Witam!
Taki oto pasztet próbuje ktoś obżenić ludowi naiwnemu.
https://www.olx.pl/d/oferta/nsu-motocyk ... derIndex=7
Pasztet po enesańsku.
- skrzydlaty
- Posty: 867
- Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am
Re: Pasztet po enesańsku.
Fakt - 'tworca' tego sprzetu/ 'projektu' mial jakas 'wizje odwrotna' : pedal hamulca z dzwigienka skierowana 'w dol' [ wspolczuje ewentualnej przejazdzki i zahaczenia o cokolwiek na drodze...
], tablica rejestracyjna - rowniez 'odwrotnie' zamontowana, przedni beben - takze 'odwrotny / z prawej - na lewa strone' i 'obcy'; trapez - skrecany z dwoch oddzielnych 'goleni', stad wahaczyk gorny 'obcy' jakis
;
Calosc - wyglada na 'zestaw przerobkowy' z lat 40 - 60 tych, bez zwracania uwagi na oryginalnosc / mial byc po prostu 'funkcjonalny - jezdzacy'..
'Tworca' - mogl nie widziec nigdy oryginalu, stad - restaurowal 'zastana substancje'...

Calosc - wyglada na 'zestaw przerobkowy' z lat 40 - 60 tych, bez zwracania uwagi na oryginalnosc / mial byc po prostu 'funkcjonalny - jezdzacy'..
'Tworca' - mogl nie widziec nigdy oryginalu, stad - restaurowal 'zastana substancje'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Pasztet po enesańsku.
To, że deklaracja sprzedającego "oryginał", "Części 95 % oryginalne" jest mocno naciągana to każdy z nas wie.
Nie z tej bajki jest zwłaszcza przednie zawiedzenie i przednie koło. Części odwrotnie zamontowane jak dźwigienka hamulca można oczywiście łatwo poprawić, ... ale ten drobny detal świadczy co nieco o tym "restaurującym". Zakładam, że ta osoba nie robiła tego świadomie aby znaleźć "jelenia". Jest jakaś niekonsekwencja w efekcie tych prac - z jednej strony ktoś (niepotrzebnie niestety) włożył ogromną kasę w chromowanie i lakierowanie a z drugiej strony założył najtańsze z najtańszych opony Awina i nie zadał sobie trudu zdobycia katalogu części czy instrukcji obsługi (?) aby dobrze to wszystko skręcić. A już zupełna zagadką jest przyjęta technologia renowacji odlewów aluminiowych. To wygląda jak po stalowej szczotce i/lub jakiejś agresywnej chemii co poczerniło powierzchnię. Czy ja widzę prądnice typu stosowanego w modelu 251OSL? Gaźnik ma komorę po prawej stronie. Ciekawi mnie też czteropunktowe mocowanie silnika do przedniej części ramy - czy to tylko dołożona dodatkowa blacha? Czy może cos dospawane do oryginalnego dwupunktowego łącznika? Dokupiona czeska kopia lampy bosch z prędkościomierzem. Rura wydechowa spawana z kawałków.
No i na koniec wielkie pytanie - co się stało z drugim kolektorem wydechowym w głowicy. Ze sportowego punktu widzenia jedna rura pozwala na lepsze dostrojenie. Znane są już takie przeróbki, nawet aluminiowych głowic.
Subiektywne wrażenie. Gdyby nie te opony to obstawiałbym niefachową renowację gdzieś na zachodzie Europy ... Bo niektóre elementy od anglików jakby (podstawka tylna, lampka tylna, gaźnik, nakrętka wydechu). Taki typowy szwedzki zestaw. Jest tego więcej: https://www.olx.pl/d/oferta/motor-new-m ... VFe8b.html, https://www.olx.pl/d/oferta/motocykl-ma ... VHuys.html Import z Francji jednak?
To nie jest zły zestaw. Ktoś świadomy mógłby z tego zrobić całkiem ładny egzemplarz. Ale ... nie za te pieniądze. Bo niestety jak już pisałem ktoś nie odrobił lekcji zanim zlecił te chromy i lakier ... a teraz spora część tego jest do zrobienia od nowa. Strasznych i nieodwracalnych baboli to tutaj nie ma, aczkolwiek trzeba to traktować jako niedokończony projekt wymagający jeszcze sporego doinwestowania, co powinno się przekładać na racjonalizację żądanej ceny (w dół oczywiście). No i ten wyciek spod dekla
. Ale na plus, że garażowany
.
Nie z tej bajki jest zwłaszcza przednie zawiedzenie i przednie koło. Części odwrotnie zamontowane jak dźwigienka hamulca można oczywiście łatwo poprawić, ... ale ten drobny detal świadczy co nieco o tym "restaurującym". Zakładam, że ta osoba nie robiła tego świadomie aby znaleźć "jelenia". Jest jakaś niekonsekwencja w efekcie tych prac - z jednej strony ktoś (niepotrzebnie niestety) włożył ogromną kasę w chromowanie i lakierowanie a z drugiej strony założył najtańsze z najtańszych opony Awina i nie zadał sobie trudu zdobycia katalogu części czy instrukcji obsługi (?) aby dobrze to wszystko skręcić. A już zupełna zagadką jest przyjęta technologia renowacji odlewów aluminiowych. To wygląda jak po stalowej szczotce i/lub jakiejś agresywnej chemii co poczerniło powierzchnię. Czy ja widzę prądnice typu stosowanego w modelu 251OSL? Gaźnik ma komorę po prawej stronie. Ciekawi mnie też czteropunktowe mocowanie silnika do przedniej części ramy - czy to tylko dołożona dodatkowa blacha? Czy może cos dospawane do oryginalnego dwupunktowego łącznika? Dokupiona czeska kopia lampy bosch z prędkościomierzem. Rura wydechowa spawana z kawałków.
No i na koniec wielkie pytanie - co się stało z drugim kolektorem wydechowym w głowicy. Ze sportowego punktu widzenia jedna rura pozwala na lepsze dostrojenie. Znane są już takie przeróbki, nawet aluminiowych głowic.
Subiektywne wrażenie. Gdyby nie te opony to obstawiałbym niefachową renowację gdzieś na zachodzie Europy ... Bo niektóre elementy od anglików jakby (podstawka tylna, lampka tylna, gaźnik, nakrętka wydechu). Taki typowy szwedzki zestaw. Jest tego więcej: https://www.olx.pl/d/oferta/motor-new-m ... VFe8b.html, https://www.olx.pl/d/oferta/motocykl-ma ... VHuys.html Import z Francji jednak?
To nie jest zły zestaw. Ktoś świadomy mógłby z tego zrobić całkiem ładny egzemplarz. Ale ... nie za te pieniądze. Bo niestety jak już pisałem ktoś nie odrobił lekcji zanim zlecił te chromy i lakier ... a teraz spora część tego jest do zrobienia od nowa. Strasznych i nieodwracalnych baboli to tutaj nie ma, aczkolwiek trzeba to traktować jako niedokończony projekt wymagający jeszcze sporego doinwestowania, co powinno się przekładać na racjonalizację żądanej ceny (w dół oczywiście). No i ten wyciek spod dekla
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Pasztet po enesańsku.
Na moje 'oko' - to silnik bardziej przypomina wielkoscia klase '350' niz '500', a te 'blachy z przodu bloku' - maja usztywniac jego pozycje w ramie i jednoczesnie - 'maskowac szczeline' pomiedzy blokiem silnika 351 - a przednia odkuwka ramy, w ktorej jest zamocowany / podwieszony...

