Mała sztywność ramy 501OSL ???

Zawiłości eksploatacji motocykli NSU - porady praktyków.
bluesmile
Posty: 187
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013 12:16 am
Lokalizacja: Pomorze

Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: bluesmile »

Cześć.
Obejrzałem reportarz Oldtimerbazaru na temat 501 OSL.
Nie mam jeszcze doświadczenie w jeździe moją 501 bo wciąż jestem na etapie kompletowania "proszku".
Czy to prawda że ramy tych motocykli są rażąco zbyt wiotkie do silnika, jaki jest w nich zamontowany?
Czy któryś z kolegów zauważył negatywne cechy tego podczas "ostrzejszej" jazdy?
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: Spiker »

bluesmile pisze:Obejrzałem reportarz Oldtimerbazaru na temat 501 OSL.
To trochę znawca a trochę bajkopisarz (z całym szacunkiem jeśli nas czyta ;)). Mam wrażenie, że te wszystkie "pikantne szczegóły" dodawane są po prostu po to aby reportarze nie były zbyt nudne (zresztą trudno się dziwić - o każdym motocyklu trzeba przecież powiedzieć "coś ciekawego"). Ja osobiste dygresje z jazd odrestaurowanymi przez tę firmę motocyklami (np. w cyklicznych artykułach "Automobiliście") traktuję z pewnym przymrużeniem oka. Są np. opisywane dwa motocykle ze sztywnym tylnym zawieszeniem i trapezem "webb" z przodu ... i jeden jest opisywany jako komfortowy a drugi jako przysłowiowe "madejowe łoże". Chyba nawet nastrój jeźdźca w danym dniu ma znaczenie ;).

Prawdą jest, że OSL-ki 351/501 mają mniej sztywną ramę niż sportowy SS czy wózkowy 601 OSL. Rama otwarta nigdy nie będzie tak sztywna jak rama zamknięta. Ale w latach 30-tych to były wzorce sportowego szyku i osiągów. To były raczej supersporty niż motocykle "kolonialne", które miały wytrzymać każdą drogę. Co ciekawe wiele z tych otwartych ram dotrwało do dzisiaj w nienaruszonym stanie pomimo często frontowego epizodu w swoim żywocie. No i co to znaczy "ostra jazda"? Wyścig na wyspie Man? ;) My przecież chuchamy i dmuchamy na nasze wypieszczone weterany i obecnie grozi im co najwyżej delikatna turystyczna jazda po równych jak stół drogach. Nie martwił bym się więc na zapas. Swego czasu dawałem enesowi nieźle "w czajnik" i nie zauważyłem żadnych drastycznych zachowań, oprócz typowych wad sztywaniaków jak podskakiwanie tyłu na nierównościach i związane z tym uślizgi na nierównych zakrętach. Po założeniu wąskich (jak fabryczne) opon można się tym sprzętem naprawdę nieźle składać. No, ale to było 25 kg temu ... ;).

Bluesmile - zapewniam, że "będze Pan zadowolony" ;).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Cześć, nie masz się czego obawiać - wypróbowałem taką ramę i to z silnikiem 601 OSL, czyli jeszcze 2 KM więcej i 'dawałem czadu na maxa' - czyli 'ile się dało' - wychodziło na to, że 148 km/h - wg licznika i jadącego ze mną 'Poldka'...Później próbowałem jeszcze z 'Garbusem 1300' - ale odpadał przy 135 km/h, ja 'odchodziłem' od niego z szybkością 'idącego energicznie piechura' - czyli te co najmniej 8 km/h więcej ? W każdym razie - mój 'nusiek 351-501 z silnikiem 601 - gnał 'jak wściekły' i nic się nie działo...Dało się wyczuć, że motorek jest trochę 'za lekki' do takich prędkości, ale była to także wina niewyważonych kół i opon 'Degum 3.50x19' - teraz już bym tak nie gnał na tak starych 'kapciach'...'Winkle' - bezproblemowe, bo motorek jest w miarę 'krótki', ma dość 'poręczny' rozstaw kół - w odróżnieniu od 601 OSL, który jest np. w mieście 'za długi' - mało zwrotny.
Mnie tylko zawsze trochę 'niepokoiła' pęknięta rama 351-501 będąca w moim posiadaniu od początku 'serii dużych NSU', która nie wiadomo - przy jakiej prędkości się 'rozjechała' ? Nie dało się tego dowiedzieć, ale musiała być chyba jakoś 'nienaturalnie zmęczona' - że tak odpadła od niej główka z trapezem ? Podobno tylko - stało się to z silnikiem 351 'żeliwniakiem' i nie było poważnego wypadku ? Może kiedyś wezmę ją do Łodzi i 'komisyjnie' ją potniemy najwyżej - to się wyjaśni cokolwiek ? A 'pana bajkopisarza' - to można posłuchać i się 'zadumać' nad jego 'wiedzą', która 'powstała' jakieś 4-5 lat temu - bo wcześniej jeździł tylko Junakiem w latach 80-90tych...Jeszcze w 1997/8r. chciał odnowić 'zabytkowe motocykle IFA BK, JAWA i PANNONIA' - ale jak je oglądaliśmy, to powiedział - że musi 'zrobić dokumentację zdjęciową - żeby wszystkie lampki się później zgadzały'...Już nie chciałem nic nawet mówić po takim 'dictum' - że takich 'lampek' nazbierałem kilka skrzynek, a do Jawy mam fabrycznie nową ramę i przód z 1948r. i większość tych klamotów po prostu - ze złomu...I kupiłem je tylko po to, żeby nie 'poszły do pieca na przetop', bo nie mam dla nich zastosowania - bo bym go zdołował chyba wtedy, jak te 'zabytkowe motocykle' były dla niego takie 'cenne-unikalne'...?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
tomsqr
Posty: 14
Rejestracja: czw 19 lis, 2009 12:03 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: tomsqr »

