
Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Czesc, praktycznie to samo [ mniejszy ciezar o 17-20 kg ], stwierdzilem w klasie 350cc przy motocyklach angielskich, na podstawie ksiazki : 'Motocykle Nowoczesne' i np. w porownaniu do naszego Junaka M 10, ktorego opis techniczny podaje : ciezar motocykla gotowego do jazdy 195 kg i przy 'mocy 19 KM' - osiagi na poziomie 120 km/h, tak motocykle angielskie 350 z tego samego okresu - maja ciezar gotowych do jazdy ok. 175kg i przy mocach nawet o 2-3KM mniejszej od Junaka - maja takie same praktycznie osiagi.
Co ciekawe, to kilka z tych motocykli angielskich, powojennych - ma nadal 'niekorzystne' proporcje w silniku: 'srednica / skok tloka' w poblizu 71 x 88mm, a pomimo tego - osiagaja obroty silnika od 5 - do 7 tys.obr./min. i predkosci 118 - 130km/h, przy podobnym zuzyciu paliwa, jak Junak M 10 dlatego - ze sa wlasnie od Junaka lzejsze srednio o 20 kg...
Co ciekawe, to kilka z tych motocykli angielskich, powojennych - ma nadal 'niekorzystne' proporcje w silniku: 'srednica / skok tloka' w poblizu 71 x 88mm, a pomimo tego - osiagaja obroty silnika od 5 - do 7 tys.obr./min. i predkosci 118 - 130km/h, przy podobnym zuzyciu paliwa, jak Junak M 10 dlatego - ze sa wlasnie od Junaka lzejsze srednio o 20 kg...
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Ta roznica ciezaru miedzy Junakiem a wiekszoscia angielskich 350 tek wynikala z tego ze Junak mial tylne zawieszenie teleskopowe a one tego w latach 50 tych nie mialy.
Cala reszta to sciema, ani Junak nie mial 19KM i nie jezdzil 120 km/godz, ani te angielskie 350 tyle czy wiecej nie osiagaly. Kazdy anglik przed testami byl spejalnie pzygotowywany przez producenta by wypasc jak najlepiej, zwykle pojazdy z linii byly znacznie gorsze.
Cala reszta to sciema, ani Junak nie mial 19KM i nie jezdzil 120 km/godz, ani te angielskie 350 tyle czy wiecej nie osiagaly. Kazdy anglik przed testami byl spejalnie pzygotowywany przez producenta by wypasc jak najlepiej, zwykle pojazdy z linii byly znacznie gorsze.
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
No wiadomo, ze chcieli jak najlepiej wypasc w testach - dlatego pewnie naszego Junaka tez wzieli 'najlepszego' w celach marketingowych i mogl miec nawet i te 21-23 KM, ale najslabsze z 'tasmy' mialy po 14 / 15 KM - to podali 'srednia moc 19 KM' i zamiescili ja w instrukcji [ marketing dzialal ], zeby 'klient lyknal jak pelikan'...:
- Załączniki
Ostatnio zmieniony sob 05 gru, 2020 12:34 pm przez enesiak, łącznie zmieniany 1 raz.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
dalsze dane Panther :
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
I ostatnia Velocette 350, dosc 'slabe' proporcje: srednica x skok tloka, a pomimo tego - silnik osiaga 7 tys. obr./min. i moc az 27 KM..:
- Załączniki
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Junak, Panther i R.E. - te trzy 350 tki zaliczylbym do kategorii osiolkow, na ktorych wycisnac ponad 100 km/godz mozna lezac na baku z wiatrem w plecy i jadac po lekkim spadku. Velocette Viper to jedyny motocykl w tym towarzystwie ktorego moc silnika powyzej 20 KM dawala mu mozliwosc jazdy powyzej 130 km/godz max w rzeczywistosci. A to dzieki zastosowaniu nowoczesniejszej komory spalania i nowoczesniejszejszego tloka wykorzystujacego wyzsze sprezanie i "squish area" wymyslona i zastosowana po raz pierwszy w Nortonie Manx w latach 50 tych przez polskiego inz Leo Kuzmickiego. Ten polski inzynier nie tylko opracowal glowice DOHC dla Manxa, ale podwyzszyl ich moc o ok 30% i umozliwil im dalsze sciganie sie z 4 cylindrowkami Gilera i Honda.
