Działanie prędkościomierza w praktyce

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Działanie prędkościomierza w praktyce

Post autor: Spiker »

Radek04251 pisze: pn 13 paź, 2025 12:48 am w okolicach 80 na skali, wskazówka "dostawała szału"
Rzucił mi się w oczy fragment wypowiedzi Radka. I od razu przyszła myśl "u mnie przecież jest to samo" - właśnie powyżej 80-tki wskazówka zaczyna skakać po skali jak szalona. Prędkościomierz zrobiłem swego czasu najlepiej jak wówczas umiałem, nie jest to fabryczna regulacja więc może nie jest idealnie. Moje podejrzenie pada najbardziej na linkę napędzającą - jest co prawda nowa o odpowiedniej (czyli katalogowej) długości, przesmarowana. A może jednak za krótka bo jest dosyć napięta), a może za duży luz linki w pancerzu? - liczyłem, że profesjonalny zakład dorabiający wie co robi. Koła napędzające z Częstochowy też mogą być przyczyną, chociaż tutaj spodziewałbym się zakłóceń ruchu wskazówki dopiero przy przeskakiwaniu zębów.

Podyskutujmy o prędkościomierzach i drogomierzach w praktyce. Spróbujmy dojść przyczyn wadliwego działania.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Działanie prędkościomierza w praktyce

Post autor: enesiak »

Ja np. - nic nigdy nie 'regenerowalem' w szybkosciomierzach VDO czy 'Mera' w Junakach, itp. 'ruskich', ale fakt - czasem niektore 'wariowaly' przy wskazaniach 70 - 85 / 90 km/h, prawdopodobnie od 'rezonansu z nawierzchnia' - dziurawymi drogami 'powiatowymi', np. w czasie jazd do Lodzi, itp. , natomiast po przekroczeniu wskazan 110 i do 145 / 147 km/h - liczniki nawet 'ruskie' / zachowywaly sie jak 'regulowane potencjometrem'..?
Wskazowka 'ani drgnela na boki' - tylko calkowicie plynnie 'piela' sie do samego konca.. :?: :idea: :shock:
Zanikaly calkowicie drgania podwozia od slabej nawierzchni drogi, nawet na 'slynnej autostradzie' pod Wroclawiem / betonowe plyty z lat 30-tych, z 'dylatacjami asfaltowymi' - wybite czasem na 8 - 10cm 'przerwy', itp. atrakcje... :idea: :shock:
To wszystko zanikalo - bo motocykl jakby 'przelatywal' nad nimi powyzej 110 km/h i nie byl w ogole wrazliwy... :idea: :shock:
Probowalismy tak jezdzic zreszta juz w 1979 / 80r. : Kolega na 'rekordowym Junaku', ja na NSU 251 OSL [ podrasowanym do wyscigow ulicznych w latach 40 / 50-tych ] i jeszcze Kolega 'Fiatem 125p' - dokladnosc wskazan szybkosciomierzy byla wrecz 'zadziwiajaca przy 127 - 132 km/h', bo odchylki zmalaly do zaledwie 1,5 - niecalych 2 km/h.. :idea: :shock:
Potwierdza to takze wskazania szybkosciomierza 'Mera' z Junaka 'Scramblera' z 1962 - 63r. wykonane w USA, ktore rzetelnie podali w tescie drogowym wowczas : odchylki wskazan przy predkosci 30 - 40 km/h wynosily az 4 - 5 km/h, ale juz przy 130 km/h - zaledwie 1 'mph'... :idea: :shock:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Działanie prędkościomierza w praktyce

Post autor: Spiker »

Skoro nie miałeś Enesiak żadnych problemów z prędkościomierzem typu Veigel w NSU OSL to pewnie wiele w tym wątku nie pomożesz. Ale może ktoś zna przyczyny i ma rozwiązanie.
Tak sobie teraz uświadomiłem, że ja mam prędkościomierz lampowy, skośny, ... a Radek miał objawy w prędkościomierzem doczepianym do widelca, małym, prostym. Czyli jednak napęd linkowy jest najbardziej podejrzany - jako jedyny wspólny element.
Spróbuję napędzić prędkościomierz bezpośrednio silnikiem elektrycznym i sprawdzę czy nadal ma te objawy. A później przez linkę, też "na stole".
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Działanie prędkościomierza w praktyce

