wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Witam wszystkich Adam z Podlaskiego
Mam pytanie o wałki, krzywki oraz kowadełka rozrządu do 501 OSL
Czy można to kupić w dobrej jakości? lub zregenerować.
Mam też możliwości wykonania, ale do tego są potrzebne dokładne wymiary krzywek
Z góry dziękuję za info
Mam pytanie o wałki, krzywki oraz kowadełka rozrządu do 501 OSL
Czy można to kupić w dobrej jakości? lub zregenerować.
Mam też możliwości wykonania, ale do tego są potrzebne dokładne wymiary krzywek
Z góry dziękuję za info
Jako nowicjusz witam wszystkich i proszę o wyrozumiałość. 501 OSL 38r
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Cześć, w rozrządzie dużych silników OSL - zużywają się tylko : małe kółka zębate na czopie wału i większe koła / na walkach rozrządu, bo ich zeby są 'miekkie'...
Przy 'konikach - dźwigienkach', które ślizgają się po krzykach - zużycie 'slizgow' jest minimalne, prawie 'zadne'..
Przykładowo : jeździłem z silnikiem 601 OSL od 1986 - do 2001r. praktycznie codziennie, to po przebiegu w granicach 175 - 180 tys.km lub wyższym / krzywki rozrządu nie wykazały 'zadnych sladow' zużycia, jedynie wymieniłem po ok. 75 - 80 tys.km tylko te 'koniki' / na 'szersze czasy - katy', żeby silnik 'lzej oddychal'...
Jedynie 'male kółko zebate' - 'wysypało' mi się dwa razy, ale pierwszy raz / po ok. 95 - 100 tys.km 'od nowosci'...
/ stąd jego 'zywotnosc' oceniam na : '5 - 7 lat codziennej - sportowej' jazdy nawet...
Dlatego w wielu silnikach 351 / 501 - 601 części rozrządu są po znalezieniu silnika : 'od razu do uzytku' - bo nie są w ogóle zużyte, jak 'ktos' przejechał na takim silniku 80 - 120 czy więcej tys.km i pilnował stanu oleju w zbiorniku...
Ja akurat używałem motocykla codziennie, a dzisiaj 'nikt' tyle nie jeździ nimi...
To 'zuzycie rozrzadu' - mają w nich wręcz 'zerowe / na całe zycie', stąd - nie ma zapotrzebowania na te elementy silnika raczej...
Jedynie w silnikach o słabym smarowaniu lub 'bez oleju' przez tzw. 'jakis czas' - mogło by się coś szybciej zużyć, zatrzeć, itp.
Pozdrawiam.
Przy 'konikach - dźwigienkach', które ślizgają się po krzykach - zużycie 'slizgow' jest minimalne, prawie 'zadne'..
Przykładowo : jeździłem z silnikiem 601 OSL od 1986 - do 2001r. praktycznie codziennie, to po przebiegu w granicach 175 - 180 tys.km lub wyższym / krzywki rozrządu nie wykazały 'zadnych sladow' zużycia, jedynie wymieniłem po ok. 75 - 80 tys.km tylko te 'koniki' / na 'szersze czasy - katy', żeby silnik 'lzej oddychal'...
Jedynie 'male kółko zebate' - 'wysypało' mi się dwa razy, ale pierwszy raz / po ok. 95 - 100 tys.km 'od nowosci'...
Dlatego w wielu silnikach 351 / 501 - 601 części rozrządu są po znalezieniu silnika : 'od razu do uzytku' - bo nie są w ogóle zużyte, jak 'ktos' przejechał na takim silniku 80 - 120 czy więcej tys.km i pilnował stanu oleju w zbiorniku...
Ja akurat używałem motocykla codziennie, a dzisiaj 'nikt' tyle nie jeździ nimi...
To 'zuzycie rozrzadu' - mają w nich wręcz 'zerowe / na całe zycie', stąd - nie ma zapotrzebowania na te elementy silnika raczej...
Jedynie w silnikach o słabym smarowaniu lub 'bez oleju' przez tzw. 'jakis czas' - mogło by się coś szybciej zużyć, zatrzeć, itp.
Pozdrawiam.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Według mojej wiedzy nie ma w stałej sprzedaży nowych elementów (kopii) które wymieniasz. Jeśli ktoś z forumowiczów ma inne informacje niech skoryguje.