Jeszcze zeby urozmaicic czytajacycm a specjalnie tobie "enesiak" krotka wizyta w warsztacie fabrycznego teamu wyscigowego fmy Norton gdzie pokazano skladanie gory silnika Manx gardengate, szefa teamu Joe Craig ( znanego z trudnego charakteru wiec latwo go rozpoznasz ), prace nad hamulcami Manxa i stojacego na starcie wyscigu AJS Porcupine ( jez ).
https://www.youtube.com/watch?v=hU9uS2d9Gp0
Jeszcze zeby urozmaicic czytajacycm a specjalnie tobie "enesiak" krotka wizyta w warsztacie fabrycznego teamu wyscigowego fmy Norton gdzie pokazano skladanie gory silnika Manx gardengate, szefa teamu Joe Craig ( znanego z trudnego charakteru wiec latwo go rozpoznasz ), prace nad hamulcami Manxa i stojacego na starcie wyscigu AJS Porcupine ( jez ).
https://www.youtube.com/watch?v=hU9uS2d9Gp0
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Cześć.
O tym Kuzmickim nie słyszałem więc dzięki za informacje.
Wspominałeś o prof. Niewiarowskim z Politechniki Poznańskiej; też znam dwutomową książkę "Silniki spalinowe", z której się uczyłem.
Co do tych 350 to masz rację. Mój Triumph z 18KM pojechał 100 km/h. Według założeń holenderskiej armii miał jeździć 110 km/h, ale nie przeszedł testów odbiorczych. Pierwsze egzemplarze rozwijały maksymalnie 103 km/h, a po poprawkach 107,1 km/h. I ta 0,1 chyba przesądziła o przyjęciu ich na stan armii.
Nie wiem jak jeździły te późniejsze "Twenty One", które miały mieć moc 28 KM. Moja 350 z 18 KM to taki znacznie lżejszy Junak, który szybciej wkręca się na obroty i silnik pracuje ładniej. A Triumphy single Tiger 80 miały przed wojną moc 20 KM.
Junaka tuningował mój promotor pracy dyplomowej dr. inż. Wł. Hennig jako swoją pracę doktorską. Pomimo wsparcia zakładu produkującego silniki S03 i sporego "wsadu dewizowego" nie udało się uzyskać zakładanej mocy 30 KM. Silnik był nietrwały i rozlatywał się na hamowni. Założony był gaźnik AMAL TT ( gaźnik ten wymieniłem z kolegą, który miał BSA GoldStar na iskrownik Lucas), kuty tłok Mahle, jakieś markowe łożyska, większe zawory ze stali chromowej a silnik i tak był oporny. Chyba dział sportu podwyższał moc w wersji rajdowej do bezpiecznych 22-23 KM o ile pamiętam.
Pozdrawiam
Paweł
O tym Kuzmickim nie słyszałem więc dzięki za informacje.
Wspominałeś o prof. Niewiarowskim z Politechniki Poznańskiej; też znam dwutomową książkę "Silniki spalinowe", z której się uczyłem.
Co do tych 350 to masz rację. Mój Triumph z 18KM pojechał 100 km/h. Według założeń holenderskiej armii miał jeździć 110 km/h, ale nie przeszedł testów odbiorczych. Pierwsze egzemplarze rozwijały maksymalnie 103 km/h, a po poprawkach 107,1 km/h. I ta 0,1 chyba przesądziła o przyjęciu ich na stan armii.
Nie wiem jak jeździły te późniejsze "Twenty One", które miały mieć moc 28 KM. Moja 350 z 18 KM to taki znacznie lżejszy Junak, który szybciej wkręca się na obroty i silnik pracuje ładniej. A Triumphy single Tiger 80 miały przed wojną moc 20 KM.
