Silnik zardzewiałek

Silnik i skrzynia biegów
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Silnik zardzewiałek

Post autor: Spiker »

Nie chce wchodzić w temat nieprawidłowej identyfikacji silnika przez sprzedającego (wiadomo, ze to 351 OSL a nie 250-tka). Ale przy okazji tego ogłoszenia możemy pogadać "co z takiego zardzewiałka/wykopka za relatywnie sporą kasę jest tak naprawdę do wykorzystania":
https://www.olx.pl/d/oferta/silnik-nsu- ... derIndex=0
Ktoś mniej wybredny odpowie "sporo" przy założeniu, iż wygląd części się nie liczy, albo wręcz lubi taką "patynę". Mógłbym się nawet zgodzić z koncepcją odbudowy motocykla wojskowego w wersji wizualnej "nie ruszany od wojny". Ale przy normalnym podejściu to tylko żeliwny cylinder i głowica (sam odlew) mogą mieć jakąkolwiek wartość użytkową. Ewentualnie też to co wykonano z mosiądzu np. rurka olejowa i banjo odmy. Gdyby chociaż nie brakowało osłony lasek popychaczy to można by mieć nadzieję na zakonserwowany olejem rozrząd. Ciekawy jestem waszych opinii.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: skrzydlaty »

Ten silnik dobry jest jako eksponat muzealny i takie wg. mnie powinien znaleźć zastosowanie.
Myślę, że można by stosunkowo łatwo wpasować go w ramę w podobnym stanie,
wtedy całość nabrała by dodatkowych walorów ekspozycyjnych.

Ale żyjemy w Polsce i spodziewam się, że ktoś zechce to rozebrać, żeby cokolwiek odzyskać.
Cokolwiek - mam na myśli może cylinder, może głowica, może korbowód.
Wszystko co żeliwne, może dawać nadzieję.
Pod warunkiem, że te elementy nie rozpadną się, przy próbie demontażu - co jest wielce prawdopodobne.

Aluminiowe elementy są 100% stracone dla zastosowań technicznych - zbyt dalece posunięta korozja,
zwłaszcza ta wgłębna. Próby jakiegokolwiek spawania, uzupełniania tego karteru, spowodują jego rozpad.

Opinię swoją opieram na osobistych doświadczeniach warsztatowych i stycznością z podobnym stanem części.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: enesiak »

Cześć, ten 'silnik / nadaje się - do zalania żywica / w kostke' tak, jak dawniej 'prywaciarze' produkowali różne 'breloczki do kluczy'...
Znajomy, który latami stosował do remontów silników części odwinięte z papieru 'parafinowego - fabrycznego', jakby zobaczył dziś taki 'silnik' - to nie powiem już nawet, co by z nim zrobił...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: Spiker »

Czyli jak widzę 1800 zł nikt by nie dał :roll:

Gdyby ktoś nie rozmontował aluminiowej części głowicy i rurowej osłony była by rzeczywiście fajna dekoracja z tego silnika (lokal o wystroju motocyklowym czy salon hobbysty.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

Hihihi, ja go zanabyłem:) Na bazarku w Łodzi ale nie za absurdalne 1800zyli:) Ale najpierw dokładnie go obejrzałem i...nie ma tragedii, żeliwo ma dwie drogi utylizacji albo się rozsypuje-korozja miedzykrystaliczna, albo rdzewieje powierzchniowo, tu jest druga opcja, amelinium gnije próchniejąc lub rozwarstwiając sie tu tego nie ma, ba-jest w świetnym stanie, w środku...no właśnie to się okaże, kupiłem go jako ciekawostkę historyczną pt. co się stanie jak go otworze:)To robota na długie zimowe wieczory, w sumie...mamy zimę:) Będę składał relacje z rozbiórki , dla ciekawych:)
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: Spiker »

Na ostatnim bazarze ktoś podawał cenę za niego juz tylko 1200 chyba. Tak więc było widać, że sprzedawca zaczął urealniać kwoty po wsłuchaniu się w głos oglądających i komentujących. Nie pytam jaki był finał, bo "dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach" ;) tylko serdecznie gratuluję i życzę samych pozytywnych zaskoczeń przy rozbiórce.

No to zdawaj relację z oględzin Szmaja. Ten wątek ma szansę przeistoczyć się w omówienie na ile ocena stanu na podstawie zdjęć zgadza się ze stanem faktycznym. Może trzeba będzie odszczekiwać. Proponuję przenieść do działu silnikowego albo nawet do działu "nasze motocykle", ... bo nie wiadomo jak temat się rozwinie ;).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

Tak, "Ktoś" chyba już wiem kto, zaproponował 1200 żeby postawić na półce w warsztacie, ja dałem mniej:) Trochę się ogarnę i zacne rozbierać dziada to dam znać.
Awatar użytkownika
skrzydlaty
Posty: 867
Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: skrzydlaty »

To dla porządku i chronologii zdarzeń, zrób zdjęcia dokumentacyjne przed destrukcją,
gdyż aukcja już nie aktualna i nie można obejrzeć stanu wyjściowego przedmiotu.