Od czasu do czasu (ale rzadko) ktoś oferuje niewielkie nadmiary części z własnego dorabiania (np. ośki krzywek czy dźwigienek), ale nie pamiętam aby były oferowane krzywki a tym bardziej dźwigienki rozrządu jeśli już to tylko wymienne "kamienie" ślizgowe.
Być może przyczyną jest względna dostępność i możliwość użycia nowych lub mniej zużytych części z powojennego Konsula ... Niech wypowiedzą się koledzy częściej odwiedzający niemieckie bazary. Ta oferta to chyba żart cenowy jest: https://www.ebay.de/itm/236097794243, https://www.ebay.de/itm/388405675449, https://www.ebay.de/itm/388405702440
Często najbardziej zużyte jest małe koło rozrządu na wale. Ale duże koła też zużywają się na części zębów. Koła proste ma chyba Z. z Cz-wy. Kupowałem od niego to małe na pewno. Były na naszym forum także indywidualne inicjatywy dorabiania kół zębatych rozrządu, w tym skośnych - ale skoczyło się na kilku kompletach dla szczególnie zdesperowanych. Bo nie było tanio.
Jeśli chodzi o ośki to niektórzy regenerują poprzez chromowanie techniczne i szlifowanie. Wymiana tulejek w karterze i deklu rozrządu też jest przy okazji możliwa, ale ze względu na trudne do wykonania kanaliki smarujące mało kto się na to decyduje (chociaż: https://www.motorradmeistermilz.de/Buch ... 251-KONSUL). Jest też obawa o konieczność osiowania po tym zabiegu (chociaż otwory w aluminiowych obudowach powinny być już odpowiednio wyosiowane, jeśli tylko jest wciąż komplet z jednego silnika).
Co do krzywek - całkiem niedawno zagadywałem kol. Heńka, który rozmawia w innych tematach z firmą "Świątek" (https://swiatek.com.pl/oferta/walki-rozrzadu/) aby w końcu do ich oferty zostały dodane interesujące nas krzywki (same lub uzbrojone, z osiami a może i kołami). Bo robią sporo do zabytkowych motocykli: https://docs.google.com/spreadsheets/d/ ... sp=sharing. Obiecał popytać, ale na razie nie ma odzewu od niego. Może jak zbierze się grupa kilku chętnych to zrobimy serię na wspólne potrzeby?
Ja dotychczas wybierałem po prostu najlepsze, najmniej zużyte części. Bo miałem nadmiar. A ten silnik nie ma dużych wymagań jeśli chodzi o jakieś szczególne spasowanie i jak nie ma wżerów czy ewidentnych wytarć powierzchni krzywek to pracuje ładnie na oryginalnych używanych częściach.
Przeważnie wystarczy ustawienie luzu bocznego podkładkami. A hałasowanie rozrządu i łańcuchów to już cecha charakterystyczna. Trzeba się przyzwyczaić - taki dźwięk maszyny do szycia, czy sieczkarni według innych
. Te koła skośne coś dają jedynie ... i utrzymywanie minimalnego luzu zaworowego (praktycznie na zero na zimno).
Aż takie kiepskie masz te części rozrządu? To 501 OSL z głowicą alu?
Od czasu do czasu (ale rzadko) ktoś oferuje niewielkie nadmiary części z własnego dorabiania (np. ośki krzywek czy dźwigienek), ale nie pamiętam aby były oferowane krzywki a tym bardziej dźwigienki rozrządu jeśli już to tylko wymienne "kamienie" ślizgowe.
Być może przyczyną jest względna dostępność i możliwość użycia nowych lub mniej zużytych części z powojennego Konsula ... Niech wypowiedzą się koledzy częściej odwiedzający niemieckie bazary. Ta oferta to chyba żart cenowy jest: https://www.ebay.de/itm/236097794243, https://www.ebay.de/itm/388405675449, https://www.ebay.de/itm/388405702440
Często najbardziej zużyte jest małe koło rozrządu na wale. Ale duże koła też zużywają się na części zębów. Koła proste ma chyba Z. z Cz-wy. Kupowałem od niego to małe na pewno. Były na naszym forum także indywidualne inicjatywy dorabiania kół zębatych rozrządu, w tym skośnych - ale skoczyło się na kilku kompletach dla szczególnie zdesperowanych. Bo nie było tanio.