Post autor: enesiak »

Wystarczy np. 'wyjacy szybkosciomierz', który 'zlapal luz' na wałku napędzanym przez linkę lub jest całkowicie 'suchy' w tym samym miejscu i np. 2 razy ukręciła mi się tak linka napędowa.. :( :idea:
Najbardziej ujawniało się to w zimie / przy dużych mrozach '- 10 / 20 stopni C' - wtedy musiałem zakraplać rzadki olej do linki i do wałka licznika. :idea:
Wystarczyło wówczas przesmarować / zakropić 2 krople oleju lub trochę rzadkiego smaru - wcisnąć pomiędzy wałek a obudowę licznika / prowadnice wałka i wszystko się uciszalo na rok - dwa codziennej jazdy... :idea: :shock:
Poza tym - linka napędowa nigdy nie może 'swobodnie latac', szczególnie nie moze być za długa - żeby nie zwisała 'poziomym łukiem' / od napędu - do licznika, bo wtedy od wstrząsów widelca ukręci się bardzo szybko, przeważnie tuż przy napędzie... :idea: :shock:
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Radek04251
Posty: 356
Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
Lokalizacja: Lublin

Re: Działanie prędkościomierza w praktyce

Post autor: Radek04251 »

cześć
Spiker pisze: pn 13 paź, 2025 3:27 pm właśnie powyżej 80-tki wskazówka zaczyna skakać po skali jak szalona. Prędkościomierz zrobiłem swego czasu najlepiej jak wówczas umiałem, nie jest to fabryczna regulacja więc może nie jest idealnie. Moje podejrzenie pada najbardziej na linkę napędzającą

Tak sobie teraz uświadomiłem, że ja mam prędkościomierz lampowy, skośny, ... a Radek miał objawy w prędkościomierzem doczepianym do widelca, małym, prostym. Czyli jednak napęd linkowy jest najbardziej podejrzany - jako jedyny wspólny element.
Z tego co piszesz to naprawa chyba polegała na wymianie radzieckiego cyferblatu na Veigel i tyle. Niestety doszedłeś do całkowicie błędnych wniosków (w ogóle jakiś dziwny tok rozumowania), bo jeśli była by to "wina" linki lub napędu to prędkościomierz by się źle zachowywał na całej skali a nie po przekroczeniu jakiejś wartości. To że oba prędkościomierze zaczynają szaleć przy 80 to czysty przypadek. Ja jak kupiłem swojego PSa to sądziłem że to NOS, bo był wyzerowany ale okazało się, że już ktoś tam łapy pchał i dlatego jest wyzerowany. Jak go podłączyłem do testera to dojechałem do 60 żeby sprawdzić czy w miarę prawidłowo wskazuje i tyle żeby niepotrzebnie nie nabijać km. W zimie pójdzie na warsztat i okaże się co ktoś spaprał.
Teraz do rzeczy. Omawiane prędkościomierze działają na zasadzie wytworzenia strumienia magnetycznego który pokonując opór sprężyny wskazuje prędkość. Linka nie ma kontaktu z elementami wskazującymi prędkość. Na wskazania mają wpływ dwa elementy:
- sprężyna włosowata która jest odpowiednio dobrana do skali na prędkościomierzu (dlatego prędkościomierza od M72 lub IŻa nie da się ustawić na cyferblacie Veigel 120 km/h)
- wirnik magnetyczny napędzany przez linkę, który wirując wytwarza strumień magnetyczny powodujący obrót elementu ("dzwona") na którym osadzona jest wskazówka.
Żeby wszystko sprawnie działało między wirnikiem a "dzwonem" musi być odpowiedniej wielkości szczelina, ale nie może dochodzić do kontaktu między wirnikiem a "dzwonem" ponieważ nawet minimalne muśnięcie całkowite przełamanie oporu sprężyny włosowatej. I tu dochodzimy do opisywanego problemu. Jak zauważył "enesiak" trzeba uważać na luz osi wirnika zarówno osiowy jak i promieniowy, ponieważ szczelina jest bardzo mała to przy zbyt dużym luzie może dochodzić do kontaktu między wirnikiem a "dzwonem" (nierówności drogi raczej nie mają wpływu na wskazania). Druga przypadłość to nieumiejętne naprawy przy których dochodzi do deformacji "dzwona" lub skrzywienia osi na której się obraca (często przy wymianie wskazówek).
Podsumowując prędkościomierz to bardzo delikatny mechanizm i z założenia ma nieprecyzyjne wskazania. Ja jak zdarza mi się naprawiać takie rzeczy to staram się dokładnie ustawić prędkość 60 km/h jako najbardziej przydatną. Podkreślam "staram się" ponieważ nie zawsze się to udaje i wówczas informuję właściciela jakie są wskazania rzeczywiste w odniesieniu do wskazań danego licznika. Na zdjęciach przykłady testów liczników.
PA291288_1.JPG
20211013_215518_1.jpg
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Działanie prędkościomierza w praktyce