Junaka tuningował mój promotor pracy dyplomowej dr. inż. Wł. Hennig jako swoją pracę doktorską. Pomimo wsparcia zakładu produkującego silniki S03 i sporego "wsadu dewizowego" nie udało się uzyskać zakładanej mocy 30 KM. Silnik był nietrwały i rozlatywał się na hamowni. Założony był gaźnik AMAL TT ( gaźnik ten wymieniłem z kolegą, który miał BSA GoldStar na iskrownik Lucas), kuty tłok Mahle, jakieś markowe łożyska, większe zawory ze stali chromowej a silnik i tak był oporny. Chyba dział sportu podwyższał moc w wersji rajdowej do bezpiecznych 22-23 KM o ile pamiętam.
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Czesc, a moze - jakbys sie 'odwazyl' przyspieszyc zaplon 'na sluch - wyczucie', to jezdzilby szybciej niz w instrukcji..?
Jakos do wiosny lub moze nawet niedlugo postaram sie zlozyc i uruchomic mojego '251 - 351 hybrydowego', to sprawdze wg 'nowych norm - GPS', bo nie chce mi sie wierzyc, ze 'wszystkie szybkosciomierze przeklamywaly' w latach 50/80-tych, a benzyny byly przeciez wtedy 'gorsze, ale lepsze' do starych sprzetow...
Jezeli faktycznie dzisiejsze paliwa 95 Okt. - sa mniej kaloryczne nawet o 20-25% od tych sprzed 40 lat, to moze dlatego dzisiejsze GPS - pokazuja tak mizerne osiagi ? Nie chce mi sie wierzyc takze, zeby 'wszystkie firmy motoryzacyjne oszukiwaly klientow osiagami' produkowanych pojazdow od lat 30 - do 70-tych...
Calkiem mozliwe na tej '95-tce', ze Twoj silnik zamiast rozwijac 18 KM - ma tylko 12/14KM, to wtedy faktycznie moglby osiagac ledwo 100/105 km/h...
O seryjnych Junakach tez pisali w latach 90-tych w 'Swiecie Motocykli', ze : 'niektore silniki byly tak tandetnie - niechlujnie wykonane, ze ledwo rozwijaly moc 14/15KM'...
I to na 'tamtych paliwach 72-78 Okt.' - to jaka 'moc' by rozwijaly na dzisiejszej '95 Okt', chyba z 9 - 10 KM 'gdzies tak okolo'...
Pozdrawiam.
Jakos do wiosny lub moze nawet niedlugo postaram sie zlozyc i uruchomic mojego '251 - 351 hybrydowego', to sprawdze wg 'nowych norm - GPS', bo nie chce mi sie wierzyc, ze 'wszystkie szybkosciomierze przeklamywaly' w latach 50/80-tych, a benzyny byly przeciez wtedy 'gorsze, ale lepsze' do starych sprzetow...
Jezeli faktycznie dzisiejsze paliwa 95 Okt. - sa mniej kaloryczne nawet o 20-25% od tych sprzed 40 lat, to moze dlatego dzisiejsze GPS - pokazuja tak mizerne osiagi ? Nie chce mi sie wierzyc takze, zeby 'wszystkie firmy motoryzacyjne oszukiwaly klientow osiagami' produkowanych pojazdow od lat 30 - do 70-tych...
Calkiem mozliwe na tej '95-tce', ze Twoj silnik zamiast rozwijac 18 KM - ma tylko 12/14KM, to wtedy faktycznie moglby osiagac ledwo 100/105 km/h...
O seryjnych Junakach tez pisali w latach 90-tych w 'Swiecie Motocykli', ze : 'niektore silniki byly tak tandetnie - niechlujnie wykonane, ze ledwo rozwijaly moc 14/15KM'...
I to na 'tamtych paliwach 72-78 Okt.' - to jaka 'moc' by rozwijaly na dzisiejszej '95 Okt', chyba z 9 - 10 KM 'gdzies tak okolo'...
Pozdrawiam.
201, 251, 601 S, OS, OSL i inne...
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Ogladaliscie film?
Metody pracy, ktorych uzywalismy z kolegami w latach 70 tych.
A film z 48 r.