Jeśli chodzi o ośki to niektórzy regenerują poprzez chromowanie techniczne i szlifowanie. Wymiana tulejek w karterze i deklu rozrządu też jest przy okazji możliwa, ale ze względu na trudne do wykonania kanaliki smarujące mało kto się na to decyduje (chociaż: https://www.motorradmeistermilz.de/Buch ... 251-KONSUL). Jest też obawa o konieczność osiowania po tym zabiegu (chociaż otwory w aluminiowych obudowach powinny być już odpowiednio wyosiowane, jeśli tylko jest wciąż komplet z jednego silnika).
Co do krzywek - całkiem niedawno zagadywałem kol. Heńka, który rozmawia w innych tematach z firmą "Świątek" (https://swiatek.com.pl/oferta/walki-rozrzadu/) aby w końcu do ich oferty zostały dodane interesujące nas krzywki (same lub uzbrojone, z osiami a może i kołami). Bo robią sporo do zabytkowych motocykli: https://docs.google.com/spreadsheets/d/ ... sp=sharing. Obiecał popytać, ale na razie nie ma odzewu od niego. Może jak zbierze się grupa kilku chętnych to zrobimy serię na wspólne potrzeby?
Ja dotychczas wybierałem po prostu najlepsze, najmniej zużyte części. Bo miałem nadmiar. A ten silnik nie ma dużych wymagań jeśli chodzi o jakieś szczególne spasowanie i jak nie ma wżerów czy ewidentnych wytarć powierzchni krzywek to pracuje ładnie na oryginalnych używanych częściach.
Przeważnie wystarczy ustawienie luzu bocznego podkładkami. A hałasowanie rozrządu i łańcuchów to już cecha charakterystyczna. Trzeba się przyzwyczaić - taki dźwięk maszyny do szycia, czy sieczkarni według innych
Aż takie kiepskie masz te części rozrządu? To 501 OSL z głowicą alu?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Tak moje części są w kiepskim stanie i chętnie bym kupił jak ktoś ma na zbyciu.
Dodatkowo czy w 38r było dodatkowe smarowanie na tłok lub krzywki, bo kartery silnika mają kanał a dekiel rozrządu nie ma
tak oba te elementy mają inną numerację
Dodatkowo czy w 38r było dodatkowe smarowanie na tłok lub krzywki, bo kartery silnika mają kanał a dekiel rozrządu nie ma
tak oba te elementy mają inną numerację
Jako nowicjusz witam wszystkich i proszę o wyrozumiałość. 501 OSL 38r
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
To masz silnik / 'skladak' - tylko pytanie : 'stary czy nowy' - OS czy OSL ?
Czy to jest np. 'stary - waski blok 501' z nowszym cylindrem i głowica 'alu', czy jakoś 'na odwyrtke', bo już widywałem nawet silniki wersji 'S - 1932' z cylindrami i głowicami 'OSL' z końca produkcji w 1942 / 43r.

Czy to jest np. 'stary - waski blok 501' z nowszym cylindrem i głowica 'alu', czy jakoś 'na odwyrtke', bo już widywałem nawet silniki wersji 'S - 1932' z cylindrami i głowicami 'OSL' z końca produkcji w 1942 / 43r.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
no nie wiem, jak to stwierdzić, mogę podesłać fotki tylko nie wiem czym się różniły.
Kartery(bloki ) silnika od kiedy miały dodatkowe smarowanie ciśnieniowe, poza wałem
Kartery(bloki ) silnika od kiedy miały dodatkowe smarowanie ciśnieniowe, poza wałem
Jako nowicjusz witam wszystkich i proszę o wyrozumiałość. 501 OSL 38r
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Starszy silnik : płaski blok z lewej strony, duże - wklesle logo NSU w odlewie i nr silnika wybity przed tym 'logo', ale trochę wchodzi na nie od góry ostatnimi cyframi.
Nowszy silnik : blok wypukły po lewej stronie, bez logo NSU, jedynie sam nr silnika jest wybity i czasami jeszcze duże litery / cyfry 'OZ 74 przed nr' - jeśli jest z 1938 / 39r.
Najstarsze silniki od 1932r. - do 34 maja osobna magistrale do smarowania : gładzi cylindra i do klawiatury zaworów.
Nowsze od 1934 - do 37 mają już tylko odgałęzienie do klawiatury.
