Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Rama, oblachowanie, widelec
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Post autor: Spiker »

Temat, który mnie dziwi i irytuje od początku przygody z "dużą OSL-ką".

Aby wyjąć lub zamontować zbiornik paliwa trzeba przeciskać jego tylne uchwyty przez gumę siodła. Pół biedy jak jest to późna rama (od 1938 roku) z nieco szerszymi tylnymi punktami mocowania zbiornika, ale przy starszej ramie sprzed 1937 roku to już prawie niemożliwe, zwłaszcza przy starej, mniej elastycznej gumie siodła (uszkodzenia a przynajmniej obtarcia murowane).
Problemu by nie było, gdyby dało się najpierw zamontować zbiornik a dopiero późnej siodło. Niestety nawet przy chwilowym obniżeniu zbiornika luzując i obniżając tylne uchwyty nie da się zamontować i zabezpieczyć osi (sworznia) siodła.

A może macie jakiś inny sposób?
Ja przeprowadziłem ostatnio eksperyment. Mając zamontowane siodło kierowcy da się włożyć zbiornik paliwa bez ocierania o gumę siodła w następujący sposób: trzeba przesunąć wsporniki kierownicy (można wraz z kierownicą) do przodu poza oś główki ramy, oraz wcześniej wyjmując pokrętło amortyzatora skrętu i odkręcając wysoką nakrętkę sztycy. Przechylić zbiornik tyłem w dół i włożyć najpierw tył zbiornika pod siodło a później dopiero przód zbiornika obok główki ramy (jest tam wtedy niewielki luz). Później tylko przesunięcie w tył wsporników kierownicy i odwrotny montaż nakrętki oraz amortyzatora skrętu. Ale to pracochłonne dosyć, i trzeba mieć odpowiedni klucz do tej nakrętki. Jest to jednak jak na razie jedyna technicznie poprawna i niekolizyjna metoda.

(Wszystko oczywiście przy zdemontowanym łączniku komór zbiornika. Ten łącznik jest także pewnym problemem gdy naprawa jest gdzieś w drodze, w polowych warunkach. Dopiero wojenne podwójne kraniki i trójnik w gaźniku rozwiązały sprawę.)
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Post autor: pawelcen »

Popieram Cię w 100%. Też miałem ten problem.
Zbiornik da się wyjąć po przesunięciu go do przodu.
Typowe dla angielskiego projektowania. :lol:
Pozdrawiam
Paweł
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Post autor: Spiker »

pawelcen pisze: pt 30 maja, 2025 9:37 am Zbiornik da się wyjąć po przesunięciu go do przodu.
Ja tam widzę za mały luz od główki ramy, dużo do przodu ten zbiornik nie pójdzie, kilka, kilkanaście mm najwyżej - to za mało, aby tylne wąsy zbiornika ominęły gumę siodła.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
pawelcen
Posty: 1115
Rejestracja: pt 20 wrz, 2019 1:03 pm

Re: Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Post autor: pawelcen »

Nie pamiętam już jak to było w szczegółach montowane, ale jakoś wlazło.
Chyba wszyscy producenci mieli taki problem, bo w moim Triumphie jest jeszcze gorzej.
Pozdrawiam
Paweł
rybki66
Posty: 159
Rejestracja: wt 25 wrz, 2018 10:45 am

Re: Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Post autor: rybki66 »

Ja montowałem najpierw zbiornik, bez śrub mocujących. Potem założyłem siodło, sworzeń i zabezpieczenie. Na koniec przykręciłem zbiornik śrubami.
Zdejmowanie w odwrotnej kolejności. Zbiornik zabezpieczyłem taśmą, ale przy ostrożnym montażu nie trzeba.
Awatar użytkownika
Spiker
Posty: 3900
Rejestracja: pn 13 lip, 2009 11:11 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Montaż i demontaż zbiornika paliwa 351/501 OSL

Post autor: Spiker »

Zdarzyło się, ze musiałem ostatnio dwa razy w krótkim czasie zdejmować zbiornik paliwa w moim 351 OSL '38 - była więc okazja poćwiczyć procedurę i poesperymentować. Próbowałem zastosować niedawno opisywaną przeze mnie metodę odchylania kierownicy do przodu z demontażem nakrętki sztycy i pokrętki amortyzatora skrętu - która sprawdziła się w 351 OSL WH '37. Ale niestety w nowszym modelu metoda nie poskutkowała.

Poradziłem sobie tym razem inną metodą - wyciąłem z pojemnika po płynie spryskiwacza dwa kawałki płaskiego grubego plastiku. Użyłem tych kawałków jako elementów ślizgowych i ochraniających gumę siodła - co pozwoliło uniknąć obtarć gumy siodła przez tylne "wąsy" zbiornika. Polecam tę metodę. Sprawdza się przynajmniej w przypadku nowych, elastycznych pokryć siodła. Zastrzegam, że jest ryzyko iż stara przedwojenna guma nie wytrzyma jakiegokolwiek ściskania, czy to z ochroną czy tez tym bardziej bez niej.
NSU 351 OSL '38, NSU 351 OSL WH '37, ...
ODPOWIEDZ