Cześć, po czym sądziłeś, że te egzemplarze to bracia?
Triumphy w tym czasie nie miały tabliczek znamionowych. Dodatkowo numer silnika był taki sam jak ramy. Tzw. matching number.
Pozdr.
Paweł
To masz rację, nie zauważyłem tych numerów.
Moje dwa triumph mają numery silnika: 28594 i 28675. Pewnie też były wyprodukowane w jednym czasie na początku 1940. Tygodniowa produkcja miała wynosić 150 sztuk ze zwiększeniem do 300.
Ale w przypadku przedwojennej produkcji Triumph nabijał numery w kolejności montażu bez znaczenia jaki to był typ silnika. Ramy miały inną systematykę i były numerowane w dwóch niezależnych kolejnościach z prefiksem TL (Triumph lekki) i TH (T. ciężki). Czyli silnik różniący się jedną cyfrą mógł być dużym twinem, a kolejny małym dolnozaworowcem i mogły trafić do różnych ram. Dopiero później to zmieniono i nadawano ten sam numer silnikowi i ramie w kolejności produkcji.
Ale są zestawienia, gdzie można dojść jaki numer silnika był zamontowany w ramie o konkretnym numerze. Często przy zamówieniach wojskowych znane są też numery rejestracyjne i jednostki do jakich były przeznaczone.
Motór fajny, to trzeba przyznać, ale jak już pisał Adam wymaga ponownego skręcenia po przejażdżce. Ostatnio kleję wszystkie śruby, gwinty a i tak zawsze coś się odkręci lub poluzuje. Albo urwie, jak podnóżek na szczęście na postoju. Ot urok angielszczyzny.
Pozdr. Paweł