Silnik zardzewiałek
Silnik zardzewiałek
Nie chce wchodzić w temat nieprawidłowej identyfikacji silnika przez sprzedającego (wiadomo, ze to 351 OSL a nie 250-tka). Ale przy okazji tego ogłoszenia możemy pogadać "co z takiego zardzewiałka/wykopka za relatywnie sporą kasę jest tak naprawdę do wykorzystania":
https://www.olx.pl/d/oferta/silnik-nsu- ... derIndex=0
Ktoś mniej wybredny odpowie "sporo" przy założeniu, iż wygląd części się nie liczy, albo wręcz lubi taką "patynę". Mógłbym się nawet zgodzić z koncepcją odbudowy motocykla wojskowego w wersji wizualnej "nie ruszany od wojny". Ale przy normalnym podejściu to tylko żeliwny cylinder i głowica (sam odlew) mogą mieć jakąkolwiek wartość użytkową. Ewentualnie też to co wykonano z mosiądzu np. rurka olejowa i banjo odmy. Gdyby chociaż nie brakowało osłony lasek popychaczy to można by mieć nadzieję na zakonserwowany olejem rozrząd. Ciekawy jestem waszych opinii.
https://www.olx.pl/d/oferta/silnik-nsu- ... derIndex=0
Ktoś mniej wybredny odpowie "sporo" przy założeniu, iż wygląd części się nie liczy, albo wręcz lubi taką "patynę". Mógłbym się nawet zgodzić z koncepcją odbudowy motocykla wojskowego w wersji wizualnej "nie ruszany od wojny". Ale przy normalnym podejściu to tylko żeliwny cylinder i głowica (sam odlew) mogą mieć jakąkolwiek wartość użytkową. Ewentualnie też to co wykonano z mosiądzu np. rurka olejowa i banjo odmy. Gdyby chociaż nie brakowało osłony lasek popychaczy to można by mieć nadzieję na zakonserwowany olejem rozrząd. Ciekawy jestem waszych opinii.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
- skrzydlaty
- Posty: 867
- Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am
Re: Silnik zardzewiałek
Ten silnik dobry jest jako eksponat muzealny i takie wg. mnie powinien znaleźć zastosowanie.
Myślę, że można by stosunkowo łatwo wpasować go w ramę w podobnym stanie,
wtedy całość nabrała by dodatkowych walorów ekspozycyjnych.
Ale żyjemy w Polsce i spodziewam się, że ktoś zechce to rozebrać, żeby cokolwiek odzyskać.
Cokolwiek - mam na myśli może cylinder, może głowica, może korbowód.
Wszystko co żeliwne, może dawać nadzieję.
Pod warunkiem, że te elementy nie rozpadną się, przy próbie demontażu - co jest wielce prawdopodobne.
Aluminiowe elementy są 100% stracone dla zastosowań technicznych - zbyt dalece posunięta korozja,
zwłaszcza ta wgłębna. Próby jakiegokolwiek spawania, uzupełniania tego karteru, spowodują jego rozpad.
Opinię swoją opieram na osobistych doświadczeniach warsztatowych i stycznością z podobnym stanem części.
Myślę, że można by stosunkowo łatwo wpasować go w ramę w podobnym stanie,
wtedy całość nabrała by dodatkowych walorów ekspozycyjnych.
Ale żyjemy w Polsce i spodziewam się, że ktoś zechce to rozebrać, żeby cokolwiek odzyskać.
Cokolwiek - mam na myśli może cylinder, może głowica, może korbowód.
Wszystko co żeliwne, może dawać nadzieję.
Pod warunkiem, że te elementy nie rozpadną się, przy próbie demontażu - co jest wielce prawdopodobne.
Aluminiowe elementy są 100% stracone dla zastosowań technicznych - zbyt dalece posunięta korozja,
zwłaszcza ta wgłębna. Próby jakiegokolwiek spawania, uzupełniania tego karteru, spowodują jego rozpad.
Opinię swoją opieram na osobistych doświadczeniach warsztatowych i stycznością z podobnym stanem części.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Re: Silnik zardzewiałek
Cześć, ten 'silnik / nadaje się - do zalania żywica / w kostke' tak, jak dawniej 'prywaciarze' produkowali różne 'breloczki do kluczy'...
