Chociaz jeden z 'etezeciarzy' mawial czasem, ze : 'jego licznik - wskazowka dochodzi nawet do 140 km/h', ale raczej nie wierzylismy w takie 'kosmiczne osiagi ETZ-ek 250' pomimo - ze koszt ich zakupu w 'Polmozbycie' / przekraczal 30 - 40 czy 50- krotnie wowczas koszt jezdzacego NSU 251 / 351 [ w latach 80-tych ]..
W kazdym razie - skoro wg dzisiejszych 'inzynierow spod strzechy': wszystkie te 'nowki ETZ-ki 250' [ polroczne wtedy mniej / wiecej ] i ledwo co dotarte / nie przekraczaly nawet tych '94 - 95 km/h' [ bo moj 351 OT - mialby wg tychze 'inzynierow : nie osiagac nawet 100 km/h' ] - to byloby to 'megagrube oszustwo motoryzacyjne' w dziejach tak znanej firmy i raczej dawno juz by wyszlo na jaw...