Cynkowane części w motocyklach NSU?
Cynkowane części w motocyklach NSU?
Właśnie sobie cynkuję drobiazgi do innych moich motocykli i przy okazji zacząłem się zastanawiać czy cokolwiek z części przedwojennych motocykli NSU posiadało ten rodzaj powłoki. Wychodzi mi, że nie. A może się mylę? Zapraszam do dyskusji.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
A np. ośki wachaczyków przedniego zawieszenia? Na pewno większość śrub, jak myślę oraz pewnie śruby regulacyjne napięcia łańcucha. Kilka drobiazgów jeszcze pewnie.
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Jesteś pewien, że to ocynk? Na oryginalnych elementach NSU występowało coś co określamy "matowy chrom / nikiel". Czy te powłoki o których mówisz nie są wtórne?bluesmile pisze:A np. ośki wachaczyków przedniego zawieszenia? Na pewno większość śrub, jak myślę oraz pewnie śruby regulacyjne napięcia łańcucha. Kilka drobiazgów jeszcze pewnie.
Można zrobić test: chrom zejdzie po krótkiej kąpieli w popularnym odrdzewiaczu (np. fosolu), a chrom czy nikiel zostaną.
Według moich obserwacji cynkowanie weszło szerzej do zabezpieczania elementów pojazdów dopiero po wojnie.
Zapraszam do dalszej dyskusji.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
"Matowy chrom" to po prostu chrom techniczny. Nie można zwykłego chromu stosować w elementach, które ciernie współpracują z innymi. Poza tym nawet chrom techniczny jest bardzo twardą powłoką i mógłby niszczyć mosiężne tuleje, choć nie jestem do końca tego pewien. 
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Przerabialiśmy ten temat dokładnie przy okazji zbiorowego zamawiania śrub stożkowo-soczewkowych do dekli. Jeden z kolegów zbadał oryginalną powłokę laboratoryjnie i ustalił, że jest to matowy / satynowy nikiel dekoracyjny. Nie mylić z chromem technicznym.
Ale wracając do ocynku - był czy nie był? Na razie twierdzę z uporem, że go nie było
.
Ale wracając do ocynku - był czy nie był? Na razie twierdzę z uporem, że go nie było
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Witajcie
W zasadzie cynkuje się już od 1840r więc czemu by nie mogły być ocynkowane części w motocyklach ?
A no bo i po co wydaje mi się że w czasach produkcji naszych motocykli liczyło się to aby było tanio i cynkowanie podnosiło by koszty.
Moim zdaniem nie cynkowało się części w motocyklach tamtych czasów a części ocynkowane które znajdujemy w motocyklach to zazwyczaj inwencja twórcza kolejnych pokoleń posiadaczy motocykla.
Ale to jest moje zdanie i mogę się mylić
W zasadzie cynkuje się już od 1840r więc czemu by nie mogły być ocynkowane części w motocyklach ?
A no bo i po co wydaje mi się że w czasach produkcji naszych motocykli liczyło się to aby było tanio i cynkowanie podnosiło by koszty.
Moim zdaniem nie cynkowało się części w motocyklach tamtych czasów a części ocynkowane które znajdujemy w motocyklach to zazwyczaj inwencja twórcza kolejnych pokoleń posiadaczy motocykla.
Ale to jest moje zdanie i mogę się mylić
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Witam!
a czy byłby sens cynkować jakieś elementy (oprócz śrub) skoro można zastosować powłokę dużo wytrzymalszą od ocynku taką jak chrom czy nikiel? ani to jakość motocykla nie podniesie (a przecież też o to tu chodzi) ani to wyglądu nie ma....
a czy byłby sens cynkować jakieś elementy (oprócz śrub) skoro można zastosować powłokę dużo wytrzymalszą od ocynku taką jak chrom czy nikiel? ani to jakość motocykla nie podniesie (a przecież też o to tu chodzi) ani to wyglądu nie ma....
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Nie wszędzie chrom lub nikiel znaj zastosowanie. To są jednak dość grube powłoki. Natomiast ocynk, mimo że jest mniej estetyczny, ma swoje zalety.