Jeszcze nowsze od 1938r. - nie mają już żadnych kanalików magistrali 'na gore' silnika - bo w głowicy 'alu' wszystko jest smarowane 'mgla olejowa'...

Nowszy silnik : blok wypukły po lewej stronie, bez logo NSU, jedynie sam nr silnika jest wybity i czasami jeszcze duże litery / cyfry 'OZ 74 przed nr' - jeśli jest z 1938 / 39r.
Najstarsze silniki od 1932r. - do 34 maja osobna magistrale do smarowania : gładzi cylindra i do klawiatury zaworów.
Nowsze od 1934 - do 37 mają już tylko odgałęzienie do klawiatury.
Jeszcze nowsze od 1938r. - nie mają już żadnych kanalików magistrali 'na gore' silnika - bo w głowicy 'alu' wszystko jest smarowane 'mgla olejowa'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Adam dawaj jakieś fotki - to będzie wszytko jasne. Enesiak dobrze ci wyjaśnił różnice.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Cześć, możesz mieć jakby '3 wersje silnika 501' : najstarszy typ karteru' 'S - OS' i zamontowany na nim już nowszy cylinder z głowicą 'alu' ;
- silnik 501 'przejsciowke' z zamontowanym po wojnie nowszym cylindrem z zamkniętą głowica;
- ewentualnie 'kombinacje' silnika późniejszego OSL z dwoma łożyskami na czopie zdawczym po lewej stronie, ale zlozonym z 'prawa połówka karteru' starszego typu, czyli jeszcze z odgałęzieniem magistrali 'na gore' / do klawiatury' starego typu...
Bez zdjęć karteru - niczego nie da sie zidentyfikować, niestety...

- silnik 501 'przejsciowke' z zamontowanym po wojnie nowszym cylindrem z zamkniętą głowica;
- ewentualnie 'kombinacje' silnika późniejszego OSL z dwoma łożyskami na czopie zdawczym po lewej stronie, ale zlozonym z 'prawa połówka karteru' starszego typu, czyli jeszcze z odgałęzieniem magistrali 'na gore' / do klawiatury' starego typu...
Bez zdjęć karteru - niczego nie da sie zidentyfikować, niestety...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Przeglądając galerię przypomniało mi się, że kolega bluesmile dorabiał swego czasu kompletne laski popychaczy z nowymi końcówkami. Taki przykład jednorazowej indywidualnej akcji o której wspominałem wcześniej.
A ja pamiętam te większe akcje, gdy zlecało się od razu dla kilku, kilkunastu osób i zakład wówczas się podejmował, no i często wychodziło taniej. Dzisiaj w dobie CNC, laserów i innych cyfrowych metod seria zawsze lepsza. Muszę docisnąć Henryka z tymi krzywkami przynajmniej ...
A ja pamiętam te większe akcje, gdy zlecało się od razu dla kilku, kilkunastu osób i zakład wówczas się podejmował, no i często wychodziło taniej. Dzisiaj w dobie CNC, laserów i innych cyfrowych metod seria zawsze lepsza. Muszę docisnąć Henryka z tymi krzywkami przynajmniej ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
To moje cudo w bloku ma smarowanie a w dekielku rozrządu nie
Jako nowicjusz witam wszystkich i proszę o wyrozumiałość. 501 OSL 38r
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Jeśli chcesz dodać zdjęcia do forum to poniżej okna do wpisywania tekstu jest zakładka: "Załączniki" w której klikasz "dodaj plik" i wybierasz obrazek (z ograniczeniem do 300kB. Inną opcja jest podlinkowanie, ale musi być pełny adres do miejsca w internecie, ... albo obrazek z naszej galerii. Pisz na PW (Prywatne wiadomości forum) albo emaila administracyjnego to pomogę. Najgorszy jest pierwszy raz, później opanujesz.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
No tak - czyli Adam ma 'na moje oko' silnik 501 OSL tzw. 'przejsciowke' : juz szeroki karter bez logo 'NSU', ale jeszcze w prawej czesci karteru - nawiercona jest magistrala 'na gore' silnika, czyli do klawiatury 'odkrytej glowicy' i brak na bloku wypuklych 'strzalek' kierunku przeplywu oleju w kroccach...
Wskazuje na to - jednakowa data 'produkcji' odlewow bloku : '10.37.', czyli ze byly fabrycznym kompletem na '99%'...
