bluesmile pisze:A w praktyce jakie były różnice w silnikach NSU 501 OSL, które powodowały obniżenie stopnia sprężania? Na karterach mojego silnika również jest nabite oznaczenie o przystosowaniu do paliwa 74 oktan, ale żadnych gap nie zauważyłem. Dodam że rok produkcji motocykla to 1938. Czy były jakieś różnice w osprzęcie dla wersji WH?
Silniki do 351 i 501 OSL miały wyjmowaną podkładkę dystansową pod cylindrem. Podkładka montowana fabrycznie miała numer katalogowy 101058 (350-tka) lub 101059 (500-tka). Jeśli chciało się jeździć wyczynowo to wyjmowało się tę podkładkę, zmieniało laski popychaczy na krótsze (wymienione jako opcja w katalogu części) i w związku z wyższym stopniem sprężania stosowało mieszankę opisaną jako "benzin-benzol". Z analizy różnicy w długości lasek popychaczy można wysnuć wniosek, że wspomniana podkładka miała grubość 1,3 mm. Przy dzisiaj dostępnej wysokooktanowej benzynie używanie tej podkładki jest całkowicie zbędne.
Przypuszczam, że
silnik motocykla pochodzącego z rekwizycji do woja był sprawdzany tylko na stopień sprężania po czym nabijano na nim odpowiednie oznaczenie. Jeśli trzeba było to wykonywano odpowiednie przystosowanie do paliwa 74 oktanów (np. dokładano odpowiednią podkładkę).
Nurtuje mnie pytanie - jaki jest graniczny stopień sprężania, przy którym silnik mógł pracować jeszcze na wojskowej benzynie 74 oktanów? Może ktoś ma takie dane? Wydaje się, że do 1:7 na pewno czyli praktycznie każdy przedwojenny silnik nie wymagał przeróbek.
Fabryczny wojak 601 OS WH miał stopień sprężania 1:6, podczas, gdy cywilny 501 OSL ... także 1:6. Czyli teoretycznie żadne dodatkowe przystosowania 500-tki nie były konieczne. Podobnie było z modelem 351 OSL, który miał stopień sprężania 1:6,3 zarówno w cywilnej jak i wojskowej wersji. Dla pełności informacji 251 OSL i 351 OT, miały stopień sprężania odpowiednio 1:6,8 i 1:6:5 i tutaj także fabryczna wojskowa wersja 250-tki miała taki sam stopień sprężania jak cywilna wersja, czyli 1:6,8.
Silniki fabrycznie przygotowane do celów militarnych miały gotowe oznaczenia już w fabryce - bądź to w formie oznaczeń odlanych wraz z głowicą (BMW), w formie dodatkowej tabliczki (Zundapp-y) lub wybijane na karterze obok numerów seryjnych (NSU).
Co ciekawe w 1940-tym była też katalogowa podkładka przystosowująca do paliwa OZ 66 (wersja na eksport???) i miała numery katalogowe 103818 (350-tka) lub 103819 (500-tka). Jest różnica w podawanej mocy dla tej wersji - o ile standardowy 351 OSL ma podane 18 KM to wersja na benzynę 66 ma podane już tylko 17 KM.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...