Znajomy, który latami stosował do remontów silników części odwinięte z papieru 'parafinowego - fabrycznego', jakby zobaczył dziś taki 'silnik' - to nie powiem już nawet, co by z nim zrobił...
Znajomy, który latami stosował do remontów silników części odwinięte z papieru 'parafinowego - fabrycznego', jakby zobaczył dziś taki 'silnik' - to nie powiem już nawet, co by z nim zrobił...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Silnik zardzewiałek
Czyli jak widzę 1800 zł nikt by nie dał
Gdyby ktoś nie rozmontował aluminiowej części głowicy i rurowej osłony była by rzeczywiście fajna dekoracja z tego silnika (lokal o wystroju motocyklowym czy salon hobbysty.
Gdyby ktoś nie rozmontował aluminiowej części głowicy i rurowej osłony była by rzeczywiście fajna dekoracja z tego silnika (lokal o wystroju motocyklowym czy salon hobbysty.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Silnik zardzewiałek
Hihihi, ja go zanabyłem:) Na bazarku w Łodzi ale nie za absurdalne 1800zyli:) Ale najpierw dokładnie go obejrzałem i...nie ma tragedii, żeliwo ma dwie drogi utylizacji albo się rozsypuje-korozja miedzykrystaliczna, albo rdzewieje powierzchniowo, tu jest druga opcja, amelinium gnije próchniejąc lub rozwarstwiając sie tu tego nie ma, ba-jest w świetnym stanie, w środku...no właśnie to się okaże, kupiłem go jako ciekawostkę historyczną pt. co się stanie jak go otworze:)To robota na długie zimowe wieczory, w sumie...mamy zimę:) Będę składał relacje z rozbiórki , dla ciekawych:)
Re: Silnik zardzewiałek
Na ostatnim bazarze ktoś podawał cenę za niego juz tylko 1200 chyba. Tak więc było widać, że sprzedawca zaczął urealniać kwoty po wsłuchaniu się w głos oglądających i komentujących. Nie pytam jaki był finał, bo "dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach"
tylko serdecznie gratuluję i życzę samych pozytywnych zaskoczeń przy rozbiórce.
No to zdawaj relację z oględzin Szmaja. Ten wątek ma szansę przeistoczyć się w omówienie na ile ocena stanu na podstawie zdjęć zgadza się ze stanem faktycznym. Może trzeba będzie odszczekiwać. Proponuję przenieść do działu silnikowego albo nawet do działu "nasze motocykle", ... bo nie wiadomo jak temat się rozwinie
.
No to zdawaj relację z oględzin Szmaja. Ten wątek ma szansę przeistoczyć się w omówienie na ile ocena stanu na podstawie zdjęć zgadza się ze stanem faktycznym. Może trzeba będzie odszczekiwać. Proponuję przenieść do działu silnikowego albo nawet do działu "nasze motocykle", ... bo nie wiadomo jak temat się rozwinie
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Silnik zardzewiałek
Tak, "Ktoś" chyba już wiem kto, zaproponował 1200 żeby postawić na półce w warsztacie, ja dałem mniej:) Trochę się ogarnę i zacne rozbierać dziada to dam znać.
- skrzydlaty
- Posty: 867
- Rejestracja: czw 09 gru, 2010 10:39 am
Re: Silnik zardzewiałek
To dla porządku i chronologii zdarzeń, zrób zdjęcia dokumentacyjne przed destrukcją,
gdyż aukcja już nie aktualna i nie można obejrzeć stanu wyjściowego przedmiotu.
Powodzenia w zgłębianiu i oczywiści dokładnie relacjonuj o środkach i metodach działania.
Aż jestem ciekaw efektów. To te żeliwne elementy się nie obawiam - nie dawno sam rozwarstwiałem mechanizmy
głowicy od OT - więc da się usprawnić pozornie zespawane elementy.
Ale jak dotąd nie znalazłem skuteczniej metody rozłączenia stali zrośniętej z aluminium przez biały tlenek glinu.
gdyż aukcja już nie aktualna i nie można obejrzeć stanu wyjściowego przedmiotu.