Nie doslal zdjecia - jak to wyglada na gorze odlewu rozrzadu, ale domyslnie - moze to byc 'zaslepione' / po zamontowaniu krotkich szpilek mocujacych nowszy typ cylindra i aluminiowa glowice 501...
Nr silnika - wyglada 'dobrze', ale jest jakby to ujac - 'nieadekwatny' do daty produkcji odlewu, bo zaczyna sie na '4' i nie ma na bloku cech 'OZ 74', czyli caly motocykl tez byl raczej zlozony fabrycznie jeszcze 'na sam koniec' 1937 / przelom 1938 r.
Wskazuje na to - jednakowa data 'produkcji' odlewow bloku : '10.37.', czyli ze byly fabrycznym kompletem na '99%'...
Nie doslal zdjecia - jak to wyglada na gorze odlewu rozrzadu, ale domyslnie - moze to byc 'zaslepione' / po zamontowaniu krotkich szpilek mocujacych nowszy typ cylindra i aluminiowa glowice 501...
Nr silnika - wyglada 'dobrze', ale jest jakby to ujac - 'nieadekwatny' do daty produkcji odlewu, bo zaczyna sie na '4' i nie ma na bloku cech 'OZ 74', czyli caly motocykl tez byl raczej zlozony fabrycznie jeszcze 'na sam koniec' 1937 / przelom 1938 r.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Z tego, co widać na zdjęciach : krzywki mają prawidłowy kształt, 'pieski - koniki' nie mają na swoich 'slizgach' żadnego śladu zużycia / przynajmniej tyle widać z profilu - że jest dobrze zachowana 'wypuklosc slizgow', bez tzw. 'wyorania wglab' ani nawet 'zuzycia na plasko' - jedynie koła zębate mają po kilka zębów 'wyrobione na 1/4 - 1/3 szerokosci' i to kwalifikuje je do wymiany raczej.
Jeśli te 'slizgi' w rozrządzie nie były nigdy wymieniane - to silnik mógł nawet nie być eksploatowany wg mnie więcej / niż 'kilkadziesiat tysięcy km' przebiegu, tylko nie wiemy - jaki jest cylinder od tego silnika i czy nie ma już w nim np. nadwymiarowego tłoka, itp.

A - i jeszcze nr silnika ponizej :
Jeśli te 'slizgi' w rozrządzie nie były nigdy wymieniane - to silnik mógł nawet nie być eksploatowany wg mnie więcej / niż 'kilkadziesiat tysięcy km' przebiegu, tylko nie wiemy - jaki jest cylinder od tego silnika i czy nie ma już w nim np. nadwymiarowego tłoka, itp.
A - i jeszcze nr silnika ponizej :
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
A więc kol. Enesiak pomógł Adamowi w opanowaniu fotek - dzięki!
Ogólnie piękny materiał 501 OSL - robiący zwłaszcza bardzo pozytywne wrażenie po tak dokładnym wyczyszczeniu.
Zgadzam się w całej rozciągłości z diagnozą Enesiaka, może oprócz mojego większego optymizmu co do możliwości wykorzystania widocznych na zdjęciach dużych kół zębatych. Jeśli nie będą zastosowane całkiem nowe koła to trudno będzie znaleźć lepsze od tych, a zużycie jak przypuszczam nie jest jednak dyskwalifikujące.
Ogólnie piękny materiał 501 OSL - robiący zwłaszcza bardzo pozytywne wrażenie po tak dokładnym wyczyszczeniu.
Zgadzam się w całej rozciągłości z diagnozą Enesiaka, może oprócz mojego większego optymizmu co do możliwości wykorzystania widocznych na zdjęciach dużych kół zębatych. Jeśli nie będą zastosowane całkiem nowe koła to trudno będzie znaleźć lepsze od tych, a zużycie jak przypuszczam nie jest jednak dyskwalifikujące.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Tzn. - ja moge to lepiej dostrzec, bo mam duze zdjecia i np. to kolo zebate ma 4 zeby dosc mocno 'wygniecione' - w tym 2 stracily prawie polowe pierwotnej grubosci..