Hej, ja też jeździłem na 501 OSL w latach 90-tych i nie uważam, aby rama była mało sztywna. W ogóle sądzę, ze mity o małej sztywności ram NSU, Goldwinga czy Vmaxa dotyczą może 5% populacji kierowców, która potrafi je doprowadzić do takich obciążeń, kiedy rama może widocznie wyginać się. Ciekawy jest też problem opon - mówi się, że dopiero w latach 90-tych opony motocykli japońskich zaczynały być na tyle przyczepne, że możliwe było przeniesienie wielkich sił z asfaltu na ramę. Wcześniejsze opony zwykle "odklejały" wcześniej i kierowca kontemplował z bliska zieleń przydrożnych rowów. Pzdr, Sqra
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Cześć, był kiedyś taki '501 OSL - Konsul' w Gnieźnie bodajże, którego ktoś 'skonstruował' po wojnie z aluminium - motocykl miał otwartą ramę, ale na potrzeby 'nowoczesności' - dorobiono do niego takie 'płozy' pod silnik - szyny aluminiowe, ładnie wyprofilowane-wygięte, które łączyły dolne śruby mocowania z przodu ramy-silnika - ze śrubą mocującą u dołu skrzynię biegów w ramie. Tym samym otwarta rama - została tymi 'szynami' zamknięta - 'oplatając' blok silnika od dołu, czyli osłaniała karter od uderzeń w krawężnik czy 'kamienie polne' na drogach gruntowych i jednocześnie - zwiększała sztywność ramy. 'Szyny' były wygięte w kształt karteru silnika z płaskownika o grubości ok. 12-15mm i szerokości 3cm - jak pamiętam wzrokowo chyba ? Obniżało to trochę prześwit pod silnikiem - ale doskonale zabezpieczało karter przed uszkodzeniem. Jak będę składał sobie znowu takiego 'nuśka' w rozbieralnej ramie - to już od dawna planuję wykonać takie same wzmocnienia - osłony karteru, tylko nawet myślałem o rurkach zamiast płaskowników-szyn...Stosując dobre-bezszwowe rurki 20-22mm - można by było tak osłonić karter i jednocześnie wzmocnić - usztywnić ramę pod silnikiem, że nie straszne byłyby żadne 'krawężniki', pokrywy kanałów, itp. 'atrakcje' - czyhające na karter silnika od spodu na drogach...Podejrzewam - że mogłaby się też poprawić odczuwalnie 'kierowalność nuśka 501 OSL' przy dużych prędkościach i przeciążeniach...Chociaż przy silniku 601 OSL w ramie 351-501 nie miałem w zasadzie zastrzeżeń - ale wtedy nie wpadłem na pomysł usztywnienia ramy i osłonienie jednocześnie karteru od spodu, to nie miałem porównania - jazda wydawała mi się wystarczająco 'zwinna' przy dużych prędkościach.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: Spiker »

