'Enes zastępczy' - 'ciężki rower z Rex-em' - 'megaoszczędny'
'Enes zastępczy' - 'ciężki rower z Rex-em' - 'megaoszczędny'
Witam kolejny raz - tym razem przedstawiam 'ciężki' rower 'Albatros' - nieznanego producenta sprzed wojny, naprawdę 'kawał klamota', bo sam rower to ok. 23-24 kg i do tego na szczęście - 'ultralekki' silniczek REX 40cc z początku lat 50-tych, stan praktycznie idealny, chociaż ma bardzo słabą prądnicę i dlatego 'posiłkuję' ją typowym-przedwojennym dynamem BALACO - które z kolei jest 'megawydajne' i bez żadnych luzów, a jeździłem już z nim wcześniej przy różnych rowerach ok. 7-8 lat, praktycznie codziennie...Po zamontowaniu silniczka do roweru - nie przeżyłem 'wielkiego szoku', aczkolwiek zaskoczył mnie ekonomiką jazdy. Co prawda - trochę przesadziłem z 'małością' koła pasowego, bardziej pasującego do koła 22-24 cale i silnik sporo stracił na 'momencie obrotowym', ale jak już nabierze cały zestaw prędkości 12-15km/h, w sumie na 20-30m jazdy - to już można 'odkręcać na maxa'. Ten 'max' - to całkiem sporo jak na taki 'mikroszkop' - bo 'leci strzałą' gdzieś ok. 40-45km/h i to pomimo tego ciężaru roweru i bardzo grubych opon - prawie 2-calowych, za to - mających idealny bieżnik, nie pozwalający na poślizgi nawet na kostce w czasie deszczu - chyba jedne z najlepszych opon rowerowych, na których jeździłem ? I to zwykłe - czeskie 'kapcie'...Ekonomika 'zestawu' - powalająca, chociaż moc silniczka - 0,8 KM, ale za to - 0,8-0,9L/100km...I to w mieście, skacząc po krawężnikach, lawirując pomiędzy wyrwanymi z jezdni 'kostkami', wyrwami po bombach i pociskach, zapadniętymi na 10cm - lub wystającymi tyle samo klapami kanałów, itp. 'ekstrasów'...Niestety - najbardziej uciążliwy jest ciężar roweru z silnikiem i 'akcesoriami' - całość ok. 30 kg i do tego brak sprzęgła - trzeba go gasić 'na światłach' i później - odpalać żeby ruszyć, dlatego go rozebrałem po 2-3 latach jazdy, coś muszę zrobić lżejszego i mocniejszego - większe koło pasowe i mniejsze koła, a kupiłem dodatkowo - większy model 50cc, o mocy 1 KM i poprawionej fabrycznie - wzmocnionej prądnicy. Czeka na swoją kolejkę i 'uruchomienie bakcyla wiatru we włosach'...Jednokrotna przejażdżka za miasto - dystans 60km, dała spalanie nawet 0,7L/100km, ale bardzo uciążliwy był wiatr - boczny i z przodu oraz 'wszystko wyprzedzające-spychające do rowów' - nie da się zbyt wolnymi pojazdami u nas jeździć po drogach, bo samochody gnają 100 i więcej na godzinę i wyprzedzają na 'grubość gazety' - więc podmuch jest 'szokujący', zwłaszcza od ciężarówek-autobusów... Wziąłem go do Mannheim kilka lat temu i jeździłem po terenie targów i eksperymentowałem - na zakręconym kraniku, spalając tylko to, co w komorze pływakowej, która jest 'mikra' - przejechałem kilkakrotnie dystans ok. 250-300m - dwa razy w jedną i drugą stronę, czyli w okolicy 1 km - na kilku cm sześciennych benzyny, wręcz nieprawdopodobne...Wyszło na to, że przy tempie 'spacerowym', tak 15-20km/h - spala poniżej 0,5L/100km..
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Enes zastępczy' - 'ciężki rower z Rex-em' - 'megaoszczę
Zacny sprzęt!