Post autor: Spiker »

Radek04251 pisze: ndz 16 lis, 2025 11:27 pm Z tego co piszesz to naprawa chyba polegała na wymianie radzieckiego cyferblatu na Veigel i tyle.
Ach te małe przytyki ;). Będzie i Veigel kiedyś.
Napisałem, że "zrobiłem" ten prędkościomierz jak wówczas umiałem, a więc ustawiłem jak najbardziej centrycznie względem siebie elementy wirujące, zadbałem o odpowiednie zazębienie wszystkich przekładni, itp. O wyczyszczeniu i przesmarowaniu nie wspomnę. Włos jest do skali 160 i nowa "veiglowska" skala też jest 160. Nie było naprawy, bo sowiecki dawca był sprawny. Być może trzeba powtórzyć regulację.
Radek04251 pisze: ndz 16 lis, 2025 11:27 pm Niestety doszedłeś do całkowicie błędnych wniosków (w ogóle jakiś dziwny tok rozumowania), bo jeśli była by to "wina" linki lub napędu to prędkościomierz by się źle zachowywał na całej skali a nie po przekroczeniu jakiejś wartości.
Prędkościomierz pracuje ładnie do ok. 80km/h, i w tym przedziale wskazówka nawet nie drga. Więc stąd moje rozumowanie, że nic nie obciera wewnątrz prędkościomierza. Stąd szukam przyczyn wśród tych mniej oczywistych.

Ale linka może już ulegać sprężystemu skręcaniu. Tarcie w zagięciach może być w jeszcze płynnie przełamywane do pewnych prędkości obrotowych, a powyżej już dochodzi do skokowego działania na końcówce przy prędkościomierzu. Do tego mogą występować drgania linki wewnątrz luźnego pancerza wzmagające pulsacyjne działanie. Takie to dziwne, niemożliwe? Zastrzegam, że to jedna z koncepcji, być może błędna, ale konieczna do uwzględnienia w kompleksowej analizie zjawiska. Bezpośrednie napędzenie prędkościomierza ujawni od razu całą prawdę. Nie miałem wcześniej czasu na dokończenie układu regulacji odpowiedniego silnika elektrycznego, teraz jest impuls.
Radek04251 pisze: ndz 16 lis, 2025 11:27 pm Omawiane prędkościomierze działają na zasadzie wytworzenia strumienia magnetycznego który pokonując opór sprężyny wskazuje prędkość.
Dobrze, że przypomniałeś teorię (może artykuł na ten temat?). Jednak dla mnie to żadna nowość - znam działanie, nie jest to pierwszy prędkościomierz, który rozbierałem i regulowałem, przeważnie z sukcesem.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
ODPOWIEDZ