Wprawdzie w przeszlosci uzytkownicy NSU mieli na to swoje 'garazowe sposoby': np. odwracali kola / zmieniali kierunek 'natarcia zebow' i na nowo 'punktowali' kola zebate na walkach rozrzadu, ale tutaj to juz by bylo dzialanie 'na dosc krotka mete' raczej, najwyzej na miesiac - dwa codziennej jazdy :
Wprawdzie w przeszlosci uzytkownicy NSU mieli na to swoje 'garazowe sposoby': np. odwracali kola / zmieniali kierunek 'natarcia zebow' i na nowo 'punktowali' kola zebate na walkach rozrzadu, ale tutaj to juz by bylo dzialanie 'na dosc krotka mete' raczej, najwyzej na miesiac - dwa codziennej jazdy :
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Powiększenia rzeczywiście pokazują dużo więcej - tak więc w jeszcze większym procencie trzeba się zgodzić z ekspertyzą. A więc jak pisał Enesiak tylko odwrócenie kół - i to może pomóc na duużo dłużej niż 2-3 miesiące
Wiadomo dlaczego tych kilka zębów się zużywa - to moment gdy krzywka zaczyna wznosić i powstają największe siły. Ale zastanawiam się czy to nie wina stosowania przez lata kiepskich, brudnych, wypracowanych olejów w okresie powojennej biedy, czy rzecz nieunikniona jakbyśmy nie dbali o silnik. dyskutowaliśmy też kiedyś nad ogólnie miękkim wykonaniem tych kół - z teorią zapobiegania dzwonieniu przy pracy.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Dziękuję za info co do tego co posiadam
1, czy te koła zębate są do kupienia , proste lub skośne?
2, mam słabe wałki, są wżery i je również bym kupił
I skoro mam takie wsparcie /trochę traciłem nadzieje na pomoc/
to podeśle koledze fotki głowicy i cylindra
Ramę i trapez mam poskładane, teraz koła /ta piasta tylna składa się z dwóch części/ czy zwracać na coś szczególną uwagę?
1, czy te koła zębate są do kupienia , proste lub skośne?
2, mam słabe wałki, są wżery i je również bym kupił
I skoro mam takie wsparcie /trochę traciłem nadzieje na pomoc/
Ramę i trapez mam poskładane, teraz koła /ta piasta tylna składa się z dwóch części/ czy zwracać na coś szczególną uwagę?
Jako nowicjusz witam wszystkich i proszę o wyrozumiałość. 501 OSL 38r
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
Cześć, koła zębate rozrządu 351 / 501- 601 OSL były dostępne ok. 15 lat temu w Łodzi na 'Moto - bazarze', często je widziałem wówczas / 'zafoliowane na tekturce' - czyli, że ktoś je produkował wtedy..
Co do samych wałków - to nie widziałem takich, ale być może także były w produkcji i sprzedaży
Tylko chyba 'rynek był zbyt maly', ludzie za mało jeżdżą tymi motocyklami i to się nie zużywa w ogole - żeby był zbyt na taką produkcję, to nie wiem, czy ktoś to nadal wytwarza.
Trzeba sprawdzić na majowym bazarze - jak nie zapomnę...
Pozdrawiam.
Co do samych wałków - to nie widziałem takich, ale być może także były w produkcji i sprzedaży
Tylko chyba 'rynek był zbyt maly', ludzie za mało jeżdżą tymi motocyklami i to się nie zużywa w ogole - żeby był zbyt na taką produkcję, to nie wiem, czy ktoś to nadal wytwarza.
Trzeba sprawdzić na majowym bazarze - jak nie zapomnę...
Pozdrawiam.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
- Radek04251
- Posty: 356
- Rejestracja: sob 18 lip, 2009 12:26 am
- Lokalizacja: Lublin
Re: wałki, krzywki i kowadełko rozrządu
cześć
Rozrząd w NSU jest niestety dość słabą konstrukcją.
Dlaczego rozrząd NSU jest słaby? Niezależnie czy w serii 351/501/601 czy 201/251/351? Głównie dlatego, że bardzo długie laski popychaczy charakteryzują się dużą bezwładnością podczas pracy (materiał z którego są wykonane nie ma aż tak dużego znaczenia). Do tego dochodzi tarcie ślizgowe między krzywką a wahadełkiem. No tak, przecież w większości rozrządów między krzywką a popychaczem lub szklanką też jest tarcie ślizgowe. Oczywiście, ale np. w BMW czy Junaku lub BSA popychacz wykonuje ruch obrotowy podczas współpracy z krzywką lub jest zdecydowanie krótszy, co poprawia trwałość tych elementów. Można powiedzieć że w latach 30tych w wielu silnikach były stosowane wahadełka pracujące dokładnie tak jak w NSU. To że takie rozwiązanie było stosowane stosunkowo często nie znaczy że było dobre. Na zdjęciach widać jak zużywają się elementy rozrządu. Do tego dochodzą wytarte wałki i zużyte koła oraz najgorsze co może na spotkać zdekompletowany silnik. Czyli pokrywa rozrządu niesparowana z korpusem. Możecie mi wierzyć, że w takiej sytuacji sama wymiana kół rozrządu, nawet na skośne, nie załatwi klekoczącego problemu. Próbowałem na różne sposoby.