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Powiedziałbym że ocynk jest bardziej elastyczną powłoką jak chrom czy nikiel (można doświadczalnie to sprawdzić nawet papierem ściernym lu przez wyginanie -chrom pęknie a ocynk siedzi)
co do elementów współpracującymi z mosiądzem lub podobnymi stopami to powinny być twarde i nie porowate i do tego najbardziej nadaje się chrom, nikiel itp prosty przykład sworzeń tłokowy -ile by wytrzymała regeneracja jego przez ocynk a ile przez chromowanie
pozdrawiam
co do elementów współpracującymi z mosiądzem lub podobnymi stopami to powinny być twarde i nie porowate i do tego najbardziej nadaje się chrom, nikiel itp prosty przykład sworzeń tłokowy -ile by wytrzymała regeneracja jego przez ocynk a ile przez chromowanie
pozdrawiam
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Tyle że sworznie tłokowe pokrywa się chromem technicznym o nieco innych właściwościach niż chrom dekoracyjny. Chromowanie techniczne osiek przedniego zawieszenia jest jak najbardziej pożądane.
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Oba chromy są twarde i kruche , tylko różnica tkwi w tym , że chrom techniczny jest bardziej porowaty - w celu polepszenia smarowania.
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Cześć, przede wszystkim OCYNK - TO TANIOŚĆ wykonania, bo nie trzeba stosować cjankowych kąpieli galwanicznych - bezpieczeństwo, itp. Ocynk - stosowano głównie po wojnie u nas i w innych 'demoludach' - bo był będę 'strzelał' - z 10-20 razy chyba tańszy w produkcji od chromu czy niklu i był często bardzo długo odporny na utlenianie - powierzchnia ocynku pokrywa się warstwą tlenków - 'matowieje, szarzeje' i jest całe lata odporny na rdzę - stąd cynkowanie szprych przez całe lata po wojnie w 'demoludach'. Wyjątkowo - do celów eksportu na wymagające rynki 'zachodnie' - szprychy w rowerach, motocyklach, itp. - były chromowane lub niklowane. Podejrzewam, że w czasie Wielkiego Kryzysu na przełomie lat 20 / 30 stosowano w wielu firmach również powłoki cynkowe, żeby obniżyć znacząco koszty produkcji, a jednak żeby finalny produkt był estetyczny i trwały i żeby nadal istnieć na rynku...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Jeśli zaś chodzi o grubość powłok galwanicznych - to ocynk jest najgrubszą powłoką, liczoną prawie w 'mm', drugą jest miedziowanie, trzecią - niklowane, a czwartą - chromowanie - 'chromu technicznego' czy 'dekoracyjnego' - nakłada się 'mikrometry', tylko w 'uderzeniu prądu prostownika galwanicznego', niklu - kilkakrotnie grubszą od chromu i już w procesie 'nawarstwiania', to samo miedziowanie, cynkowanie i kadmowanie. Cynkować można jeszcze 'ogniowo' - jakieś ogromne elementy typu 'kraty - płoty', itp. Co zaś do 'twardości powłok' - to właśnie najtwardszy jest chrom zarówno techniczny jak i dekoracyjny - chromem pokrywa się od lat trzonki zaworów, żeby właśnie zmniejszyć ich tarcie w prowadnicach, a tym samym - spowolnić zużycie prowadnic. To samo z pierścieniami tłokowymi - pokrywa się je warstwą chromu, żeby zmniejszyć tarcie-zużycie cylindra i samych pierścieni, właśnie twardość chromu technicznego - pozwala na wielokrotnie dłuższą eksploatację silników niż z samymi 'żeliwnymi pierścieniami' - wg starych poradników chromowane pierścienie zużywają się nawet 3 razy wolniej od żeliwnych i to samo z cylindrami. W przypadku 'szpilek trapezów' - im twardsza ich warstwa współpracująca z tulejkami trapezu - tym dłuższa żywotność tych elementów, skąd w ogóle pomysł - że jak 'szpilka pochromowana - to szybko zużywa tulejkę z mosiądzu' ? Tulejek 'mosiężnych' się nie stosuje - tylko z brązu - fosforobrązu, itp., a szpilki pokryte chromem technicznym - powodują idealny wręcz poślizg w tulejkach, bo tarcie elementów jest zminimalizowane, często nawet taki zestaw - zadawala się minimalnymi ilościami smaru - oleju...Warstwa chromu technicznego - zmniejsza tarcie współpracujących elementów aż 3-krotnie i spostrzeżono to już chyba ze 100 lat temu...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Cześć, właśnie doczytałem szukając chromowania technicznego - że taka powłoka zmniejsza tarcie elementów aż 7-krotnie, a do tej pory wydawało mi się, że 'tylko 3-krotnie'...I niejako dodatkowo - powierzchnia trących części pokrytych chromem technicznym zwiększa swoją twardość aż do 70 HRC. W ofercie podkreślają, że można taką powłoką naprawić zużyte części - bo daje się tego chromu technicznego nałożyć nawet do 0,5mm. Czyli można naprawić tym samym 'wyślizgane' wałki, czopy wału, itp., na które łożyska powinny wchodzić na lekki wcisk, a wpadają na nie bez żadnego oporu palcami. Można tak naprawić też szpilki trapezu - 'pogrubić je' chromem i nie trzeba wtedy dorabiać nowych tulejek, itp., bo wystarczy dopasować ich wymiar rozwiertakiem.