enesiak pisze:Cześć, był kiedyś taki '501 OSL - Konsul' w Gnieźnie bodajże, którego ktoś 'skonstruował' po wojnie z aluminium - motocykl miał otwartą ramę, [...]
Zdaje się, że wszystkie Konsule miały zamkniętą od spodu ramę. Więc z pewnością chodzi o OSL.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Dlatego napisałem w cudzysłowiu - bo to był 501 OSL 1938, z którego ktoś zrobił po wojnie 'Konsula 500' - po prostu wykonał w tym motocyklu prawie wszystko z aluminium, łącznie z suwakami z tyłu ramy, a w sumie - to chyba były nawet teleskopy a nie suwaki ; błotnikami, puszkami narzędziowymi, itp, itd. - wszystko co tylko był w stanie wykonać, to było z aluminium i motocykl doskonale udawał 'Konsula 500'...Na pierwszy rzut oka trudno było rozpoznać 'doróbkę' - bo nawet nakładki na boki zbiornika i znaki firmowe - 'skrzydełka' były wypiłowane i polerowane z aluminium, chyba nawet były wypukłe litery NSU na tych 'skrzydełkach', ale do końca nie pamiętam - widziałem ten motocykl tylko 2 razy na zlotach i pamiętam - że był z Gniezna, może ktoś stamtąd ma jakieś jego zdjęcia z bliska ? Po prostu ktoś po wojnie chciał mieć 'nowoczesny motocykl', a nie 'sztywniaka na trapezie' - stąd jego ogromna inwencja 'Dobromirowa'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: Spiker »

Nawiązując do kwestii podobno małej sztywności otwartej ramy ... NSU był "be" ale opisany przez tego samego autora w kolejnym numerze "automobilisty" Rudge z takim samym rozwiązaniem ramy był już "cacy". Od tego czasu bacznie przyglądam się konstrukcjom ram i stwierdzam, że co najmniej połowa "anglików" z lat 30-tych miała właśnie tak skonstruowane ramy jak nasz OSL ... i jakoś nikt nie narzekał. A już twierdzenie, że była jakaś zmowa milczenia i 601 OSL miał zatuszować wpadkę wizerunkową NSU to już krzewienie spiskowej teorii dziejów. Z tego co pamiętam to ten sam autor opisując nieco wcześniej Konsula załamywał ręce nad zepsuciem lekkiego i poręcznego OSL na rzecz ociężałego OS-T ;).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Jest tak - te nasze motorki NSU najczęściej spotykane : 201- 251-351-501 OS - OSL powstały w końcówce 'Wielkiego Kryzysu', więc przy ich budowie liczył się 'każdy gram stali', który można było zaoszczędzić przy masowej produkcji. Do celów jazdy turystycznej lub codziennej - w zupełności wystarczyły 'otwarte ramy', których dolną część 'zamykał blok silnika' - tym samym oszczędzano co najmniej kilka 'kg stali' - której trzeba by było użyć do wykonania 'pełnej ramy - zamkniętej pod silnikiem'. Te 'otwarte ramy' jak najbardziej nadawały się do jazdy z prędkościami 'bezpiecznymi-ekonomicznymi', czyli 70-90 km/h , w zależności od modelu. Szybkości powyżej 100km/h osiągali raczej tylko 'zapaleńcy - sportowcy', którzy mieli 'niedosyt wrażeń z nudnej jazdy' na pustych drogach - sam tak miałem za miastami w latach 70-80-90tych...Wtedy też sprawdziłem - że motorki NSU są naprawdę szybkie - jak na przedwojenne pojazdy. Jak nabyłem szczątki 601 OSL i go sobie złożyłem - to te wszystkie 'małe modele' - porzuciłem w 'kąt piwnicy', bo były dla mnie 'za wolne i za słabe'...Lecz do jazd turystycznych - jak najbardziej się nadają - jeździłem 251-351 OSL-OT na dalekie wyjazdy, w 2 osoby i dużym bagażem i nie narzekałem na 'małą sztywność ramy' - motorek lepiej się trzymał drogi za miastem, przy silnym bocznym wietrze - jak był bardziej obciążony, niż jak jechałem sam. Najlepiej by było - gdyby każdy z Nas mógł mieć ze 2-3 motorki NSU w różnych 'konfiguracjach', ale częściowo 'moda na samochody' - blokuje taką możliwość wielu zapaleńcom...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: Spiker »

