Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Próby usystematyzowania modeli, roczników i wersji motocykli NSU
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: enesiak »

Witam, wygrzebałem ostatnio kilka sztyc od moich trapezów i zamieszczam zdjęcia i tu ciekawostka - sztyca i półka trapezu 351 S-OS jest tak 'cienka-delikatna', że po zastanowieniu - nie będę jej jednak używał do modelu 501, który to silnik miałem założyć do ramy. Już samo to, że szpilki nośne do tych półek mają zaledwie 10mm trochę je dyskwalifikuje do jazdy z silnikiem 501, a tu jeszcze grubość dolnej 'półki' sztycy jest tak 'mikra', że poważnie zastanawiam się nawet - czy 'podrasowany' silnik 351 S-OS - też nie będzie już 'za mocny' dla tego detalu ? Oceńcie sami, nie znalazłem jeszcze sztycy od 501, ale wiem - że ją mam...
Załączniki
Półki - porównanie 'zacisków sztyc' - od bardzo delikatnego - po bardzo 'mocarny'.
Półki - porównanie 'zacisków sztyc' - od bardzo delikatnego - po bardzo 'mocarny'.
Dolna półka - cieniutka, bez pogrubienia
Dolna półka - cieniutka, bez pogrubienia
Sztyca z półką 351 S-OS
Sztyca z półką 351 S-OS
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: Spiker »

enesiak pisze:i tu ciekawostka - sztyca i półka trapezu 351 S-OS jest tak 'cienka-delikatna', że po zastanowieniu - nie będę jej jednak używał do modelu 501, który to silnik miałem założyć do ramy.
Też mam górną półkę na oś fi 10 i uchwyty kierownicy fi 22. Poza tym gniazdo łożyska sterowego jest jakby minimalnie mniejsze niż to pod koniec lat 30-tych (jeszcze wymiary calowe?). Delikatna jest półka jak i wahaczyki. Ładny stan i przez chwilę pomyślałem o użyciu, ale też chyba zrezygnuję z podobnych powodów jak Ty. Ale dla posiadacza wczesnego S / OS to rarytas. Też na razie wiem, że mam ... ;)
http://www.nsu-riders.pl/gallery/v/Tech ... 2.jpg.html
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
bluesmile
Posty: 187
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013 12:16 am
Lokalizacja: Pomorze

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: bluesmile »

Hej.
Gdyby komuś udało się zwymiarować ośki do przedniego zawieszenia do 501OSL '38- '39, byłbym wdzięczny. Chciałbym zlecić ich dorobienie, jednak nie mam takiego wzoru...
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: Spiker »

bluesmile pisze:Gdyby komuś udało się zwymiarować ośki do przedniego zawieszenia do 501OSL '38- '39, byłbym wdzięczny. Chciałbym zlecić ich dorobienie, jednak nie mam takiego wzoru...
Tak się składa, że właśnie zakończyłem proces dorabiania osiek do 351 OSL z 1938-go. To już trzeci komplet, który będę użytkował i mam nadzieję, że ostatni. Poprzednio używałem osiek oryginalnych a później nawet takich z ... nierdzewki, ale jak się okazało mają one skłonność do lekkiego przycierania się, chociaż nie wyginały się tak jak się spodziewałem. W międzyczasie kupiłem nawet komplet osiek od Ziętali, ale nie byłem z nich do końca zadowolony (przyspawane sześciokąty) i nigdy ich nie użyłem (są do sprzedania jakby ktoś chciał).
Nie mam rysunków oryginalnych osiek, bo zawsze dawałem je po prostu na wzór tokarzowi. Mogę wypożyczyć te oryginalne ośki jak ktoś potrzebuje, a najlepiej gdyby ta osoba wykonała rysunki albo przynajmniej szkice do umieszczenia na stronie dla potomnych.