Z tymi obliczeniami mocy - przede wszystkim w tych czasach zupelnie inaczej obliczano moc max silnikow niz obecnie np na hamowniach inercyjnych. Obecnie zdejmuje sie moment z tylnego kola i program przelicza to na moc, wowczas mierzylo sie sama moc silnikow na hamowniach hydraulicznych tak jak robiono to w dziale eksperymentalnym BSA. Ta moc silnikow byla podawana przez producenta i zwykle zawyzana, to samo z szybkosciami i przyspieszeniami mierzonymi przez owczesne periodyki motocyklowe, gdzie dobry obiad z alkoholem zaserwowany przez dzial marketingu producenta zapewnial lepsze niz spodziewane spojrzenie dziennikarza na motocykl w czasie testow. Tak ze 17 KM Junaka z tamtych czasow = 10 - 14 KM na tylnym kole w zaleznosci jak wszystko sie udalo wyprodukowac i zlozyc.
Szybkosciomierze z tamtych czasow sa rowniez dosc nieprecyzyjne, jesli wziasc pod uwage ze wiekszosc z nich dziala na zasadzie magnesu napedzajacego dysk ze wskazowka hamowana przez sprezyne - jakis poslizg musial wystepowac i zwykle taki przyrzad byl wyskalowany by dawac rzeczywisty odczyt tylko przy pewnych predkosciach, np 80 km/godz a cala reszta byla przyblizeniem. Do tego w instrumentach magnetycznych Smith oska na ktorej ten zespol pracowal nie byla mocowana w zadnych lozyskach slizgowych, tylko po prostu w otworach w podstawie wykonanych z miekkiego stopu cynku, czyli calosc miala jakosc radzieckiego budzika z czasow szczesliwie mininych i w oczach sie zuzywala. Dzisiejsze chinski czy indyjskie kopie maja wieksza trwalosc od oryginalow.
Jesli juz wrocic do tematu watku to w latach 30 tych i pozniej piecdzsiesiatych 3 fmy angielskie produkowaly rzeczywiscie szybkie motocykle jednocylindrowe, tzn szybkie na tle calej reszty:
- Norton ze swoim modelem cywilnym International, i w wersji wyscigowej zwanym Manx
- BSA z modelem GoldStar uzywanym zarowno w rajdach jak w wyscigach, ktory w polowie lat 50 tych osiagnal szczyt rozwoju konstrukcyjnego w wersji DBD34,
- Velocette, zaangazowana w wyscigi przed i po wojnie tyle ze przed wojna budujaca silniki OHC, a po wojnie OHV, ktorej model Venom do dzis dzierzy rekord w jezdzie 24 godz z szybkoscia ponad 160 km/godz. a Viper z silnikiem 350 tez byl blisko rekordu dla 350 tek.
Wszystkie te motocykle osiagaly ponad 40 KM z 500 ccm silnika i w wersjach wyscigowych mogly z bieda osiagnac 200 km/godz co dawalo im mozliwosc scigania sie z wloskimi i japonskimi wielocylindrowymi motocyklami ktore bily swoja lekkoscia i zdolnoscia prowadzenia sie w zakretach. Do czasu oczywiscie, bo w koncu lat 50 tych nie mialy juz czego na wyscigach szukac.
Oczywiscie te motocykle w wersjach wyscigowych nie nadawaly sie do normalnej jazdy ( co np taki GoldStar mial napisane w instrukcji obslugi ) i do normalnego uzytkowania musialy byc zarowno odprezone jak miec zmienione przelozenia. Wowczas moc spadala do jakichs 35 KM a szybkosc max do 160 km/godz ( 100 mph ) lub troszke ponad to co i tak bylo swietnym wynikiem dla jednocylindrowki 500 ccm pojemnosci w tych czasach.
Mam na kompie wspomnienia p. Rolanda Pike, ktory pracowal nad podwyzszeniem mocy GoldStar 350 i 500, moze powolutku przetlumacze rozdzial mowiacy o pracy nad tymi silnikami i pokazujacy z czym borykali sie owczesni inzynierowie aby zkonstruowac szybki a zarazem niezawodny motocykl sportowy.