Mój ojciec jest ostatnio mocno zakręcony na punkcie rowerów z silniczkami doczepnymi, ale w kolekcji ma tylko powojenne silniczki. Też mam w planie przejęcie od niego jakiegoś roweru np. typu "Popularny" z silniczkiem "Gnom" i robienie w roku kilku kursów do pracy w okresie letnim.
Pytanko: Jeździsz tym sprzętem raczej po ulicach czy częściowo też na ścieżkach rowerowych (i czy na nich z zapalonym silnikiem?)
Mój ojciec jest ostatnio mocno zakręcony na punkcie rowerów z silniczkami doczepnymi, ale w kolekcji ma tylko powojenne silniczki. Też mam w planie przejęcie od niego jakiegoś roweru np. typu "Popularny" z silniczkiem "Gnom" i robienie w roku kilku kursów do pracy w okresie letnim.
Pytanko: Jeździsz tym sprzętem raczej po ulicach czy częściowo też na ścieżkach rowerowych (i czy na nich z zapalonym silnikiem?)
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: 'Enes zastępczy' - 'ciężki rower z Rex-em' - 'megaoszczę
Po ulicach - w zasadzie nie da się jeździć, bo jest 'za wolny' - nawet do miasta, wszyscy 'gnają' samochodami na oślep 70-80-90 km/h, trąbią i spychają na chodnik, na zapadnięte kanały przy krawężniku, itp. Po ścieżkach rowerowych jak najbardziej - bo to nie 'motorower' jak sądzą niektórzy, tylko nadal rower - ale z 'silnikiem pomocniczym', starałem się nie przekraczać 15km/h, żeby 'nie straszyć' przechodniów i matek z dziećmi-wózkami na tychże ścieżkach rowerowych...Ogólnie jest dość cichym sprzętem - więc w ruchu ulicznym prawie nie do usłyszenia, a że z 'daleka- 15, 20m' wygląda jak zwykły rower - to zajeżdżają drogę, wymuszają pierwszeństwo, itp. - czyli 'normalka w mieście', gdzie wszyscy 'pędzą na złamanie karku'...
Dlatego przestałem nim jeździć i rozebrałem częściowo i przerabiam - bo zbyt ciężki 'klamot', żeby go ciągle targać na 3 piętro. Robię 'niskopodwoziowy' - podobny do 'desantowych', żeby był lekki do noszenia, 'ustawny' i miał jak najniżej środek ciężkości i bagażnik - żeby cięższe klamoty na bagażniku nie 'burzyły równowagi'...Tego 'Albatrosa' zastosuję do innych 'zadań', bo jest w miarę 'atrakcyjny' i ogromny - górna belka ramy ma prawie 70cm długości...
A z silniczkami 'rowerowymi' też mnie 'nawiedziło' z 10-12 lat temu i zacząłem zbierać w 'amoku' - jak nazbierałem ze 20 ? To już trochę 'odpuściłem' - bo następna piwnica się 'zapchała'...
Dlatego przestałem nim jeździć i rozebrałem częściowo i przerabiam - bo zbyt ciężki 'klamot', żeby go ciągle targać na 3 piętro. Robię 'niskopodwoziowy' - podobny do 'desantowych', żeby był lekki do noszenia, 'ustawny' i miał jak najniżej środek ciężkości i bagażnik - żeby cięższe klamoty na bagażniku nie 'burzyły równowagi'...Tego 'Albatrosa' zastosuję do innych 'zadań', bo jest w miarę 'atrakcyjny' i ogromny - górna belka ramy ma prawie 70cm długości...
A z silniczkami 'rowerowymi' też mnie 'nawiedziło' z 10-12 lat temu i zacząłem zbierać w 'amoku' - jak nazbierałem ze 20 ? To już trochę 'odpuściłem' - bo następna piwnica się 'zapchała'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: 'Enes zastępczy' - 'ciężki rower z Rex-em' - 'megaoszczę
Jarek, po raz pierwszy nie napisałeś o lejach po bombach i kostce wyrwanej granatamienesiak pisze: trąbią i spychają na chodnik, na zapadnięte kanały przy krawężniku, itp.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...