Mam tylko jedną uwagę. Dwie górne ośki (są takie same) mają zarówno w oryginale jak i w wersji od Ziętali podtoczenie pomiędzy częścią roboczą a gwintem. Niestety moim zdaniem podtoczenie to nie jest umieszczone we właściwym miejscu, bo powoduje, że gwint trzyma tylko na co najwyżej połowie szerokości wahaczyka. Dlatego też zamówiłem u tokarza ośki takie jak oryginalne, ale bez tego podtoczenia (w jego miejscu jest dalsza część gwintu). Poddaję ten temat pod dyskusję. Może ja mam coś nie tak z moim widelcem? (chociaż nie przypuszczam, ale warto sprawdzić u innych)

Aha, kiedyś stosowałem ośki nadwymiarowe ale teraz poszedłem w inną stronę i wymieniłem wszystkie tulejki brązowe na wymiar nominalny fi12 i do tego wymiaru dorobiłem wszystkie ośki. Dodatkowo tulejowałem wyrobione otwory w wahaczykach. Wiązało się to także z wstawieniem brązowych tulejek w górną półkę (w której oryginalnie ich nie było).

Ciekawostką jest, że ośki przedniego zawieszenia modelu 351/501 OSL nie mają spiralnych kanałków smarujących jak mniejsze modele. Ale to chyba dlatego, że w "małych" nie ma tulejek brązowych a w "dużych" są. Co sądzicie?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: enesiak »

Cześć, podtoczenie ośki trapezu przy samym gwincie - ma zapobiegać 'ukręceniu tejże' na skutek działania 'karbu' przy ostatnim zwoju gwintu - a częścią roboczą...Ma to sens głównie przy dolnych ośkach, bo tam przenoszone są największe siły 'skręcająco-ukręcające' i miałem 2 takie niezbyt 'wesołe' przypadki. Pierwszy raz jechałem 'solówką' i skręcałem w prawo na skrzyżowaniu, na szczęście jechałem z 10 km/h ? I nagle zobaczyłem - że 'coś toczy się po jezdni przede mną' ? Tym 'czymś' była przekładka-kółko cierne, które wypadło spomiędzy wahacza - a widelca - po pęknięciu sworznia-ośki z prawej strony w połowie gwintu...Na szczęście - zostało jeszcze ok. 2-3 zwojów gwintu i po wyjęciu podkładek z lewej strony i lewego 'kółka ciernego' - wkręciłem sworzeń-ośkę na te 3 zwoje i z prędkością 20 km/h dojechałem do domu...
Drugi raz był już poważniejszy, bo jechałem z dość 'dużą' prędkością i wyprzedzałem 'zawalidrogę', ale na szczęście - jechałem z wojskowym wózkiem albo na 'nieszczęście'...Jezdnia była z kostki granitowej - gładka jak 'szkło' i bardzo 'beczkowata', wypukła na środku ze 30-40cm w stosunku do krawędzi jezdni, na szczęście - był bardzo wysoki krawężnik, ok. 25-30cm i bardzo gładki - idealnie ułożony i nie było przy nim żadnych samochodów...Był 'zakaz postoju' na odcinku ok. 200m. Po wyprzedzeniu 'zawalidrogi' - zjechałem na prawo i skontrowałem zbyt ostro kierownicą, żeby nie zjechać do krawężnika za blisko...Usłyszałem tak głośny 'trzask' - jak przy złamaniu sporego drzewa na huraganowym wietrze, kierownica straciła w połowie kontakt z widelcem i próbowałem odzyskać kontrolę - skręcając ją do oporu w lewo - bo ściągało mnie do krawężnika...Nie dało się - miałem kierownicę w rękach skręconą w ok. 45 stopni w lewo, aż lewa strona dotykała zbiornika - a przód wózka opadł prawie do jezdni i oparł się 'ślizgiem' na wysokim krawężniku...To pomogło mi wytracić prędkość - trąc wózkiem o krawężnik przejechałem ok. 70m...Przyznaję się 'bez bicia' - przesadziłem, jechałem po pustej jezdni po prostu - 'dość szybko' i nie wziąłem pod uwagę jej bardzo 'beczkowatej' nawierzchni...Zatrzymałem się, a po drugiej stronie ulicy była akurat 'budowa', od wewnątrz, przy samym płocie - leżał pręt zbrojeniowy ok. 60cm długości 'fi 14' i nowy brzeszczot do metalu - 'pobrałem' te 'materiały' i na 'kolanie' - uciąłem pręt na odpowiednią długość, dodając po 5cm 'na stronę'...Podniosłem wózek na cegłach, ze sztycy wybiłem skrzywiony sworzeń-ośkę i 'wstawiłem pręt zbrojeniowy' w jej miejsce...I tak pojechałem dalej - 'bacząc - czy się nie wysuwa z którejś strony'...Nie wysuwał się w żadną ? Jeździłem z taką 'prowizorką' kilka dni - aż dotoczyłem sobie nowy sworzeń...Znajomy mnie wtedy 'oświecił' - bo sworzeń-ośka pękła właśnie przy końcu gwintu-a częścią roboczą i właśnie dlatego - że nie było półokrągłego podtoczenia...To 'inżynier' -to raczej wie co mówi ? Podobno nawet bardzo małe - półokrągłe podtoczenie powoduje, że sworzeń nieprawdopodobnie wręcz zwiększa swoją wytrzymałość - w stosunku do sworznia bez takiego podtoczenia ? 'Efekt działania karbu' - jest bardzo nieprzewidywalny, daje znać w najbardziej niespodziewanym momencie...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: Spiker »