enesiak pisze:Jest tak - te nasze motorki NSU najczęściej spotykane : 201- 251-351-501 OS - OSL powstały w końcówce 'Wielkiego Kryzysu', więc przy ich budowie liczył się 'każdy gram stali', który można było zaoszczędzić przy masowej produkcji.
Wybacz, ale ta teoria kupy się nie trzyma. Projektowane i wdrażane do produkcji "turystyczne" T/TS już po kryzysie miały przecież solidne zamknięte ramy. Przejście na ramy typu otwartego wiąże się wyraźnie z adaptacją "angielskiej szkoły budowy motocykli" pod wpływem Moore'a, który przeszedł do NSU z Nortona. Masz rację, że liczył się każdy kilogram, ale nie chodziło o oszczędności a raczej o maksymalne zmniejszenie wagi motocykli aspirujących do klasy "sportowo-turystycznej".
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Owszem - zamknięte ramy modeli T i TS - są bardzo solidne, ale np. biorąc do ręki ramę od 501 T z 1928r. - stwierdziłem, że jest 'lekka jak piórko', to samo z ramą 301 T - również jakby 'była z papieru' - ściankę rur ma chyba z 1,5mm ? Obie ramy są lekkie - jak 'rowerowe'. Rama od SS 500 Bullus - również dość lekka, cały motocykl 500 waży zaledwie 165 kg - czyli tyle, co 501 OS - OSL i późniejszy 351 OSL, a ramę ma zamkniętą...Ale chodziło po 'Wielkim Kryzysie' o TANIOŚĆ produkcji przede wszystkim - modele SS 500, 600 i 350 były zbyt ekskluzywne i skomplikowane w produkcji, dlatego 'uproszczono' je do wersji OS - OSL i produkowano z 'otwartą ramą' - miała trochę grubsze ścianki niż w ramie SS 500 i dlatego motocykle 351-501 były tego samego ciężaru. Porównując zaś ramę SS 500 i 601 OSL - to ta pierwsza wydaje się prawie o 'połowę lżejsza' niż od 601 OSL...Rama SS 500 jest 'kwintesencją' lekkości, sztywności i wytrzymałości - to ją w pierwszym rzędzie skonstruował W. Moore dla firmy NSU, bo modele OS i OSL pojawiły się dopiero po 2-3 latach - jako właśnie 'tanie wersje sportowych' NSU - upodobnione z wyglądu do 'supersportów SS'...Co zaś się tyczy 'anglików' - to pierwowzory naszych NSU są na ogół lżejsze w swoich klasach od NSU o dobre 15-20 kg...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: Spiker »

Zadajmy sobie pytanie - kto kupowałby SS500 gdyby tańszy 501 OSL miał wałek królewski i zamkniętą ramę? Musiała być jakaś różnica uzasadniająca niższą cenę OSL (lub inaczej wyższą cenę SS500). Tutaj szukałbym sedna sprawy.

Nawiasem mówiąc, o ile przejście z wałka królewskiego na laski popychaczy z pewnością uprościło i potanio koszty produkcji (i łatwość serwisowania przez niezaawansowanego technicznie użytkownika) to dołożenie jednej odkuwki (odlewu staliwnego?) i dolutowanie go do ramy nie dao aż tak znaczących oszczędności.

Tak czy siak będę się upierał, że otwarte ramy były wręcz standardem w angielskich motocyklach tej epoki i nikogo to rozwiązanie wówczas nie raziło. No, może poza wyczynowcami, którzy potrafili wyciągnąć z motocykla wszystkie jergo rezerwy i możliwości. I tacy mogli pisać krytyczne teksty w ówczesnej prasie o "giętkiej ramie". Ale czy odczuwał to "szary użytkownik"? - szczerze wątpię.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

'Tańszy 501 OS - OSL' właśnie dlatego był tańszy od SS 500 - bo miał prosty silnik i dzieloną ramę - wszystko miał uproszczone w stosunku do SS 500-600. Od końca lat 20-stych angielskie motocykle 'supersport' miały ramy zamknięte, bo jeździły dość szybko, co najmniej 140-150 km/h. Na początku lat 30-stych produkowali również tańsze wersje - takie 'dla ludu', w dzielonych ramach i ze słabszymi silnikami - np. wiele rodzajów Nortonów, z których skopiowane są nasze NSU. Większość tych motocykli, mających silniki 20-24 KM mocy - miały właśnie ramy dzielone-skręcane śrubami i 'zamykane silnikiem ' u dołu - bo były wystarczająco sztywne dla osiągów w granicach 125-130 km/h, z którymi mało kto jeździł. Kto był zasobniejszy w gotówkę i chciał poczuć się 'sportowcem' - kupował 'poważniejszy-droższy' motocykl z zamkniętą ramą pod silnikiem, mocniejszym o kilka KM silnikiem i większymi osiągami. Tak samo było w przypadku naszych NSU - tańsze, w otwartych ramach były 'dla ludu', a droższe - w zamkniętych i o większych osiągach, czyli powyżej 150 km/h na ogół - były dla 'zawodników-amatorów' przeważnie, chociaż już nazywały się 'supersport'. Dla największych 'twardzieli' były motocykle fabryczne - 'werksrennmaschine', mające prawie 2-krotnie mocniejsze silniki, niedostępne w sprzedaży dla 'szarych zjadaczy chleba'...Generalnie zauważyłem, że jakoś granica 23-24 KM mocy silnika powodowała nazewnictwo u producentów 'tourensport' - czyli dla takich 'szybkich turystów', zaś 'supersport' - to motocykle z silnikami w granicach 28 - 30 KM i one już miały wszystkie ramy zamknięte pod silnikiem - widocznie przy prędkościach powyżej 150 km/h ramy otwarte stawały się zbyt 'wiotkie' i dawało się to wyczuć na 'szybkich winklach'. Ja do takich prędkości nie doszedłem nawet z silnikiem 601 OSL - chociaż niewiele brakowało i dlatego nie wyczuwałem 'giętkości ramy'. Trochę kiepsko się prowadził jedynie dlatego, że jechałem na 'Degumach 3.50' - już wtedy 30-40-letnich i do tego - niewyważonych...
Takiego zaś SS 500 'werksrennmaschine' z 36 KM silnikiem miał we Wrocławiu mój Znajomy - ale nigdy nie jeździł nim zbyt szybko, bo nie miał dobrych opon po prostu, ale jak mi powiedział - że na 'jedynce wykręcał 120 km/h', to wiedziałem - że to była właśnie wersja 'zawodnicza-fabryczna'. Wprawdzie te motocykle miały 'długie jedynki', co na zakrętach z małymi prędkościami było dość uciążliwe - trzeba było jechać na 'półsprzęgle', ale na prostych były 'rakietami na kołach', bo maksymalne osiągi były w granicach 175-180 km/h - Znajomy nie przekraczał nim nigdy 150 km/h, chociaż Go korciło - ale bał się wystrzelenia starych opon turystycznych...Jak ja zacząłem jeździć w latach 70-tych, to nie bardzo było skąd brać opon, a On jeździł 20-30 lat przede mną...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
tomsqr
Posty: 14
Rejestracja: czw 19 lis, 2009 12:03 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: tomsqr »

