W dniach 6-8 września w Ośrodku Don Bosco w Lutomiersku odbył się zlot motocykli z okazji zakończenia sezonu klubu motocyklowego "No 1 Club".
Wpisowe to 150 zł, za które każdy otrzymywał powitalne piwo, znaczek klubowy, nalepkę i możliwość postawienia namiotu. Dodatkowe koszty to nocleg w domkach, koszulka zlotowa, kubek klubowy. Koszulki z poprzednich edycji zlotów były w atrakcyjnych cenach po 10 zł.
W piątek zagrały wieczorem dwa zespoły, z których jeden grał covery Maanamu, a drugi to młode dziewczyny grające ostry rock. Oczywiście cały czas kuchnia wydawała jedzenia zimne i gorące. Obok stał wodopój z piwem i samochód z lodami i hamburgerami. Sobota była dniem wyjazdu całą ekipą ( Ci co byli w stanie) do miejscowości Boczki Stare koło Szadku. Mieści się tu muzeum Jacka Kopczyńskiego, który prowadzi je z synami. Muzeum to właściwie olbrzymia kolekcja motocykli, samochodów osobowych i ciężarowych oraz sprzętu wojennego ze słynnym czołgiem Walentine i dwoma TKS-ami na czele. Są również dwa samoloty: jeden to smoróba, a drugi to AN-2 ze złożonymi skrzydłami. Przejazd w obie strony to 62 km. Do wieczora był czas wolny. Czyli znowu jedzenie, picie, a wieczorem zagrały trzy zespoły. Ale najpierw było wręczenie nagród m.in. za najdłuższy dojazd, dla najmłodszego i najstarszego uczestnika, za najładniejszy motocykl i za najstarszy. Okraszone było to ciastem domowym, które napiekły panie z Koła Gospodyń Wiejskich. Zespół pierwszy to wspomniane dziewczyny, drugi to punkowa kapela OKUPACJA '81, a kolejny bluesowy Danny Boy Experience. Koncerty skończyły się o 2 nad ranem. Tańce trwały cały czas, choć niektórym muzyka w tańcu nie przeszkadzała. W międzyczasie dwie dziewczyny pokazywały swoje wdzięki lub jak niektórzy mówili plastykowe wdzięki.
Zarejestrowało się 170 osób na samochodach i motocyklach. Motocykle to całe stado H-D, trzy Hondy Deville, ok. cztery BMW (w tym moje R100R), śliczny Norton 750 Commando, Villers i ...NSU 301T z 1929. Ten ostatni motocykl został najstarszym na zlocie, a jego właściciel Filip z Sieradza najmłodszym uczestnikiem. I to pełnoprawnym (pozwolenie sportowe PZM), ponieważ jeździł nim w konkurencjach zręcznościowych i pomimo nieskończonych 14 lat bezbłędnie panował nad tą maszyną. Sekundował mu tata, na Villersie.
W niedzielę, jak już towarzystwo się rozjechało nastał pracowity okres dla członków klubu przy demontażu infrastruktury.
Zakończenie sezonu w No 1 Club
Zakończenie sezonu w No 1 Club
Pozdrawiam
Paweł
Paweł