Rzeźbię w gnoju i brudzie -sorki miało być w znoju i trudzie

Motocykle innych marek niż NSU
Awatar użytkownika
zinkiel
Posty: 256
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 8:53 pm

Rzeźbię w gnoju i brudzie -sorki miało być w znoju i trudzie

Post autor: zinkiel »

Zawsze się zastanawiałem dlaczego jedne motocykle wygrywały w wyścigach , a inne raczej nie. Myślę oczywiście o czasach ówczesnych naszym pojazdom. Grzebiąc w "znoju i trudzie" pewne prawdy objawiają się same. Nie chodzi wyłącznie o moc silnika i jego szybkość wkręcania się na maksymalne obroty. Podobne silniki w latach trzydziestych miały podobne parametry. Raczej chodziło o przełożenie mocy silnika na masę pojazdu no i oczywiście przy wyścigach długodystansowych o opory powietrza , a co za tym idzie możliwość przyjęcia przez kierowcę jak najbardziej opływowej sylwetki. Obniżając masę pojazdu łatwo było doprowadzić do katastrofy np. pękanie ramy przy zastosowaniu zbyt cienkich rurek. Ale od czego pomysły ówczesnych konstruktorów. Podam tu przykład mechaników i konstruktorów motocykla Victoria, która to wielokrotnie zdobywała zaszczytne miejsca na podium w wielu wyścigach motocyklowych. Posiadam takowy motocykl i w związku z tym pomału staję się coraz większym znawcą własnego modelu ( KR 35 SN, SS , SN/WH ). Przełożenie masy do mocy w tym modelu to : 145 kg / 20 KM ( wersja SS - SuperSport )
Wiadomo ,że posiadając stary pojazd trzeba go odrestaurować jak najbardziej zgodnie z pierwotnym wyglądem ( jak również zachować technologie jego wytwarzania ). Posiadacze Victorii KR 35 SN, SS, SN/WH wiedzą , że rarytasem są oryginalne "trójkąty tylne" i trapez. Udało mi się nabyć drogą kupna kilka trójkątów niestety "spaszteconych" poprzez wstawienie suwaków bądź poprzez mniej lub bardziej fachową próbę ich naprawienia. Niestety do naprawienia są bardzo trudne co wynika z ich konstrukcji. I tutaj każdy pomału zrozumie wstęp tego postu. Chcąc jak najwierniej i najsolidniej odbudować trójkąty , wykonałem kilka przekrojów tych elementów (nie wieszajcie za to na mnie psów , bowiem były już wielokrotnie i nieudolnie naprawiane - a co za tym idzie - nie do założenia do jeżdżącego motocykla ) Wykonawszy przekroje zrozumiałem na czym polega lekkość tych elementów ( no i oczywiście ramy głównej - jest robiona w tym samym systemie ) a jednocześnie ich wytrzymałość !!!
Dla zobrazowania załączam fotki .

Pozdrawiam wszystkich amatorów mechaniki weterańskiej
zinkiel
Załączniki
3.jpg
2.jpg
1.jpg
ODPOWIEDZ