Banjo do niemieckiego Amala

Gaźniki, kraniki, łączniki zbiornika, filtry.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

Pilnie i zdecydowanie zakupię końcówkę typu "pojedyncze banjo" do komory pływakowej Amal-Fischer. Może być proste lub kątowe. Najlepiej metryczne.

Mam tylko "podwójne banjo" (pochodzące z 601 OSL z dwoma kranikami) - mam więc wymiary do wykonania kopii pojedynczej końcówki, ale wolałbym oryginał. Może komuś z Was zalega?

W załączeniu przesyłam wycinek z katalogu części okazujący ten element o
który mi chodzi (nr na rysunku 44 lub 53).
Załączniki
Rysunki z katalogu części.
Rysunki z katalogu części.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

W sumie wciąż aktualne, ale mam już kopię którą właśnie dorobił mi znajomy tokarz na podstawie podwójnego banjo od gaźnika 601 OSL.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Cześć, a jakie ono ma dokładnie wymiary i czy było takie same do małych i dużych Amali ? I z czego było oryginalne : aluminiowe, 'ameliniowe' czy ze 'Zn-Al-u' ? Bo w kilku różnych gaźnikach też miałem dorabiane przez kogoś w przeszłości i na ogół stalowe, z wlutowaną miedzianą rurką do wężyka na opaskę zaciskową ? W 'Graetzin-ach' trafiały się nawet odlewy mosiężne - z piaskowych form, to widać było po bardzo porowatej fakturze, że doróbki...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

W oryginale banja wykonywane były z mosiądzu i bielone. Wykonane obróbką skrawaniem (głównie toczenie), żaden odlew. Tak samo śruba. Odlewane z aluminium były tylko króćce służące do podpięcia gumowych węży biegnących od poszczególnych kraników (wersja WH).
Co do wymiarów to mam gdzieś rysunek i jutro wrzucę - czekałem z publikacją na dokończenie artykułu o komorach pływakowych Amal, ale jak potrzebujesz to niema co czekać. Moge ci nawet pożyczyć na wzór jak masz możliwość dorobiemia.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Pytałem, bo takie jak na środku ryciny wydaje mi się, że widziałem kiedyś u kogoś pomiędzy klamotami wykonane z aluminium i jako odlew właśnie, z tzw.'szwem' na środku - dookoła w połowie na całym obwodzie ? Podobne mam w gaźniku od DKW, w Bing-u, ale jest z kolei ze 'Zn Al-u' i również wykonane jest fabrycznie jako odlew, tak samo mający 'szew' dookoła ? Mogły być różne konstrukcyjnie w różnych latach, a na rycinie przedstawiano je tak samo, jako schematyczny zarys kształtu.
Tutaj mam przykład tego banjo z Bing-a, a jeszcze widać śrubę-nakrętkę mocującą, aluminiową :
Załączniki
DSC03620.JPG
DSC03619.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

Podwójne "banjo" do Amala wygląda jak na poniższych zdjęciach. Pojedyncze "banjo" jest takie same, tyle, że z jednym króćcem.
Chyba myliłem się pisząc z pamięci, że nyple do wężyków są odlewane - teraz jak patrzę to wydają mi się jednak toczone z aluminiowego wałka.
IMG_1336.JPG
IMG_1334.JPG
IMG_1333.JPG
IMG_1332.JPG
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Coś to mosiężne wygląda podejrzanie, jakby ktoś w dawnych czasach miał parę godzin czasu 'wolnego w robocie' i wałek mosiężny + tokarkę pod ręką...? Jakby tak w fabryce toczyli takie elementy z mosiądzu, to strata materiału - mosiądzu na wióry byłaby taka, że możnaby metodą odlewania zrobić co najmniej 2 sztuki, jak nie 3 nawet z tej samej ilości mosiądzu i to chyba w tym samym czasie - co toczenie z pełnego wałka, odcinanie po bokach, wiercenie na środku, gwintowanie, itp. ? W formie kokilowej można nawet odlać wstępnie gwint i go później tylko lekko poprawić, jak również wychodzą z odlewu wszystkie płaszczyzny - jedynie do 'zabielenia' na tokarce. Dlatego ja widziałem tylko aluminiowe i cynkalowe - bo najłatwiej się dają te metale odlewać. No jeszcze przy starszych gaźnikach odlewali wszystkie detale z mosiądzu i brązu - bo też się idealnie nadają oba stopy do tego.
Na zdjęciach kolejne banjo odlewane ze szwem na środku - przy gaźniku Sachs 74 :
Załączniki
DSC03644.JPG
DSC03643.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

Banjo pojedyncze kątowe było raczej odlewane, tak jak w tym słynnym "prawdziwku" 601 OS WH z Poznania:
Obrazek
Ale to wynika z braku innej możliwości wykonania. Przy banjo prostym toczenie mogło być jednak spokojnie zastosowane.