Nasunęła mi się taka myśl przy rozważaniach sztywności ram: siły, jakie obciążają ramę w czasie jazdy pochodzą głównie jako reakcje od sił powstających na styku opony i nawierzchni. Jeśli jedziemy na starej generacji, twardej oponie po szutrze to nie ma możliwości wygenerowania dużych sił na ramę, bo nie ma dobrej "przyczepności". Oglądając zdjęcia czy filmy z lat trzydziestych, kiedy powstawały nasze OSL widać że kąty nachylenia motocykla w zakręcie były raczej symboliczne w porównaniu z dzisiejszymi zawodnikami ślizgającymi się już łokciem, nie kolanem po asfalcie toru... Tak rozumianą "sztywność ram" rozważa się współcześnie. W tamtych czasach częściej problemem było pękanie ramy od drgań czy rozpadanie się od uderzeń na dziurach powodujące wypadek czy nie ukończenie wyścigu... Pzdr, Sqra
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Jest tak : obejrzałem dokładnie skrzynie biegów 351-501 OS, OSL i mogę potwierdzić małą sztywność ramy dzielonej, objawiającą się poprzez 'rybi ogon' jej tylnej części - w miejscu 'nagłego przewężenia ramy' pod siodłem i pod skrzynią biegów. Wygląda to tak, że uszy mocujące tył ramy do odkuwki pod siodłem są w stanie popękać od wewnętrznej strony na skutek 'falowania na boki' tyłu ramy. Pod skrzynią biegów natomiast ulegają znacznemu wyrobieniu otwory w blachach łączących tył ramy-blachy-skrzynię, jak równiez otwory w spłaszczonych rurkach tyłu i krawędzie otworu poprzecznego w odlewie skrzyni, a także sam otwór - zdarza się, że nawet pęka obudowa na dole, pod otworem. Błąd konstrukcyjny wg mnie polega właśnie na nieproporcjonalnie 'prostopadłym' prawie zwężeniu tyłu ramy w górnej części - czyli tuż przy odkuwce pod siodłem. Gdyby tylne-górne rurki ramy nie skręcały tak 'nagle' w kierunku tej odkuwki pod siodłem, tylko były proste lub bardzo nieznacznie dogięte i miały wspawane poprzeczne rurki-odkuwki, w które dopiero wchodziłaby śruba skręcająca całość, to konstrukcja ramy była by o wiele wytrzymalsza-sztywniejsza poprzecznie. Gdyby odkuwka pod siodłem była trochę szersza lub miała wystające na boki 'rurki' nawet 3-4cm długości, w które wchodziłaby śruba skręcająca całość - również rama miała by dużo większą sztywność poprzeczną i najprawdopodobniej otwór w skrzyni na dole nie wyrabiałby się tak, jak ma to miejsce na przejrzanych przeze mnie skrzyniach i blachach łączących. Owszem, w dzisiejszych czasach mało kto lub w zasadzie chyba nikt nie jeździ tymi motocyklami na codzień, cały rok użytkowo, po kilkadziesiąt km dziennie po mieście - bo większość ich posiadaczy ma samochody do codziennej eksploatacji i motorkami zajmują się na ogół hobbistycznie. Tak więc odczucia przedwojennych posiadaczy NSU i dzisiejszych są na ogół diametralnie różne. Wtedy jazda motocyklami to była konieczność, bo samochody były od nich wielokrotnie droższe. Dziś samochody, szczególnie używane i klas popularnych - są nawet kilkanaście-kilkadziesiąt razy tańsze od motocykli NSU, więc są jakby 'tanimi zamiennikami' przedwojennych motocykli. Dlatego wielu pasjonatów kompletuje i składa swoje motorki nawet przez kilkanaście-kilkadziesiąt lat i czasem nigdy nimi nie jeździ - jak to się niestety stało ostatnio z moim Kolegą, którego namówiłem w 1979-80 r. do kupna NSU...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Cześć, no i 'sprawa się rypła' - wyjaśniła z tą ramą Rudge 500...Jak się przyjrzałem dokładnie temu motocyklowi, a nie tylko 'na pierwszy rzut oka', to okazało się, że owszem - rama w nim jest również otwarta i silnik zamyka ją od dołu - ale jest pewne 'ale' właśnie. Rama w motocyklach Rudge ma 'podwójny grzbiet' pod zbiornikiem, składa się z dwóch belek 'grzbietowych' - łączących górną i dolną końcówkę główki ramy i dodatkowo, 'przednia - skośna w dół' rura ramy, która ma być 'podobna jak w NSU OSL' - zupełnie nie jest podobna do modeli 351-501 OSL...