Powodzenia w zgłębianiu i oczywiści dokładnie relacjonuj o środkach i metodach działania.
Aż jestem ciekaw efektów. To te żeliwne elementy się nie obawiam - nie dawno sam rozwarstwiałem mechanizmy
głowicy od OT - więc da się usprawnić pozornie zespawane elementy.
Ale jak dotąd nie znalazłem skuteczniej metody rozłączenia stali zrośniętej z aluminium przez biały tlenek glinu.
po prostu 'Szczypior'... znaczy się 351 OT
Re: Silnik zardzewiałek
Dla zainteresowanych tematem - to prawda, że nie są już dostępne fotki z aukcji, ale prawdopodobnie ostatnie zdjęcia silnika wykonane przez kolegę Pawelcen prawdopodobnie niedługo przed zakupem Szmaję są w tym wątku: viewtopic.php?t=1919 (to te z dopiskiem "rzeźba"). Zdjęcia wklejone bezpośrednio jako załączniki do forum, więc już nie zaginą. Ale jak radził Skrzydlaty nie zaszkodzi dodatkowe udokumentowanie stanu przed, w trakcie i po rozbiórce. A kiedyś w przyszłości może także po remoncie ... i odpaleniu?
Mnie cieszy, że Szmaja wrócił! No i dodatkowo zanosi się na fajny serial warsztatowy i małe rozruszanie forum. Ja już kupuję piwo i popcorn
.
Mnie cieszy, że Szmaja wrócił! No i dodatkowo zanosi się na fajny serial warsztatowy i małe rozruszanie forum. Ja już kupuję piwo i popcorn
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Silnik zardzewiałek
Ha! Dzięki! Wrócił zza Jordanu, ale nie wiem czy to był dobry pomysł...No to do dzieła:)
Re: Silnik zardzewiałek
A juz 'myslalem' - ze wstawisz 'silnik' do malej beczki po oleju [ takiej ze 40 - 50 L pojemn. ] i zalejesz 'zywica'...
Bylby idealny 'breloczek dla Dinozaura' po stezeniu zywicy i wyszlifowaniu powierzchni - w jakas ladna bryle ..?
Moznaby wyszlifowac w ksztalcie np. 'oczka pierscionka' - czyli taki 'ostroslup z wypuklym / 'fasetowanym denkiem' i za ten 'szpic ostroslupa' - zawiesic 'breloczek na lancuchu'..?
'Jak znalazl' - bylby z tego niezly 'zyrandol - do knajpy motocyklowej'.
Tak 'se gdybam ino'...
Bylby idealny 'breloczek dla Dinozaura' po stezeniu zywicy i wyszlifowaniu powierzchni - w jakas ladna bryle ..?
Moznaby wyszlifowac w ksztalcie np. 'oczka pierscionka' - czyli taki 'ostroslup z wypuklym / 'fasetowanym denkiem' i za ten 'szpic ostroslupa' - zawiesic 'breloczek na lancuchu'..?
'Jak znalazl' - bylby z tego niezly 'zyrandol - do knajpy motocyklowej'.
Tak 'se gdybam ino'...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Silnik zardzewiałek
Dzisiaj miałem wiele bardzo ważnych spraw do załatwienia więc zacząłem lekko czyścic silnik w celu zobaczenia co jest pod spodem. Oto wyniki.
To jakiś punkt wyjścia, na górze jest juz wstepnie wyczyszczony, pomieszało mi sie...
To jakiś punkt wyjścia, na górze jest juz wstepnie wyczyszczony, pomieszało mi sie...
Re: Silnik zardzewiałek
A tu już po lekkim czyszczeniu, czyli powierzchownym zdjęciu osadu korozji aluminium,starych olejów, smarów i czort wie czego jeszcze...
jest szansa ze się nie rozpadnie....
jest szansa ze się nie rozpadnie....
Re: Silnik zardzewiałek
Znowu miałem ciężki i zapracowany dzień więc złapałem palnik i...po godzinie sukces, 3 sruby "same" sie odkręciły, 4 trzeba było dospawać nakrętkę, a 2 ie urwały ale nie tragicznie.
