Tłok do Triumpha

Motocykle innych marek niż NSU
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: pawelcen »

Dzięki.
Też tak myślałem, ale warto się poradzić.
Pozdr. Paweł
Pozdrawiam
Paweł
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: pawelcen »

Jak już ciągniemy temat, to powiedzcie, czy macie jakąś szkołę ustawiania zamków pierścieni tłokowych względem cylindra, a może ustawianie pierścieni osadczych sworznia tłoka (Zeger) ? Czy wąsami/przerwą do góry/dołu?
Ja ustawiam zegery łączeniem do góry lub do dołu w zależności od wyfrezowania na tłoku. Tych z wąsami ułatwiającymi montaż nie używam. Robię rowek w tłoku, aby wyjąć pierścień bez wąsów.
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: enesiak »

Czesc, pierscienie tlokowe w 4-suwach, w 'Poradniku Motocyklisty' zalecaja ustawic co 120 stopni 'zamkami'. Natomiast z 'segerami' do sworznia, to ja zawsze troche 'rozprezam' te z drutu, zeby byly 'letko wiekszej srednicy' - to wtedy siedza 'ciasno' w zatoczeniu...Bo jak widzialem, jak ludzie czasem skladali sobie silnik i zakladali do tloka 'luzne / latajace' zabezpieczenia, to wtedy wiadomo - 'skad' sie biora 'wyorane cylindry i tloki'...
U mnie nigdy nie 'wyskoczylo' zabezpieczenie sworznia z tloka - nigdy nie mialem takiej 'awarii tloka', na ponad 20 lat codziennej jazdy...:
Załączniki
przyklad 'niechlujstwa / lenistwa' przy skladaniu silnika i  zalozenia w przeszlosci przez kogos 'luznego zabezpieczenia' sworznia...
przyklad 'niechlujstwa / lenistwa' przy skladaniu silnika i zalozenia w przeszlosci przez kogos 'luznego zabezpieczenia' sworznia...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: Spiker »

pawelcen pisze: pt 29 sty, 2021 1:02 pm Jak już ciągniemy temat, to powiedzcie, czy macie jakąś szkołę ustawiania zamków pierścieni tłokowych względem cylindra, a może ustawianie pierścieni osadczych sworznia tłoka (Zeger) ? Czy wąsami/przerwą do góry/dołu?
Ja ustawiam zegery łączeniem do góry lub do dołu w zależności od wyfrezowania na tłoku. Tych z wąsami ułatwiającymi montaż nie używam. Robię rowek w tłoku, aby wyjąć pierścień bez wąsów.
Paweł czy masz na myśli blaszane pierścienie Segera czy druciane zabezpieczenia? No bo na początku byłem przekonany, że o tym pierwszym, a pod koniec z kontekstu wyszło, że chyba jednak o drugim rozwiązaniu. Moim zdaniem nie ma żadnej "szkoły" w tym zakresie. Domyślam się, że rozważając łączenie na górze lub na dole rozważasz siły bezwładności, które mogą teoretycznie wypinać takie zabezpieczenie przy ułożeniu do przodu lub do tyłu (w prawo lub w lewo). W praktyce nie spotkałem się jednak z żadnym fachowym poradnikiem, który by rozważał ten temat, więc prawdopodobnie jest on bez znaczenia. Zabezpieczenia druciane bez wąsów ułatwiających montaż szczypcami są najbezpieczniejsze, ale wymagają tłoka z nacięciami pozwalającymi na ich demontaż np. wkrętakiem. Tam gdzie takich nacięć nie ma potrzebne są wąsy, a przynajmniej jeden. Blaszane segery też są stosowane, ale wymagają właściwych rowków.

Co do pierścienie to wszędzie piszą, aby przy montażu tłoka do cylindra rozstawić zamki co 120 stopni. Jako, że pierścienie obracają się na tłoku to uznaję, że chodzi o początkowy okres docierania (aby najbardziej odbiegające od zarysu koła zamki nowych pierścieni nie tarły w jednym miejscu), niż o stworzenie systemu labiryntowego o jak najdłuższej drodze przepływu gazów pomiędzy poszczególnymi zamkami, które w pewien sposób tworzą nieszczelność układu tłokowego.