Jak zwał, tak zwał - w każdym razie przypominam sobie, że już dawno temu, będzie ze 30 lat - znajdowałem w silnikach czopy wału 'pogrubiane chromem technicznym', w tamtych czasach na pewno robione to było 'na fuchę' w dużych zakładach. Jak znajdę taki czop - to go pomierzę mikrometrem z ciekawości i zaprezentuję.
Jak zwał, tak zwał - w każdym razie przypominam sobie, że już dawno temu, będzie ze 30 lat - znajdowałem w silnikach czopy wału 'pogrubiane chromem technicznym', w tamtych czasach na pewno robione to było 'na fuchę' w dużych zakładach. Jak znajdę taki czop - to go pomierzę mikrometrem z ciekawości i zaprezentuję.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Rozmawiałem ze znajomym że gaźniki starego typu Amala wykonane z mosiądzu były cynkowane lub chromowane .
Pozdr.
Maniek Słupsk
Pozdr.
Maniek Słupsk
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
To był nikiel.maniek10 pisze: pn 15 paź, 2018 6:21 pm Rozmawiałem ze znajomym że gaźniki starego typu Amala wykonane z mosiądzu były cynkowane lub chromowane .
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Cześć, chromowane stare gaźniki mosiężne stają się tylko 'po renowacji' współczesnej, czyli 25-20 lat temu na ogół - kiedy renowatorzy nie potrafili odróżnić i nazwać starych powłok galwanicznych - zanosili do galwanizerni mosiężne detale i zlecali ich 'chromowanie'. Ofiarami takich 'renowacji' padały-padają nawet jeszcze dzisiaj np. stare lampy rowerowe z przełomu wieków XIX / XX, naftowe, karbidowe czy też na świecę-skutkiem czego wyglądają póżniej na współczesne podróbki z 'dalekiego kraju na wschodzie', w którym podrabia się praktycznie wszystko.
Zabytkowe wyroby mosiężne do końca lat 20-stych były ochronnie i dekoracyjnie zarazem niklowane [ na ciepły-żółtawy kolor 'starego srebra'] lub posrebrzane, jeśli miały służyć celom spożywczym [ zastawy stołowe - sztućce, itp.]. Szczególnie razi osprzęt kierownicy, same rury kierownicy, korby pedałów, zębatki suportów, szprychy, itp. z lat -nastych/20-stych, które ludzie poddają 'renowacji-chromowaniu', bo nie umieją rozpoznać starych powłok niklowych z epoki lub nie znają chronologii ich stosowania, niestety.
Zabytkowe wyroby mosiężne do końca lat 20-stych były ochronnie i dekoracyjnie zarazem niklowane [ na ciepły-żółtawy kolor 'starego srebra'] lub posrebrzane, jeśli miały służyć celom spożywczym [ zastawy stołowe - sztućce, itp.]. Szczególnie razi osprzęt kierownicy, same rury kierownicy, korby pedałów, zębatki suportów, szprychy, itp. z lat -nastych/20-stych, które ludzie poddają 'renowacji-chromowaniu', bo nie umieją rozpoznać starych powłok niklowych z epoki lub nie znają chronologii ich stosowania, niestety.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Wracam do tematu cynkowania ... ale tym razem w odniesieniu do:
- (bez)sensu cynkowania elementów układu wydechowego,
- implikacji związanych ze spawaniem elementów już ocynkowanych ... a nawet eksploatacyjnym podgrzewaniem takich elementów.