Przednia - skośna rura w Rudge jest 'podobna jak w NSU OSL', ale w modelu 601 i tu jest cały 'ambaras'. Przyjrzyjcie się dokładnie zdjęciom tego motocykla i porównajcie go do NSU 351 - 501 OSL z aluminiową głowicą. I jak ?
Ja zauważyłem bardzo dużą różnicę w budowie ram Rudge - NSU. Otóż przednia belka odchodząca w dół od główki ramy w Rudge, gdyby ją przedłużyć - to weszłaby z przodu pod blok silnika, bo całkowicie go omija od przodu - jest prawie identyczna jak w NSU 601 OSL, tylko nie ma tej 'płozy' pod karterem silnika...Ta belka skośna jest tak daleko od cylindra i karteru motocykla Rudge - że pomiędzy nią a cylindrem mieści się prądnica. Dodatkowo - blachy łączące tę rurę z karterem są dość duże i obejmują cały karter od przodu. W NSU natomiast ta sama belka ramy - 'wbija się w karter' praktycznie tuż przed cylindrem, w odległości zaledwie kilku cm, co powoduje, że praktycznie cały ciężki silnik 501 OSL - 'wisi pod ramą - belką skośną'...Na moje oko - tu konstruktorzy modeli z dzieloną ramą zrobili największy błąd [ oprócz tego przewężenia pod siodłem, spłaszczenia rurek i skręcenia tego śrubą] - skracając przednią część ramy w stosunku do starszego modelu 'S - OS' o kilka cm spowodowali, że blok ciężkiego silnika 501 OSL - znalazł się 'poza ramą - podwieszony'...Patrząc na starsze modele , właśnie 'S- OS' uważam, że ich ramy są bardziej sztywne i prawdopodobnie lepiej się prowadzą [ sam na nich nigdy nie jeździłem], niż modele następne, bo zachodzi 'drobna' - 2-3cm różnica w mocowaniu silnika z przodu, na korzyść starszego modelu. Po prostu przednia-skośna rura ramy w 351-501 'S-OS' łapie blok silnika o 2-3cm niżej, co raczej istotnie zwiększa sztywność całej konstrukcji. Ale na moje 'oko' - nie ma tu żadnego porównania do ramy w Rudge 500, gdzie przednia rura 'wchodzi pod blok silnika - po przedłużeniu', a dodatkowo 'grzbiet ramy' jest wykonany z dwóch rur, tylko nie widać tego pod zbiornikiem paliwa. W NSU 'S-OS-OSL' nie da się jednak poprowadzić nad silnikiem dodatkowej-usztywniającej rury ramy, bo silnik dotyka prawie głowicą do tej belki podzbiornikowej...
Najprawdopodobniej ten kąt 'przedniej-skośnej' rury ramy w Rudge, chyba identyczny jak w 601 OSL - robi 'wielką różnicę' - w stosunku do modeli NSU 351-501 z dzielonymi ramami, bo silnik w Rudge jest uchwycony za cały przód karteru, chociaż na niektórych zdjęciach motocykli Rudge - widać także podobne elementy pod silnikiem - jak 'płoza ramy w 601 OSL'. Nie wiem - czy są to elementy fabrycznie stosowane czy może dla zwiększenia sztywności i tak już sztywnej ramy - zawodnicy dorabiali sobie takie 'wzmacniające płozy-detale ramy' ?
Na obu zdjęciach Rudge widać podwójne 'rury grzbietu' ramy pod zbiornikiem.
Załączniki
Tu jakby dodatkowa 'płoza' pod silnikiem ?
Tu jakby dodatkowa 'płoza' pod silnikiem ?
Rudge-1939-Special-BG-3.jpg
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: Spiker »