Przypominam, że ja mam gaźnik z wczesnej 600-tki (I seria), gdzie m.in. występowały 2 jednakowe pionowe kraniki bez łącznika połówek zbiornika (i zamiast tego było podwójne banjo). Bardziej popularne są kolejne serie 601 (Seria II i WH), gdzie były 2 niejednakowe kraniki z wyjściami poziomymi do wężykowego łącznika i z doprowadzeniem paliwa do gaźnika przez pojedyncze banjo (najczęściej kątowe). Stąd może tak rzadkie występowanie w naturze podwójnego banjo. Ja bym się jednak upierał, że mam je oryginalne.

Wątek zrobił się merytoryczny, więc przenoszę go z działu "Kupię" w bardziej odpowiednie miejsce.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Tylko tzw.'rachunek ekonomiczny' by się słabo zgadzał : przy toczeniu z litego materiału, trzeba najpierw wytoczyc 'kulkę' tej średnicy z mosiądzu - to już odpada przy pełnym wałku tej średnicy drugie lub 'trzecie' nawet tego materiału na wióry ? I z 10-15min. toczenia 'kulki' ? Później - trzeba jej obciąć 'półkule' po bokach, to trzeba zamontować w imadle lub inaczej jakoś - znowu czas i materiał odpada, później znowu trzeba zmienić narzędzie i przewiercić w poprzek dużym wiertłem na średnicę otworu wewnętrznego - to znów odpada materiał na pół lub na całe następne nawet ? I tak jak się policzy - to czas może wynosić przy toczeniu ze dwie godziny nawet i odpada z pełnego wałka mosiądzu tyle wiórów - co na 2 następne banja, teraz jak liczę - to chyba wyszłoby nawet 4 sztuki z tej ilości mosiądzu i 2 godziny czasu ?
Przy odlewie w formie kokilowej - możnaby odlać z tej ilości mosiądzu 3-4 sztuki i raczej w ciągu pół godziny - do godziny je obrobić : przewiercić kanalik, poprawić gwint, nawet ręcznie w imadle narzynką i zabielić płaszczyzny przylegania do komory i nakrętki-śruby dolnej. I to zabielenie, przy dużej wprawie - mógł pracownik robić na płycie z twardej gumy z naklejonym wodnym papierem, nawet obeszłoby się bez tokarki ? Właśnie rachunek ekonomiczny raczej - straty czasu i materiału nie pozwalały na toczenie takich elementów godzinami na tokarce, dlatego wymyślano już bardzo dawno odlewy, praktycznie setki i tysiące lat temu...
Przedwczoraj oglądałem w TV - pierwsze rzymskie hełmy były wyklepywane z blachy z brązu 2700 lat temu i było to bardzo nieekonomiczne, dlatego bardzo szybko zastosowali metodę wyoblania z blachy brązowej - na tokarce-wyoblarce, aż mnie zatkało z wrażenia...
To na ogół ze 40-50 lat temu ludzie mieli w 'pracy - mnóstwo wolnego czasu', materiałów i maszyn pod ręką - robili 'fuchy' aż furczało na państwowych maszynach i stąd m.inn. - mam te 5-6 czy nawet więcej 'przodów teleskopowych do NSU OS - OSL' i jeszcze więcej miałem 'suwaków tylnego zawieszenia', które tylko z wyglądu były podobne do jakichś fabrycznych, teraz nawet żałuję że wszystkie wyrzuciłem, bo miałbym 'kolekcję myśli technicznej przodów i tyłów w nowoczesnych NSU po wojnie'.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

