W moich NSU konstruktorzy zastosowali łącznik gumowy pomiędzy dwoma kawałkami rurki miedzianej. Wężyk kompensuje drgania oraz niweluje rozszerzalność cieplną tych metalowych rurek. Polacy jak i Anglicy wpadli na ten pomysł dopiero w trakcie lub po wojnie i aby uchronić się przed pękaniem sztywnych rurek stosowali zawijas w formie "świńskiego ogonka". Spełniał swe zadanie o ile był wykonany prawidłowo czyli spirala była ułożona w poziomie co nie powodowało korków powietrznych wewnątrz rurki.
Często widuję w odnowionych motorach pięknie wyeksponowany zawijas, ale w pionie.
Ostatnio zauważyłem w filmach Piotra Kawałka gdzie opisuje swoje odbudowy motocykla Podkowa i Sokół 1000.
https://www.youtube.com/watch?v=R9a4pesPOOY&t=2s
Pierwszy film z Podkową: widać w 16 minucie fantazyjny zawijas, choć wcześniej na zdjęciach reklamowych Podkowy nie ma takiego ułożenia rurki.
https://www.youtube.com/watch?v=3XPTy8Iz4As&t=556s
W kolejnym filmie w 7:30 minucie widać wyeksponowaną rurkę paliwową z pionowym zawinięciem. Znalazłem stare zdjęcie kolumny wojskowej na Sokołach i tam ta rurka ma inny kształt.
Proszę traktujcie to jako poradę faceta, który uczył się od majstrów pamiętających czasy powojenne a więc i starą technikę.
P.S. Przy okazji - filmy ciekawe. O hacelach wiedziałem i mam taką podkowę, ale myślałem, że od początku było to Legionowo. A gwoździe do mocowania podków to hufnale. O podkowiakach słyszę po raz pierwszy.