Znalazlem fajny filmik przedstawiajacy ten model i postanowilem go umiescic, bo mimo angielskiego tekstu wydaje mi sie interesujacy.
A to wszysto z powodu dyskusji o zeliwnej glowicy takiego MAC z lat 30 tych ktora znalazl enesiak
Ten maly silniczek mial az 96 mm skok i chyba tylko 62 mm srednicy, ciezkie kolo zamachowe i byl typowym osiolkiem roboczym na dojazdy do pracy, ale w wykonaniu Velocette, czyli mial troche wiecej "pary" niz reszta singli 350 na rynku. Dalej o wiele latwiej zapaplal niz modele sportowe i jezdzil glownie korzysajac z momentu na niskich obrotach dzieki czemu byl latwy w uzyciu np ruchu miejskim. Drugi MAC z lat 30 tych przedstawiony w filmie to sztywniak ktoremu poprzedni wlasciciel dodal suwaki z tylu i siedzenie od Vincenta.
https://www.youtube.com/watch?v=kaqn2tyFo1Q
Viper przy nim to byl demon szybkosci, ale mysle ze zycie z MAC bylo latwoejsze.
Przedstawiam Velocette MAC
Re: Przedstawiam Velocette MAC
To co kiedyś już wspominałem, że dzięki inwencji "urzędowych geniuszy" konstrukcje angielskich silników poszły w tym, a nie innym kierunku. Podatek płaciło się od średnicy/powierzchni tłoka, a nie od pojemności silnika. Stąd takie karykaturalne wymiary główne. Nie dopatrywałbym się tutaj myśli technicznej w celu osiągnięcia konkretnych parametrów (momentu). Efekt uboczny. Przecież to oni biegali z flagą przed pojazdami, a jakoś nikt inny na to nie wpadł.
Sam w sobie motór fajny. Zauważ, że próbowali ratować tą konstrukcję przez zastosowanie bardzo wysoko poprowadzonego rozrządu, żeby uzyskać w miarę krótkie popychacze (lekkie). Ale pewnie i tak bezwładność takiego układu była wysoka.
Pozdrawiam
Paweł
Sam w sobie motór fajny. Zauważ, że próbowali ratować tą konstrukcję przez zastosowanie bardzo wysoko poprowadzonego rozrządu, żeby uzyskać w miarę krótkie popychacze (lekkie). Ale pewnie i tak bezwładność takiego układu była wysoka.
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Przedstawiam Velocette MAC
W Niemczech i Czechach tez byly dlugoskokowe silniki stosowane, pewnie troche 'zgapione' z Jap-ow, np. slynny Bohmerland 600 - mial skok tloka 120mm, prawie to samo NSU SS 600 i S 600 - oba mialy po 118mm skoku tloka. A po wojnie, np. Horex Regina 350 - skok tloka 91,5mm, to samo Regina 400 i pewnie bylo jeszcze kilka, a - jeszcze przedwojenne 'Columbus-y' 600, takze skok 117-118mm, przy srednicy tloka chyba 80mm...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...