Uszczelnienie połówek karteru

Inne elementy motocykla nie pasujące do powyższych kategorii
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: pawelcen »

Co do braku uszczelki pomiędzy połówkami karteru to Anglicy ich nie używali. Połówki składali na uszczelniacz o nazwie "Shellac".
W OSL 351 też nie było uszczelki; w każdym razie nie ma jej w wykazie części zamiennych. Może Moor przeniósł to rozwiązanie do NSU?
Nie wiem czy uszczelka była stosowana w 250?
Pozdr.
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: Spiker »

Nie wiem jakie szczeliwo stosowano fabrycznie, pewnie coś podobnego do później królującego Hermeticu. Ale na pewno coś musiało być, bo sam zamek na połówkach i przefrezowane powierzchnie styku nie mogły zapewnić szczelności na samym tylko ścisku śrubami.

Płynne środki uszczelniające z epoki (katalog 1938/39):
Teroson-Fluid.jpg
Pacco.jpg
Hermetic - Diamant - Curil.jpg
Bernerol.jpg
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: Spiker »

Przy uszczelnieniu połówek karteru współczesnym silikonem miałem kiedyś problem ze szczelnością po poluzowaniu dolnej śruby, która jednocześnie trzyma wsporniki dolnych rur wydechowych. Tak sobie myślę, że przedwojenne uszczelnienia były de facto klejami, które po wyschnięciu trzymały "na amen" (kto rozpoławiał silnik po Hermeticu to wie), więc poluzowania jednej śruby nie miało aż takiego wpływu, a silikon jednak jest tylko miękką "gumą" łatwą do rozerwania jak jest cienka. Chociaż z drugiej strony na silikonie przykleja się przecież ciężkie lustra w łazienkach i jakoś trzyma, więc może po prostu trzeba dbać o dokładne odtłuszczenie wspomnianych połówek silnika przed aplikacją tego środka?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: Adam M. »

Do tego uszczelnienia stosujemy szczeliwo a nie silikon, Yamabond, Hondabond czy Treebond.
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: pawelcen »

Adam,
coś mi to wygląda na klan Bond, James Bond. :lol:
"Shellac" zastąpili w Anglii preparatem "Welseal".
Ja połówki karteru Triumpha 3S pokleiłem na Hylomar, zobaczymy jak się spisze. Pokrywy w Triumphie 3TA uszczelniły się dobrze. Strasznie się maże, ale nie wysycha całkiem. Nie jest siliconem.
Pozdr.
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: Adam M. »

Welseal to produkt z czasow mego Tridenta, kiedy japonczycy zaczeli stosowac swoje "bondy". Jakkolwiek dobry Welseal nigdy nie zapewnial takiego braku wyciekow oleju jak "bondy", chociaz z kolei ich wada jest duza trudnosc oczyszczenia z alu w razie rozbierania i skladania silnika.
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: szmaja »

A ja tam jestem ortodoxem, tnę uszczelkę z tekstolitu albo innej tenktury, lekto silikonem, ale letko lub innym szczeliwem jakie mam pod ręką i składam ale nie dociskam śrubami tylko czekam kiedy podeschnie,potem dopiero ściągam śrubami, wtedy nie wypchnie mokrego szczeliwa i nie przepuści oleju. Poza tem, jestem jak najbardziej świadom istnienia całej gamy i typoszeregu różnorakiego taradajstwa do sklejania silnika które działa, wiem bo stosuje to ustrojstwo w pracy do maszyn ale do motocykla to juz bee..Jakoś się boję:) Kiedy pierwsze Japońskie samochody zawitały do PL mechanicy byli w szoku i odradzali zakup, bo, cytat-"Panie, tam głowice sa na kleju, jak to później remontować..."koniec cytatu. Dowcip polegał na tym że tego nie trzeba było remontować. Teraz się samochody klei nie spawa i mają lepsza wytrzymałość jak spawane, więc wierze że to działa, ale jakoś trak nie po mojemu...A pro po Hermetyku, to naprawdę trzymało,fakt,gorzej z rozbiórką:) A motocykle i samochody czasu wojny i po wojnie składano na ...farbę olejną:) Powaga! Ile się tego na drapałem...uszczelka papierowa i farba i działało:)
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Uszczelnienie połówek karteru

Post autor: Adam M. »

Jesli chodzi o polowki karterow starych angielskich silnikow motocyklowych to nie mozna dawac zadnych uszczelek miedzy nie bo raz ze maja tkzw "zamek" gdzie jedna polowka wchodzi w druga, dwa ze np w przypadku silnikow z lozyskami slizgowymi jak moja BSA uszczelka powiekszy luz poosiowy walu, ktory w tych konstrukcjach ma podstawowe znaczenie i jest scisle okreslona. Ja w ogole zrezygnowalem z wiekszosci uszczelek silnika ktory buduje, bo ich jakosc jest dosc niska a jakosc szczeliwa ktore uzywam wysoka i spokojnie daje sobie ono rade z angielskimi tolerancjami wykonania czesci. :)
ODPOWIEDZ