enesiak pisze:miałem 2 takie niezbyt 'wesołe' przypadki.
Wiesz co, widziałem już jeżdżące przody na mocno zużytych ośkach, ale pierwszy raz słyszę, żeby to się komuś urwało w czasie jazdy.
Niedawno oglądałem nawet przedni widelec 351 OSL 1938-39 po czołowym zderzeniu. Sam widelec ugięty do tyłu (rurki poniżej dolnej półki) ale ośki wciąż całe ... Co do karbu to ma to jakiś sens, ale co ciekawe w dolnej tylnej ośce nie ma takiego podtoczenia (przynajmniej w moich egzemplarzach), jest tylko w dwóch górnych.

Enesiak, czy masz może oryginalne ośki do 351-501? Zrób jakieś zgrubne pomiary (podstawowe długości) to porównamy z moimi. Co ciekawe katalog części podaje długości podstawowych osiek, ale nie do końca zgadzają się one z rzeczywistymi pomiarami. Chciałbym to ostatecznie wyjaśnić i liczę na pomoc naszych forumowiczów.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: enesiak »

To 'pękanie osiek trapezów' - to skutek jazdy z ciężkim wózkiem bocznym i to po krótko mówiąc - 'słabych drogach'...
Dochodziło również w moim przypadku - do pękania osiek w kole wózka bocznego, ponieważ był to wózek wojskowy typu 'M-kowskiego', ale niemiecki - z ośką koła podpartą z jednej strony fabrycznie...Nie wytrzymywała jazdy po wyrwanych z jezdni 'kostkach' granitowych, a większość ulic nie była wówczas remontowana od wojny - nawet główne arterie...Po prostu, pomimo bombardowań i ostrzału artylerii - pociski i bomby 'odbijały' się od granitowych ulic - wyrywając w nich 'najwyżej' 15cm wyrwy z 'promieniowymi' śladami po odłamkach wokół wyrwy...Zrobię zdjęcia, bo mam taką ulicę, szeroką na ok. 15m dwa podwórka ode mnie - nadal jezdnia jest oryginalna - sprzed 80 lat...
Jazda z ciężką-wojskową przyczepą była sporą frajdą - jazda w zimie tym bardziej, bo 'brałem zakręty' z bocznymi poślizgami, prawie bez zwalniania...Woziłem też w wózku - np. inne wózki i pół motocykla jednocześnie...Ramę, silnik i koła w wózku, a na wózku - przywiązany linami - wózek od motocykla właśnie nabytego...Nie 'czaiłem' się - ładowałem ile się zmieściło, używałem 601 OSL jako 'ciężarówki-dostawczaka'...Czasami, na uwagi 'postronnych' - żebym 'sprzedał ten złom i kupił sobie 'Transportera'' - jak odpowiadałem, że :'przecież 'Transporter' będzie kilka lat tylko przydatny-wartościowy, a za kilka lat - będzie bezwartościowym złomem, a zabytkowy motocykl - będzie zawsze zyskiwał na wartości' - ci postronni nigdy nie mogli zrozumieć mojej pasji - 'użytkowo-kolekcjonerskiej'...Po prostu - byłem dla nich 'z innej planety', bo to na ogół 'wyścigowe szczury'...
Nigdy też nie posiadałem oryginalnych szpilek, tzn. tylko te - które pękły w 'małym trapezie' 351-501, dlatego później używałem już dorabianych - i to one właśnie 'strzelały jak pękający konar drzewa'...Wybierałem zawsze szlifowane pręty z gatunkowej stali, ale nie 'dawały rady' zbyt długo. Teraz zastanawiam się nad zastosowaniem prętów od wszelkich amortyzatorów, które można znaleźć - są dobre jakościowo i w dodatku chromowane, więc powinny być odpowiednie - sprawdzę najpierw w 'solówkach', rozważałem też jakieś pręty - prowadnice od maszyn i urządzeń, w których działają duże siły poprzeczne, na 'ścięcie' - tylko muszę 'wynaleźć' takie urządzenia....Także w tym temacie nie mogę Was poratować, ale nic nie jest powiedziane - mogę w każdej chwili na coś oryginalnego się natknąć...Pozdrawiam.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: Spiker »