Powodzenia w zgłębianiu i oczywiści dokładnie relacjonuj o środkach i metodach działania.
Aż jestem ciekaw efektów. To te żeliwne elementy się nie obawiam - nie dawno sam rozwarstwiałem mechanizmy
głowicy od OT - więc da się usprawnić pozornie zespawane elementy.
Ale jak dotąd nie znalazłem skuteczniej metody rozłączenia stali zrośniętej z aluminium przez biały tlenek glinu.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: Spiker »

Dla zainteresowanych tematem - to prawda, że nie są już dostępne fotki z aukcji, ale prawdopodobnie ostatnie zdjęcia silnika wykonane przez kolegę Pawelcen prawdopodobnie niedługo przed zakupem Szmaję są w tym wątku: viewtopic.php?t=1919 (to te z dopiskiem "rzeźba"). Zdjęcia wklejone bezpośrednio jako załączniki do forum, więc już nie zaginą. Ale jak radził Skrzydlaty nie zaszkodzi dodatkowe udokumentowanie stanu przed, w trakcie i po rozbiórce. A kiedyś w przyszłości może także po remoncie ... i odpaleniu?

Mnie cieszy, że Szmaja wrócił! No i dodatkowo zanosi się na fajny serial warsztatowy i małe rozruszanie forum. Ja już kupuję piwo i popcorn ;).
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

Ha! Dzięki! Wrócił zza Jordanu, ale nie wiem czy to był dobry pomysł...No to do dzieła:)
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: enesiak »

A juz 'myslalem' - ze wstawisz 'silnik' do malej beczki po oleju [ takiej ze 40 - 50 L pojemn. ] i zalejesz 'zywica'...
Bylby idealny 'breloczek dla Dinozaura' po stezeniu zywicy i wyszlifowaniu powierzchni - w jakas ladna bryle ..?
Moznaby wyszlifowac w ksztalcie np. 'oczka pierscionka' - czyli taki 'ostroslup z wypuklym / 'fasetowanym denkiem' i za ten 'szpic ostroslupa' - zawiesic 'breloczek na lancuchu'..?
'Jak znalazl' - bylby z tego niezly 'zyrandol - do knajpy motocyklowej'.
Tak 'se gdybam ino'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

Dzisiaj miałem wiele bardzo ważnych spraw do załatwienia więc zacząłem lekko czyścic silnik w celu zobaczenia co jest pod spodem. Oto wyniki.
To jakiś punkt wyjścia, na górze jest juz wstepnie wyczyszczony, pomieszało mi sie...
Załączniki
nsu5.JPG
nsu2.JPG
nsu1.JPG
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

A tu już po lekkim czyszczeniu, czyli powierzchownym zdjęciu osadu korozji aluminium,starych olejów, smarów i czort wie czego jeszcze...
nsu6.JPG
jest szansa ze się nie rozpadnie....
Załączniki
nsu7.JPG
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

Znowu miałem ciężki i zapracowany dzień więc złapałem palnik i...po godzinie sukces, 3 sruby "same" sie odkręciły, 4 trzeba było dospawać nakrętkę, a 2 ie urwały ale nie tragicznie.
nsu.JPG
Załączniki
nsu1.JPG
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: enesiak »

Czesc, jak widac - masz tu juz 'szeroki rozrzad 30 / 60 - 60 / 30 stopni', czyli od nowszych silnikow z glowicami 'alu' - 351 / 501 / 601.
Praktyka dosc czesto stosowana po wojnie, w celu 'ulzenia silnikowi' - bo krzywki sa 'odciazane' otworami w 'garbikach', przez co caly zestaw mial mniejsze 'drgania wlasne' / w porownaniu do starszych krzywek, ktore tych otworkow 'wywazajacych - odciazajacych' nie mialy...
Te nowsze krzywki - powodowaly tez 'lepciejsza' prace silnikow, silniki osiagaly na nich 400 - 500 obr./min. wiecej [ szersze krzywki o ok. 5 stopni / na strone ], cylindry i glowice byly lepiej 'przewietrzane / napelniane' - i to tez powodowalo 'zusammen / do kupy - wzrost mocy ok. 1-2 KM"...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
szmaja
Posty: 656
Rejestracja: pn 25 mar, 2019 7:56 am

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: szmaja »

Małe sprostowanie, silnik zakopano w 1945 odkopano w tamtym roku:)
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: enesiak »

No to jesli 'ktos go letko podrasowal' przed wojna, wymieniajac rozrzad na 'nowszy / szerszy od OSL' - to moze takze zastosowal 'mocno garbaty' tlok / zwiekszyl sprezanie o 2-3 stopnie..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: Spiker »

Nikt niczego nie rasował. Taki rozrząd był już w późnych silnikach z żeliwna głowicą. Katalogi pokazują od kiedy weszła dana zmiana (konkretny numer silnika).
Może ktoś się uśmiechnie pod nosem ale dla mnie stan pod pokrywą rozrządu jest zaskakująco dobry jak na wykopka. Czekam na rozwój sytuacji i kolejne doniesienia z frontu robót.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Awatar użytkownika
enesiak
Posty: 3566
Rejestracja: śr 12 mar, 2014 3:39 pm

