Tym bardziej 'oniemialem' na jego widok, że pierwszy 'raz w zyciu' zobaczyłem taki sam bagażnik 'w naturze' zaledwie 3 dni temu / przy małym Zundappie DB 200 przywiezionym z Niemiec w stanie '95% oryginalnym..
Dotąd widywałem takie bagażniki dodatkowe wyłącznie na przedwojennych rycinach lub na niewyraźnych zdjęciach z epoki...
Zdjęcia zamieszcze za parę godzin lub jutro - bagażnik jest mocowany za tylnym siodłem i za fabrycznym bagażnikiem motocykla, ma długie płaskowniki / zastrzały do przykręcenia u dołu ramy - nad ośka tylnego koła.
Jest w sumie dość 'kompaktowy', wygięty z poziomych płaskowników i ma gumowe nakładki, żeby zamontowana na nim 'walizeczka' lub kuferek biwakowy czy inny pakunek 'nie obijał ' się o metalowe wsporniki.
Jest składany i zabezpieczany blaszanym haczykiem / przed 'telepaniem na wertepach - bruku, kocich lbach', itp.
Jestem kompletnie zaskoczony tym 'gadzetem' - bo jakiś czas temu myślałem nawet o dorobieniu takowego lub wiekszego / tylko na podstawie dostępnych w sieci rycin...
A tu - 'nagle' widziałem taki przy motocyklu przedwojennym z 1936r., a trzy dni później - kupiłem 'identico' na bazarze...