Re: Silnik zardzewiałek
Czesc, jak widac - masz tu juz 'szeroki rozrzad 30 / 60 - 60 / 30 stopni', czyli od nowszych silnikow z glowicami 'alu' - 351 / 501 / 601.
Praktyka dosc czesto stosowana po wojnie, w celu 'ulzenia silnikowi' - bo krzywki sa 'odciazane' otworami w 'garbikach', przez co caly zestaw mial mniejsze 'drgania wlasne' / w porownaniu do starszych krzywek, ktore tych otworkow 'wywazajacych - odciazajacych' nie mialy...
Te nowsze krzywki - powodowaly tez 'lepciejsza' prace silnikow, silniki osiagaly na nich 400 - 500 obr./min. wiecej [ szersze krzywki o ok. 5 stopni / na strone ], cylindry i glowice byly lepiej 'przewietrzane / napelniane' - i to tez powodowalo 'zusammen / do kupy - wzrost mocy ok. 1-2 KM"...
Praktyka dosc czesto stosowana po wojnie, w celu 'ulzenia silnikowi' - bo krzywki sa 'odciazane' otworami w 'garbikach', przez co caly zestaw mial mniejsze 'drgania wlasne' / w porownaniu do starszych krzywek, ktore tych otworkow 'wywazajacych - odciazajacych' nie mialy...
Te nowsze krzywki - powodowaly tez 'lepciejsza' prace silnikow, silniki osiagaly na nich 400 - 500 obr./min. wiecej [ szersze krzywki o ok. 5 stopni / na strone ], cylindry i glowice byly lepiej 'przewietrzane / napelniane' - i to tez powodowalo 'zusammen / do kupy - wzrost mocy ok. 1-2 KM"...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Silnik zardzewiałek
Małe sprostowanie, silnik zakopano w 1945 odkopano w tamtym roku:)
Re: Silnik zardzewiałek
No to jesli 'ktos go letko podrasowal' przed wojna, wymieniajac rozrzad na 'nowszy / szerszy od OSL' - to moze takze zastosowal 'mocno garbaty' tlok / zwiekszyl sprezanie o 2-3 stopnie..?
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Silnik zardzewiałek
Nikt niczego nie rasował. Taki rozrząd był już w późnych silnikach z żeliwna głowicą. Katalogi pokazują od kiedy weszła dana zmiana (konkretny numer silnika).
Może ktoś się uśmiechnie pod nosem ale dla mnie stan pod pokrywą rozrządu jest zaskakująco dobry jak na wykopka. Czekam na rozwój sytuacji i kolejne doniesienia z frontu robót.
Może ktoś się uśmiechnie pod nosem ale dla mnie stan pod pokrywą rozrządu jest zaskakująco dobry jak na wykopka. Czekam na rozwój sytuacji i kolejne doniesienia z frontu robót.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
Re: Silnik zardzewiałek
Hmmm... - no ale tutaj mamy np. najstarsza glowice '351 S - OS / 1932-35', jeszcze ze spiralnymi sprezynami, to raczej 'ktos - cos robil' z tym silnikiem przed lub tuz po wojnie ? Mogl go 'letko podrasowac w 1945', kiedy go znalazl - a jak sie 'ktos dowiedzial o silniku', to go zakopal, zeby mu nie 'odebrali znaleziska'..?
Przez kilka lat produkcji 1932 - 35 rozrzad / krzywki byly 'spiczaste - waskie / nieodciazane' i z 'grubymi zebami na kolach rozrzadu'...
Wiele moze sie wyjasnic - po 'ukazaniu sie tloka', jak uda sie go wydostac bez wiekszych strat..? A moze - uda sie znalezc nr cylindra nawet ?
Ewidentnie, do 'srednio starego 351 OS 1934 - 35'/ 'ktos' zamontowal nowszy o 2 - 4 lata rozrzad, z 1937 / 38 - 39 roku, zeby silnik 'mial letka/lzejsza prace' - 'coby mu sie lzej oddychalo'.