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: enesiak »

Hmmm... - no ale tutaj mamy np. najstarsza glowice '351 S - OS / 1932-35', jeszcze ze spiralnymi sprezynami, to raczej 'ktos - cos robil' z tym silnikiem przed lub tuz po wojnie ? Mogl go 'letko podrasowac w 1945', kiedy go znalazl - a jak sie 'ktos dowiedzial o silniku', to go zakopal, zeby mu nie 'odebrali znaleziska'..?
Przez kilka lat produkcji 1932 - 35 rozrzad / krzywki byly 'spiczaste - waskie / nieodciazane' i z 'grubymi zebami na kolach rozrzadu'...
Wiele moze sie wyjasnic - po 'ukazaniu sie tloka', jak uda sie go wydostac bez wiekszych strat..? A moze - uda sie znalezc nr cylindra nawet ?
Ewidentnie, do 'srednio starego 351 OS 1934 - 35'/ 'ktos' zamontowal nowszy o 2 - 4 lata rozrzad, z 1937 / 38 - 39 roku, zeby silnik 'mial letka/lzejsza prace' - 'coby mu sie lzej oddychalo'.
Blok silnika jest dopiero '2 - 3 generacja / wersji S - OS' 1934 / max II polowa 1935.
Jezeli cylinder okaze sie 'kompletem z blokiem' - to rozrzad jest juz w silniku zamontowany duzo 'nowszy / o 2 - 4 lata' nawet...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Silnik zardzewiałek

Post autor: Spiker »

Co mówi katalog.
- Od pierwszej wersji z 1932 roku krzywki miały numery 56 196 dla ssącej i 56 197 dla wydechowej. Koła rozrządu zintegrowane z osiami (jednolite lub wprasowane na stałe) i dlatego były tylko 2 wpusty czołenkowe. Kompletne koła krzywkami miały numery 59 563 na ssaniu i 59 564 na wydechu. Trzeba przyznać, że na rysunkach nie widać otworu odciążeniowego krzywek, ale ich ilustracje są bardzo małe.
- W uaktualnieniu katalogu z 1934 roku nie wprowadzono zadnych zmian w kołach i krzywkach rozrządu. Tylko zmieniły się elementy układu odprężnika.
- W uaktualnieniu z 1935 roku gdy weszły sprężyny agrafkowe nadal niczego nie zmieniano przy kołach i krzywkach rozrządu.
- Kluczowe zmiany wniosła aktualizacja katalogu dla 6 serii (1936?) modelu 351 OSL gdzie oprócz wprowadzenia sprężyn agrafkowych po raz pierwszy zastosowano 3-częsciowe koła rozrządu (osobno koło, krzywka i ośka). Takie kompletne koła uzyskały numery 96 945 dla ssania i 96 946 dla wydechu. Wymusiło to zmianę prawej połówki silnika (karteru) oraz dekla rozrządu. Ale co ważne same krzywki pozostały beż zmian i wciąż miały numery 56 196 i 56 197. Koło zębate 96 925 na wale, Z=19 (a więc z drobniejszym modułem) do kompletu.
- I tutaj wkraczamy w rok 1938 gdy katalog części zarówno do przejściówki z żeliwna głowicą jak i dla silnika z głowicą aluminiową podaję dla obydwu wersji pojemnościowych 350 i 500 wprowadzenie identycznej krzywki zarówno na ssaniu jak i na wydechu o numerze ... 56 197. Tak więc jest to ta sama krzywka co jeszcze w 1932 roku na wydechu! To samo podaję oczywiście katalog 601 OSL. Kompletne koło rozrządu na wydechu zachowuje numer 96 946, ale na ssaniu po zastosowaniu poprzednio tylko wydechowej krzywki dostaje nowy numer 102 053 (samo koło też ma nowy numer 102 054, więc musi prawdopodobnie mieć nieco inne polozenie rowka pod wpust niż poprzednia wersja na inną krzywkę ssącą). Dopiero w tym katalogu rysunki są na tyle duże i wyraźne, że widać otwór odciążeniowy w poprzek krzywki. Wydaje się, że skrupulatni konstruktorzy NSU zmienili by raczej numer katalogowy wprowadzając ten otwór.

Wnioski co do silnika zardzewiałka:
- jeśli jest to jeszcze 5 seria to może mieć śrubowe sprężyny zaworowe ale za to jeszcze dwuczęściowe koła rozrządu i różne krzywki na ssaniu i wydechu. Moduł kół jeszcze gruby.
- jeśli jest to już 6 seria to koła rozrządu powinny być już 3-częsciowe, drobny moduł kół zębatych, różne krzywki na ssaniu I na wydechu, ... ale już sprężyny zaworowe agrafkowe.
W obu przypadkach krzywka wydechową taką jak w późniejszych silnikach z aluminiową głowicą.

Szmaja - sprawdź czy masz 2/3-częściowe koła orac policz zęby ;).
P.S.: Na ile pewna jest informacja o zakopaniu silnika jeszcze w 1945-tym?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
ODPOWIEDZ