Inz Leo Kuzmicki, ktory w latach 50 tych pracowal dla Nortona to nietuzinkowa postac, jeden z cichych i calkowicie w Polsce nieznanych bohaterow czasow nowozytnych, asystent na Politechnice Lwowskiej w katedrze silnikow ktory potrafil z grupa kolegow przejsc z lagru za Uralem do Indii, by stamtad przeplynac do Anglii i zostac mechanikiem samolotowym w jednej z jednosctek RAF walczacej z Niemcami, potem pomogl fmie Norton utrzymac supremacje w wyscigach w latach 50 tych. Po rozstaniu z Nortonem byl tworca silnika wyscigowki Vanwall ( 4 silniki Manxa zlozone razem dajace 200KM lekkiemu samochodowi ), a pod koniec kariery zawodowej pracujac dla fmy Roots byl jednym z tworcow silnika Hillmann Imp - samochodu ktory jeszcze pamietam z lat 70 tych
Metody pracy, ktorych uzywalismy z kolegami w latach 70 tych.
A film z 48 r.
Z tymi obliczeniami mocy - przede wszystkim w tych czasach zupelnie inaczej obliczano moc max silnikow niz obecnie np na hamowniach inercyjnych. Obecnie zdejmuje sie moment z tylnego kola i program przelicza to na moc, wowczas mierzylo sie sama moc silnikow na hamowniach hydraulicznych tak jak robiono to w dziale eksperymentalnym BSA. Ta moc silnikow byla podawana przez producenta i zwykle zawyzana, to samo z szybkosciami i przyspieszeniami mierzonymi przez owczesne periodyki motocyklowe, gdzie dobry obiad z alkoholem zaserwowany przez dzial marketingu producenta zapewnial lepsze niz spodziewane spojrzenie dziennikarza na motocykl w czasie testow. Tak ze 17 KM Junaka z tamtych czasow = 10 - 14 KM na tylnym kole w zaleznosci jak wszystko sie udalo wyprodukowac i zlozyc.
Szybkosciomierze z tamtych czasow sa rowniez dosc nieprecyzyjne, jesli wziasc pod uwage ze wiekszosc z nich dziala na zasadzie magnesu napedzajacego dysk ze wskazowka hamowana przez sprezyne - jakis poslizg musial wystepowac i zwykle taki przyrzad byl wyskalowany by dawac rzeczywisty odczyt tylko przy pewnych predkosciach, np 80 km/godz a cala reszta byla przyblizeniem. Do tego w instrumentach magnetycznych Smith oska na ktorej ten zespol pracowal nie byla mocowana w zadnych lozyskach slizgowych, tylko po prostu w otworach w podstawie wykonanych z miekkiego stopu cynku, czyli calosc miala jakosc radzieckiego budzika z czasow szczesliwie mininych i w oczach sie zuzywala. Dzisiejsze chinski czy indyjskie kopie maja wieksza trwalosc od oryginalow.
Jesli juz wrocic do tematu watku to w latach 30 tych i pozniej piecdzsiesiatych 3 fmy angielskie produkowaly rzeczywiscie szybkie motocykle jednocylindrowe, tzn szybkie na tle calej reszty:
- Norton ze swoim modelem cywilnym International, i w wersji wyscigowej zwanym Manx
- BSA z modelem GoldStar uzywanym zarowno w rajdach jak w wyscigach, ktory w polowie lat 50 tych osiagnal szczyt rozwoju konstrukcyjnego w wersji DBD34,
- Velocette, zaangazowana w wyscigi przed i po wojnie tyle ze przed wojna budujaca silniki OHC, a po wojnie OHV, ktorej model Venom do dzis dzierzy rekord w jezdzie 24 godz z szybkoscia ponad 160 km/godz. a Viper z silnikiem 350 tez byl blisko rekordu dla 350 tek.
Wszystkie te motocykle osiagaly ponad 40 KM z 500 ccm silnika i w wersjach wyscigowych mogly z bieda osiagnac 200 km/godz co dawalo im mozliwosc scigania sie z wloskimi i japonskimi wielocylindrowymi motocyklami ktore bily swoja lekkoscia i zdolnoscia prowadzenia sie w zakretach. Do czasu oczywiscie, bo w koncu lat 50 tych nie mialy juz czego na wyscigach szukac.