Blok silnika jest dopiero '2 - 3 generacja / wersji S - OS' 1934 / max II polowa 1935.
Jezeli cylinder okaze sie 'kompletem z blokiem' - to rozrzad jest juz w silniku zamontowany duzo 'nowszy / o 2 - 4 lata' nawet...
Przez kilka lat produkcji 1932 - 35 rozrzad / krzywki byly 'spiczaste - waskie / nieodciazane' i z 'grubymi zebami na kolach rozrzadu'...
Wiele moze sie wyjasnic - po 'ukazaniu sie tloka', jak uda sie go wydostac bez wiekszych strat..? A moze - uda sie znalezc nr cylindra nawet ?
Ewidentnie, do 'srednio starego 351 OS 1934 - 35'/ 'ktos' zamontowal nowszy o 2 - 4 lata rozrzad, z 1937 / 38 - 39 roku, zeby silnik 'mial letka/lzejsza prace' - 'coby mu sie lzej oddychalo'.
Blok silnika jest dopiero '2 - 3 generacja / wersji S - OS' 1934 / max II polowa 1935.
Jezeli cylinder okaze sie 'kompletem z blokiem' - to rozrzad jest juz w silniku zamontowany duzo 'nowszy / o 2 - 4 lata' nawet...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Silnik zardzewiałek
Co mówi katalog.
- Od pierwszej wersji z 1932 roku krzywki miały numery 56 196 dla ssącej i 56 197 dla wydechowej. Koła rozrządu zintegrowane z osiami (jednolite lub wprasowane na stałe) i dlatego były tylko 2 wpusty czołenkowe. Kompletne koła krzywkami miały numery 59 563 na ssaniu i 59 564 na wydechu. Trzeba przyznać, że na rysunkach nie widać otworu odciążeniowego krzywek, ale ich ilustracje są bardzo małe.
- W uaktualnieniu katalogu z 1934 roku nie wprowadzono zadnych zmian w kołach i krzywkach rozrządu. Tylko zmieniły się elementy układu odprężnika.
- W uaktualnieniu z 1935 roku gdy weszły sprężyny agrafkowe nadal niczego nie zmieniano przy kołach i krzywkach rozrządu.
- Kluczowe zmiany wniosła aktualizacja katalogu dla 6 serii (1936?) modelu 351 OSL gdzie oprócz wprowadzenia sprężyn agrafkowych po raz pierwszy zastosowano 3-częsciowe koła rozrządu (osobno koło, krzywka i ośka). Takie kompletne koła uzyskały numery 96 945 dla ssania i 96 946 dla wydechu. Wymusiło to zmianę prawej połówki silnika (karteru) oraz dekla rozrządu. Ale co ważne same krzywki pozostały beż zmian i wciąż miały numery 56 196 i 56 197. Koło zębate 96 925 na wale, Z=19 (a więc z drobniejszym modułem) do kompletu.
- I tutaj wkraczamy w rok 1938 gdy katalog części zarówno do przejściówki z żeliwna głowicą jak i dla silnika z głowicą aluminiową podaję dla obydwu wersji pojemnościowych 350 i 500 wprowadzenie identycznej krzywki zarówno na ssaniu jak i na wydechu o numerze ... 56 197. Tak więc jest to ta sama krzywka co jeszcze w 1932 roku na wydechu! To samo podaję oczywiście katalog 601 OSL. Kompletne koło rozrządu na wydechu zachowuje numer 96 946, ale na ssaniu po zastosowaniu poprzednio tylko wydechowej krzywki dostaje nowy numer 102 053 (samo koło też ma nowy numer 102 054, więc musi prawdopodobnie mieć nieco inne polozenie rowka pod wpust niż poprzednia wersja na inną krzywkę ssącą). Dopiero w tym katalogu rysunki są na tyle duże i wyraźne, że widać otwór odciążeniowy w poprzek krzywki. Wydaje się, że skrupulatni konstruktorzy NSU zmienili by raczej numer katalogowy wprowadzając ten otwór.
Wnioski co do silnika zardzewiałka:
- jeśli jest to jeszcze 5 seria to może mieć śrubowe sprężyny zaworowe ale za to jeszcze dwuczęściowe koła rozrządu i różne krzywki na ssaniu i wydechu. Moduł kół jeszcze gruby.