- Co do pierwszej sprawy. Ocynk wytrzymuje niby temperaturę pracy do 200 stC, więc w tłumiku pewnie przetrwa na większości powierzchni, może oprócz pierwszej przegrody z którą zderzają się rozpędzone gazy wylotowe silnika. Kiedyś się skusiłem i ocynkowałem galwanicznie nowo dorobiony wkład tłumika, czyli tzw. dyfuzor. Jednak przed zamontowaniem do tłumika jeszcze psyknąłem go po wierzchu (i wszędzie tam gdzie by tylko dostęp) dobrą farbą żaroodporną. Jak to wygląda po kilku latach eksploatacji przekonam się dopiero przy najbliższej rozbiórce tłumika. Ciekawostka jest taka, że części ocynkowane w instalacjach przechowywania i dystrybucji wody o wyższych temperaturach rdzewieją nawet szybciej niż te z niezabezpieczonej stali (czyli stali "czarnej"). Co sądzicie?
- Drugi wspomniany temat wiąże się ze znaną sprawą szkodliwych oparów podczas spawania elementów ocynkowanych. Można to robić ale ze specjalnymi zabezpieczeniami dla spawacza (pochłaniacze, itp.) i przede wszystkim pod wydajnym odciągiem a najlepiej na zewnątrz (https://ulamex.com.pl/akademia-ulamex/J ... ka-cynkowa). Z miejsc przewidzianych do pospawania trzeba i tak usunąć ocynk a wkoło dodatkowo trochę tego ocynku się opali, więc i tak będą miejsca niepokryte ocynkiem i będzie rdzewiało. Podobno nawet instalacje CO zrobione niezgodnie ze sztuką na rurkach i łącznikach ocynkowanych są niebezpieczne.
A teraz konkrety i ważne pytanie. Będę niebawem dorabiał kolejne dyfuzory i część potrzebnych podzespołów kupiłem z musu jako już ocynkowane ogniowo, bo w wersji czarnej są niedostępne (dla wyjaśnienie: chcę sobie ułatwić pracę i zastosować gotowe rury ze szwem, zamiast ich pracochłonnego zwijania z blachy i spawania w kształt rur). I zastanawiam się czy od razu nie ściągnąć chemicznie tego ocynku. Co radzicie?
- (bez)sensu cynkowania elementów układu wydechowego,
- implikacji związanych ze spawaniem elementów już ocynkowanych ... a nawet eksploatacyjnym podgrzewaniem takich elementów.
- Co do pierwszej sprawy. Ocynk wytrzymuje niby temperaturę pracy do 200 stC, więc w tłumiku pewnie przetrwa na większości powierzchni, może oprócz pierwszej przegrody z którą zderzają się rozpędzone gazy wylotowe silnika. Kiedyś się skusiłem i ocynkowałem galwanicznie nowo dorobiony wkład tłumika, czyli tzw. dyfuzor. Jednak przed zamontowaniem do tłumika jeszcze psyknąłem go po wierzchu (i wszędzie tam gdzie by tylko dostęp) dobrą farbą żaroodporną. Jak to wygląda po kilku latach eksploatacji przekonam się dopiero przy najbliższej rozbiórce tłumika. Ciekawostka jest taka, że części ocynkowane w instalacjach przechowywania i dystrybucji wody o wyższych temperaturach rdzewieją nawet szybciej niż te z niezabezpieczonej stali (czyli stali "czarnej"). Co sądzicie?
- Drugi wspomniany temat wiąże się ze znaną sprawą szkodliwych oparów podczas spawania elementów ocynkowanych. Można to robić ale ze specjalnymi zabezpieczeniami dla spawacza (pochłaniacze, itp.) i przede wszystkim pod wydajnym odciągiem a najlepiej na zewnątrz (https://ulamex.com.pl/akademia-ulamex/J ... ka-cynkowa). Z miejsc przewidzianych do pospawania trzeba i tak usunąć ocynk a wkoło dodatkowo trochę tego ocynku się opali, więc i tak będą miejsca niepokryte ocynkiem i będzie rdzewiało. Podobno nawet instalacje CO zrobione niezgodnie ze sztuką na rurkach i łącznikach ocynkowanych są niebezpieczne.
