w 'rezonans' z obrotami silnika...
Co sie okazalo : tokarz dotoczyl kolektory ssace z 0,3 - 0,5mm luzem i po zacisnieciu cybantow - teoretycznie gazniki 'siedzialy sztywno' na nich...
Po uruchomieniu silnika i dodawaniu 'gazu' - oba gazniki 'roztelepaly' sie po kilku km jazdy na zbyt 'cienkich' kolektorach i trzeba bylo owijac je 'folia aluminiowa', zeby gazniki ciasno na kolektory wcisnac, skrecic cybantami i w ogole jechac dalej.
Identyczna sytuacja, jak w tym NSU 201 najprawdopodobniej...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: Dziwne objawy...

Post autor: skrzydlaty »

Ja jeżdżę od zawsze na G20 i jest ok.
Z tym, że założyłem nowy, nie śmigany z dawnych lat (produkt PRL)
Po za odrobinę kłopotliwym rozruchem (brak ssania), raczej chodzi dobrze.

Dlaczego założyłeś, że posiadany przez ciebie gaźnik jest ok?
Może tak nie jest? Zwłaszcza może być nieszczelny, w obrębie blokjetu (wewnętrzny korpus dysz).
Może być uszkodzone uszczelnienie pomiędzy korpusem a blokjetem lub gaźnik ma wadę odlewniczą lub inną.
Rozebrać, powymieniać uszczelki i dopiero zabrać się za regulacje.

Poziom paliwa powinien być ok.2mm poniżej krawędzi rozpylacza.

Zakup chińczyka, może nie załatwić sprawy, ale pozostaje eksperymentować.
Nawet, jeśli wydasz ok. 60-70 zł na zamiennik i będziesz musiał go poprawić, wyjdzie taniej jak inne niepewne zamienniki.
Kiedyś złożyłem z części PRl i chińczyk, całkiem przyzwoity gaźnik do innego pojazdu.

U siebie mam dysze 100, na 85 było za ubogo.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Dziwne objawy...

Post autor: Spiker »

skrzydlaty pisze: śr 30 wrz, 2020 11:43 am U siebie mam dysze 100, na 85 było za ubogo.
Ale w silniku 351 OT (331 cm3). Warto by zaznaczyć.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
MarkoPolo
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 wrz, 2020 3:06 pm

Re: Dziwne objawy...

Post autor: MarkoPolo »

No właśnie to mam nowo kupionego chińczyka, i on od początku dawał w kość. Znalazłem w gratach starego PRLowskiego G20, i zastosowałem kompletny korpus bo w nówce wewnętrzny korpus był za luźno. Ale to rzeczywiście może być wina króćca ssącego, nie jest oryginalny, i jeszcze z kolankiem 90° i to nie tylko w prawo ale i w górę... Także muszę dorobić własny. A co do tego jak gaźnik nachodzi na króciec: dość ciasno, trzeba na siłę wpychać, bez samego cybanta, także jest tam raczej sztywno. Chyba że uszczelka, jest z gumokorka, co prawda dość cienkiego, ale jednak jest miękki.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Dziwne objawy...

Post autor: Spiker »

MarkoPolo pisze: śr 30 wrz, 2020 6:16 pm Chyba że uszczelka, jest z gumokorka, co prawda dość cienkiego, ale jednak jest miękki.
Błąd. Nigdy nie daje się uszczelek z miękkiego materiału pod kołnierz gaźnika I to nie ze względu na drgania, ale dlatego, by kołnierz się nie wykrzywiał. Powierzchnia kołnierza musi być dotarta ma płasko i Gambit 0.5 mm max. załatwia sprawę. Do tego wskazana jeszcze bakielitowa lub tekstolitowa izolacja termiczna.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
ODPOWIEDZ