Ale niech może wypowiedzą się wykształceni mechanicy samochodowi a nie amatorzy-samoucy jak ja ;).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: Adam M. »

A macie jakichs wyksztalconych mechanikow samochodowych na forum?
Ja jakies tam wyksztalcenie kiedys mialem, ale od 50 lat grzebie tylko w motocyklach, a nie samochodach.
Z przyzwyczajenia dalej rozsuwam zamki pierscieni co 120 st, chociaz wiem ze pierscienie obracaja sie w czasie pracy silnika.
Jesli chodzi o zabezpieczenia sworznia to glownym zadaniem skladajacego jest sprawdzenie czy rowki w tloku maja przekroj polokrogly czy prostokatny, bo od tego zalezy jakie zabezpieczenia trzeba uzyc.
Jako ze jestes przy skladaniu silnika to moze chcesz zastosowac "moja" metode skladania i docierania?
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: pawelcen »

Co do pierścieni zabezpieczających, to kształt pierścienia jak najbardziej jest ważny. Ja dodatkowo zakładam je łączeniem do góry lub dołu. Staram się, żeby łączenie wypadało w miejscu wyfrezowania tłoka. Utrudnia to zdjęcie pierścienia, który trzeba najpierw obrócić. Nieraz wprowadzam fazowanie sworznia, żeby skos dodatkowo dociskał pierścień do rowka.
Pierścienie jak mówicie co 120 stopni. Ale też staram się ustawiać pierwszy od góry zamkiem do przodu, czyli aby uzyskać najlepsze doszczelnienie na najbardziej obciążonej ściance tłoka.
Mój tłok to ponoć komplet kiedyś pracujący z cylindrem. Luzy po pomierzeniu okazały się wzorcowe. Ale na cylindrze widać miejsca wyświecone i lekko porysowane. Ale to nie dziwi, wszak jeździło to w piachu bez filtrów powietrza. Papier ścierny załatwił nowe rysy poprzeczne na wyświeconej części i zagładził lekko ryski wzdłużne.
Jaki masz patent na docieranie?
Kiedyś silnik Poloneza wyszedł mi po naprawie głównej tak ciasny, że nie można go było obrócić. Dopiero pierwsze obracania prawie metrową rurą spowodowały jego ruszenie. Potem poszło docieranie na zimno (z wkręconymi świecami) silnikiem elektrycznym. Jak wyszło nie wiem, ale chyba bardzo dobrze, bo silnik już nigdy nie potrzebował naprawy i zaczął jeździć szybciej niż fabryczny. A znajomi kupili go nowego za dulary jeszcze z pierwszej serii, a po 40 000 km brał olej jak stara Syrenka, nie mówiąc o braku ciśnienia oleju. Pomagał przez jakiś czas Superol Extra załatwiany z PeKaeSu. Pamiętam, że tłoki musiałem zastosować na III nadwymiar. Takie było dobre ustrojstwo.
Pozdr.
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: Adam M. »

Bardzo dokladnie myje cylinder woda z mydlem i wycieram szmatami do bialosci, skladam bez oleju i mocno docieram na duzych szybkosciach obrotowych silnika. :) Jutro wiecej szczegolow.
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: szmaja »

Woda z mydłem?? A czemu? Są zmywacze do tarcz hamulcowych lub benzyna ekstrakcyjna, woda powoduje korozje, chyba...Pytam naprawdę z ciekawości. Proponuję jeszcze przelecieć ręczna honownicą i będzie git. Lepiej jak papierem. Z tym obracaniem pierscieni na tłoku to nie do końca tak, niby się obracają, ale nie pamietam żebym widział na jakimś tłoku rowki pierscieni w jednym miejscu, raczej nawet zapieczone były na przemian. Były tłoki z wpasowanymi zabezpieczeniami w rowki żeby się pierścień nie obrócił ale nie pamietam w czym.
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: pawelcen »

Zabezpieczenia to w dwusuwach, żeby pierścień nie zaczepił o okno.
Faktem jest, że z tym obracaniem to też nie zauważyłem, żeby się obracały. Może przez to, że nigdy nie zwróciłem na to uwagi.
Trochę tej wody się boję, bo po niej dosłownie w oczach pojawia się żółty nalot korozji.
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: Adam M. »

Czyszczenie woda z mydlem stosuje bo normalnie uzywane rozpuszczalniki nie zmywaja resztek pasty honowniczej ze scianek cylindra ( wbrew temu co sie popularnie uwaza ). Zreszta natychmiast potem cylinder wycieram do sucha ( biala szmata po ostatnim wytarciu ma byc dalej biala, bez zadnych zanieczyszczen ) a potem natychmiast przelatuje cylinder szmata zaolejona tak zeby go jednak zabezpieczyc przed rdzewieniem.:)
Skladajac cylinder z tlokami daje po kropli oleju na scianki tloka pod sworzniem z 4ch stron, ale pierscienie maja pozostac suche. Samo honowanie do zeliwnych pierscieni powinno byc dosc "zgrubne" nr 180 do 22o kamieni ktore sie wowczas uzywa, zupelnie inaczej niz do wspolczesnych silnikow, gdzie honowanie jest b.delikatne.
Zlozony silnik zalewam najtanszym olejem mineralnym 20W50.
Pierwsze odpalenie - po zapaleniu ruszam i jade wolno i spokojnie by nagrzac silnik do temperatury pracy zwykle dookola komina, po nagrzaniu na niskich biegach rozpedzam moto do wysokich obrotow i natychmiast z nich zjezdzam, do tego mam wybrany malo uczeszczany odcinek ulicy w moim sasiedztwie. Robie tak z 5 km, wracam reguluje gazniki na goracym silniku i powtarzam operacje nastepne 5 km. Potem zaczynam normalnie jezdzic korzystajac tylko z nizszych biegow i wyzszych obrotow niz normalnie. Jezeli jest wzniesienie w okolicy to podjezdzanie pod gore daje rowniez dobre wyniki. Po 50 - 60 km zmieniam olej pierwszy raz, wlewam ten sam i dalej jezdze przez nastepne 200 km i znowu zmiana na ten sam. Po 500 km zmieniam olej na docelowy.
Wazne jest by przed pierwsza jazda nie trzymac silnika dlugo na wolnych, np regulujac gaznik, tez odwrotnie niz wiekszosc robi.
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: pawelcen »