A teraz konkrety i ważne pytanie. Będę niebawem dorabiał kolejne dyfuzory i część potrzebnych podzespołów kupiłem z musu jako już ocynkowane ogniowo, bo w wersji czarnej są niedostępne (dla wyjaśnienie: chcę sobie ułatwić pracę i zastosować gotowe rury ze szwem, zamiast ich pracochłonnego zwijania z blachy i spawania w kształt rur). I zastanawiam się czy od razu nie ściągnąć chemicznie tego ocynku. Co radzicie?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Sciągnij to świnstwo...Cynkowanie przed wojna nie występowało. Nie malowano wtedy nawet podkładem tylko farbę nanoszono na gołą blachę a jeszcze mieli by cynkować? Bez sensu. Chromowało lub niklowano istotne elementy jak kiera, wachaczyki na trapez i czasem obudowy prądnicy. Angole chromowali jeszcze śruby i różne koreczki. Powojenne motocykle też nie były cynkowane. Nie widziałem nic cynkowanego w żadnych motocyklach PRL. Koła do WFM czy wczesnych WSK były malowane na szaro razem ze szprychami, a potem chromowane. Na zachodzie tez nic nie widziałem w "ocynku", chrom tak ocynk nie. Przedwojenne lampy do rowerów TEŻ były chromowane, nie niklowane, tylko chromowane. Mam takiego Boscha z oryginalną tabliczką cała w błyszczącym chromie. Spawanie ocynkowanych powierzchni to nie tylko opary to katastrofa!!! Pali się to, iskrzy dookoła i bez przerwy tańczysz Labado jak ci iskra wpadnie do buta, never ever...w dodatku spaw nie trzyma...A spróbuj to pomalować. A w zbiornikach na gorącą wodę trzeba włożyć elektrodę i uziemic tzw anoda(dobrze?) i nie będzie gnić, bo cynk z żelastwem woda i czymstam reaguje lepiej jak kwas solny.Ja nie wiem kto to wymyślił, w sesnie cynkowanie bo to siara...Dodatkowo przygotowując materiał pod cynkowanie musisz wymoczyć blachę lub custam w kwasie co jest ryzykowne, za to ogniowe cienkiej blachy? Nie widzę tego...Poza tym cynkuje sie silosy na paszę dla świń, lub beczkowozy na gnojówkę, może jeszcze Citroeny i Audiki:) Motocykle się chromuje lub ew. nikluje:)
Re: Cynkowane części w motocyklach NSU?
Tak już dawno postanowiłem o usunięciu ocynku z przygotowywanych właśnie detali dyfuzora. Głównie ze względu na bezpieczeństwo spawacza przy spawaniu. Ale także ze względu na wątpliwą funkcjonalność ocynku na rozgrzanych elementach wydechu. Chodzi w zasadzie tylko o niektóre rurki kupione z musu w ocynku (aby zachować grubość ścianek), bo resztę bez problemu kupiłem w wersji czarnej.
Pełna zgoda co do braku ocynku w przedwojennych i wojennych motocyklach NSU - sam o tym pisałem na wstępie.
Innym zagadnieniem jest ewentualne zabezpieczenie części cynkowaniem stosowane przez niektórych restaurujących zabytkowe pojazdy, nawet pod lakier. Zwróćcie np. uwagę na firmę spod Gdańska specjalizującą się w odnawianiu Willysów i Fordów GPW - oni dają w ocynk całą drobnicę, uchwyty, lampki, wsporniki, itp. Głownie ze względu na użytkowanie przez niektórych takich pojazdów w ciężkim terenie, często w błocie, na deszczu, itp. O sensie/bezsensie podobnych zabiegów w przypadku naszych "wychuchanych" enesiaków możemy oczywiście podyskutować w ty wątku.
(Na marginesie i przy okazji: Nie zgodzę się tylko w jednej sprawie - sugerowanego przez przedmówcę braku cynkowania elementów motocykli z okresu PRL. Od początku lat 60-tych, przez całe lata 70-te i 80-te była to podstawowa metoda pokrywania drobnych elementów stalowych - śrub, nakrętek, sprężyn, uchwytów, wsporników, podnóżków, kół łańcuchowych, itp. Na przykład już taki Junak w końcowej fazie produkcji (1964-1965) miał sporo detali cynkowanych. A już WSK-i czy motorowery to już miały tego ocynku całkiem sporo.)
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...