Najskuteczniejsza naprawa polegała na wymianie osi wahadełek, przywróceniu średnic nominalnych (chrom tech) na wałkach, szlif kamieni wahadełek i użycie najlepszych (najmniej wyrobionych) dostępnych krzywek. Oczywiście naprawiany silnik miał oryginalne panewki wałków rozrządu i wahadełek w korpusie i pokrywie, czyli był fabrycznie wyosiowany. W taki sam sposób regenerowałem rozrząd w 251, z tym że obecnie chodzi na nowych skośnych kołach. Skośne koła do 351/501 leżą na półce. Na ten moment jeszcze nie zakładałem do swojego silnika.
Porównując pracę mojego silnika z odkrytą klawiaturą (teoretycznie bardziej hałaśliwy) na kołach rozrządu dwuczęściowych z grubymi zębami z pracą silników z aluminiową głowicą, które zdarzyło mi się spotkać, jestem zadowolony z efektu swoich napraw. Teraz jeszcze próbuję dorobić nowe krzywki. Zobaczymy co będzie. Na razie czekam na informację czy kolejny zakład podejmie wyzwanie.
Rozrząd w NSU jest niestety dość słabą konstrukcją.
Dlaczego rozrząd NSU jest słaby? Niezależnie czy w serii 351/501/601 czy 201/251/351? Głównie dlatego, że bardzo długie laski popychaczy charakteryzują się dużą bezwładnością podczas pracy (materiał z którego są wykonane nie ma aż tak dużego znaczenia). Do tego dochodzi tarcie ślizgowe między krzywką a wahadełkiem. No tak, przecież w większości rozrządów między krzywką a popychaczem lub szklanką też jest tarcie ślizgowe. Oczywiście, ale np. w BMW czy Junaku lub BSA popychacz wykonuje ruch obrotowy podczas współpracy z krzywką lub jest zdecydowanie krótszy, co poprawia trwałość tych elementów. Można powiedzieć że w latach 30tych w wielu silnikach były stosowane wahadełka pracujące dokładnie tak jak w NSU. To że takie rozwiązanie było stosowane stosunkowo często nie znaczy że było dobre. Na zdjęciach widać jak zużywają się elementy rozrządu. Do tego dochodzą wytarte wałki i zużyte koła oraz najgorsze co może na spotkać zdekompletowany silnik. Czyli pokrywa rozrządu niesparowana z korpusem. Możecie mi wierzyć, że w takiej sytuacji sama wymiana kół rozrządu, nawet na skośne, nie załatwi klekoczącego problemu. Próbowałem na różne sposoby.
Najskuteczniejsza naprawa polegała na wymianie osi wahadełek, przywróceniu średnic nominalnych (chrom tech) na wałkach, szlif kamieni wahadełek i użycie najlepszych (najmniej wyrobionych) dostępnych krzywek. Oczywiście naprawiany silnik miał oryginalne panewki wałków rozrządu i wahadełek w korpusie i pokrywie, czyli był fabrycznie wyosiowany. W taki sam sposób regenerowałem rozrząd w 251, z tym że obecnie chodzi na nowych skośnych kołach. Skośne koła do 351/501 leżą na półce. Na ten moment jeszcze nie zakładałem do swojego silnika.
Porównując pracę mojego silnika z odkrytą klawiaturą (teoretycznie bardziej hałaśliwy) na kołach rozrządu dwuczęściowych z grubymi zębami z pracą silników z aluminiową głowicą, które zdarzyło mi się spotkać, jestem zadowolony z efektu swoich napraw. Teraz jeszcze próbuję dorobić nowe krzywki. Zobaczymy co będzie. Na razie czekam na informację czy kolejny zakład podejmie wyzwanie.
- Załączniki
Radek04251 (251 OSL '38; 351 OS '34)