Rama Rudge z 1937-go roku:
Obrazek
Niewątpliwą jej zaletą jest podwójna belka podramowa, co na pewno wzmacnia główkę ramy. Ale w NSU OSL 351/501 jest za to większa średnica rury. W NSU OSL jest też według mnie mocniejsze trzymanie silnika z przodu.

W Rudge rury odchodzące od belki podsiodłowej do tylnego koła są co prawda wlutowane w odkuwkę, ale za to są nitowane/dokręcane w okolicy tylnego koła. Solidne lutowane odkuwki w NSU wyglądają w tym miejscu o wiele solidniej.
http://www.sunbeamland.com/wordpress/wp ... Spares.jpg
http://www.sunbeamland.com/wordpress/wp ... -Rudge.jpg

Inne znalezione w sieci:
http://www.yesterdays.nl/images/Rudge-1 ... l-PH-3.jpg
http://www.yesterdays.nl/images/Rudge-1 ... l-PH-4.jpg
http://www.triumphrat.net/attachments/c ... gine-2.jpg

Ciekawostka - wzmocnienia ramy w motocyklu żużlowym:
http://www.national-speedway-museum.co. ... _05_06.jpg
http://www.rickparkington.co.uk/wp-cont ... G_0081.jpg
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Cały 'widz' w Rudge polega wg mnie właśnie na tym wlutowaniu tyłu ramy w odkuwkę pod siodłem - bardzo podobnie jak w 601 OSL, także w tym kącie przedniej - skośnej rury ramy, która 'celuje' pod blok silnika od przodu i w tym podwójnym podparciu główki ramy rurami grzbietu - takich dwóch rur podpierających główkę z obu stron raczej nie zastąpi nigdy rura pojedyncza, choćby nie wiem jak gruba. Poza tym w NSU OSL, przez to skrócenie przedniej części ramy -w stosunku do starszego modelu, kąt skośnej rury główka-silnik zrobił się na tyle ostry, że sama rura 'wcelowała w silnik' tuż przed cylindrem, niejako w środku ciężkości silnika, mniej-więcej w połowie jego wysokości. Ponieważ silnik waży ok. 45kg i ma bardzo duży moment obrotowy i jest podparty przednią rurą w połowie wysokości - wygląda na to, że przy przyspieszaniu i być może również przy hamowaniu silnikiem - 'buja' się on na boki 'prawo-lewo', bo ciężki blok z wałem działa w takim zamocowaniu jak wahadło ? Gdyby ta skośna rura przednia była choć lekko odgięta od bloku i odkuwka chwytała blok jak w Rudge 'od przodu - w połowie' jego wysokości - podejrzewam, że sterowność motocykla nawet przy szybkiej jeździe byłaby o wiele lepsza. Idealna by tu była jednak taka 'płoza' nawet w miarę delikatna i lekka, nawet o połowę lżejsza niż w 601 OSL i mogłaby być nawet dokręcana 'luzem' po zamontowaniu silnika. Nigdy nie widziałem przedniego-dolnego uchwytu wózka bocznego do tych otwartych ram NSU 351-501 i aż mnie ciekawi, czy jakaś firma 'wózkowa' nie dorabiała może do tych NSU jakichś adaptacyjnych wzmocnień ramy, usztywniających ramę-silnik-uchwyt wózka ?
A tu zdjęcie legendarnego w prowadzeniu, z maksymalnie usztywnioną wieloma rurami główką ramy, podobno mającego dzięki takiej konstrukcji 'wiele sukcesów w sporcie', angielskiego motocykla Cotton 500 OHV z lat 30-stych, w dodatku o ciężarze naszego 351 OT NSU, bo zaledwie 130 kilogramowego, który mając 'otwartą ramę' - bił na głowę nawet motocykle o zamkniętej pod silnikiem ramie...? Chyba cała rzecz polega w konstrukcji motocykli na maksymalnym usztywnieniu główki ramy 'na boki' i nie skręcaniu tyłu ramy w połowie długości motocykla śrubami - bo takie złącze zawsze powoduje jego 'wyginanie na boki' w czasie jazdy z większymi prędkościami. Ten Cotton 500 ze zdjęcia musi mieć chyba te rurki ramy o 1mm grubości ściankach - że jest taki 'lekki jak piórko' ?
Załączniki
Cotton_motorbike_January_3,_1930.jpg
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Jeździłem wielokrotnie w 'dzisiejszych czasach' w miarę nowymi motocyklami - mianowicie Yamaha Virago 750 - 1100 i powiem tak. Te 'nowoczesne motocykle' mają górną belkę ramy wykonaną jako 'skrzynkową - blaszaną rurę', która przebiega pod zbiornikiem i łączy z tylną - rurową częścią ramy główkę i głowicę przedniego cylindra. Silnik zamyka ramę od dołu w całości - jest przykręcony z tyłu za blok i z przodu - do główki ramy za głowicę przedniego cylindra. Motocykl jest 'jak z gumy' - wygina się na zakrętach, a w jeździe miejskiej - ma się wrażenie, że jest 'cały porozkręcany - luźny'...Minimalnie poprawia to złe wrażenie dokręcenie 'gmoli' i podnóżków na rurowych wspornikach - trochę to usztywnia całość konstrukcji. Ale wystarczy zwykły 'slizg' na boku tym motocyklem, przewrócenie się na nim przy małej prędkości i rama staje się 'krzywa jak banan' - blaszana belka podzbiornikowa wykręca się na wszystkie strony, jakby 'była z gumy'...Niestety - 'otwartość' ramy Yamaha-Virago i oszczędności materiałowe przy jej projektowaniu, konstrukcji i produkcji, zaowocowały 'gumowatością całego motocykla'. Odwrotnie zaś następne, modele widlaste tej firmy z podobnymi silnikami - Yamaha Drag Star 650-1100, mają tak 'pancerne ramy' - dwururowe pod silnikiem, zamknięte i z imitacjami odkuwek w tylnej części, przy łączeniu tyłu ramy [ cały tylny trójkąt resorowany - jak w NSU 'widlastych'], że rama jest praktycznie 'niezniszczalna' przy wywrotkach. Zastosowane silniki wydają się 'zbyt słabe', bo te ramy mają możliwości przenieść kilkakrotnie większe obciążenia bez problemu. To taka dygresja na temat współczesnych ram i ich 'gumowatości' - zupełnie jak w latach 20-30stych, bo miałem okazję i styczność jeździć wszystkimi tymi 'nowoczesnymi motocyklami' przez prawie 10 lat ostatnio.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Mała sztywność ramy 501OSL ???