enesiak pisze:Wybierałem zawsze szlifowane pręty z gatunkowej stali, [...] rozważałem też jakieś pręty - prowadnice od maszyn i urządzeń, w których działają duże siły poprzeczne, na 'ścięcie'
Tak, tylko problem w tym, że pręta można użyć w 601 OSL ale niestety już nie w mniejszych modelach bo tam występują sześciokątne główki pod klucz. Oczywiście można by dospawywać nakrętki jak to robią w Częstochowie i nie tylko, ale przy założeniu technologii jak w fabryce to już robi się całkiem poważna tokarska robota.

Bluesmile, jak obiecałem niebawem podam wymiary moich osiek z 351 OSL ...
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: enesiak »

Tutaj jeszcze dorzucam zdjęcia zmasakrowanej górnej półki trapezu 601 OSL z pierwszej wersji, którą ktoś naprawiał po jakimś ciężkim wypadku-wypadkach i chyba dalej jeździł ? Sami zobaczcie - wygląda jak naprawiana 'milion razy'...
Załączniki
Nigdy wcześniej nie miałem tak zniszczonej półki trapezu ? Tę nabyłem w Łodzi...
Nigdy wcześniej nie miałem tak zniszczonej półki trapezu ? Tę nabyłem w Łodzi...
Ktoś miał chyba 'czołówkę' z drzewem, autem, itp. ?
Ktoś miał chyba 'czołówkę' z drzewem, autem, itp. ?
Spawana kilkakrotnie -w wielu miejscach...
Spawana kilkakrotnie -w wielu miejscach...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Sztyce, półki trapezów dużych NSU S, OS, OSL.

Post autor: enesiak »

I wreszcie znalazłem - oryginalną, dolną ośkę trapezu 601 OSL - 'WH", wprawdzie dość mocno zmęczoną, ale jednocześnie - wszystko na niej dokładnie widać, czyli : oryginalne gwinty, nacięcia, podtoczenia pomiędzy gwintami - a częścią roboczą, itp.
Tak, jak wcześniej pisałem - podtoczenie to miało niwelować 'efekt karbu' - czyli jakby 'niwelować ostatnią bruzdę gwintu' - pomiędzy gwintem - a częścią roboczą, narażoną na 'skręcanie-urwanie' w czasie ugięć widelca trapezowego...Taki niepogłębiony-niepodtoczony ostatni zwój gwintu - działa podobno 'jak ostrze' na sworzeń, bo jest wykonany na ogół narzynką lub na tokarce - nożem tokarskim i ma na dnie bruzdy gwintu po prostu 'nacięcie litego materiału' - które działa 'jak nóż' właśnie...? Tak twierdzą inżynierowie - mechanicy, a ja - przekonałem się o tym 'własnoręcznie'...Można by zresztą przeprowadzić na małym 'modelu' - czyli np. na pręcie 'fi' 5-6mm nagwintowanym na końcu i umieszczonym w imadle, takie 'próby ukręcenia' za pomocą np. klucza dynamometrycznego z nakrętkami na końcu gwintu pręta - ile siły potrzeba do ukręcenia pręta bez podtoczenia na końcu gwintu - a ile z takim podtoczeniem i później spróbować przeliczyć te wyniki do średnicy prętów z gwintami M 10 - M 12 ? Może ktoś się pokusi o taką próbę...?
Załączniki
cieńszy koniec - gwint 12x1 i półokrągłe podtoczenie...
cieńszy koniec - gwint 12x1 i półokrągłe podtoczenie...
grubsza strona - gwint 14x1 i półokrągłe podtoczenie pomiędzy gwintem-a częścią roboczą...
grubsza strona - gwint 14x1 i półokrągłe podtoczenie pomiędzy gwintem-a częścią roboczą...
cała ośka dolna
cała ośka dolna
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
ODPOWIEDZ