- jeśli jest to już 6 seria to koła rozrządu powinny być już 3-częsciowe, drobny moduł kół zębatych, różne krzywki na ssaniu I na wydechu, ... ale już sprężyny zaworowe agrafkowe.
W obu przypadkach krzywka wydechową taką jak w późniejszych silnikach z aluminiową głowicą.
Szmaja - sprawdź czy masz 2/3-częściowe koła orac policz zęby
.
P.S.: Na ile pewna jest informacja o zakopaniu silnika jeszcze w 1945-tym?
- Od pierwszej wersji z 1932 roku krzywki miały numery 56 196 dla ssącej i 56 197 dla wydechowej. Koła rozrządu zintegrowane z osiami (jednolite lub wprasowane na stałe) i dlatego były tylko 2 wpusty czołenkowe. Kompletne koła krzywkami miały numery 59 563 na ssaniu i 59 564 na wydechu. Trzeba przyznać, że na rysunkach nie widać otworu odciążeniowego krzywek, ale ich ilustracje są bardzo małe.
- W uaktualnieniu katalogu z 1934 roku nie wprowadzono zadnych zmian w kołach i krzywkach rozrządu. Tylko zmieniły się elementy układu odprężnika.
- W uaktualnieniu z 1935 roku gdy weszły sprężyny agrafkowe nadal niczego nie zmieniano przy kołach i krzywkach rozrządu.
- Kluczowe zmiany wniosła aktualizacja katalogu dla 6 serii (1936?) modelu 351 OSL gdzie oprócz wprowadzenia sprężyn agrafkowych po raz pierwszy zastosowano 3-częsciowe koła rozrządu (osobno koło, krzywka i ośka). Takie kompletne koła uzyskały numery 96 945 dla ssania i 96 946 dla wydechu. Wymusiło to zmianę prawej połówki silnika (karteru) oraz dekla rozrządu. Ale co ważne same krzywki pozostały beż zmian i wciąż miały numery 56 196 i 56 197. Koło zębate 96 925 na wale, Z=19 (a więc z drobniejszym modułem) do kompletu.
- I tutaj wkraczamy w rok 1938 gdy katalog części zarówno do przejściówki z żeliwna głowicą jak i dla silnika z głowicą aluminiową podaję dla obydwu wersji pojemnościowych 350 i 500 wprowadzenie identycznej krzywki zarówno na ssaniu jak i na wydechu o numerze ... 56 197. Tak więc jest to ta sama krzywka co jeszcze w 1932 roku na wydechu! To samo podaję oczywiście katalog 601 OSL. Kompletne koło rozrządu na wydechu zachowuje numer 96 946, ale na ssaniu po zastosowaniu poprzednio tylko wydechowej krzywki dostaje nowy numer 102 053 (samo koło też ma nowy numer 102 054, więc musi prawdopodobnie mieć nieco inne polozenie rowka pod wpust niż poprzednia wersja na inną krzywkę ssącą). Dopiero w tym katalogu rysunki są na tyle duże i wyraźne, że widać otwór odciążeniowy w poprzek krzywki. Wydaje się, że skrupulatni konstruktorzy NSU zmienili by raczej numer katalogowy wprowadzając ten otwór.
Wnioski co do silnika zardzewiałka:
- jeśli jest to jeszcze 5 seria to może mieć śrubowe sprężyny zaworowe ale za to jeszcze dwuczęściowe koła rozrządu i różne krzywki na ssaniu i wydechu. Moduł kół jeszcze gruby.
- jeśli jest to już 6 seria to koła rozrządu powinny być już 3-częsciowe, drobny moduł kół zębatych, różne krzywki na ssaniu I na wydechu, ... ale już sprężyny zaworowe agrafkowe.
W obu przypadkach krzywka wydechową taką jak w późniejszych silnikach z aluminiową głowicą.
Szmaja - sprawdź czy masz 2/3-częściowe koła orac policz zęby
P.S.: Na ile pewna jest informacja o zakopaniu silnika jeszcze w 1945-tym?
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...