No i chyba się pomyliłem trochę w obliczeniach 'na oko', znajomy pomierzył i zważył to banjo, o którym pisałem wcześniej - aluminiowe : ma średnicę na 'szwie' 26,5mm, grubość 10mm, i długość z odlaną rurką z gwintem-to 44mm, waży 7,5 - 8 gramów podobno ? Gdyby toczyć je z wałka aluminiowego o średnicy 26,5mm i długości 'na styk' 44mm, bez żadnego zapasu na uchwycenie w tokarce - to ciężar takiego wałka aluminium wynosiłby 64 - 65 gramów, bo są to 24,2cm sześcienne aluminium x ciężar właściwy 2,7 - to wychodzi 65 gramów aluminium i jak się to podzieli przez ciężar gotowego, odlewanego banjo - wychodzi, że można z takiego wałka aluminium wykonać przez odlewanie aż 8 sztuk z małym 'przecinkiem' - 0,1 - 0,2 szt., które można pominąć - na wywiercenie otworu-kanalika...
Identyczne proporcje można zastosować do banjo mosiężnego, pojedynczego - tylko mosiądz-wałek będzie cięższy 3-krotnie i pewnie samo banjo także, ale proporcje pozostaną te same. Czyli że z takiego wałka mosiężnego 26,5mm i długości 'na styk' bez uchwycenia szczękami tokarki 44mm - wychodzi ni mniej, ni więcej - tylko aż 8 sztuk przy stopieniu tego wałka i odlaniu w foremkach kokilowych...
Chodzi oczywiście o to banjo pojedyncze - proste lub ukośne, ale wydaje mi się, że przy podwójnym proporcje będą podobne ? Nie spodziewałem się, że aż tyle może wyjść przez odlewanie z kawałka materiału, z którego dałoby się wytoczyć i nawiercić zaledwie 1 sztukę..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Cześć i jak w starych reklamach : 'p...m- i wszystko jasne' : wygrzebałem mój gaźnik 'Amal - horizontal' i patrzę na jego banjo, a tu 'zonk' - stalowe-toczone-dorabiane...? Wziąłem gaźnik i pojechałem do Znajomka - 'starego jeźdźca' i pytam , o co chodzi z tymi doróbkami przy gaźnikach ? Spojrzał na mnie z wyższością i pyta : nie wiesz - jaką ludzie mieli 'parę w łapach' - jak pracowali ciężko fizycznie ? Wszystkie oryginalne banja - odlewy aluminiowe i 'cynkalowe' zwyczajnie ukręcili - urwali...Powiedział : ten detal był zbyt delikatny, przed wojną - lekki, aluminiowy odlew, o cienkich ściankach, a w czasie wojny - z 'cynkalu' i jeszcze bardziej kruchy po paru latach niż aluminiowy, to 10-15 lat po wojnie już nikt nie miał tego elementu oryginalnego, bo wszyscy je pourywali-ukręcili jak im się trochę sączyła benzyna...No to później musieli je toczyć-dorabiać w pracy, ze stali, z mosiądzu, brązu, itp. - byle by było 2-3 razy mocniejsze niż oryginalne, no to masz przy gaźniku właśnie stalowe'.
I cała 'tajemnica Poliszynela' wyjaśniona. To moje ktoś dorobił jeszcze na tyle dokładnie, że zrobił jak w oryginale - od strony przylegającej do komory pływakowej otwór mniejszej średnicy, rurkę stalową do wężyka paliwowego wlutował na srebro, a od strony mocującej je śruby-zaślepki wytoczył większy otwór i zrobił podtoczenie na uszczelkę fibrową - też jak w oryginale podobno, no sami zobaczcie :
Załączniki
DSC03650.JPG
DSC03651.JPG
DSC03649.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

Otwór od strony śruby mocującej ma być mniejszy a od komory wiekszy. Odwrotnie niż podałeś. To cylindryczna zewnętrzna część specjalnej nakrętki centruje banjo na wylocie komory.

Podejrzewam, że to co pokazałeś jest to jak najbardziej fabryczne banjo ... ale od układu hydraulicznego, układu smarowania bądź układu paliwowego (diesla) silnika ciężarówki albo od układu hamulcowego. Tam stosowano miedziane uszczelki i skręcanie z dużą siłą (duże ciśnienie cieczy) - stąd solidna stalowa konstrukcja. Takie końcówki współpracowały ze specjalnymi drążonymi śrubami a nie specjalną nakrętką jak w gaźnikach motocyklowych. Miały one identyczne otwory z obydwu stron. Widziałem tego mnóstwo na złomowiskach, a nawet może gdzieś znajdę i forki pokażę na forum.