Trochę się tej suchej wody boję; w cylindrze dolniaka jest jeszcze układ zaworowy z grzaniem cylindra przez kanał wydechowy.
Według instrukcji po pierwszym 1000 mil :o trzeba zdjąć głowicę, cylinder, tłok z pierścieniami, rozebrać zawory i wyczyścić, czyli poddać silnik dekarbonizacji. Kolejne co 4000 mil. :) Ale sądzę, że przy nowoczesnych olejach nie będę robił dekarbonizacji.
A co do docierania, to też byłem i jestem zwolennikiem docierania podobnego do Twojego. Raczej wyższe obroty, niż lelum polelum jak podają instrukcje. A na pewno nie ze stałymi obrotami na autostradzie. Raczej przyśpieszanie i trzymania na średnio-wysokich obrotach i odpuszczanie do wolniejszych.
Dwa lata temu docierałem Porsche, które było po wymianie panewek, pierścieni tłokowych i remoncie głowicy (naprawa główna silnika bez wymiany tłoków i bez honowania - NICASIL). Starałem się przez 3000km nie przekraczać 3500 obr/min, chociaż chwilowo kręciłem do 4-5 tys. No i cały czas kontrola temperatury i ciśnienia. Później pozwalałem sobie na chwilowe większe prędkości, ale były upały po 30 st.C i silnik zaczynał się grzać powyżej 200km/h. Wtedy wystarczyło zwolnić do 150 i temp. wracała do normy ( oczywiście niemiecka autostrada). Teraz silnik po dotarciu działa idealnie. Wkręca się na obroty, z dołu też ma moment większy niż przed awarią i prędkość maksymalną osiąga bez problemu.
Takie docieranie zgodne z instrukcją zamula silnik i nie będzie on miał parametrów fabrycznych. Szczególnie przy nowych samochodach też nie można przesadzić z powolnymi obrotami. Ostatnio jeździłem Mercedesem, który po 15000 km od nowości używany przez kobietę w mieście rozpędza się tylko do 230, a powinien 240. Trzeba przeczyścić układ zasilania. Niestety.
Pozdr.
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Adam M.
Posty: 316
Rejestracja: pn 23 lis, 2020 9:42 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: Adam M. »

Nie namawiam cie Pawle na wode za wszelka cene specjalnie gdy jest to dolniak i nie robiles w nim pelnego honowania tylko przeleciales papierem sciernym. Wazne zeby bylo czysto, troche oleju, ale nie zalane wszystko olejem i podczas docierania jak najszybciej obciazyc silnik by pierscienie dotarly sie podczas pierwszch zrobionych kilometrow. Oczywiscie docieranie z instrukcji ma glownie chronic dupe producentowi, zeby ktos natychmiast wypadku nie spowodowal i to wszystko.
Rowniez uwazam ze dekarbonizacja przy obecnych olejach przestala byc konieczna, ale warto miec pelnoprzeplywowy filtr papierowy ktorego angliki z lat 0 tych i 60 tych nie mialy. Wlozylem do swego BSA i od tej pory silnik byl w srodku czysty, przedtem drobinku zuzla krazyly z olejem i robily male ryski na wszystkim.
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: szmaja »

Głupia sprawa pewnie każdy tak robi, magnes w korek olejowy, można się zdziwić albo dostać zawału.
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Tłok do Triumpha

Post autor: pawelcen »

Dzięki za podpowiedź; zupełnie wyleciało mi z głowy. U mnie sprawa prostsza, bo mam jakby małą miską olejową, a właściwie duży dekiel z siatką filtra. Wystarczy położyć na pokrywie magnes. :D
Załączniki
Pokrywa miski olejowej.
Pokrywa miski olejowej.
Filtr oleju- przekładka dekla.
Filtr oleju- przekładka dekla.
Pozdrawiam
Paweł
ODPOWIEDZ