Oczywiscie te motocykle w wersjach wyscigowych nie nadawaly sie do normalnej jazdy ( co np taki GoldStar mial napisane w instrukcji obslugi ) i do normalnego uzytkowania musialy byc zarowno odprezone jak miec zmienione przelozenia. Wowczas moc spadala do jakichs 35 KM a szybkosc max do 160 km/godz ( 100 mph ) lub troszke ponad to co i tak bylo swietnym wynikiem dla jednocylindrowki 500 ccm pojemnosci w tych czasach.
Mam na kompie wspomnienia p. Rolanda Pike, ktory pracowal nad podwyzszeniem mocy GoldStar 350 i 500, moze powolutku przetlumacze rozdzial mowiacy o pracy nad tymi silnikami i pokazujacy z czym borykali sie owczesni inzynierowie aby zkonstruowac szybki a zarazem niezawodny motocykl sportowy.
Inz Leo Kuzmicki, ktory w latach 50 tych pracowal dla Nortona to nietuzinkowa postac, jeden z cichych i calkowicie w Polsce nieznanych bohaterow czasow nowozytnych, asystent na Politechnice Lwowskiej w katedrze silnikow ktory potrafil z grupa kolegow przejsc z lagru za Uralem do Indii, by stamtad przeplynac do Anglii i zostac mechanikiem samolotowym w jednej z jednosctek RAF walczacej z Niemcami, potem pomogl fmie Norton utrzymac supremacje w wyscigach w latach 50 tych. Po rozstaniu z Nortonem byl tworca silnika wyscigowki Vanwall ( 4 silniki Manxa zlozone razem dajace 200KM lekkiemu samochodowi ), a pod koniec kariery zawodowej pracujac dla fmy Roots byl jednym z tworcow silnika Hillmann Imp - samochodu ktory jeszcze pamietam z lat 70 tych
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Enesiak, właśnie zrobiłem to o czym piszesz.
Mam teraz zamiast 24 stopni 32 wyprzedzenia. Testy może w tym roku jak pogoda trochę się polepszy.
Motocykl miał też całkowite przełożenia krótsze niż w cywilnej wersji. U mnie zębatka zdawcza ze skrzyni biegów ma zwiększoną liczbę zębów o 1.
Przekłamywanie prędkości przez prędkościomierze do dzisiaj jest strategią marketingową. W Porsche 968 '92 licznik pokazywał 270 km/h, a według GPS było 250 km/h.
Ale kierowca był zadowolony i o to chodziło.
Pytanie do Adama: czy do takiego Triumpha z 1965 dolewać czteroetylku ołowiu lub innych dodatków? Może jakość zaworów i gniazd jest wystarczająca do benzyn bezołowiowych. Właściwie to powinienem napisać paliw, a nie benzyn. To co się kupuje, to już nawet nie śmierdzi benzyną, prędzej jakimś rozpuszczalnikiem.
Pozdr.
Paweł
Mam teraz zamiast 24 stopni 32 wyprzedzenia. Testy może w tym roku jak pogoda trochę się polepszy.
Te podane prędkości poniżej normy były mierzone przy testowaniu motocykli przed ich odbiorem w Holandii.Zmierzyłem dzisiaj kąt wyprzedzenia po powiększeniu fasolek regulacyjnych odśrodkowego przyśpieszacza zapłonu. Wyszło 16 stopni na płytce, czyli 32 stopnie na wale korbowym.
Motocykl miał też całkowite przełożenia krótsze niż w cywilnej wersji. U mnie zębatka zdawcza ze skrzyni biegów ma zwiększoną liczbę zębów o 1.
Przekłamywanie prędkości przez prędkościomierze do dzisiaj jest strategią marketingową. W Porsche 968 '92 licznik pokazywał 270 km/h, a według GPS było 250 km/h.
Pytanie do Adama: czy do takiego Triumpha z 1965 dolewać czteroetylku ołowiu lub innych dodatków? Może jakość zaworów i gniazd jest wystarczająca do benzyn bezołowiowych. Właściwie to powinienem napisać paliw, a nie benzyn. To co się kupuje, to już nawet nie śmierdzi benzyną, prędzej jakimś rozpuszczalnikiem.
Pozdr.
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
Re: Porownanie ciezaru i osiagow klasy 500cc OHV.
Nie, nie musisz nic dolewac, gniazda sa wystarczajaco twarde.