Podobne?
http://www.ford-esklep.pl/mobile/pl/p/P ... -TDCi/4632#
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Też tak pomyślałem, jak przypomniałem sobie o nim i znalażłem ten gaźnik, że bardzo przypomina te końcówki przewodów ciśnieniowych lub paliwowych, ale skoro ktoś to dawno zastosował, to pewnie dobrze działało po rozwierceniu z jednej strony na rozmiar śruby-zaślepki przy gaźniku ? Ja mam go już ok. 14-15 lat, a Znajomy od którego kupiłem - mial gaźnik jako 'zapas - do NSU rennmaschine Bullus' i kupił go w latach 60-tych, ale nigdy na nim nie jeździł. Jak zastosuję gaźnik do swoich motocykli, to zdobędę zupełnie inne banjo, aluminiowe i do gaźników Amal GP - szersze od tych z instrukcji , bo rurka rozszerza się stożkowo w kierunku pierścienia, przez co ma 'megamocną' podstawę, którą bardzo trudno wyłamać-ukruszyć. Jak na tych zdjęciach, nie będzie to oryginał - ale przynajmniej lekkie i odporne na ukręcenie :
Załączniki
GP.jpg
180-deg-dble-276-banjo-500x957.jpg
14-249_2.jpg
14-249_2.jpg (8.31 KiB) Przejrzano 6498 razy
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: Spiker »

Fajne. Naprawdę ładne.
Tylko nakrętkę calową do zamocowania rurki będziesz potrzebował. Ale są takie zdaje się do łatwego nabycia - o ile pamiętam z przeszukiwania internetu za metrycznymi.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Cześć, jak widać są także metryczne - tylko słabe zdjęcie, bo ciemne i małe, ale wyglądają właśnie na odlewane ? Nie napisali z jakiego materiału, może w ogóle 'wojenne-magazynowe' ? :
Załączniki
raczej odlewy, z gwintem M 14 x 1,5, czyli jak trzeba ?
raczej odlewy, z gwintem M 14 x 1,5, czyli jak trzeba ?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
maniek10
Posty: 201
Rejestracja: śr 09 wrz, 2015 7:25 am

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: maniek10 »

Witam
Ostatnio kupiłem takie banio w sklepie z częściami do ciągników i samochodów ciężarowych całe 6zł stalowe w białym ocynku do tego śrubę też 6zł o większej średnicy. Z jednej strony musiałem rozwiercić kołnierz w baniu na tą śrubę. W śrubie został odcięty gwint oraz została nagwintowana u znajomego tokarza - enesiarza i wszystko pasuje. Ja wybrałem z wygody banio z końcówką na węża ale były też z gwintem.
Załączniki
20180227_155514_resized.jpg
20180227_155545_resized.jpg
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Cześć, to takie jak moje - stalowe, tylko moje ktoś zastosował bardzo dawno temu. A tak wyglądają oryginały od gaźników u znajomka. Udostępnił mi do zdjęć, ale sprzedać nie chce - po lewej stronie przedwojenne, aluminiowe, a po prawej - wojenne, 'Zn-Al'-owe - ersatz...
Załączniki
aluminiowe-przedwoj. i 'Zn-Al'-owe, wojenne-ersatz
aluminiowe-przedwoj. i 'Zn-Al'-owe, wojenne-ersatz
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Cześć, takie gadżety przywiozłem wczoraj z bazaru w Niemczech - Ottendorf, w cenie 45 E za 4 sztuki - to jeśli ktoś potrzebuje, dwie mogę odsprzedać za 100 zł. Są z gwintem 14 x 1,5 i 12 x 1,5 - jak komu pasuje, widziałem dostępne w sieci oba rodzaje nakrętek.
Załączniki
DSC03698.JPG
DSC03694.JPG
DSC03700.JPG
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: enesiak »

Czesc, a tu ciekawostka - banjo 'odpowietrzajace' skrzynie korbowe-kartery 351-501 S, OS - jest tak samo wykonane jak banjo gaznikowe, tylko odlewane jest z mosiadzu i pokryte chromem technicznym-satynowym. Na obu banjach na zdjeciach widac 'szew' od zlozenia polowek formy, oszlifowany 'na szybko' w fabryce i nastepnie pochromowany. Banjo jest chyba nieco wiekszej srednicy od tego gaznikowego albo nawet identyczne - jak przy duzych gaznikach. Moglo byc tez tak, ze do wykonywania banja : gaznikowego, odpowietrzajacego silnik i obu laczacych komory zbiornika - mogl sluzyc ten sam surowy odlew mosiezny ?
Załączniki
DSC00939.JPG
'szew' szlifowany zgrubnie i pokryty chromem technicznym
'szew' szlifowany zgrubnie i pokryty chromem technicznym
wyraznie widoczne 'szwy' po zlozeniach formy do odlewu mosiadzu.
wyraznie widoczne 'szwy' po zlozeniach formy do odlewu mosiadzu.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Banjo do niemieckiego Amala

Post autor: szmaja »

Nudząc się chwilę polatałem po necie, i może to nie będzie odkrywcze ale banja były faktycznie fabrycznie odlewane, idąc na łatwiznę gogle od strzała podpowiada, kwestia segregacji.
ODPOWIEDZ