201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Pasztet po enesańsku.
Może tak być. Ja też mam 500 z silnikiem 350. Może takie były trendy po wojnie? Zysk podatkowy i oszczędność paliwa pewnie też.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Pasztet po enesańsku.
'Tyz prowda', dla tych - ktorzy nie pamietaja, to 'podatek drogowy' placilo sie do pojemnosci silnika 350 w miare 'normalny', a za silnik wiekszej pojemnosci w motocyklu / ponad 350 - byla oplata jak za 'Poloneza 2000' lub 'Warszawe / Zuka 2120cc'...
Nie szlo tego 'obejsc' - mozna bylo jedynie wymienic silnik z 500/600 - na 350cc, pojechac na przeglad - zeby miec w dowodzie odpowiedni wpis / zmniejszenie pojemnosci do 350cc i wtedy 'podatek drogowy' byl w miare znosny [ lata 80/przelom 90-tych jeszcze ], niestety...

A spalanie - to tylko dla 'megaoszczednych / na kartkach' na benzyne, bo i tak wg przedwojennych testow drogowych - NSU 501 S/OS spalalo 2,17 L / 100 km, przy predkosci 75 km/h, czyli takie 'turlu - turlu / na wolnych obrotach / na czworce'...

Nie szlo tego 'obejsc' - mozna bylo jedynie wymienic silnik z 500/600 - na 350cc, pojechac na przeglad - zeby miec w dowodzie odpowiedni wpis / zmniejszenie pojemnosci do 350cc i wtedy 'podatek drogowy' byl w miare znosny [ lata 80/przelom 90-tych jeszcze ], niestety...
A spalanie - to tylko dla 'megaoszczednych / na kartkach' na benzyne, bo i tak wg przedwojennych testow drogowych - NSU 501 S/OS spalalo 2,17 L / 100 km, przy predkosci 75 km/h, czyli takie 'turlu - turlu / na wolnych obrotach / na czworce'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...