|
|
Jednak w sobotę od rana interesujących motocykli zaczęło przybywać, na popołudniowym liczeniu sokołów stawiło się ich prawie 20 szt.
![]() |
![]() |
Właściciele pojazdów NSU stanowili drugą co do liczebności grupę, więc padła propozycja wspólnego zdjęcia …
|
![]() |
Szkoda jedynie, że na popołudniowy przejazd wg. itinerera drogami Mazowsza zdecydowało się niewielu uczestników zlotu.
|
|
Niedziela to już pakowanie maneli, tankowanie i w drogę. Liczniki naszych motocykli po powrocie do domu pokazały trochę ponad 400 km. Dewiza jednego z naszych przyjaciół: „to ma być zabawa – żadne wyścigi” pozwala zazwyczaj bezawaryjnie i bezstresowo pokonywać na kołach takie przebiegi, co i tym razem się potwierdziło.
Pozdrowienia
Tomek
Tegoroczny, 10-ty zlot motocykli Sokół i pojazdów zabytkowych odbył się w dniach 20-22 lipca w Czersku k. Góry Kalwarii. Kolejny Czersk był dla mnie tym razem wielką niewiadomą. Po pierwsze – plany organizatorów zakładały powrót po latach na teren zamku książąt mazowieckich, po wtóre – czteroletnia przerwa oraz duża absencja (żeby nie powiedzieć bojkot…) sokolarzy na poprzednim zlocie marnie wróżyły tej imprezie. Piątkowy wieczór potwierdził moje najgorsze obawy. Sokołów doliczyłem się 3 szt, same sześćsetki. Nie udało się także załatwić terenu zamku dla organizacji imprezy, na co osobiście bardzo liczyłem. Pozytywnym zaskoczeniem dla mnie była obecność „rolls-royce`a wśród motocykli” – Brough Superior SS80 a także unikatowego CWS M55, prezentowanego kilka lat temu w Puławach. 