Post autor: enesiak »

Cześć, tak już całkiem na koniec i jakby na potwierdzenie 'spiskowej teorii' - rama 'NSU - chopper' skonstruowana przez po-po-poprzedniego właściciela mojego NSU pod koniec lat 50-tych, po 'rozłożeniu się NSU 351 OS na pół'...
Motocykl ten złożyłem niejako powtórnie w roku 1986 i przejeździłem na nim kilka lat, ok. 2,5-3. Prawie 30 lat wcześniej ta rama została skonstruowana z połowy ramy NSU OSL i tylnej części ramy od Junaka M 10, zaś w celu jej usztywnienia-zamknięcia pod silnikiem NSU - została dopasowana do bloku i podwinięta do przedniej odkuwki ramy NSU. Jest dość ciężka, ale motocykl prowadził się nieprawdopodobnie 'jak po sznurku', dość powiedzieć - że przy pełnej prędkości [ wg licznika ok. 145km/h] - mogłem puścić kierownicę i balansować jedynie ciałem, ściskając zbiornik kolanami - wrażenie nieprawdopodobne. Nie mogłem się nadziwić, że taka 'dobromirowa konstrukcja garażowa' - jest idealnie prosta i tak łatwa w prowadzeniu, bo wszyscy znajomi mieli wtedy 'krzywe Junaki, -emki, kaśki, AWO, IŻ-e, itp.' Każdemu motocyklowi 'coś dolegało' - od wielokrotnych 'ślizgów', jazdy z wózkami, jazdy po wertepach, itp. Mój prowadził się 'kolanami-balansowaniem'. Ramę zamieniłem pod koniec lat 80-tych na inną i jakież było moje zdziwienie - jak trafiłem ją na wózku złomiarza kilka lat temu i odkupiłem za : ' a daj pan dychę' - normalnie mnie zatkało i wyciągnąłem tę 'dychę' w 2 sekundy bez namysłu...Muszę go więc złożyć w tym roku, bo mija 30 lat od 'premiery' ze zdjęcia.
Załączniki
DSC03064.JPG
DSC03063.JPG
DSC03068.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
ODPOWIEDZ